Jump to content

wykręcająca się panna młoda..


nadka357
 Share

Recommended Posts

Moj sen: Odbywało się wesele, mimo że ślubu jeszcze nie było, a ja byłam panna młodą. Nie znałam zbyt dobrze pana młodego (może nawet wcale go nie znałam takie moje odczucie w śnie)(w rzeczywistości też nie znam tej osoby). Chodziłam w białej sukni wśród gości, zastanawiając się jak wykręcić się od ślubu, zapytałam przyjaciółki co zrobić, ale nie pamiętam już jej rady którą mi dała. Pan Mlody wyczuwał chyba moje zamiary i gdy podchodziłam do niego by porozmawiąc z nim na boku, chciał bym go pocałowała(co zrobiłam). Wtedy 1 raz dostrzegłam że jest on bardzo przystojny. Mimo to i tak chwile później na osobności powiedzialam że nie mogę za niego wyjsc, że wcale go nie znam.(w myślach obawiałam się że wychodząc za niego już stracę szanse by być z kim innym). Pan Mlody starał się mnie przekonać bym tego nie robiła, ale odeszłam na jakiś rynek gdzie siedzialam sama i rozmyślałam. Poźniej znalazł mnie tam Pan Mlody, pytał mnie czy na prawdę chcę odejść. Utwierdzał, że dobrym wyborem będzie zostanie z nim. Ja z mieszanymi już uczuciami(wachałam się), powiedziałam że nie chce za niego wychodzić. Po jakimś czasie(w tym samym dniu) doszło do pewnego wydarzenia(nie pamietam co się działo), przez które zyskał w moich oczach. Wtedy już byłam skłonna wyjść za niego, ale właśnie wtedy on mnie nie chciał..

 

obudziałam się i poźniej zasnełam ponownie mając taki drugi sen:

 

Siedziałam w gronie znajomych, wsród których był moj kolega P. który się kiedyś we mnie podkochiwał oraz nieznany Mężczyzna(wyglądem przypominał Pana Mlodego ze snu pierwszego). Mężczyzna opisywał na tym spotkaniu jak to sie o mnie starał gdy ja byłam 'zajęta' z kolegą P. Przedstawił parę wydarzeń co robił by odwrócić moją uwagę od kolegi P. Po tym spotkaniu było kolejne, w tym samym składzie z wyjątkiem kolegi P., za którego przyszła jego dziewczyna, która bardzo mi się przyglądała, i prowadziała konfrontacje z Mężczyzną. Ja na kazdym spotkaniu byłam biernym słuchaczem. Spotkania wyglądały na cykliczne..

 

Jak ktoś by chciał zinterpretować sen to będę wdzięczna :) proszę o interpretację tylko takich snów które wywołują duże emocje, a te takie były. Dziękuję :)

Link to comment
Share on other sites

Witam!

To taki sen o męskim kopciuszku. Moim zdaniem w twoim otoczeniu jest ktoś niepozorny ale zawsze na miejscu kiedy ty pomyślisz o tym że przydałby sie pomoc on już ci pomógł ale dla ciebie ta znajomość nic nie znaczy zaś dla niego przebywanie w twoim towarzystwie już jest wyróżnieniem. Przyjżyj się ludziom ze swojego otoczenia on tam jest i jak sama pisałaś jest nawet całkiem przystojny i na razie wolny, pisze na razie bo zwoleniczek całkiem przystojnych mężczyzn i takich którzy nie rzucaja się w oczy nie brakuje a później możesz mieć żal do siebie.

pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Dalej nie widzę w moim towarzystwie kogoś niepozornego, kto by mi pomagał.. A może to zapowiedź że ktoś taki może się pojawić bylebym go nie przegapiła?..

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • ShinobiCzes
      By ShinobiCzes
      Dzisiaj nagle po zadzwonieniu budzika zasnęłam jeszcze na ok. 15 min (nigdy mi się to nie zdarza a już na pewno w tym czasie nic mi się nigdy nie śni...). W tym czasie wyjątkowo coś mi się śniło. SEN: Wysiadłam z pociągu na stacji, na której zwróciłam uwagę na nazwę "wykop". Potem spotkałam starszego mężczyznę, który powiedział, że idzie na ślub i wszyscy na tej stacji szli na ten ślub razem z nim. Potem pojawiła się panna młoda, której zmieniała się twarz, ale była ona zakryta koronką (jakby przyklejona do jej twarzy), jednak widziałam, że była to bardzo blada twarz, miała na sobie białą suknię ślubną. Coś do mnie mówiła, ale nie pamiętam co, wiem tylko, że nie byłam zaproszona na ten ślub i nie na niego przyjechałam, tak jakbym przypadkiem wysiadła na tej właśnie stacji kolejowej. Jak się obudziłam zrobiło mi się bardzo zimno. Ta twarz panny młodej była dość przerażająca taka bardzo wychudzona i blada. Jeżeli ktoś będzie chętny to proszę o interpretację. Miałam jakieś bardzo złe przeczucia po tym śnie i nie mogę przestać o tym myśleć
    • Lavvina
      By Lavvina
      Ostatnimi czasy zaczęłam prowadzić dziennik snów, który miał być swoistym ćwiczeniem wprowadzającym do świadomych snów. Idzie całkiem dobrze, bo zapamiętuje czasami po dwa/trzy sny z danej nocy. Większość jest dość krótka i tematycznie nie wskazuje na nic niezwyczajnego. Jednak wczoraj miałam dość długi sen, bardziej skomplikowany.
       
      Śnił mi się letni słoneczny dzień. W tle jakaś gra świerszczy, motyle. W pierwszym momencie jestem obserwatorką sytuacji. Przez wysokie trawy przedziera się dziewczyna (nie potrafię sobie przypomnieć znaków szczególnych, twarzy) w białej ślubnej sukni, której biały i sporej długości tren ciągnie się po trawie. W dłoni miała kwiat lilii wodnej. Szła (przedzierała się) dość szybko jakby nie zważając na sporej wysokości zielsko przed nią. Za nią szybkim krokiem podążał mężczyzna z wąsem w brązowym garniturze i coś do niej krzyczał. Wydaje mi się że ta dziewczyna kogoś goniła. Inną kobietę o czarnych, długich i prostych włosach, której nie do końca jestem pewna ponieważ w dalszej części snu po prostu się nie pojawia, jakby rozpływa się gdzieś w zaroślach. W każdym bądź razie panna młoda wbiega w jeszcze wyższe trawy takie jak są nad jeziorem wokoło tafli wody. Od teraz to ja jestem jakby ta dziewczyną bo patrzę jej oczami. Suknia podtapia mi się w mule i wyraźnie czuje jakbym kogoś szukała, jednocześnie słyszę że mężczyzna w garniturze woła coś do mnie z tyłu (nie wiem tylko co, ale chyba mnie ostrzega). Brnę dalej i głębiej (O dziwo nie przejmując się suknia balową, która realnie utopiłaby mnie po nasiąknięciu wodą). Wychodzę z tych zarośli i mam widok na jezioro, błyszczące od słońca. W sumie to w nim stoję. W tle las. I tu widzę na niezmąconej tafli czubek wojskowej czapki. Chwile się przyglądam i pod woda widzę głowę trupa i kawałek reszty jego ciała w mundurze (reszta jest w cieniu). Po chwili trup powoli się zanurza razem z czapką pod wodę. Barwy snu się nie zmieniają, kolory są jaskrawe, zieleń soczysta, czuć lato w szczytowej formie. Nie czuje żadnego niepokoju. wchodzę głębiej w wodę. I tu mam swoista migawkę. Pojawia się krokodyl. Jakby zdjęcie przed oczami. Mały krokodyl (+nie do końca wygląda jak prawdziwy, jakby z lekka taka karykatura) a właściwie jego wnętrze (szkielet i ograny nienaruszone) a zaraz zanim jego skóra, tak jakby ktoś go złapał za ogon i po prostu za pociągnięciem jednym ściągnął z niego skórę. Krew rozlana. Skóra ma otwartą paszcze, czaszka chyba jest zamknięta. W każdym razie z między kości widać flaki. Wszystkie na swoim miejscu. Po tej migawce wracam tak jakby do snu gdzie widzę jak panna młoda przepływa na drugi brzeg jeziora (cały czas będąc w sukni). A kiedy wychodzi czuje jakby miała na sobie mniej, jakby ściągnęła suknie ale mimo ze ja widzę to nie mogę sobie przypomnieć jak była ubrana.
       
      Kiedy zapisywałam ten sen w pierwszym momencie zadziwiła mnie jego długość i szczegółowość. Ale jak zwykle nie doszukiwałam się zbytniego znaczenia. Tyle że ciągle myślę o tym krokodylu. Ciągle mam jego obraz przed oczami. Chciałabym się dowiedzieć co o tym sądzicie. Może opinie innych dadzą mi coś do myślenia : )
      Pozdrawiam.
    • emilka_65
      By emilka_65
      Ostatnio miałam dziwny sen. Nie daje mi spokoju, niewiem co może on oznaczać..
       
      Śniło mi sie ze wyszłam z domu i szłam normalnie drogą gdy sie odwróciłam do tyłu po raz pierwszy zobaczyłam po przeciwnej stronie starsza kobiete z zakupami a za nią zjawe - panne młodą.
      Gdy sie odwróciłam drugi raz zobaczyłam już samą zjawe daleko za sobą. Nie był to ten sam duch jednak była to tez panna młoda.
      Chciałam sie odwrócić ponownie ale sie bałam (czułam sie tak jakby to nie był sen) , nie zdązyłąm ponieważ ta zjawa rzuciła mnie na ziemie twarza do ziemi i zaczeła dusić.. błagałam ja żeby mnie puściła, przyrzekałam ze zrobie wszystko co bedzie chciała.
      Pusciła mnie i znikła. Zaraz szła za mna dziewczynka z listem i mowiła ze to od niej .
      Potem dostałam kolejny list od niej , juz nie pamietem co w nim bylo napisane ale pamietam fragment "szkoda ze tak szybko poszłaś, a mogło byc tak fajnie" bałam sie wrocic ta droga wiec poszlam do kolezanki , z tamtad pozna noca odebrala mnie mama.
      potem razem z mama lecialam samolotem na wakacje modląc sie zeby tu mnie ta zjawa nie znalazła.
       
      Meczy mnie ten sen , niewiem co moze oznaczac.
      Pół jawa- pół sen..
    • ignor
      By ignor
      Widzę pannę młodą wychylającą się przez dach samochodu - czarnego terenowego - ja w tym czasie stoje w środku ronda - widze jak krzyczy coś do mnie - niestety nie potrafie tego zrozumieć.
    • DarkAngel
      By DarkAngel
      Mój wujek (ojciec chrzestny) miał dziwny sen dotyczący mnie.
      Śnilo mu się, że był na moim ślubie, lecz gdy pojawił się ksiądz by tego ślubu udzielić ja oznajmiłam, że ślubu nie będzie. Wujek podszedł do mnie, zaczął ciagnąc za włosy i przekonywać do ślubu, bo przecież on na prezent dla mnie sprzedał świnie. xD (chłopak, z którym sie rozstałam ma właśnie rodziców zajmujących sie hodowlą tych zwierząt.)
      Co to może znaczyć??????????
×
×
  • Create New...