Nakitka Napisano 3 Marca 2013 Napisano 3 Marca 2013 (edytowane) Witam. Dziś śniło mi się, że mój kot mnie goni. Próbował mi w czymś zaszkodzić, upokorzyć. Gonił mnie i robił mi zdjęcia. Wyłapywał różne sytuacje z kontekstu. Gdy go próbowałam zabić itp. Okazało się, że on z kimś współpracuje. Był czymś z rodzaju jakiegoś agenta? Robił mi zdjęcia w dziwnych sytuacjach, poczynając na myciu się a kończąc na jego pościgu. Próbował mnie upokorzyć, wyciągał błędne informacje z mojego życia które działały przeciwko mnie. Goniłam go a za chwile uciekałam przed nim i tak parę razy. W końcu go złapałam i chyba zabiłam. Bo widziałam to jak go duszę. Dusiłam go parę razy i nie zawsze mi wychodziło bo mi uciekał. No ale zanim się obudziłam powiedziałam w śnie coś typu: "zabiłam własnego kota" co sprawiło, że miałam wyrzuty sumienia. Na tym mój sen się skończył. Edytowane 3 Marca 2013 przez opak entery Cytuj
Gość Daffne Napisano 3 Marca 2013 Napisano 3 Marca 2013 a czy możesz opisać jak wyglądał kot i jakie żywiłaś uczucia do niego we śnie albo jak Ci się twój kotek kojarzy ogólnie? Cytuj
Nakitka Napisano 3 Marca 2013 Autor Napisano 3 Marca 2013 (edytowane) Był to mój własny kot. Jest to zwykły bury dachowiec. Jest ona drobna, ma mały pyszczek i ogromne żółte oczy. W realnym świecie jest moim ukochanym pupilem i bardzo ją lubię, za to we śnie czułam do niej jakąś nienawiść, złość i czasem bałam się jej. Czułam do niej więź i jednocześnie złość za to co robi. Byłam zła, że mnie oszukała. Zachowywała się jak człowiek, moje uczucia do niej bardziej przypominały jakąś złość i zawód jak do człowieka. Ostatnio mnie bardzo denerwuje ponieważ marcuje się. No ale to jest chwilowe i uczucia do niej są kompletnie inne niż we śnie. Miałam wrażenie jak by ona była człowiekiem. Sen chwilami przypominał kreskówkę. Goniąc ją przeskakiwałam przez ogromne mury a ona stojąc na 2 łapach robiła mi zdjęcia. Goniłam ją bo mnie to drażniło. Dorwałam jej aparat i zobaczyłam tam różne zdjęcia, jak śpię, jak się myję, jak ja gonię itp. W pewnej chwili mówiła mi, że odda zdjęcia jak ja gonie policji, że ma dowody, że ją próbuje zabić itp. Zaczęłam uciekać ona mnie goniła później ja goniłam ją i tak w kółko. Dorwałam ja parę razy i dusiłam ale nie potrafiłam jej zabić. W końcu widziałam swoje ręce na jej szyi.Nie wiem czy ja puściłam czy też nie ale miałam wyrzuty sumienia mimo tego co mi zrobiła i powtarzałam sobie z niedowierzaniem, że zabiłam swojego kota. Tutaj sen się urwał. Edytowane 3 Marca 2013 przez opak wstawiaj entery Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.