Jump to content
Guest truskawka

33 DROGA ŻYCIA - charakterystyka

Recommended Posts

shimmy

ale portale randkowe są swietne jeśli chodzi o podnoszenie samooceny :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira
ale portale randkowe są swietne jeśli chodzi o podnoszenie samooceny :D

 

O tak hehe

 

A swoją drogą to do portali jako takich nie mam nic, ale hamuje mnie możliwość głupich żartów. Czyli ktoś znajduje Twój profil i się bawi a zabawa przednia :/ Do dziś pamiętam jak na informatyce w LO znaleźli profil kolegi... a niestety takich "inteligentów" to ja mam w otoczeniu na pęczki. A w sumie podbudowałabym sobie samoocenę jako motor napędowy na nowy rok :lol: a może i jako bonus jakiś rodzynek by się trafił? Oh, marzenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*

na mnie to nie działą.. ale mam zamiar wystartować z leczeniem w tym roku. Boję się, ale mam nadzieję, że dotrę i wsz. się poukłada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

My też mamy taką nadzieję :i4bananbabluwh8:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Ok... Jak z ambicja u 33 ? :) kolejna sprawa do obgadania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuża :P

 

Jeśli mną kieruje w jakimś działaniu to zniszczę każdą przeszkodę na drodze. Oczywiście nie mam na myśli ludzi :lol:

 

Choć w sumie, im jestem starsza tym mam wrażenie, że słabnie trochę.

Edited by Namanira

Share this post


Link to post
Share on other sites
asiamaks

Napiszcie mi prosze co myslicie o takim podsumowaniu 33 :

To osoby majace uzdolnienia w opiekowaniu sie ludzmi tworczymi i utrwalajace dziela o duzej mocy nergetycznej. Z ich pomoca swiat staje sie poiekniejszy . Same takze moga byc tworcami i artystami. Pelnia funkcje managerow potrafiacych inspirowac, pobudzac i stwarzac warunki dla tworczego rozwoju innych . Liczba ta symbolizuje cudowna moc wiezi.

 

Czy w ktoryms zdaniu mozecie sie utozsamic z tym co jest napisane, odnalesc to w sobie??Dziekuje z gory za wypowiedzi :):serce:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Wypowiem się jedynie w swoim imieniu.

 

Pelnia funkcje managerow potrafiacych inspirowac, pobudzac i stwarzac warunki dla tworczego rozwoju innych .

 

Hmm...mnie często wybierano na lidera grupy, tzn mam na myśli np. zajęcia, ćwiczenia na kursach pozauczelnanych (dopiero studiuję). W nowym otoczeniu nie jestem krzykliwa, na pewno nie czuję się "na siłach" stawać umyślnie na przedzie, ale kiedy trzeba było podać konkretnego lidera praktycznie zawsze padało na mnie, choć często w grupie był ktoś z pozoru bardziej przebojowy, kto w klarowny sposób stawiał się w tej roli.

Swojego czasu dawałam też korepetycje. Ze strony rodziców spotykałam się z opinią, że "wyprałam ich dzieciom mózgi". Tzn dzieciaki same chętnie zaczynały przysiadać nad danym przedmiotem, podchodziły wg rodziców o wiele bardziej entuzjastycznie do nauki. Dwa razy miałam styczność z dziećmi ze zdiagnozowanym ADHD, mimo ostrzeżeń ze strony rodziców z żadnym nie miałam problemów (od koncentracji, skupienia po w ogóle zachowanie). To zabrzmi nieskromnie, ale uważam to za mój osobisty duży sukces :)

 

To osoby majace uzdolnienia w opiekowaniu sie ludzmi tworczymi i utrwalajace dziela o duzej mocy nergetycznej. Z ich pomoca swiat staje sie poiekniejszy . Same takze moga byc tworcami i artystami.

 

Do pierwszej części trudno mi się odnieść, jeśli chodzi o drugą. Liznęłam dość wielu płaszczyzn "twórczości", większość niestety pobieżnie. Wybitną artystką nie jestem, ale nie uważam też abym miała zupełnie "dwie lewe ręce" w tym kierunku.

 

Liczba ta symbolizuje cudowna moc wiezi.

 

Nie wiem czy to miałaś na myśli. Odnoszę wrażenie, że więź ze strony innych wobec mnie jest często silniejsza niż moja wobec nich (ogólnie teraz mówię, nie o przyjaciołach :)). Łatwo wzbudzam zaufanie podobno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*

O tak, ambicja..

zbyt duża. W moim przypadku czasem ciąży

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy

trafnie asniamaks... do mnie ludzie przychodzą po wsparcie i chociazby wczoraj uslyszalam jakie to ja daję wsparcie i przywracam uśmiech na twarzy :)

tylko czasami (przynajmniej w moim przypadku) daję zbyt dużo a zamian nie dostaje nic, i zostaje mi tylko placz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy

no i oczywiście jak najbardziej ambicje :) na drugie mam ambicja :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Dzień dobry. Mam na imię Sandra. Leczę się na chorą ambicję .... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*
Dzień dobry. Mam na imię Sandra. Leczę się na chorą ambicję .... :lol:
A skutecznie chociaz :] hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Nie... ciagle wymagam od siebie wiecej niz potrafie :( ciagle nagaduje sobie w glowie "musisz to tamto" a najgorzej, ze jak cos sie nie udaje :( to moja ambicja krzyczy "co nie dalas rady!" Ona meczy :( kaze brac sie za wiele rzeczy :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*
Nie... ciagle wymagam od siebie wiecej niz potrafie :( ciagle nagaduje sobie w glowie "musisz to tamto" a najgorzej, ze jak cos sie nie udaje :( to moja ambicja krzyczy "co nie dalas rady!" Ona meczy :( kaze brac sie za wiele rzeczy :(

Oj, znam to. U mnie jeszcze dochodzi jeden niemily aspekt, heh :( .. ale zamierzam nad nim popracowac, bo tak sie zyje bardzo zle, prawda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Ja tez mam wielka ambicje. I dume.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Ja nie zrzedze, tylko stwierdzilam fakt :P to moze chcesz pogadac o "33 i predyspozycje wrozbiarskie" tudziez inne ? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Miałam na myśli dziewczyny wyżej, później ktoś wejdzie i powie, że my zrzędy jesteśmy a trzeba dbać o PR :haha:

 

Hmmm, mi olkacool nie wróżbiarstwo w kartach zobaczyła, ale wolę karty i numerki :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Ooo a zdradz co zobaczyla ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Aaaaaaaaaaaaaaaaa...boję się :boje_sie:

 

Kontakty z drugą stroną :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
werona

33 WIBRACJA OSOBISTA

 

Liczba trzydzieści trzy jest zbyt potężna i wysoko postawiona, by w obecnej chwili wielu ludzi potrafiło wykorzystać ją należycie. Gdy trzydzieści trzy pojawia się jako suma nazwiska lub drogi życiowej, daje wielki postęp duchowy. Taki człowiek staje się równy Mahatmie lub Mistrzowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Liczba 33 jest silniejsza od innych wibracji i faktycznie najmniej odgadniona dlatego tu zagaduje jak moge zeby sie coś dowiedziec

Natomiast co do jej wykorzystania liczby 33 potrafia bardzo skutecznie wyciagac ludzi z roznych problemow (jesli chca oczywiscie)

dlatego psycholog pedagog czy inny podobny zawod daje 33 spore pole do popisu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Heh, a moim marzeniem od zawsze bylo zostac artysta,wolnym duchem ;)

Jak chce to z problemow wyciagne, poswiecie dlugie godziny na rozmowe i pomoge jak umiem, czasem nakopie do dupy, ale zeby robic z tego zawod- nieeee :P

 

Piotrze, to jak chcesz, to zadawaj jakies nurtujace pytania ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

A mi w rodzinie bliższej i dalszej zrzędzili trochę, że się zmarnowałam idąc na nauczycielkę czy pedagoga :lol:

 

Ale jakby teraz nie patrzeć specjalność na studiach wybrałam "odstającą od reszty" bo obejmującą przede wszystkim coaching, więc w sumie to doradztwo i psychologia :szok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Agor-ia wydaje mi sie ze masz bardzo ciekawa numerolgie robilas sobie kiedys pelny portret?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Nami robila mi cykle formujace, punkty zwrotne i okresy przejsciowe, czyli taki poczatek pelnego portretu -tzn. tak mi sie wydaje, ze mozna wyciagnac jeszcze z liczb o wiele wiele wiecej ;)

A czemu Ci sie tak wydaje ? :)

Edited by Agor-ia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Olej to co robiłam... :lol: To A było pobieżne a B w punktach zwrotnych szłam na program z lenistwa, ale po ostatnich lekturach jestem skłonna stwierdzić, że lata tam podane były za przeproszeniem, z pośladków wzięte :lol:

 

PS

Ja w końcu, po mobilizacji ze strony kogoś, wzięłam sie porządnie za swój i mi się to nie podoba :P Będę robić jego korektę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Pisałaś kiedyś ze w twojej rodzinie jest kilka liczb mistrzowskich zdaje sie ze i twoj i dziadek i twoja mama jak sie nie mysle takie dziedzictwo powinno zostawic jakis "ślad w twoim portercie numerologicznym

 

Widze ze Namanira zaczyn sie nam rozkrecac z numerologia

 

W/g mnie punkty zwrotne maja scisły zwiazek z latami wiec

wibracja/wiek w ktorym wystapi punkt zwrotny

9-27

8-28

7-29

6-30

5-31

4-32

3-33

2-34

1-35

 

Przebadałem kilka osób i ta kolejność wystepowania punktów zawsze się potwierdzała

Edited by -PIOTR-

Share this post


Link to post
Share on other sites
cynamonowa41

czy dobrze rozumiem, ze mój syn jest 33?

14.09.1990?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

tak, masz racje Piotrze i moja mlodsza siostra rowniez jest 33.

Moze kiedys przysiade i policze swoj portret, tyle ze nie wiem czy sie zorientuje, ze jest w nim cos niezwyklego- jesli bedzie ;) bo nie wiem w sumie, jak taki "slad" moglby wygladac ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Dokładnie o to mi chodziło -PIOTRZE-, lata podawane w programie to pewnie przejściówki pomiędzy PZ a nie same PZ... mój błąd i biję się w pierś :/

 

Dlatego zamknęłam wątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Te punkty zwrotne to bardzo ciekawa sprawa i naprawde bardzo czesto sie sprawdzaja najlepiej sprawdzić to pytając rodzicow co zdarzyło sie ważnego w ich życiu gdy byli w okreslonym wieku

najczesciej sa to narodziny, smierc, zmiana domu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

No właśnie, bo ja kiedyś robiłam taki "test" i te wydarzenia w 90% wypadków wypadały na lata podane w programie, zastanawia mnie więc skąd on to bierze? Choć muszę przyznać, że badana grupa nie była bardzo liczna. Można więc to zrzucić na karby przypadku, chyba że końcówka PZ jest kulminacją?

 

Pościągałam sobie trochę ebooków, będziemy czytać i weryfikować... Nic w życiu nie dzieje się przypadkowo, dostałam swoją "numerologiczną pomocno-mobilizacyjną dłoń" :))

 

PS. Z ciekawości sprawdziłam jednych dziadków (11 i 22), rodzice mają za to 27, sis też 33, a brat normalnie (choć w tym nieszczęsnym programie ma 44 ale nie wiem skąd, bo mi z żadnej strony nie wychodzi :lol: ). Teamt jakiegoś dziedziczenia wydaje się więc ciekawy...

Edited by Namanira

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

No wlasnie mnie dziedziczenie tez ciekawi ;)

Moja mama jest urodzona 13ego a ja mam 13scie w Kluczu Wcielenia i zanim mi nie powiedzialas, to myslalam ze moze przekazala mi te nieszczesna karme pracy :P

Ja bym chciala sprawdzic pradziadkow od strony mamy, bo to wlasnie stamtad idzie to "dziedzictwo", ale nikt nie jest zgodny jesli chodzi o lata urodzenia, a moja prababcia, znajac ja, to mi powie ze ona ma nadal 15scie lat i kazdy ma tyle na ile sie czuje - tyle wlasnie sie dowiem :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Punkt zwrotny to wydarzenia które w jakimś stopniu kształtuj nasze dalsze zycie az do nastepnego punktu zwrotnego w przeciagu ludzkiego zycia wystepuja generalnie 3 punkty zwrotne z tym ze tego trzeciego nie zawsze da rade dożyć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

No właśnie wychodziło by na to, że 4 PZ "rozsiewją" swoje wpływy, ale boom wypada na 3 okresy (przejścia pomiędzy nimi, 1-2, 2-3, 3-4), dobrze rozumiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

O_O

Dla mnie czarna magia to wszystko co mowicie xD

Kurde, zrobilam sobie ten kwadrat numerologiczny 3x3 i nie mam ani jednej silnej strzaly, za to dwie slabosci ;/

Jestem jakas do dupy chyba :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

a ja za kwadrat nigdy sie nie brałam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Agor-ia w punktach zwrotnych chodzi o to ze ma miejsce jakies wydarzenie które odzialywuje na nastepny okres twojego zycia

napisz jaka wibracja jest twoja mama?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Akurat istote punktow zwrotnych rozumiem, po prostu z Waszej dyskusji cos niewiele zrozumialam :D

Moja mama jest 11/29 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy
Liczba 33 jest silniejsza od innych wibracji i faktycznie najmniej odgadniona dlatego tu zagaduje jak moge zeby sie coś dowiedziec

Natomiast co do jej wykorzystania liczby 33 potrafia bardzo skutecznie wyciagac ludzi z roznych problemow (jesli chca oczywiscie)

dlatego psycholog pedagog czy inny podobny zawod daje 33 spore pole do popisu

 

i dlatego tez jestem na studiach psychologicznych :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Agor-ia punkt zwrotny dla twojej mamy powinien mieć miejsce kiedy twoja mama była w wieku 34 lat

jak możesz zapytaj jej czy wtedy wydarzylo się coś ważnego w jej życiu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira
i dlatego tez jestem na studiach psychologicznych :D

 

Ja z wikipedii dowiedziałam się, że na parapsychlogicznych :lol: Ktoś musi być gorszy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Piotrze, w wieku 34 az tak wazne rzeczy nie mialy miejsca, zeby nazwac je punktami zwrotnymi. Jedno mialo miejsce troche wczesniej, gdy miala 32 lata ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira
Ja tam kosmetologia :P akurat do 6 i 33 pasuje :lol:

 

A dla 33 będą zniżki? :>

 

Ja z wikipedii dowiedziałam się, że na parapsychlogicznych Ktoś musi być gorszy :P

Ale niefortunna wypowiedź o_O Chodziło mi o "moją" parapsychologię :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-
Piotrze, w wieku 34 az tak wazne rzeczy nie mialy miejsca, zeby nazwac je punktami zwrotnymi. Jedno mialo miejsce troche wczesniej, gdy miala 32 lata ;)

 

Z tym punktem zwrotnym może być też tak że coś zaczeło się sie wcześniej a gdy twoja mama miała 34 moglo sie to zakończyć lub mogło się zacząć coś zupelnie nowego

chociaż wiem ze czasami zdarzają się przesuniecia tych punktów tak było w przypadku Jana Pawła II najwazniejsze momenty w jego zyciu nie zdajdowaly sie w "typowych punktach zwrotnych" dla jego wibracji ale zawsze były odalone o taki sam okres czasu od tych punktów

 

Nastepny punkt zwrotny dla twojej mamy to wiek 43 lata

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi
A dla 33 będą zniżki? :>

 

Pomyślę nad tym ;) dam znać jak swój biznes rozkręcę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Jesli masz liczby mistrzowskie w imieniu i/lub nazwisku to na pewno wzmacnia to w jakims stopniu Twoja wibracje urodzeniowa :)

Szkoda, ze Twoje obecne nazwisko nie ma mistrzowskiej wibracji, a probowalas kombinacje imie + nazwisko, albo spolgloski/samogloski... W dziale Kurs Numerologii jest jak to sobie to wyliczac - zajrzyj :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ezoteryczna1

Super właśnie mój post zjadło,więc piszę jeszcze raz. Witam wszystkie 33 trójki! mam do was pytanie z urodzenia jestem 33 trójką z imienia też jestem liczbą mistrzoskż tylko 11 z nazwiska ale panieńskiego ,bo teraz inaczej się nazywam byłam 22-co to oznacza jak się ma tyle liczb mistrzoskich? Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję:)

 

 

 

 

 

JAK DRUGI POST SKASOWAĆ BO PRÓBUJE I NIESTETY NIE CHCE SIĘ SKASOWAĆ NIC A NIC

Edited by ezoteryczna1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira

Imię - 22

2. imię - 22

Nazwisko 22

3. imię mnie ratuje - 42 :lol:

 

Ale akurat do tego nie przywiązuję większej wagi, może niesłusznie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ezoteryczna1

Dziękuje Agor-ia,tak czuję chyba te wibrację bo czasem aż mnie rozsadza ale przez to ciężko mi to wszystko poukładać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Ezoteryczna, wszystkie tutaj znamy ten stan :)

Ja niedlugo zmieniam nazwisko- nie, nie biore slubu ;) - i bede wibrowac dodatkowa mistrzowska :)

Szczerze mowiac ucieszylam sie, jak sie zorientowalam. Pomimo tego calego ciezaru. Ale moze ja jakos dziwnie do tego podchodze, nie wiem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Zmieniam na panienskie nazwisko mojej mamy z przyczyn osobistych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

zaczyna męczyć mnie ta wibracja.. Kocham wszystkich i wszystko. Milosc chce dac. Meczy to. Wszystkich kocham i akceptuje... tylko nie siebie :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ezoteryczna1

Ja uważam że być: liczbą mistrzoską: i mieć do tego wibracje z imion lub z nazwiska -nie jest fajną rzeczą,czy tylko mnie się zdaje że poprzez takie wibracje życie jest nieco skomplikowane tzn że same jesteśmy pogubione i nam się zdarza więcej tych przykrych rzeczy,niż dobrych??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

A ja swojej wibracji bym nie zamienila za nic. Spotykaja mnie przykre rzeczy, ale pomimo to nie mam jej dosc. Nie tylko przysparza mi problemow, ale rowniez sporo mi dala. A czuje, ze moge miec z niej jeszcze wiecej.

I tez mam problemy z samoakceptacja, niestety :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Możliwe, że tylko ja mam takie przykre doświadczenia :)

jedyne co mnie drażni to ciągłe słuchanie "jesteś dobrym materiałem na: żone, matkę, kochankę, przyjaciółkę" i nie wiadomo co jeszcze.. uff

Gadają a nic z tego dalej nie wynika :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy

kochane 33: czy Wy też zostawiacie wszystko na ostatnią chwile? bo kurde nie mogę się zebrać żeby napisac pracę zaliczeniową ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Tak, jest to nasza cecha ;) Trójeczki zostawiają wszystko na ostatnią chwilę, biegną powoli :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Shimmy, tak :D powinnam zaczac juz klecic mature ustna.. i jakos nie moge.

Ale tak samo mam w sprawach zyciowych - dopiero jak mi wszystko RYPNIE z wielkim hukiem to sie zabieram do "zbierania gruzow" i ukladania wszystkiego na nowo

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy

ale na ostatnia chwilę to zawsze na mega sprincie :D i czasami spod piora wychodzą dziela na zaliczenie zajęc :D ale teraz zasiadam i biorę się w garść :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Namanira
kochane 33: czy Wy też zostawiacie wszystko na ostatnią chwile? bo kurde nie mogę się zebrać żeby napisac pracę zaliczeniową ;]

 

Czasami nawet na tę po ostatniej chwili :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
shimmy

są postępy: wyprodukowalam już 3 strony :D mam nadzieję, że dzisiaj to ukończę w końcu ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
raczyca

Witam serdecznie, kłania się kolejna 33:). Coś o sobie może: skończyłam pedagogikę, ćwiczę jogę i medytuję. Nadwrażliwa, niecierpliwa, uparta, pesymistka. Lubię dzieci( z wzajemnością) i zwierzaki oraz przyrodę. Nie lubię zakupów, hałasu, monotonii. Lubię rozmawiać z ludźmi, pomagam jak tylko mogę. Mam póki co niskie poczucie własnej wartości, sama nie wiem czego chce od życia.Ciągle szukam. Mam koleżankę 33 i chłopaka 1-związek już kilkuletni. Pozdrawiam wszystkie 33:).

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

Hmmm... TU mnie jeszcze nie było... ;)

- aleście tego "naprodukowały"... :)

- szczególnie to... o "popaprańcach" mnie zaciekawiło... ;)

- czyż jest możliwym ze i moja żonka tez tak kiedyś o mnie myślała...?

- hm... i dochodzę do w wniosku ze i owszem było to możliwym... :(

- był to czas kiedy EGO (jako "cień"naszej świadomości) rządziło mną... jego "złe podszepty" brałem za swoje myśli a te za "rzeczywistość"... co z kolei tą rzeczywistość kształtowało... :(

- ale na szczęście... jestem już świadomy że Ego to tylko "cień"... którego "JA" mogę przecież "nie słuchać", bo po to mam Wolną Wolę, bym mógł właśnie dokonywać wyboru... między "cieniem" a "światłem" naszej Świadomości... (bo w tym celu TU jesteśmy)

- ale żeby zgoda była możliwa... to najlepiej by było żeby obydwie strony i K. i M. były świadome swych "cieni" i "światła"... gdyż nie ma nikogo kto nie jest bez "wad" i niema nikogo kto nie jest bez "zalet"... bo jeśli nawet ich "nie widać" to tylko dzięki własnym wyborom...

- a ta "skaza"(wada)... może być i często jest tylko naszym subiektywnym postrzeganiem czegoś czego Sami "nie akceptujemy"... a wiec niejako Sami jesteśmy przyczyną takiego widzenia... więc ?

- wystarczy tylko pozbyć się tej "przyczyny" a ta samą rzeczywistość zaczniemy odbierać w zupełnie inny sposób...

- problem leży w tym że EGO... wmawia Nam że to inni mają się zmienić... a prawda jest często taka, że to Nasze postrzeganie jest "fałszem podszytym Ego" wiec by to postrzeganie zmienić... wystarczy zmienić Samego siebie, zmienić... to znaczy poznać i zaakceptować "własne błędy" , właśnie po to by stały się nasza Nauką a nie cierpieniem...

- bo dopiero wtedy... zdamy sobie sprawę że Życie polega właśnie na ciągłym balansowaniu "cienia" i "światła"... właśnie po to byśmy mogli dokonywać wyborów z Własnej Wolnej Woli... w tę czy inną stronę, która stanie się faktem za przyczyną właśnie Nas Samych...:)

 

... pozdrawiam 33... infedro (33)...:)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa

Liczba 33

 

Liczba 33 to NAUCZYCIEL DUCHOWY.

 

Jej słowami—kluczami są: uczciwość, prawdomówność, umiłowanie sprawie dliwości, poszanowanie tradycji, twórczość, komunikacja. Wiąże się ze służbą uniwersalną, mądrością i współczuciem. Skłania do pokazywania innym, że bardzo się dla nich poświęcamy.

Odzwierciedla ideał miłości uniwersalnej, ogarniającej wszystkich ludzi. Mi łość taka równoznaczna jest z oddaniem, poświęceniem się i współodczuwaniem. Jest to miłość, która rodzi pragnienie służenia Bogu i wyższym ideałom oraz poświęcania się w ich obronie. Miłość, która wszystko rozumie, w pełni współczuje i gotowa jest do poświęceń dla ideałów, którym służy.

fest to liczba Fausta, mistrza koronnego, nauczyciela duchowego ludzkości. Podlega jej Neptun i jego królestwo. Daje wiedzę wewnętrzną, którą jej właści ciel musi przekazać swoim uczniom (musi wychować następców) i spożytko wać dla wyższych celów.

Jeśli będzie jej nadużywał, stoczy się do poziomu Szóstki i będzie rozpaczli wie (bez rezultatu) poszukiwał akceptacji, stając się wyrzutkiem społeczeństwa.

Liczba ta oznacza harmonię między wszystkimi cechami składającymi się na osobowość i umysłowość człowieka. Harmonia ta, spokój i subtelność, jakie ema nują z osób urodzonych pod wpływem tej wibracji, w szczególny sposób przy ciągają ludzi zagubionych i nieszczęśliwych, szukających pociechy i oparcia.

Jeśli liczba ta jest liczbą dominującą w twoim portrecie numerologicznym i/ lub jest Liczbą Duchową, Liczbą Imienną lub Liczbą Drogi Życia, to jesteś osobą godną szacunku i zaufania. Cenisz ład i harmonię. Masz w sobie spo kój, łagodność, przyciągające ludzi nieszczęśliwych. W twojej obecności wszy scy czują się dobrze, gdyż wnosisz z sobą miłosną energię. Twoim zadaniem jest prowadzenie ludzi i przekazywanie im swojej wewnętrznej mądrości. Masz ogromny wpływ na ludzi i zdarzenia. Cieszysz się szacunkiem i możesz zdo być rozgłos i sławę. Stawiając sobie coraz to wyższe wymagania możesz stać się mistrzem duchowym i przewodnikiem. Dysponujesz wieloma talentami i intuicją, która umożliwia ci sięganie do kosmicznej wiedzy i rozwijanie zdolno ści parapsychicznych.

Przyciąga! będziesz do siebie ludzi doskonałych, pragnących pełnić rolę mistrzów duchowych ludzkości. Możesz stać się wielkim mówcą, pisarzem lub poetą. Najważniejszą twoją motywacją, kierującą twoim życiem, będzie potrzeba przekazywania innym swojej mądrości i duchowego światła. Od znaczasz się nieprzeciętną intuicją i zdolnościami twórczymi. Twoje dzieła mogą być wyjątkowe, gdyż jak nikt inny odczuwasz piękno. Będziesz mógł go wyrażać poprzez grafikę, malarstwo i rzeźbę. Kochasz ludzi, rodzinę i naj bliższych przyjaciół. Gotów jesteś poświęcić dla nich wszystko, nawet zre zygnować z własnych celów, jesteś idealistą. Zgłębia) będziesz wiedzę ta jemną i okultystyczną. Wszystkie myśli i czyny podporządkowywał będziesz temu prawu.

Choć będziesz dla wielu wzorem, najwięcej wymagał będziesz od siebie.

Liczne zalety, świadczące o zaawansowaniu duchowym, sprawią, że będziesz cieszył się ogólnym szacunkiem i podziwem, i możesz osiągnąć zaszczyty.

Jeśli nie sprostasz temu wyzwaniu lub użyjesz wpływów i charyzmy w nie właściwy sposób, twój rozwój duchowy zostanie zahamowany, co spowoduje poczucie klęski i frustrację. Przeszkadzał ci będzie idealizm i nieumiejętność dostosowania się do realiów życia.

 

źródło:Henryk Rekus "Numerologia-Portret numerologiczny"

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Nie kazda 33 jes taka sama ale jak pisalem wczesniej wiele z nich odczuwa wewnetrzne rozdarcie czasem tez ciezko je zrozumiec ale wiaze sie to z innym postrzeganiem rzeczywistosci

Share this post


Link to post
Share on other sites
Galaxy

Hm, to może ja dorzucę coś od siebie, bo niestety miałem złe doświadczenia z dziewczyną 33...

 

2 lata temu zacząłem się o nią starać, gdyż dawała mi wyraźne sygnały zainteresowania mną. Przez jakiś czas wszystko było ok, miałem kontrolę nad naszą relacją, ale ona miała w sobie coś tak magnetycznego (uśmiech, spojrzenie, mimika twarzy, głos, ogólnie wygląd), że powoli traciłem przy niej głowę. I stało się, zakochałem się, a ona gdy to wyczuła zaczęła mnie olewać. Gdy ja odpuszczałem, to ponownie stawała się słodka, miła i często spędzała ze mną czas, dopóki znów nie okazywałem jej zainteresowania.

Często mną manipulowała i zawsze gdy coś było źle, wina w całości spadała na mnie. Wcześniej byłem chłopakiem dość stabilnym i silnym psychicznie, ale przy tej dziewczynie nabawiłem się lęków i poczucia winy.

Z czasem ona coraz bardziej się rozwijała i zaczęła zmieniać towarzystwo. Powoli olewała swoich dawnych znajomych (głównie koleżanki) i wtedy zauważyłem coś dziwnego: że te koleżanki też źle się czuły z tego powodu i latały za nią!

Od początku tego roku zmieniła się jeszcze bardziej i flirtuje z wieloma facetami. Żal mi ich, bo widać że to dla niej tylko wyzwanie, ilu sobie okręci wokół palca i zostawi nagle. Mistrzyni manipulacji.

 

Nie wiem, albo ja miałem pecha i trafiłem na "negatywną" 33, która źle wykorzystuje swój dar, albo po prostu macie skłonność do manipulacji...

 

Edycja:

Byliśmy ze sobą kilka miesięcy, ale nagle to się urwało. Zero tłumaczeń z jej strony, cierpiałem niesamowicie przez prawie pół roku, ale jej to nie ruszało. Faceta, którego miała przede mną potraktowała podobnie. Koleś tak się załamał, że chodził podobno na terapię do psychiatry (ona tak mi mówiła, tyle że przedstawiła go w takim świetle, że to jej mi było żal, a nie jego).

Edited by Galaxy

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- Nie wiem, albo ja miałem pecha i trafiłem na "negatywną" 33, która źle wykorzystuje swój dar, albo po prostu macie skłonność do manipulacji...

 

Witaj... Galaxy:)

 

Hmm... myślę że Twoje podejście do 33… jest troszkę „naiwne” bo jednostronne… ;)

- bo przecież to, że ktoś ma drogę życia 33 (lub każdą inną) wcale nie przesądza że będzie Supermenem/ką… ;)

- bo to jest przecież tylko ewentualna możliwość… czyli nasz wybór i wypracowanie… ;)

- a wybieramy (każdy człowiek) zawsze z dwóch skrajnych możliwości tej „dobrej” i tej „złej”… wiec?

- nasza droga życia nie jest linią prostą… lecz wyborem „cienia” lub „światła”, wiec tylko od nas SAMYCH zależy którą z nich podążymy… ;)

- tak wiec i Ta dziewczyna… wybrała takie a nie inne postępowanie z Własnej Wolnej Woli, a właściwie to nie z własnej tylko z podszeptu EGO (cienia naszej świadomości)… wiec dopóki tego cienia będzie się słuchać to i „cieniem33” pozostanie… ;(

- wiec i ten jej „cień” doprowadzi ją kiedyś do Momentu Krytycznego, po to by ujrzała swą obłudę fałsz i zakłamanie i dała temu wyraz swej szczerej skruchy wywołanej poczuciem winy… bo wtedy tą winę będzie dopiero mogła w końcu dostrzec…

- wiec jak sam widzisz Ona jest dopiero na drodze… do znalezienia „światła”, wiec póki go nie znajdzie to będzie „cieniem”…

- i wierz mi … tak mają Wszyscy Ludzie, a nie tylko 33… ;)

Hmm… w zasadzie 33 mają jeszcze gorzej od innych, bo ich sposób widzenia i rozumowania jest przeważnie wynikiem „innego postrzegania rzeczywistości”… właśnie zależnego od tEGO co nimi kieruje… i to ma decydujący wpływ na ich Los i „Drogę”…

- i dlatego wpływa to może nawet na ich „zachowanie”… które postrzegane przez innych wydaje się może i „dziwne” …;)

Ale „sprawiedliwość”(Opatrzność) kiedyś upomni się o Swoje, bo na razie „pozwala” jej kosztować „cienia” aż do sięgnięcia Dna jeśli będzie taka potrzeba… po to by kierunek jej życia nabrał prawdziwego Sensu… bo ten kierunek, może zmienić Tylko Ona Sama wcześniej lub później DOŚWIADCZAJĄC bezsensu tEGO co robi… a i sięgając nawet Dna swej Osobowości…

- bo tylko będąc na Dnie… może dostrzec „światło”… wznosząc wzrok ku górze z dna swej Studni Próżności(EGO)… bo będąc w tej Studni jedyna droga Wyjścia objawi jej się jako Światełko … :)

- ale pod warunkiem, że zachce wyrzec się swej Próżności patrzenia w dół, niejako z „Góry na innych” i zechce tylko z WWWoli spojrzeć w Górę … gdzie, na końcu „tunelu ciemności” dostrzeże Światło, które było cały czas przy Niej… lecz dostrzec go mogła dopiero na zasadzie kontrastu „ciemności cienia” jakim się okryła…

- podobne zjawisko… mamy w nocy, kiedy dostrzegamy na Niebie Światło Gwiazd, właśnie na zasadzie kontrastu… bo przecież w dzień ich nie dostrzegamy… ;)

- bo Zycie to nie stagnacja… życie to ruch(to Gra) dążący do rozwoju, wiec kiedyś i Ją dosięgnie, tak by mogła Siebie Samej zapytać … ;

…Po co żyję ?... Jaki jest sens tego, że Jestem ? … i co Sobą reprezentuję ? co wszystko mieści się w zasadzie w jednym pytaniu… Co uczyniłem w życiu ?...

- ale żeby zadać Sobie takie pytania to trzeba do tego dojrzeć, a wiec doświadczyć i „deszcz” i „słońce”… i „wiatr” i „burze” …i słodycz i sól w oku… a nawet gorycz i cierpienie… (jeśli będzie taka potrzeba), bo NIC nas nie zmienia Tak jak własne „Doświadczanie” składające się z tych małych doświadczeń… Tu na tej Ziemi… :)

- „Czasem Słońce, czasem Deszcz” to jest Źródło które kształtuje Ludzki charakter… to jest klucz do Samego Siebie , własnej Osobowości… czyli ŚWIADOMOSCI tego, że JESTEM… a skoro Jestem to i jest w tym Cel, gdyż w Naturze Nic nie ginie… nawet każda energia zamienia się tylko w inną… a Człowiek, jest przecież "Energią" tylko bardziej złożoną i wysublimowaną… bo przecież posiada również i Ciało Energetyczne... :)))

 

- wiec traktuj Ją(tą dziewczynę) jako Energie dopiero poszukującą Swej Tożsamości… gdyż Każdy z Nas jej kiedyś poszukiwał lub nadal poszukuje… wiec dopiero jak znajdzie jej „Prawdziwy Dom”, ujrzy bezmiar Swej ułomności… i jeśli ją „zrozumie” doświadczy Piękności i Wolności zarazem… będącej od tej chwili Jej Nową Świadomością… Świadomością ISTOTY jej Istnienia…;)

- lecz To nie może wynikać tylko z „rozumu”… bo musi wynikać ze szczerego Serca Jej Samej… i Ona Sama musi odnaleźć To Serce w Sobie i to z Własnej Wolnej Woli gdyż właśnie po to każdy ją ma daną od samego Boga, by Samemu mógł Jej doświadczyć… :)

 

- cieszę się, ze Twoja Świadomość jest już z „wyższej półki”… naszej „Drogi Życia” i tylko To jest dla Ciebie ważne… gdyż każdy Tylko Sam jest Kowalem swego Losu… a wiec i Drogi… światła lub cienia, zależnej tylko od naszej WWWoli… choćby Woli zadania Sobie takich pytań… Kim jestem... Kim chciałabym być...i czy to co robię jest postępowaniem właściwym aby to osiągnąć …???

 

--- pozdrawiam… infedro :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Galaxy

Droga infedro, ja sam nie uważam się za człowieka oświeconego. Często miewam wątpliwości czy oceniam coś/kogoś poprawnie, tak jak na to zasługuje, czy też mylę się.

Nawet co do tej dziewczyny nie zawsze mam pewność, że jest taka, za jaką ją uważam.

Niestety, póki co nie umiem jej wybaczyć, choć wiem, że to konieczne. Nigdy nie okazała mi ona zrozumienia, ciepła, o wsparciu nie mówiąc. Tak jakby zatraciła wszelkie ludzkie odruchy w stosunku do mnie.

Same manipulacje i to, że się mną bawiła mógłbym jej wybaczyć, ale to, że nigdy tego nie żałowała, nigdy nie widziała, nie widzi i pewnie nie będzie widzieć winy w sobie - tego nie zrozumiem i nie wybaczę, przynajmniej na chwilę obecną.

Ja znam wielu ludzi, którym związki nie wychodziły z różnych przyczyn, ale nigdy nie słyszałem, żeby któraś ze stron (facet - kobieta) była aż tak zadufana w sobie, by nigdy nie przyznać się do błędu, winy i przeprosić. Ja niestety na taką osobę trafiłem i długo sam obarczałem się winą, co było nie do zniesienia, podczas gdy ona dobrze się bawiła. Nigdy nie usłyszałem od niej magicznego słowa "przepraszam" i pewnie nigdy nie usłyszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

Droga infedro, ja sam nie uważam się za człowieka oświeconego. Często miewam wątpliwości czy oceniam coś/kogoś poprawnie, tak jak na to zasługuje, czy też mylę się.

Nawet co do tej dziewczyny nie zawsze mam pewność, że jest taka, za jaką ją uważam....

- hmm... no widzisz Sam przyznajesz że pewności nie ma... więc ? po co zaprzątać sobie tym głowę swymi domysłami... ;)

- najprościej byłoby wyjaśnić to z właściwą osobą... żeby nie szarpać sie niepotrzebnie w swych domysłach... które wykorzystuje Twoje Ego do budowania kolejnych domysłów... itd... które Ty z biegiem czasu zaczniesz uważać za prawdę... a co tak naprawdę będzie tylko Twoją "iluzją" którą uznałeś za prawdę... ;)

- wiesz co?... z mojego doświadczenia wynika że najlepiej w ogóle nie oceniać Nikogo i Nigdy... gdyż nasze oceny tak naprawdę to nawet nie mogą być obiektywne... gdyż nie jesteśmy w stanie wiedzieć wszystkiego tak naprawdę do końca czym dany człowiek się sugerował... a więc i jakie miał intencje... (czasami jest przecież i tak że chcemy dobrze a wychodzi żle w oczach innych)... ;)

 

Niestety, póki co nie umiem jej wybaczyć, choć wiem, że to konieczne. Nigdy nie okazała mi ona zrozumienia, ciepła, o wsparciu nie mówiąc. Tak jakby zatraciła wszelkie ludzkie odruchy w stosunku do mnie.

Same manipulacje i to, że się mną bawiła mógłbym jej wybaczyć, ale to, że nigdy tego nie żałowała, nigdy nie widziała, nie widzi i pewnie nie będzie widzieć winy w sobie - tego nie zrozumiem i nie wybaczę, przynajmniej na chwilę obecną.

- hmm... z tym niewybaczaniem, to raczej proponowałbym.... wybaczyć Wszystko, gdyż okazuje się że wybaczając innym, Tak naprawdę to wybaczamy bardziej Sobie... ;)

- gdyż jeśli komuś nie wybaczysz... to tak naprawdę większą krzywdę zrobisz sam Sobie niż Jemu, bo przecież on "będzie sobie żył w najlepsze", a Ty Sam się zadręczysz "na śmierć" (tak troszkę przejaskrawiając ;)

- zostaw Jemu/Jej to co jego/jej... czyli to co sama zasiała, To piwo co nawarzyła i tak będzie musiała kiedyś wypić, i najlepiej w to się nie mieszać bo tylko można Sobie zaszkodzić... ;)

- bo przecież z z tego doświadczenia... oboje możecie wyciągnąć coś dla Siebie w sensie pozytywnym... bo i na tym właśnie polega "nauka" z naszych "doświadczeń"... tzn. by nie przyjmować ich jako porażek, tylko jako lekcje które dają nam "do myślenia" czyli dają coś co nas wzbogaci a czasami tylko ostrzeże na przyszłość...

- bo jeśli wejdziemy w "negatywy"... to przepadliśmy, gdyż sami staniemy się negatywem... czyli tym co sami potępiamy u innych... ;)

 

Ja znam wielu ludzi, którym związki nie wychodziły z różnych przyczyn, ale nigdy nie słyszałem, żeby któraś ze stron (facet - kobieta) była aż tak zadufana w sobie, by nigdy nie przyznać się do błędu, winy i przeprosić.

- hmm... każdy człowiek jest na różnym szczeblu swojej drabiny życia... więc jeśli podświadomie Ona dąży do takich a nie innych doświadczeń, to zapewne są one jej potrzebne aby "doświadczyć" je na "własnej skórze"... ;)

- i Ty w zasadzie nic Tu nie możesz zrobić... bo to jest jej WWWola, noo owszem możesz porozmawiać z nią na zasadzie "szczerej rozmowy" ale bez wyrzutów, mającej na celu jej pomóc, ale jeśli spotkasz się z Negatywną reakcją...będącą zaślepieniem Ego, to w zasadzie pozostaje tylko wycofać się... i pozostawić daną osobę Jej przemyśleniom... albo okazać miłość "ponad to" (czasami też skutkuje zreflektowaniem sie tej drugiej strony, ale nie zawsze... bo w swym EGOiżmie może również uznać to za słabość z naszej strony a nie zaletę... )

- i wtedy albo dojdzie do jej "przebudzenia", albo nie... ale to już tylko jej WWWola na którą Ty tak naprawdę nie masz, bo i nie możesz mieć żadnego wpływu... ;)

 

Ja niestety na taką osobę trafiłem i długo sam obarczałem się winą, co było nie do zniesienia, podczas gdy ona dobrze się bawiła. Nigdy nie usłyszałem od niej magicznego słowa "przepraszam" i pewnie nigdy nie usłyszę.

- owszem obarczanie sie winą... też jest czasami potrzebne, ale nie po to aby się zadręczać... lecz po to, aby wyciągnąć konstruktywne wnioski które uchronią Nas przed dalszymi takimi błędami... (czyli wnioski "naukę" trzeba zapamiętać, a samą lekcję można puścić w niepamięć... czyli właśnie Wybaczyć...) co tylko wyjdzie obu stronom na dobre... :)

 

---pozdrawiam... infedro :) (on... nie ona) ;)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
baba

No ja tez urodzeniowa 33 ale jak to czytam to mi chyba nie pasuje za bardzo)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Galaxy

Infedro, sorry za zmianę płci, nick mnie nieco zmylił ;)

 

Piszesz, że wybaczenie jest ważne i konieczne, by "ruszyć" dalej, rozwijać się i nie tkwić w martwym punkcie. Pewnie masz rację, ale nie jest to łatwa sztuka, przynajmniej dla mnie.

Wielu ludzi tak ładnie pisze o potrzebie wybaczania, o tym że trzeba wybaczać i że im się to udaje. Ale wydaje mi się, że dzieje się tak, gdyż zaznali oni już szczęścia i spełnienia w jakiejś dziedzinie życia.

Np. w moim przypadku gdybym wszedł w udany i szczęśliwy związek z inną kobietą, z pewnością dużo łatwiej byłoby mi wybaczyć tej dziewczynie, która manipulowała i bawiła się mną.

A gdy ja takiej osoby nie mam, a w innych dziedzinach życia niestety też mi się nie układa, bo ciągle jestem przybity "utratą" mojej "ukochanej", to o wybaczenie i życzenie jej jak najlepiej jest bardzo ciężko, zwłaszcza że widuje ją od pon do piątku.

Myślę, że w większości ludzie wybaczają sobie krzywdy właśnie na tej zasadzie.

Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie wybaczyć jeśli ma poczucie, że nie ma nic na czym mu zależy. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi :)

Edited by Galaxy

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- No ja tez urodzeniowa 33 ale jak to czytam to mi chyba nie pasuje za bardzo)))

 

Hmm... a może To nie ma pasować Nam, tylko My mamy niejako "dopasowywać się" do tego, to znaczy szukać Tego w Nas Samych... ?;):)

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro
Infedro, sorry za zmianę płci, nick mnie nieco zmylił ;)

 

Piszesz, że wybaczenie jest ważne i konieczne, by "ruszyć" dalej, rozwijać się i nie tkwić w martwym punkcie. Pewnie masz rację, ale nie jest to łatwa sztuka, przynajmniej dla mnie.

Wielu ludzi tak ładnie pisze o potrzebie wybaczania, o tym że trzeba wybaczać i że im się to udaje. Ale wydaje mi się, że dzieje się tak, gdyż zaznali oni już szczęścia i spełnienia w jakiejś dziedzinie życia.

Np. w moim przypadku gdybym wszedł w udany i szczęśliwy związek z inną kobietą, z pewnością dużo łatwiej byłoby mi wybaczyć tej dziewczynie, która manipulowała i bawiła się mną.

A gdy ja takiej osoby nie mam, a w innych dziedzinach życia niestety też mi się nie układa, bo ciągle jestem przybity "utratą" mojej "ukochanej", to o wybaczenie i życzenie jej jak najlepiej jest bardzo ciężko, zwłaszcza że widuje ją od pon do piątku.

Myślę, że w większości ludzie wybaczają sobie krzywdy właśnie na tej zasadzie.

Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie wybaczyć jeśli ma poczucie, że nie ma nic na czym mu zależy. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi :)

 

Myślisz tak bo nie znasz Siebie tak do końca… bo gdybyś znał, to wiedziałbyś że Światło i Cień są w Tobie… wiec tylko od ciebie Samego zależy któremu pozwolisz wypłynąć na wierzch… a wiec, robiłbyś wszystko żeby było to światło… ;)

- a skoro tak nie jest, to znaczy ze zaczyna Tobą manipulować cień(Ego) twojej Świadomości… i jeśli mu się poddasz to i cieniem się staniesz… dotąd aż sam zrozumiesz, że „cień”(twoje złe doświadczenie) był po to, by odnaleźć światło… czyli Wybaczenie (bo to miałeś do przerobienia jako lekcję i naukę)… i dotąd będziesz ją przerabiał dopóki jej nie „zdasz” czuli nie doświadczysz… ;)

- jesteś dopiero na drodze szukania Miłości… i Ego podpowiada Ci, że powinieneś ją szukać na zewnątrz i oczywiście musisz tego doświadczyć, ale wcale nie będzie to droga łatwa… bo potem dojdziesz do wniosku, że to było „dobre” ale nie tak do końca o co Tobie chodziło… bo oprócz Miłości Człowieczej która jest „niestała”(jeśli oparta na Ego) to człowiek potrzebuje znaleźć sens własnego życia który przecież nie może być oparty na czymś „niestałym”(zależnym od Ego)… wiec i dopiero wtedy zaczyna szukać czegoś więcej czegoś co zaspokoi ciekawość nie tylko Ciała ale i Ducha…

- proponuje zajrzeć też na inne tematy... ;

 

*** http://www.ezoforum.pl/pogaduszki/22233-co-cie-nie-zabije-cie-wzmocni-taa-naprawdez.html

*** http://www.ezoforum.pl/ogolnie-o-rozwoju-duchowym/23808-los-przeznaczenie-5.html

*** http://www.ezoforum.pl/potega-podswiadomosci-i-pozytywne-myslenie/16670-polubic-wroga-czyli-wybaczyc.html

*** http://www.ezoforum.pl/ogolnie-o-rozwoju-duchowym/31006-jaki-jest-sens-zycia-z-5.html#post250215

*** http://www.ezoforum.pl/rozwoj-duchowy/19282-wybaczenie.html

*** http://www.ezoforum.pl/potega-podswiadomosci-i-pozytywne-myslenie/12914-potega-podswiadomosci-i-negatywne-myslenie.html

 

--- pozdrawiam... infedro :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
baba

infedro,dziękuje:)

 

Ja wiem,szukam....ponad 20 lat,ale wiem ze jestem na dobrej drodze)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
baba

infedro,dziękuje:)

 

Ja wiem,szukam....ponad 20 lat,ale wiem ze jestem na dobrej drodze)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro
infedro,dziękuje:)

 

Ja wiem,szukam....ponad 20 lat,ale wiem ze jestem na dobrej drodze)))

 

Proponuje zajrzeć na Swój KIN... tam masz wypisane nasze "wady i zalety" zależne od drogi "światła lub cienia"...

- po nich jak "po owocach" poznasz gdzie jesteś... ;)

*** http://www.ezoforum.pl/horoskop-majow/20207-niesamowita-rzecz.html#post241372

 

pozdrawiam... infedro :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
baba

A CO TO JEST????pierwsze slysze,podaj mi wiecej wiadomosci lub link do strony,dzieki

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- link jest podany przy trzech niebieskich gwiazdkach w moim poprzednim poście.... :)

- potem czytaj mój post nr4... i tam jest reszta wyjaśniona :)))

 

---pozdrawiam... :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Galaxy

Infedro, mówisz, że większość problemów, jakie ma człowiek, większość cierpień, bólu, żalu, złości, buntu to sprawka naszego EGO. Czyli to niejako my sami siebie niszczymy, czyż tak?

Ok, to w takim razie powiedz mi czym my jesteśmy, my sami? Bo z Twoich wypowiedzi wynika, że EGO jest czymś złym, czymś co człowieka niszczy, buntuje, popycha do złych czynów. A co jest jego przeciwwagą?

Aha, i czy EGO jest wyłącznie złe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szizi

Temat dotyczy drogi życia 33

Prosilabym o koniec off topow, niszczą temat..

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- Infedro, mówisz, że większość problemów, jakie ma człowiek, większość cierpień, bólu, żalu, złości, buntu to sprawka naszego EGO.

- Czyli to niejako my sami siebie niszczymy, czyż tak?

- owszem niejako Sami... ;)

Ok, to w takim razie powiedz mi czym my jesteśmy, my sami? Bo z Twoich wypowiedzi wynika, że EGO jest czymś złym, czymś co człowieka niszczy, buntuje, popycha do złych czynów. A co jest jego przeciwwagą?

Aha, i czy EGO jest wyłącznie złe?

- to "wszystko" zależy od tego po jakiej "szkole" będziesz lub jesteś... (czyli co będziesz uważał za EGO) ;) ...

- czyli tak ogólnie mówiąc "świeckiej" czy "duchowej"... bo w każdej rozumienie pojęcia Ego jest trochę inne... ;)

- ale to... dłużej by mówić, wiec odpowiem Tobie już w innym temacie (jutro podam Ci na Pw... jakim :)

 

--- pozdrawiam... infe7 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teresa33

Ja też jestem 33 ....witam wszystkich serdecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites
agaelblag

Witam. Ja również jestem numerologiczną 33. Przed chwilą przeczytałam coś bardzo dziwnego... to jest link do strony.

Liczby mistrzowskie - Psychotronika - Pierwszy Polski Portal Psychotroniczny

 

Chodzi mi o to, co napisała Marta- Ewa.

Bardzo często mam sny katastroficzne, w których muszę ratować innych ludzi. Śnią mi się różne huragany, tornada i burze. Kilka razy śnił mi się koniec świata i zawsze próbuję wszystkich uratować, szczególnie rodzinę. Zawsze to mnie zastanawiało, ta potrzeba ratowania czy pomocy innym. Dobrze, że tylko w snach to się dzieje;) Z drugiej strony, gdy moja mama miała zawał, to ja- a nie brat, się nie załamałam, gdy potrzebna była Jej pomoc. Czułam, że tak musi być, że muszę stanąć na wysokości zadania, to ja muszę być silna. Wiecie o co chodzi??

Również jeśli chodzi o intuicję, to ona nie pozwoliła mi zasnąć tej nocy, a także uchroniła mnie przed pewnym gwałtem, a może nawet śmiercią dawno temu, gdy byłam dzieckiem...

Jestem ciekawa czy macie podobne przeżycia??

Prorocze sny także mi się zdarzały. Nawet nie sny, tylko przeczucia... Wiedziałam, że umrze mojej przyjaciółki mama 2 tygodnie przed jej śmiercią. Gdy umarł jej tata, również wiedziałam, tzn., czułam, że coś się stało mojej przyjaciółce złego. Tak jakbym czuła jej emocje.

Zawsze potrafię odczytać człowieka od razu. Nic przede mną nie ukryje. Prędzej czy później okazuje się taką osobą, jaką myślałam, że jest. Teraz przynajmniej wiem dlaczego tak jest;)

Wiem, że faktycznie jestem inna (zawsze tak się czułam). Ale też wiem, że nie jestem sama;) Od dziecka czułam się inna, zawsze widziałam wszystko inaczej, jakby głębiej odczuwałam ludzi i ich problemy. Od razu widzę sedno problemu... Też tak macie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teresa33

też tak mam ...nie całkiem,ale zdarza mi się przewidzieć..:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
fiore86
powiedz z kim najlepiej się dogadujesz, może coś na temat relacji 33-ki i partnera z drogą życia 9 ktoś powie?

 

Ja jestem 33, a mój mąż 9. Dogadujemy się bardzo dobrze, mamy bardzo podobne poglądy na świat... :)

 

Ale to też nie zależy zawsze od aspektów numerologicznych.

U nas są ładne powiązania astrologiczne. Ja byk, on ryba. Ja mam księżyc w Rybach - to bardzo ważny aspekt...

Edited by fiore86

Share this post


Link to post
Share on other sites
niebieskawa

U nas są ładne powiązania astrologiczne. Ja byk, on ryba. Ja mam księżyc w Rybach - to bardzo ważny aspekt...

 

Ja również jestem 33... Ach, mężczyźni spod znaku ryb są zawsze niesamowici. Szkoda tylko, że ryba z rybą na dłuższą metę się nie sprawdza...

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*

Czy ktos moze mi powiedziec czy jestem "33" czy 6?

23.11.1979

Share this post


Link to post
Share on other sites
fiore86
Czy ktos moze mi powiedziec czy jestem "33" czy 6?

23.11.1979

 

Witaj w świecie 33 ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
koliber*

dziekuje :-)

W takim razie fiore86 powiem tylko tyle, moj rowniez jt 9 ;-)

Edited by koliber*

Share this post


Link to post
Share on other sites
fiore86

a macie jeszcze jakieś powiązania numerologiczne?

 

My dodatkowo mamy - mój klucz wcielenia 9 to jego droga życia :) od początku ciągnęło nas do siebie... i to wciąż trwa :) oby na zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...