Dama Trefl Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 Dzisiaj śniło mi się,że na moim rynku były jakieś ezo targi, wróże, wróżki, jasnowidze, szamani. Widziałam to i chyba skorzystałam z jakiejś usługi na początek i potem poszłam swoją drogą. Gdzieś w międzyczasie weszłam na cmentarz,nie pamiętam ile tam byłam i po co. Droga była długa szłam w dzień i w noc, dotarłam do willi całkiem wyczerpana, zapukałam i otworzono mi, weszłam wszycy w tym domu byli dla mnie mili wskazali pokój kolegi, poszłam tam. Miałam szpadlę przy sobie chyba za pazuchą, otworzyłam drzwi i nikogo tam nie było. Podeszłam do okna, otworzyłam je i spojrzałam w niebo było ciemno i widać było gwiazdy poprostu bajecznie. Po chwili obok mnie pojawił się ten kolega i ktoś jeszcze jakaś koleżanka. W tym momencie spojrzałam w dół i tak jacyś ludzie chodzili, materializowali się zmarli - oni chyba tego nie widzieli,a jeśli nawet to to zrobiło wrażenie na tej drugiej dziewczynie (to chyba była dziewczyna). Patrzyłam tam na dół prze chwile i po chwili on i ta druga osoba wylecieli przez okno. Leżeli tak tam na dole,a ja wiedziałam,że żyją,a to było tylko po to bym sobie poszła popatrzyłam na tego kolegę prze chwilę,jak tak leży i nie wiedziałam jego miny. Więc zrobiłam znak szpadelką i poszłam, coś odpowiedziałam do jego rodziców. W drodze powrotnej było już jaśniej i zatrzymałąm się u kobiety,która sprzedawała talie kart anielskich i miała mnóstwo książek. Usiadłam,bo chciałam coś od niej jakiejś wróżby czy coś. Pogadałyśmy chwile w penym momencie ona odwróciła sie,a a miałam możliwość kradzieży talii która mi się podobała,ale nie zrobiłam tego.Poukładałam te pudełka na swoim miejscu, kiedy to zauważyła powiedziała,że mogę wziąć książkę do kart klasycznych, uśmiechnęłam się i powiedziałam,ze wieki minęły odkąd je ostatni raz stawiałam,teraz posługuję się tarotem. A ona na to "to nic" i pokazała mi z tyłu jakby numerologię i czytała jaka jestem. Obok była książka,która bardziej mnie ineresowała książka o tarocie,ale ona powiedziała,że mogę wziąć tamtą, zobaczyłam jeszcze książkę "ćwiczymy postrzeganie pozazmysłowe" przejrzałam ją,ale też nic nie powiedziała. Rozmawiałyśmy jeszcze przez jakiś czas, nie wiem o czym,a ona powiedziała,że pomoże mi starsza szamanka. Podesżła do niej i mówiła w obcym dla mnie języku, powiedziała o moim problemie,a ja dodawałam od siebie,a ona tłumaczyła i powiedziałam,że nie mam pieniędzy na ten rytuał,a ta powiedziała "nic nie szkodzi, siła jest taka,że my się będziemy modlić" powiedziałam,że wokół mnie jest 3 chłopców i żeby ten najlepszy zdobył moje serce, uśmiechnęła się tylko i zaczęła odprawiać swój rytuał, tańczyć, śpiwać, płatki róż na mnie leciały,robiło tak kilka kobiet. kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę szamankę to była ona starszą kobietą, taka "babcia",ale jak zaczela tańczyć i modlić się to stała się ona młodsza,a te kobiety przy niej pojawiły się znikąd.
Gość winteer Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 (edytowane) Dzisiaj śniło mi się,że na moim rynku były jakieś ezo targi, wróże, wróżki, jasnowidze, szamani. Widziałam to i chyba skorzystałam z jakiejś usługi na początek i potem poszłam swoją drogą. Targi w Twoim śnie to raczej Twoje subiektywne odczucia, a skoro skorzystałaś z usług wróżek - to najwidoczniej potrzebujesz porady, wskazówki w jakiejś sprawie Gdzieś w międzyczasie weszłam na cmentarz, nie pamiętam ile tam byłam i po co. Droga była długa szłam w dzień i w noc, dotarłam do willi całkiem wyczerpana, zapukałam i otworzono mi, weszłam wszycy w tym domu byli dla mnie mili wskazali pokój kolegi, poszłam tam. Cmentarz to miejce gdzie się odwiedza zmarłych, ale tez miejce w którym nikt się nie śpieszy, jest spokojnie i cicho - może potrzebujesz takiej chwili dla siebie aby coś sobie przemyśleć lub poprostu odzyskać równowagę. Dzień i noc to zmienne koleje losu, które Cię nieco wyczerpią, będziesz się zmagac z przeciwnościami... szukasz oparcia lub poprosisz o pomoc, króra będzie Ci udzielona (zapukałaś i otworzono Ci dzrzwi) - kolega wskazuje na kogoś znajomego lub to będą Ty sama znajdziesz męskie cechy u siebie aby sobie poradzić Miałam szpadlę przy sobie chyba za pazuchą, otworzyłam drzwi i nikogo tam nie było. nie wiem co to jest "szpadlę"... chyba że o szpadel Ci chodzi. Jeśli to drugie to - szukanie czegoś w gląb (lub masz taki zamiar i masz niezbedne narzędzia/możliwości)... zapewne o Twoją podświadomość chodzi Podeszłam do okna, otworzyłam je i spojrzałam w niebo było ciemno i widać było gwiazdy poprostu bajecznie. Uwielbiam sny z gwiazdami - nawet jeśli miałby się nie spełnić - to napewno zadziała jak katalizator... może wskazywać na Twoje skrywane marzenia i nadzieję na ich spełnienie w dość trudnym okresie. Otwieranie okna to szerszy ogląd na świat i rzeczywistość... nowe widoki lub możliwości. Po chwili obok mnie pojawił się ten kolega i ktoś jeszcze jakaś koleżanka. W tym momencie spojrzałam w dół i tak jacyś ludzie chodzili, materializowali się zmarli - oni chyba tego nie widzieli,a jeśli nawet to to zrobiło wrażenie na tej drugiej dziewczynie (to chyba była dziewczyna). Patrzyłam tam na dół prze chwile i po chwili on i ta druga osoba wylecieli przez okno. Leżeli tak tam na dole,a ja wiedziałam,że żyją,a to było tylko po to bym sobie poszła Chłopak i dziewczyna mogą wskazywac na Twój dualizm (męskie i żeńskie cechy Twojej osobowości czyli intuicja i intelekt) - będzie Cię ciągło do zrobienia kroku na przód.. do rozwoju i dokonywania zmian (ludzie na ulicy umierali - konotacje z tarotową kartą Śmierć) popatrzyłam na tego kolegę prze chwilę,jak tak leży i nie wiedziałam jego miny. Więc zrobiłam znak szpadelką i poszłam, coś odpowiedziałam do jego rodziców. Nie wiem o jaki znak może chodzić - nie napisałaś... ale jeśli znak krzyża, to może o błogosławieństwo dla pewnych działań opartych na logice pomimo że nie dokońca wiesz jaki będzie ich wynik (nie widzisz jego twarzy)?... a rodzice kojarzą się z doświadczeniem. W drodze powrotnej było już jaśniej i zatrzymałąm się u kobiety,która sprzedawała talie kart anielskich i miała mnóstwo książek. Usiadłam,bo chciałam coś od niej jakiejś wróżby czy coś. Pogadałyśmy chwile w penym momencie ona odwróciła sie,a a miałam możliwość kradzieży talii która mi się podobała,ale nie zrobiłam tego. Gdy sytuacja się nieco rozjaśni, będziesz działała bardziej intuicyjnie (kobieta) i znów będzies się zastanawiać co dalej, podzukiwanie dalszej drogi, drogowskazu lub poprostu rady (prośba o wróżbę) i zdobycie wiedzy (książki).... i o mało nie zadziałałaś na czyjąś lub własną szkodę (niedoszła kradzież) Poukładałam te pudełka na swoim miejscu, kiedy to zauważyła powiedziała,że mogę wziąć książkę do kart klasycznych, uśmiechnęłam się i powiedziałam,ze wieki minęły odkąd je ostatni raz stawiałam,teraz posługuję się tarotem. A ona na to "to nic" i pokazała mi z tyłu jakby numerologię i czytała jaka jestem. Lubisz jasne i poukładane sytuacje sytuacje.. będzie nawet możliwość do powrotu do dawnego zajęcia, ale nie wiesz czy teraz będziesz w stanie się tym zająć bo przecież Twoje życie poszło w takim a nie innym kierunku - zajmujesz się innymi sprawami niż kiedyś... Co do tej sceny przyszło mi jeszcze na myśl, że to może o byłego faceta chodzić.. a raczej o jego powrót... ale Ty albo już jesteś z kimś innym albo przestałaś już brać go pod uwagę jako potencjalnego parnera Obok była książka,która bardziej mnie ineresowała książka o tarocie,ale ona powiedziała,że mogę wziąć tamtą, zobaczyłam jeszcze książkę "ćwiczymy postrzeganie pozazmysłowe" przejrzałam ją,ale też nic nie powiedziała. To co jest teraz i wiąże sie albo z obecnym zajęciem (ewent. facetem) - nie dokońca jest przez Ciebie poznane i zgłębione, pomimo że bardziej interesujące od tego co było w przeszłości Rozmawiałyśmy jeszcze przez jakiś czas, nie wiem o czym,a ona powiedziała,że pomoże mi starsza szamanka. Podesżła do niej i mówiła w obcym dla mnie języku, powiedziała o moim problemie,a ja dodawałam od siebie,a ona tłumaczyła i powiedziałam,że nie mam pieniędzy na ten rytuał,a ta powiedziała "nic nie szkodzi, siła jest taka,że my się będziemy modlić" powiedziałam,że wokół mnie jest 3 chłopców i żeby ten najlepszy zdobył moje serce, uśmiechnęła się tylko i zaczęła odprawiać swój rytuał, tańczyć, śpiwać, płatki róż na mnie leciały,robiło tak kilka kobiet. aha! a jednak o faceta chodzi... nie ma nic lepszego od magii miłości (we śnie odprawianie rytuałów).. dodatkowo taniec i spiew mogą świadczyć o dobrym nastroju i romantycznym nastawieniu - czyli objawy zakochania się.. trochę to Cię zadziwi, nie będzie to dla Ciebie do kończa zrozumiałe (obcy język)... a grupa kobiet wskazuje na Twoją kobiecość... wiec wiadomo czego użyjesz aby wejść w związek kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę szamankę to była ona starszą kobietą, taka "babcia",ale jak zaczela tańczyć i modlić się to stała się ona młodsza,a te kobiety przy niej pojawiły się znikąd. Odmłodnieć to opdzyskać młodzieńczość, radość życia... może nawet spontaniczność... to Ci doda skrzydeł. Te rozsterki o których pisałam wcześniej - mogą wskazywać że zastanawiasz się nad tym z którym z tych chłopaków się związać... najwyraźniej Twoje serce zadecyduje za Ciebie pomimo logocznego i racjonalnego myślenia. Edytowane 9 Kwietnia 2009 przez winteer
Dama Trefl Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 Odmłodnieć to opdzyskać młodzieńczość, radość życia... może nawet spontaniczność... to Ci doda skrzydeł. Te rozsterki o których pisałam wcześniej - mogą wskazywać że zastanawiasz się nad tym z którym z tych chłopaków się związać... najwyraźniej Twoje serce zadecyduje za Ciebie pomimo logocznego i racjonalnego myślenia. Winteer zgadłaś, zakochałam się,ale nie wiem,czy dobrze wybrałam. Jesteśmy oboje po przejściach... A byłego już nie traktuję na równi, jest dla mnie tylko kumplem - chociaż zastanawiałam się nad tym. Boję się,że źle wybrałam...
Dama Trefl Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 Gdzieś w międzyczasie weszłam na cmentarz, nie pamiętam ile tam byłam i po co. Droga była długa szłam w dzień i w noc, dotarłam do willi całkiem wyczerpana, zapukałam i otworzono mi, weszłam wszycy w tym domu byli dla mnie mili wskazali pokój kolegi, poszłam tam. To byli rodzice mojego byłego,a szpadelką zrobiłam chyba "R" nie pamiętam.
Gość winteer Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 Winteer zgadłaś, zakochałam się,ale nie wiem,czy dobrze wybrałam. Jesteśmy oboje po przejściach... A byłego już nie traktuję na równi, jest dla mnie tylko kumplem - chociaż zastanawiałam się nad tym. Boję się,że źle wybrałam... Napisałam też tak: "Co do tej sceny przyszło mi jeszcze na myśl, że to może o byłego faceta chodzić.. a raczej o jego powrót... ale Ty albo już jesteś z kimś innym albo przestałaś już brać go pod uwagę jako potencjalnego partnera" Skłonna jestem powiedzieć że te książki u wróżki są symbolami tych chłopaków - ta do kart klasycznych to Twój były, ale Ty wolisz tę do tarota. Ufam, że podejmiesz własciwą decyzję tymbardziej ze pisałam też coś o intuicji Powodzenia
Dama Trefl Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 A ja czuję,że namieszam trochę . Bo teraz mi się przypomniało (patrz dzienniczek snów ),że ja tę ksiiążkę z kartami klasycznymi zapomniałam, potem się wróciłam miałam ją i dopiero potem był ten rytuał u szamanki.
Gość winteer Napisano 9 Kwietnia 2009 Napisano 9 Kwietnia 2009 A ja czuję,że namieszam trochę . Bo teraz mi się przypomniało (patrz dzienniczek snów ),że ja tę ksiiążkę z kartami klasycznymi zapomniałam, potem się wróciłam miałam ją i dopiero potem był ten rytuał u szamanki. Chyba niewiele namieszałaś .. więc wg snu zdecydujesz się eks? OKI, nie wnikam, Twój wybór..
Dama Trefl Napisano 9 Kwietnia 2009 Autor Napisano 9 Kwietnia 2009 Według snu nie zdecydowałam się na żadnego,bo miałam wątpliwości i poprosiłam,by ten najlepszy zdobył moje serce i... zdobył. Oby to był ten dobry... Narazie nic z tym uczuciem nie robię,czekam na to co będzie. Ta osoba się domyśla .
Rekomendowane odpowiedzi