Skocz do zawartości

ZMAR


Cobretti

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Barbra moim zdaniem ten sen jest ostrzeżeniem...

Szczególnie potwierdza to fakt iż Twoja zmarła babcie "zmieniła" się w Twoją kuzynkę.

Nie chcę tu nic sugerować, ale tak dla pewności myślę, że Twoja kuzynka powinna zrobić jakieś dodatkowe badania.

Mnie również kiedyś przyśnił się mój zmarły dziadziu pod postacią mojej siostrzenicy i fakt faktem również był ten sen dla mnie ostrzeżeniem...

  • 2 tygodnie później...
Napisano

kiedy mi sie śni mój zmarły tragicznie chłopak to znak że mnie albo przed czymś ostrzega albo po prostu za mna tęskni i mnie odwiedza..wiele jest interpretacji snu ze zmarłymi zależy jeszcze od sytuacji w jakiej się śnią....czasami po prostu proszą o modlitwę albo o odwiedziny na grobie...bywaja też sny tak realistyczne że potem boi sie zasnać..ja miałam tak zaraz po tym jak zginął..zresztą to taka historia że można by książkę napisać...nikt przy zdrowych zmysłach mi nie wierzy kiedy ją opowiadam..a ja wiem że coś w tym jest...i nic nie dzieje się bez przyczyny....

Napisano

a miałaś jakieś niewyjaśnione sprawy z mamą? bo napisałaś że Mama zmarła nagle..czasami śnią się zmarli bo za życia mieli kilka niewyjaśnionych spraw i nie zdążyli doprowadzić pewnych rzeczy do końca...chociaż te sny że jeździłaś z Mamą do szpitala i po lekarzach to może to są Twoje podświadome wyrzuty sumienia..może niepotrzebnie masz w sobie poczucie winy tego co sie stało..nie wiem że np mogłaś pomóc ale to sie okazało za mało..może to o to chodzi..bo zauważ Twoje sny układaja się w jedna całość tak jakby historia ze szczęśliwym zakończeniem (nie licząc snu z krwią ale nie zrażaj się tym) myślę że powinnaś udać się na grób Mamy i po prostu z nią porozmawiać : to uspokoi Ciebie i Ją też..od razu Ci mówie że stojąc nad Jej grobem poczujesz mocne ciepło na sercu..tak jakby je ktos mocno ogrzał może nawet będzie Ci sie chciało płakac..ale to dobrze..bo to znaczy że Twoja Mama będzie zawsze blisko Ciebie :):)

Napisano
Witam. Straciłam ostatnio Mamę, nagła śmierć...

Śniła mi się kilka razy. Pierwszy raz przed albo zaraz po pogrzebie: widziałam ją dosłownie przez chwile i się obudziłam, a weszła po schodach do przedpokoju, uśmiechneła się i zapytała coś: "czemu..." nie pamiętam juz, ale nie było to nic takiego poważnego. W każdym razie Mama miała w ręce bukiet kwiatów, miały rozwinięte pęki ale były one zielonkawe, takie jakby niedojrzałe jesczzce.

Dzięń po pogrzebie śnił mi się sąd, jakaś rozprawa, ale z tego co pamiętam to ja a nie mama byłam na niej, obudziłam się spocona i nie spalam do rana bo tak się bałam.

Po paru dniach śniła mi się mama, że jest w szpitalu, że zdąrzylismy przyjechać do niej, jej pomóc i udało się ja uratować..

Dziś mi się śniła mama, próbowałam się z nią dostac do szpitala, do lekarzy... tak jezdziłyśmy po miescie... ale w pewnym momencie zauważyłam ze Ona krwawi, trochę, choć mimo to się uśmiecha do mnie...

Czy ktoś może mi pomóc zinterpretować te sny???

Przypomniało mi się też, że 15 lat temu kiedy zmarła moja babcia - Mamy mama, przyśniła się jej w nocy i powiedziała że zabierze Jej mnie. Mama odp. cos w stylu jeśli chcesz mi ja zabrac to lepiej odejdź. w tej chwili obudziłam Ją krzykiem: Mamo ktoś tu jest.(miałąm 6 lat). Czasem się teraz zastanawiam czy to nie Ja miałąm odejść teraz;(

 

Odpowiadam z lekkim opóżnieniem ale wyjeżdzałem.

Twój sen nie jest przypadkowy. Jest kilka rzeczy które łączą te wszystkie sny ale zaczne od początku.

Sen z kwaiatami oznacza że twoja mama dała ci wyraźny znak że wszystko jest w porzątku ściete kwiaty z lekko zilonym zabarwieniem oznaczjaa że mama może odeszła za wcześnie (zilonkawy kolor) ale tak miało być i jest z tym pogodzona. Na taki scenariusz wydarzen wskazuje sen z sądem to że ty byłas na sądzie a nie mama wskazuje tylko na to że ty jestes odbiorcą przekazu jest to jeszcze jeden symbol który można połaczyć ze snami o szpitalu, krwawieniu i ratowaniu mamy. Mama w tych snach wyraźnie daje ci znać żebyś się nie obwiniała za jej śmierć bo tak miało być ( to jest ten sąd) a sny o krwawiącej mamie w szpitalu porostu wsakzują na to że ty się obwiniasz przez co utrudniasz jej "przebywanie po drugiej stronie lustra". Ten uśmiech mamy jest symbolem dwojakim tzn: zobacz ze mimo ze krwawiła to jednak się uśmiechała ( tak jakby wiedziała że jej czas już nadszedł) zaś drugi to takie swoiste "wyśmiewanie" się z twoich starań o lekarzy jej to juz nie obchodziło ona porostu wiem że jej czas się tutaj skończył a twoje wyrzuty sumienia są "smiechu warte" bo nie my decydujemy ao tym kto i kiedy ma odejść. Musisz spojrzeć prawdziw w oczy nie mogłas pomóc swojej mamie i nie obciążaj jej tera swoimi wyrzutami bo to jej utrudnia przebywanie w nowym lepszym swiecie ( to tak jakbyś ty wyjeżdżała na długi czas wcześniej się z nią pokłóciwszy nie mając żadnej możliowści wyjaśnienia sprawy czy telefonicznie czy listownie - nie było by ci ciężko? A jak ty teraz obwinisz sibie za jej smierć ona jest w identycznej sytuacji).

pozdrawiam:

Sławomir

  • 3 tygodnie później...
Napisano

witam wszystkich cieplutko:)to mój pierwszy post,6 miesiecy temu zmarł moj tata byl dlugo w szpitalu miał raka.ja mieszkam poza granicami polski i niestety nie dane mi bylo pozegnać póki jeszcze zyl i pojechalam dopiero na pogrzeb :( co moze oznaczać sen :widzialam go na ulicu ,dokladnie deptaku a on szedl i palil papierosy ,ogladal sie ale nic do mnie nie mowil.byl ubrany w jeansowe spodnie i kurtke w kolorze jasnego niebieskiego a potem snilo mi sie ze bylam w przychodni ale nie wiem z kim i po co.co to moze oznaczac?wczesniej tzn pare tyg temu mialam jakis sen ,wogóle nie o tacie i nagle on sie pojawi w tym snie l,nic nie mowil,popatrzyl i znikną.czy jestesci w stanie mi pomóc i odpowiedziec na moje sny ?bardzo Wam dziekuje i czekam z niecierpliwoscią.pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje :)

Napisano

Witam. Otóż miałam dzisiaj dziwny sen. Nigdy nie znałam swojego pradziadka, zmarł na raka. Pamiętam za to prababcię, gdyż zmarła jak miałam 13 lat. Modlę się i za nią i za pradziadka. Dzisiaj śnił mi się pradziadek. Za życia był podobno wysokim mężczyzną i tak też wyglądał we śnie. Byłam na dworze, a on stał na balkonie [mieszkam na parterze], nagle zaczęła krwawić mu klatka piersiowa, w efekcie wypadł przez barierkę na ziemię i jakby to opisać.. oderwała mu się. Pamiętam, że patrzyłam na te zwłoki, a później zamartwiałam się formalnościami związanymi z pogrzebem. Dodam, że nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek śnił mi się pradziadek.. czy ktoś mógłby wytłumaczyć sens tego snu?

Napisano

śnił mi się po raz kolejny zmarły w czerwcu Dziadek.

byliśmy całą rodziną gdzieś nad morzem, wszyscy siedzieli w samochodzie, a ja z Dziadkiem stałam przed nim, Dziadek wyjął mapę i pokazywał mi na niej nadmorskie miejscowości próbując ustalić, dokąd będziemy jechać. co to może oznaczać ?

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Witam. proszę o pomoc w wyjaśnieniu mojego snu. Dziś w nocy śnił mi się mój mąż który zmarł 6 lat temu. Nie było by w tym nic dziwnego bo śnił mi się już nie raz, tylko tym razem widziałam go na wózku inwalidzkim (do końca był sprawny fizycznie) łykającego dużą ilość tabletek i jakąś truciznę. Stwierdził, że on już dłużej nie może i musi popełnić samobójstwo. Czy ktoś wie co to może znaczyć???

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Jestem nowa na forum i muszę poprosić o interpretację snów. Jeden w tym dziale, inny w dziale zęby.

 

Tu chcę napisać o śnie jaki miałam przedwczoraj. Po raz pierwszy od śmierci śnił mi się teść (zmarł w sierpniu ubiegłego roku). Śnił mi się żywy, leżał w szpitalu - z mojej rozmowy z teściową w śnie wynikało, że z teściem nie jest dobrze, tak jakby wywinął się śmierci. Weszłam do niego do sali, siadłam przy łóżku, ale nie wyglądał źle. Miał ciało silnego, zdrowego mężczyzny, tylko twarz tak samo zmęczoną jak przed śmiercią i siwiznę na włosach. Próbowałam z nim rozmawiać, mówić, że wszystko będzie dobrze, a on był dla mnie kąśliwy i robił mi uwagi: "teraz przyszłaś, jak jest źle, a wcześniej nie łaska było zajrzeć". Przed śmiercią często bywał kąśliwy, ale nigdy w stosunku do mnie. Lubiliśmy się, szanowałam go. Zmartwił mnie ten sen, zwłaszcza, że dziś w nocy śniły mi się zęby, ale o tym już w innym wątku.

 

Będę wdzięczna za wszelkie interpretacje.

Pozdrawiam

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

ZMARŁA BABCIA I DZIADEK

 

Śniło mi się że spotkałam się z moja zmarłą babcią i dziadkiem. Było to jakieś spotkanie rodzinne .. Wiedziałam że oni nie żyją i byłam bardzo zdziwiona tym że są tutaj ,nawet pytałam się swojej mamy jak to się stało i jak to możliwe że oni znów tu są,ale ona nic nie odpowiadała.. Później przeniosłam się z moją babcią i dziadkiem do tak jakby piekła wszystko było w płomieniach ,oni chyba mówili że tutaj byli... I to koniec mojego snu . Czekam na interpretację .

  • 2 miesiące temu...
Napisano

Miałam 2 dziwne sny śniło mi się że szukałam z moją zmarłą siostrą w mieszkaniu z dzieciństwa mojej matki(też już nie żyje)była schowana pod dywanem,po jakimś czasie wyszła i miała do nas pretensje.Poprzedniej nocy śnił mi się natomiast zmarły tata,którego zobaczyłam jako wisielca po pewnym czasie jak poszłam sprawdzić czy jeszcze tam jest okazało się że spadł i jego kości leżały porozrzucane na podłodze w kiosku w którym pracuję czaszka leżała przy okienku do sprzedaży,wyglądały jakby były z porcelany bałam się że ktoś to zobaczy przez okienko i szybko zamknęłam,rano byłam przerażona proszę o interpretację tych okropnych snów.Z góry dziękuję.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Witam

 

Parę dni temu śniło mi się jak rozmawiałem z moim tatą przez telefon, który zmarł rok temu. Bardzo rzadko mi się coś śni, a jeżeli w ogóle to z reguły nie pamiętam szczegółów snu, a ten sen pamiętam ze wszystkimi szczegółami.

SEN:

Wracamy z miasta do domu na nogach z mamą, bratem i ja na końcu trochę oddalony od nich (chyba z zakupów bo niosłem jakieś siatki) - to była ostatnia długa ulica przed domem, w pewnym momencie brat wyciąga komórkę (mniej więcej w połowie ulicy) i albo dzwoni albo odbiera telefon, potem coś mówi do mamy (ale nie słyszę) i podaje mi telefon do ręki jakby ktoś chciał ze mną rozmawiać. Przykładam telefon do ucha i słyszę w słuchawce tatę który zmarł w zeszłym roku, mówi do mnie chyba nawet dużo i szybko, ale jestem tak zszokowany że go słyszę w słuchawce, ze nie dociera do mnie w ogóle co do mnie mówi. W pewnym momencie przerywam i mówię (krzyczę): TATA?! w tedy w słuchawce zapadła cisza, która chwilkę trwała. Po chwili pytam się: TATA GDZIE JESTEŚ!? (mając cały czas w świadomości, że nie żyje) i słyszę: JESTEM DWA METRY POD ZIEMIĄ. Potem zapadła dłuuuga cisza, pamiętam że nie mogłem wykrztusić ani słowa, nic się zapytać więcej choć bardzo chciałem to miałem pustkę w głowie, pamiętam też bardzo silne emocje, bardzo się spiąłem może dlatego nie mogłem wydusić z siebie nic więcej. Głos taty nie był radosny a jakby smutny lub bez emocji, zawsze sobie wyobrażałem że "TAM" na pewno jest szczęśliwy, radosny o wiele bardziej niż za życia, a tymczasem tonacja głosu w słuchawce na to nie wskazuje, może zawiedziony? może uświadomił sobie, że to co mówił do mnie w słuchawce do póki się nie odezwałem w ogóle do mnie nie dotarło. Nie wiem... Potem się obudziłem...

 

Dodam tylko w ramach otoczki do snu, że z bratem nigdy nie byliśmy w jakiś zażyłych stosunkach, a po śmierci taty, po tym jak się zachowywał w tym czasie praktycznie w ogóle się nie odzywamy do siebie, na początku byłem bardzo zły na niego a teraz jest dla mnie przezroczysty jak powietrze.

I druga otoczka: próbując szukać co może znaczyć ten sen zastanawiałem się czemu nigdy wcześniej się mi nie przyśnił (choć bardzo chciałem z nim porozmawiać choćby we śnie) - data śmierci taty to 1.08.2010r z numerologicznego punktu widzenia to jak dobrze liczę "3" a przyśnił mi się w nocy 10.07.2011r - czyli tez "3"

 

Czy ktoś pomógłby mi zinterpretować ten sen?

 

Bardzo proszę

 

Dziękuję

Napisano

Witam

 

Parę dni temu śniło mi się jak rozmawiałem z moim tatą przez telefon, który zmarł rok temu. Bardzo rzadko mi się coś śni, a jeżeli w ogóle to z reguły nie pamiętam szczegółów snu, a ten sen pamiętam ze wszystkimi szczegółami.

SEN:

Wracamy z miasta do domu na nogach z mamą, bratem i ja na końcu trochę oddalony od nich (chyba z zakupów bo niosłem jakieś siatki) - to była ostatnia długa ulica przed domem, w pewnym momencie brat wyciąga komórkę (mniej więcej w połowie ulicy) i albo dzwoni albo odbiera telefon, potem coś mówi do mamy (ale nie słyszę) i podaje mi telefon do ręki jakby ktoś chciał ze mną rozmawiać. Przykładam telefon do ucha i słyszę w słuchawce tatę który zmarł w zeszłym roku, mówi do mnie chyba nawet dużo i szybko, ale jestem tak zszokowany że go słyszę w słuchawce, ze nie dociera do mnie w ogóle co do mnie mówi. W pewnym momencie przerywam i mówię (krzyczę): TATA?! w tedy w słuchawce zapadła cisza, która chwilkę trwała. Po chwili pytam się: TATA GDZIE JESTEŚ!? (mając cały czas w świadomości, że nie żyje) i słyszę: JESTEM DWA METRY POD ZIEMIĄ. Potem zapadła dłuuuga cisza, pamiętam że nie mogłem wykrztusić ani słowa, nic się zapytać więcej choć bardzo chciałem to miałem pustkę w głowie, pamiętam też bardzo silne emocje, bardzo się spiąłem może dlatego nie mogłem wydusić z siebie nic więcej. Głos taty nie był radosny a jakby smutny lub bez emocji, zawsze sobie wyobrażałem że "TAM" na pewno jest szczęśliwy, radosny o wiele bardziej niż za życia, a tymczasem tonacja głosu w słuchawce na to nie wskazuje, może zawiedziony? może uświadomił sobie, że to co mówił do mnie w słuchawce do póki się nie odezwałem w ogóle do mnie nie dotarło. Nie wiem... Potem się obudziłem...

 

Dodam tylko w ramach otoczki do snu, że z bratem nigdy nie byliśmy w jakiś zażyłych stosunkach, a po śmierci taty, po tym jak się zachowywał w tamtym okresie praktycznie w ogóle się nie odzywamy do siebie, na początku byłem bardzo zły na niego a teraz jest dla mnie przezroczysty jak powietrze.

I druga otoczka: próbując szukać co może znaczyć ten sen zastanawiałem się czemu nigdy wcześniej się mi nie przyśnił (choć bardzo chciałem z nim porozmawiać choćby we śnie) - data śmierci taty to 1.08.2010r z numerologicznego punktu widzenia to jak dobrze liczę "3" a przyśnił mi się w nocy 10.07.2011r - czyli tez "3"

 

Czy ktoś pomógłby mi zinterpretować ten sen?

 

Bardzo proszę

 

Dziękuję

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

śniło mi się cos i nie za bardzo pamietam wiem że ktoś mówił zmarła ale na co? a ja chciałam im powiedzieć chyba pęk mi torniel i się rozlał a to prowadzi do śmierci ale nic nie czułam. Dodam że jestem chora na endometrioze rozpoznali ponieważ miałam torbiel czekoladową i teraz narazie spokój od roku ale moge spodziewać się nowej no i jak pęknie taka torbiel może dojśc do zakażenia odtrzewnej i śmierć

Gość Monika.W
Napisano

90% snów to sny z naszej podświadomości.Podświadomośc coś wyrzuca, czyści, porządkuje.

Prawdopodobnie masz podświadomy lęk najgorszego scenariusza a w konsekwencji śmierci.

Sny prorocze zdarzaja się nad ranem- pamiętamy je dokładnie.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Dziś nad ranem miałam dziwny sen. Właściwie to tuż po jego końcu obudził mnie budzik.

Śniła mi się zmarła przybrana babcia. Umarła pod koniec tegorocznych wakacji. Nie przeżyłam jakoś tak boleśnie jej śmierci. Nie za często ją odwiedzałam, więc nie byłam do niej przywiązana ani nic. Swoją drogą nawet nie nosze żałoby, ale to nie ważne.

No i ta moja babcia była pod wodą. Nie wiem czy to było morze czy coś, ale ona żyła pod wodą. Taką typową niebieską wodą, ale była taka ciemna. Ogólnie to było jakoś głęboko. No i ona z tego morza wyszła a raczej uniosła się nad powierzchnię i mnie zawołała. Powiedziała że potrzebuje jakieś buty, czy but, który znajduje się pod wodą :/ Jakoś weszłam pod tą wodę i znalazłam te buty. Jakieś brzydkie brudne, brązowe, zgniłe i stare skórzane kozaki chyba :/ I przyniosłam jej tego buta i ona stwierdziła, ze teraz nic więcej nie bd ode mnie chciała czy że teraz już nic nie potrzebuje. No nie pamiętam tego co ona na końcu powiedziała, ale potem z powrotem zanurzyła się do wody i....'zamieszkała' w akwarium które było pod wodą...

Dziwny sen. Mam nadzieję że ktoś mi pomoże w interpretacji.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...