Jump to content

Uwięzienie


Ewkka90
 Share

Recommended Posts

snilo mi sie, ze bylam w takim dziwnym pomieszczeniu gdzie nigdy nie bylam i byli ludzie ktorzy mnie przetrzymywali

i ogolnie to bylo cos jak stan wojenny

nie moglam nic robic, nigdzie wyjsc

mialam pomaranczowy kombinezon

i taka rurke wszeczepiona w szyje

i byl taki koles ktory chcial mnie uratowac

ale przyszli tacy ludzie w ubraniach robotow i zaczeli wszystkich rozstrzeliwac wiec ucieklam i sie schowalam

znalazlam pare osob ktore tez sie ukrylo i jak wrocilismy to nie bylo juz ich (tych robotów)

ale okazalo sie tez, ze tego kolesia co chcial mi pomoc zabili

i mnie jwiecej na tym sie skonczylo

Link to comment
Share on other sites

Ewo, możliwe że czujesz się nieco ograniczona z działaniem, możesz się czuć niepewnie w związku z jakąś sytuacją, która Cie dodatkowo przeraża i destabilizuje Twoje poczucie bezpieczeństwa.

Niby liczysz na pomoc, ale ta osoba nie jest w stanie Ci pomóc.

 

Zastanawiam się o jaką sferę moze chodzić: uczuciową czy zawodową

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • malka
      By malka
      Witam,
       
      Chciałabym się dowiedzieć co dokładnie może symbolizować mój sen, jeszcze nigdy w życiu coś podobnego mi się nie przyśniło. Do rzeczy, o to i treść tego snu: siedzę uwięziona w swoim pokoju na górze ( w którym tak właściwie nie widać w ogóle drzwi ani balkonowych ani wyjściowych) gdzie w między czasie z reszty domu nie pozostaje nic oprócz paru cegieł i kupy gruzu. Dom zdaje się drżeć tak jakby pod wpływem jakiś lekkich wstrząsów. Potem już widzę dom tak jakby z innej perspektywy (z góry) i widzę, że to tylko piętro domu leży w gruzach a dół jest nie naruszony. Potem znowu, będąc uwięziona w swoim pokoju widzę jak mój ojciec i jacyś robotnicy naprawiają zniszczony (tym razem doszczętnie) nasz dom. Staram się im powiedzieć że naprawa tak doszczętnie zniszczonego domu nic nie da ale oni mnie nie słyszą i kontynuują robotę. Najdziwniejsze jest to że ja prawie cały czas siedzę w swoim pokoju który jest w nienaruszonym stanie, a reszta domu to dosłownie zgliszcza (raz tylko same piętro innym razem już cały dom jest zrujnowany).
       
      W Waszym senniku przeczytałam, że widzieć walący się dom może oznaczać .................. ZGON (!) Ale czyj zgon ? Osoby której się to przyśniło czy kogoś z bliskich???
       
      Przeczytałam również w Waszym senniku, że nie móc wyjść z własnego domu może oznaczać, że osoby planujące wyjazd pozostaną na miejscu. Tak się składa, że za jakiś miesiąc wyjeżdżamy całą rodziną i ciągle tylko odliczamy dni do tego wyjazdu.....
       
      Będę wdzięczna za interpretacje tego snu.
       
      Pozdrawiam,
       
      M.
    • magda_165
      By magda_165
      Śniły mi się dwa bardzo podobne sny.
       
      Pierwszy: Byłam w swoim mieszkaniu w tym wieku, w którym jestem i opiekowałam się moim rodzeństwem i kuzynem, którzy byli młodsi niż w rzeczywistości. Nagle okazało się, że woda za oknem szybko się podnosi i dosięga już mojego parapetu na czwartym piętrze bloku. Szybko pobiegłam do mojego pokoju, gdzie woda zakryła już prawie całe okno. Za nim widać było wielką ulewę i płynący samotny ponton oraz trzy samochody. Nie wiedziałam co robić, bo rodziców nie było w domu. Poszłam na klatkę, który na trzecim piętrze była zastawiona workami z piaskiem. Zza worków wyszła moja żyjąca prababcia, do której szybko podbiegłam i przytuliłam się, ale ona nic nie mówiła. Sen się w tym miejscu skończył.
       
      Drugi: Znów byłam w domu tylko z moim rodzeństwem, w moim pokoju. (Nasz blok jest umiejscowiony w rzeczywistości w obniżeniu, które co jakiś czas jest wyrównywane.) Widziałam przez okno pędzący na wprost mnie autobus komunikacji miejskiej, który spadł z równanego terenu do dziury, chciałam zadzownic po pomoc, ale ona już tam była. Nagle zaczeto wyrównywać teren i zasypywano nasz blok, tak, że w oknie była tylko mała dziura światła. Ja pakowałam siebie i rodziców, których nie było. Strasznie się spieszyłam, żeby zdążyć wyjść. Na szczęscie sie udało uciec z bloku.
       
      Proszę o interpretację moich snów.
      Z góry dziękuję.
×
×
  • Create New...