Olenka_86 Napisano 23 Czerwca 2005 Napisano 23 Czerwca 2005 dzisiajeszej nocy śnił mi sięniesamowicie realistyczny sen, mianowicie żegnałam się z moim chłopakiem, on wsiadł do taksówki i odjechał, ale miał wypadek, a zanim dojechała karetka on umarł, a ja nie mogłam mu w żaden sposób pomóc - nawet nie mogłam się do niego zbliżyć... potem siedziałam w wannie i podcinałam sobie żyły tłumacząc sama sobie że nie ma innego wyjścia... co oznacza tak przerażający sen... proszę o pomoc, bo dziś obudziłam się zlana potem i ze łzami w oczach :cry:
Olenka_86 Napisano 23 Czerwca 2005 Autor Napisano 23 Czerwca 2005 dzisiajeszej nocy śnił mi sięniesamowicie realistyczny sen, mianowicie żegnałam się z moim chłopakiem, on wsiadł do taksówki i odjechał, ale miał wypadek, a zanim dojechała karetka on umarł, a ja nie mogłam mu w żaden sposób pomóc - nawet nie mogłam się do niego zbliżyć... potem siedziałam w wannie i podcinałam sobie żyły tłumacząc sama sobie że nie ma innego wyjścia... co oznacza tak przerażający sen... proszę o pomoc, bo dziś obudziłam się zlana potem i ze łzami w oczach :cry:
Gość Napisano 23 Czerwca 2005 Napisano 23 Czerwca 2005 z tego co wiem sny o śmierci wróżą długie życie pozdrawiam
Gość Napisano 23 Czerwca 2005 Napisano 23 Czerwca 2005 z tego co wiem sny o śmierci wróżą długie życie pozdrawiam
koya123 Napisano 14 Lipca 2005 Napisano 14 Lipca 2005 Witam!! Miałam dzisiaj sen, który trochę mnie przeraża. Sniło mi się, że mój brak kierował autobusem i wpewnej chwili zaczął cofać do tyłu. Za autoby=usem była moja ciocia z moim dzieckiem(jechali na rowerze). Brat ich nie zauważył i zostali zmiarzdżeni ze ścianą. Dziękuję za ewentualne wyjaśnienia mojego snu. kaśka
koya123 Napisano 14 Lipca 2005 Napisano 14 Lipca 2005 Witam!! Miałam dzisiaj sen, który trochę mnie przeraża. Sniło mi się, że mój brak kierował autobusem i wpewnej chwili zaczął cofać do tyłu. Za autoby=usem była moja ciocia z moim dzieckiem(jechali na rowerze). Brat ich nie zauważył i zostali zmiarzdżeni ze ścianą. Dziękuję za ewentualne wyjaśnienia mojego snu. kaśka
Gość Napisano 20 Lipca 2005 Napisano 20 Lipca 2005 Wydaje mi sie, ze poprostu troszczysz sie o te dwie osoby. Natomiast jesli nie czujesz szczegolnej troski o swoja Ciocie to byc moze w jakis sposob kojarzy Ci sie z opieka nad Twoim dzieckiem. Nie martw sie, jstem pewna, ze to nie zapowiada niczego zlego. Pozdrofka :*** >>Mateczka Natura
Gość Napisano 20 Lipca 2005 Napisano 20 Lipca 2005 Wydaje mi sie, ze poprostu troszczysz sie o te dwie osoby. Natomiast jesli nie czujesz szczegolnej troski o swoja Ciocie to byc moze w jakis sposob kojarzy Ci sie z opieka nad Twoim dzieckiem. Nie martw sie, jstem pewna, ze to nie zapowiada niczego zlego. Pozdrofka :*** >>Mateczka Natura
Gość nowy Napisano 25 Lipca 2005 Napisano 25 Lipca 2005 ostatnio przyśniła mi się kostucha, postać szkieletu w czarnej szacie z kosą.. odziwo postać ta wydała mi się strasznie znajoma, jakby od dawna towarzyszyła mi.. wydawało mi się że siedzi na krześle przy łóżku..
Gość nowy Napisano 25 Lipca 2005 Napisano 25 Lipca 2005 ostatnio przyśniła mi się kostucha, postać szkieletu w czarnej szacie z kosą.. odziwo postać ta wydała mi się strasznie znajoma, jakby od dawna towarzyszyła mi.. wydawało mi się że siedzi na krześle przy łóżku..
Gość anulka Napisano 26 Lipca 2005 Napisano 26 Lipca 2005 [glow=yellow:ff0575b0c7][/glow:ff0575b0c7][glow=brown:ff0575b0c7][/glow:ff0575b0c7] Te trupy ciągną się za mną już od jakiegoś czsu. Są wyjątkowo obrzydliwe. Dziś w nocy śniło mi się, że dostałam gdzieś nową pracę. No i tam jeden facet spadł gdzieś ze schodów bo barierka była uszkodzona, no i się zabił. Nie pamiętam dokładnie czy tak to było, bo jak to w snach dużo rzeczy było tam niejasnych i bez sensu.. Ale z grubsza o to chodziło. No i później to jego ciało leżało rozwalone gdzieś na trawniku. Osobno ręka, osobno nogi, wszystko cuchnące przepotwornie. Pamiętam jak wyglądały te kończyny. Sen zaczynał się od momentu, w którym ja wkraczam na ten trawnik, żeby go znaleźć. No i idę, zasłaniam nos rękawem, żeby nie czuć jak to śmierdzi. Widzę te nogi osobno, nie chcę widzieć więcej i wychodzę. Jedna dziewczyna nawet bierze tą jego nogę do ręki przez przypadaek i za chwilę wyrzuca, po tym jak rozpoznaje, co trzyma.. i takie tam.. A później śniło mi się, że inny koleś rodził cielaki.. To już przesada, nie..? Czy ja jestem nienormalna jakaś.. No i też, umarł.. Bo jak wiadomo człowiek nie jest przystosowany do rodzenia cieląt, tymbardziej facet.. No ale ktoś je musiał urodzić bo inaczej by zdechły. Padło na niego.. Męczył się strasznie, w końcu nie wytrzymał i padł.. Innny truposz śnił mi się całkiem niedawno, kilka dni temu. Byłam w toalecie miejskiej. Takiej dużej, pełno kabin, szare, brudne, obskórne takie. Wiadomo, te kabiny przedzielone są takimi przegródkami, które nie sięgają do samego sufitu. Tak, że można, wychylając się, zobaczyć, co się dzieje w sąsiedniej kabinie. Wchodzę do jednej, w celu wzięcia kąpieli (zwykły senny nonsens..) czuję się brudna i czuję nieodpartą potrzebę kąpieli. No i wchodzę do tej kabiny i widzę, że ta przegródka dzieląca dwie kabiny jest tak niska, że z miejsca widzę, co jest w kabinie obok.. A jest.. trupek. Widzę gościa, który siedzi tak w poprzek muszli klozetowej, jest nagi. Ma otwarte oczy i usta, ale widzę, że nie żyje. Patrzy prosto na mnie. Siedzi nieruchomo, jakby skostniał. Ma rozwarte nogi i ręce. A jego skóra jest jakby poparzona.. Taka czerwona i nierówna. Co najlepsze.. nie opuszczam tej mojej kabiny bo uznaję, że MUSZĘ się wykąpać (koniecznie), a do innych z jakiegoś powodu nie mogę wejść. Włączam prysznic i się myję. Woda leci też na niego. Staram się nie patrzeć w tamtą stronę.. Później wychodzę, czuję ulgę, że już jestem czysta.. Spokojnie wychodzę.. Nie wiem, czy już ze mną coś nie tak, czy o co chodzi.. Dużo mam takich snów. dziwne jest to, że to nie są żadne koszmary.. Nie budzę się zlana potem, ani nawet w tych snach, nie boję się tych trupów. Są nieprzyjemne ale to wszystko.. Tak jak wiele innych nieprzyjemnych rzeczy w życiu (pójście do szkoły, czy coś..). Przecież, gdybym na żywo znalazła się w takiej sytuacji jak tam, to bym od razu uciekła i miała uraz psychiczny do końca życia.. Proszę o pomoc w wytłumaczeniu i interpretacji tych snów. Dlaczego ostatnio śnią mi się takie rzeczy? Nagromadzenie okropieństw różnych najgorszych. To normalne? Proszę o kontakt. Mój e-mail: [email protected]
Gość anulka Napisano 26 Lipca 2005 Napisano 26 Lipca 2005 [glow=yellow:ff0575b0c7][/glow:ff0575b0c7][glow=brown:ff0575b0c7][/glow:ff0575b0c7] Te trupy ciągną się za mną już od jakiegoś czsu. Są wyjątkowo obrzydliwe. Dziś w nocy śniło mi się, że dostałam gdzieś nową pracę. No i tam jeden facet spadł gdzieś ze schodów bo barierka była uszkodzona, no i się zabił. Nie pamiętam dokładnie czy tak to było, bo jak to w snach dużo rzeczy było tam niejasnych i bez sensu.. Ale z grubsza o to chodziło. No i później to jego ciało leżało rozwalone gdzieś na trawniku. Osobno ręka, osobno nogi, wszystko cuchnące przepotwornie. Pamiętam jak wyglądały te kończyny. Sen zaczynał się od momentu, w którym ja wkraczam na ten trawnik, żeby go znaleźć. No i idę, zasłaniam nos rękawem, żeby nie czuć jak to śmierdzi. Widzę te nogi osobno, nie chcę widzieć więcej i wychodzę. Jedna dziewczyna nawet bierze tą jego nogę do ręki przez przypadaek i za chwilę wyrzuca, po tym jak rozpoznaje, co trzyma.. i takie tam.. A później śniło mi się, że inny koleś rodził cielaki.. To już przesada, nie..? Czy ja jestem nienormalna jakaś.. No i też, umarł.. Bo jak wiadomo człowiek nie jest przystosowany do rodzenia cieląt, tymbardziej facet.. No ale ktoś je musiał urodzić bo inaczej by zdechły. Padło na niego.. Męczył się strasznie, w końcu nie wytrzymał i padł.. Innny truposz śnił mi się całkiem niedawno, kilka dni temu. Byłam w toalecie miejskiej. Takiej dużej, pełno kabin, szare, brudne, obskórne takie. Wiadomo, te kabiny przedzielone są takimi przegródkami, które nie sięgają do samego sufitu. Tak, że można, wychylając się, zobaczyć, co się dzieje w sąsiedniej kabinie. Wchodzę do jednej, w celu wzięcia kąpieli (zwykły senny nonsens..) czuję się brudna i czuję nieodpartą potrzebę kąpieli. No i wchodzę do tej kabiny i widzę, że ta przegródka dzieląca dwie kabiny jest tak niska, że z miejsca widzę, co jest w kabinie obok.. A jest.. trupek. Widzę gościa, który siedzi tak w poprzek muszli klozetowej, jest nagi. Ma otwarte oczy i usta, ale widzę, że nie żyje. Patrzy prosto na mnie. Siedzi nieruchomo, jakby skostniał. Ma rozwarte nogi i ręce. A jego skóra jest jakby poparzona.. Taka czerwona i nierówna. Co najlepsze.. nie opuszczam tej mojej kabiny bo uznaję, że MUSZĘ się wykąpać (koniecznie), a do innych z jakiegoś powodu nie mogę wejść. Włączam prysznic i się myję. Woda leci też na niego. Staram się nie patrzeć w tamtą stronę.. Później wychodzę, czuję ulgę, że już jestem czysta.. Spokojnie wychodzę.. Nie wiem, czy już ze mną coś nie tak, czy o co chodzi.. Dużo mam takich snów. dziwne jest to, że to nie są żadne koszmary.. Nie budzę się zlana potem, ani nawet w tych snach, nie boję się tych trupów. Są nieprzyjemne ale to wszystko.. Tak jak wiele innych nieprzyjemnych rzeczy w życiu (pójście do szkoły, czy coś..). Przecież, gdybym na żywo znalazła się w takiej sytuacji jak tam, to bym od razu uciekła i miała uraz psychiczny do końca życia.. Proszę o pomoc w wytłumaczeniu i interpretacji tych snów. Dlaczego ostatnio śnią mi się takie rzeczy? Nagromadzenie okropieństw różnych najgorszych. To normalne? Proszę o kontakt. Mój e-mail: [email protected]
Gość [email protected] Napisano 27 Lipca 2005 Napisano 27 Lipca 2005 Witam . ¦niło mi się, że mój dziadek nieżyjący podrzyna gardło dla małego chłopaka. w rzeczywistości jestem w pierwszych miesiącach ciąży. Czy mogę wiązać interpretację snu z moin stanem. kasia
Gość [email protected] Napisano 27 Lipca 2005 Napisano 27 Lipca 2005 Witam . ¦niło mi się, że mój dziadek nieżyjący podrzyna gardło dla małego chłopaka. w rzeczywistości jestem w pierwszych miesiącach ciąży. Czy mogę wiązać interpretację snu z moin stanem. kasia
Gość Magda Napisano 31 Lipca 2005 Napisano 31 Lipca 2005 Sniło mi sie dzis, ze wychodziłam za maz i w ostatniej chwili zrezygnowałam..nie wiem co to moze oznaczac ale bardzo sie meczyłam tym snem ...prosze o odp ?.... :|
Gość Magda Napisano 31 Lipca 2005 Napisano 31 Lipca 2005 Sniło mi sie dzis, ze wychodziłam za maz i w ostatniej chwili zrezygnowałam..nie wiem co to moze oznaczac ale bardzo sie meczyłam tym snem ...prosze o odp ?.... :|
Gość matilda Napisano 6 Sierpnia 2005 Napisano 6 Sierpnia 2005 z tego co kiedys czytalam to moze oznaczac dlugie zycie ale nie jestem pewan :]
Gość matilda Napisano 6 Sierpnia 2005 Napisano 6 Sierpnia 2005 z tego co kiedys czytalam to moze oznaczac dlugie zycie ale nie jestem pewan :]
Gość keiti27zg Napisano 19 Sierpnia 2005 Napisano 19 Sierpnia 2005 Miałam dziś dziwny sen, obudziłam sie koło 6 i sprawdzałam jego znaczenie. Obraz snu był bardzo rzeczywisty, ze az chciałąm sprawdzić czy mojej mamie rzeczywiscie nic nie jest. Bałam sie ze cos mogło jej sie stac. Sniło mi sie ze umarła ze w mojej obecnosci osuneła sie na ziemie i przestała oddychac....nastepnie było duzo ludzi pogrzeb i inne elementy z tym zwiazane. I takie sprawy doczesne mama ma np konto z upowaznieniem na siebie i zastanawiałąm sie w tym snie czy ja jaka rodzina mam jakies prawo do tego itp? takie rzeczy naturalne we snie? to wszytsko wygladało jakby to była hostoria i ciag dalszy po smierci kogos bliskiego z rodziny....W senniku sprawdzałąm słowa kluczowe smierc i pogrzeb. Pogrzeb:Korzystne związki. Dla zakochanych oznacza rychłe małżeństwo, śmierć:¦mierć * - widzieć - długie życie Mozna jakos wiecej watkow w to właczyc? co moze całosc oznaczac? Pozdrawiam
Gość keiti27zg Napisano 19 Sierpnia 2005 Napisano 19 Sierpnia 2005 Miałam dziś dziwny sen, obudziłam sie koło 6 i sprawdzałam jego znaczenie. Obraz snu był bardzo rzeczywisty, ze az chciałąm sprawdzić czy mojej mamie rzeczywiscie nic nie jest. Bałam sie ze cos mogło jej sie stac. Sniło mi sie ze umarła ze w mojej obecnosci osuneła sie na ziemie i przestała oddychac....nastepnie było duzo ludzi pogrzeb i inne elementy z tym zwiazane. I takie sprawy doczesne mama ma np konto z upowaznieniem na siebie i zastanawiałąm sie w tym snie czy ja jaka rodzina mam jakies prawo do tego itp? takie rzeczy naturalne we snie? to wszytsko wygladało jakby to była hostoria i ciag dalszy po smierci kogos bliskiego z rodziny....W senniku sprawdzałąm słowa kluczowe smierc i pogrzeb. Pogrzeb:Korzystne związki. Dla zakochanych oznacza rychłe małżeństwo, śmierć:¦mierć * - widzieć - długie życie Mozna jakos wiecej watkow w to właczyc? co moze całosc oznaczac? Pozdrawiam
Watislav Napisano 24 Sierpnia 2005 Napisano 24 Sierpnia 2005 Wątków mozna włączać ile się chce . Wiesz to nie jest zbyt przyjemny sen (także jeśli chodzi o tłumaczenie :| ). Z tego co zrozumiałem, to zaczęłaś się martwić o śmierć mamy dopiero na jawie. Jeśli tak było, to boisz się (podświadomie, oczywiście), nie tego że twoja mama umrze, ale tego, ze nie dostaniesz spadku. Oczywiście to jest moje tłumaczenie, możliwe że ni prawdziwe. Mam nadzieje że cię nie zmartwiłem. To może też być coś innego.
Watislav Napisano 24 Sierpnia 2005 Napisano 24 Sierpnia 2005 Wątków mozna włączać ile się chce . Wiesz to nie jest zbyt przyjemny sen (także jeśli chodzi o tłumaczenie :| ). Z tego co zrozumiałem, to zaczęłaś się martwić o śmierć mamy dopiero na jawie. Jeśli tak było, to boisz się (podświadomie, oczywiście), nie tego że twoja mama umrze, ale tego, ze nie dostaniesz spadku. Oczywiście to jest moje tłumaczenie, możliwe że ni prawdziwe. Mam nadzieje że cię nie zmartwiłem. To może też być coś innego.
Watislav Napisano 24 Sierpnia 2005 Napisano 24 Sierpnia 2005 Skoro (wydawało ci się?) że go znałeś długi czas, to nie ma powodu do zmartwień akurat teraz .
Watislav Napisano 24 Sierpnia 2005 Napisano 24 Sierpnia 2005 Skoro (wydawało ci się?) że go znałeś długi czas, to nie ma powodu do zmartwień akurat teraz .
Chris Gallias Napisano 6 Września 2005 Napisano 6 Września 2005 Mam 2 pytania: co to oznacza gdy sni sie że leżymy matwi w wannie pelnej krwi, sen sie powtarza a po przebudzeniu mamy czerwony pot na sobie. następne - mam koszmary i widze caly czas zakapturzoną postac co mnie przeraza i z tego powodu mam bezsennosc, a jak usne raz na tydzien to mam te koszmary?? co to znaczy?
Chris Gallias Napisano 6 Września 2005 Napisano 6 Września 2005 Mam 2 pytania: co to oznacza gdy sni sie że leżymy matwi w wannie pelnej krwi, sen sie powtarza a po przebudzeniu mamy czerwony pot na sobie. następne - mam koszmary i widze caly czas zakapturzoną postac co mnie przeraza i z tego powodu mam bezsennosc, a jak usne raz na tydzien to mam te koszmary?? co to znaczy?
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Pyt. 1. Nie wiem, co to może znaczyć, myśle że Necro to wymyslił . Pyt. 2. Cóż, głównie dlatego (oprócz spoko towarzystwa ) chciałem żebyś tu zajrzał. Moje zdanie już znasz. Zobaczymy czy inni powiedzą coś pomocnego . Z tym, że wiesz, mógłbyś dokładniej opisac sen i odczucia z nim związane.
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Pyt. 1. Nie wiem, co to może znaczyć, myśle że Necro to wymyslił . Pyt. 2. Cóż, głównie dlatego (oprócz spoko towarzystwa ) chciałem żebyś tu zajrzał. Moje zdanie już znasz. Zobaczymy czy inni powiedzą coś pomocnego . Z tym, że wiesz, mógłbyś dokładniej opisac sen i odczucia z nim związane.
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 podczas koszmaru czuje strach a zarazem zlosc, czuje taka poswiate tajemniczosci i mroku, jak zyskam podczas Horroru swiadomosc to staram sie zazwyczaj szybko obudzic bo jak nie to ten stwór mnie atakuje i choc wiem ze to sen to adrenalina i strach jest katastrofalny, pytaj konkretnie. PS- sceneria to lasy, cmętarze i okolice mojego domu
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 podczas koszmaru czuje strach a zarazem zlosc, czuje taka poswiate tajemniczosci i mroku, jak zyskam podczas Horroru swiadomosc to staram sie zazwyczaj szybko obudzic bo jak nie to ten stwór mnie atakuje i choc wiem ze to sen to adrenalina i strach jest katastrofalny, pytaj konkretnie. PS- sceneria to lasy, cmętarze i okolice mojego domu
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 No więc pytam się konkretnie, jak wyglądała postać dokładnie i jak dokładnie wyglądała sceneria. Aha i pogrzebalem w sennikach. Teraz bedziemy to na części rozkładać : 1. Kaptur: widzieć lub mieć na sobie: znajdziesz dobrą ochronę. 2. Las: może być oazą spokoju albo niebezpieczny; przy interpretacji należy uwzględniać czynniki natury seksualnej i erotycznej; widzieć: gubisz się w szczegółach, nie potrafisz ogarnąć całości; 3. Cmentarz: niepokój z powodu nowych problemów, zwłaszcza jeśli staniesz nagle przed koniecznością podjęcia decyzji; widzieć cmentarz wojskowy: zapowiedź politycznego wrzenia i niebezpieczeństwo wojny; 4. Dom: symbol ciała ludzkiego oraz jego wewnętrznego i zewnętrznego stanu; dach = głowa, mózg; drzwi = organy płciowe; okna = mogą również oznaczać organy płciowe; piwnica = nogi lub dolne organy; balkon = piersi;
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 No więc pytam się konkretnie, jak wyglądała postać dokładnie i jak dokładnie wyglądała sceneria. Aha i pogrzebalem w sennikach. Teraz bedziemy to na części rozkładać : 1. Kaptur: widzieć lub mieć na sobie: znajdziesz dobrą ochronę. 2. Las: może być oazą spokoju albo niebezpieczny; przy interpretacji należy uwzględniać czynniki natury seksualnej i erotycznej; widzieć: gubisz się w szczegółach, nie potrafisz ogarnąć całości; 3. Cmentarz: niepokój z powodu nowych problemów, zwłaszcza jeśli staniesz nagle przed koniecznością podjęcia decyzji; widzieć cmentarz wojskowy: zapowiedź politycznego wrzenia i niebezpieczeństwo wojny; 4. Dom: symbol ciała ludzkiego oraz jego wewnętrznego i zewnętrznego stanu; dach = głowa, mózg; drzwi = organy płciowe; okna = mogą również oznaczać organy płciowe; piwnica = nogi lub dolne organy; balkon = piersi;
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 postac to czarna osoba spowita czarnym plaszczem z kapturem, nie widac twazy, nog nie widac, stoi spokojnie i wpatruje sie we mnie a jak zyskam LD to atakuje. Chodze po lesie a miedzy drzewami ta postac jest i patrzy sie na mnie , jak uciekam to "leci za mna" , podobnie w domu, tez jest w kazdej szafie i zakamarku
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 postac to czarna osoba spowita czarnym plaszczem z kapturem, nie widac twazy, nog nie widac, stoi spokojnie i wpatruje sie we mnie a jak zyskam LD to atakuje. Chodze po lesie a miedzy drzewami ta postac jest i patrzy sie na mnie , jak uciekam to "leci za mna" , podobnie w domu, tez jest w kazdej szafie i zakamarku
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Aha. 5. Płaszcz: spotkać kogoś otulonego płaszczem: powstaje niebezpieczeństwo, że ktoś ci zaszkodzi podstępem albo nieszczerością; również zapowiedź tajemnicy; Zachecam też innych do wypowiedzi. Przecież chcecie pomóc .
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Aha. 5. Płaszcz: spotkać kogoś otulonego płaszczem: powstaje niebezpieczeństwo, że ktoś ci zaszkodzi podstępem albo nieszczerością; również zapowiedź tajemnicy; Zachecam też innych do wypowiedzi. Przecież chcecie pomóc .
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 "powstaje niebezpieczeństwo, że ktoś ci zaszkodzi podstępem albo nieszczerością;" nie zdziwie sie, dziekuje bardzo
Chris Gallias Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 "powstaje niebezpieczeństwo, że ktoś ci zaszkodzi podstępem albo nieszczerością;" nie zdziwie sie, dziekuje bardzo
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Wiem, wiem, nic nowego . Ale to tyż tajemnica . Zawsze może być jakaś dobra .
Watislav Napisano 7 Września 2005 Napisano 7 Września 2005 Wiem, wiem, nic nowego . Ale to tyż tajemnica . Zawsze może być jakaś dobra .
froggy Napisano 11 Września 2005 Napisano 11 Września 2005 Dziś w nocy śniły mi się ofiary trujących grzybów... To było tak: oglądałam jakąś reklamę, której myślą przewodnią było "NIE JEDZCIE GRZYBÓW!!". Pośrodku jakiejś przestrzeni siedziała dziewczyna, która miała niebieską skórę. Wokół niej było mnóstwo zdjęć, leżały koperty i kartki... Nad nią było mnóstwo sznurków, na których wisiały kartki z wypisanymi datami. Dziewczyna była bardzo smutna, coś pisała na kartkach i wkładała je razem ze zdjęciami do kopert, po czym przywieszała przy różnych datach... W tle słychać było dziwną piosenkę, z której pamiętam tylko słowa:"drętwe szczęki, ciepłe mózgi."Po chwili znalazłam się w swojej sypialni. Siedziałam na łóżku, a na podłodze leżało mnóstwo rozkładających się trupów, które wyciągały po mnie zgniłe ręce... Chciałam wyskoczyć oknem, ale kiedy się wychyliłam, zobaczyłam, że na chodniku czekają na mnie dziwne, kudłate istoty w kształcie kuli, które szyderczo się ze mnie śmiały... Na ramionach już czułam dotyk trupich rąk, a szyderczy śmiech tych z dołu był coraz głośniejszy... Wtedy się obudziłam... Co to może znaczyć? Nie znałam żadnego z tych trupów, nie był to nikt z mojej rodziny czy znajomych.
froggy Napisano 11 Września 2005 Napisano 11 Września 2005 Dziś w nocy śniły mi się ofiary trujących grzybów... To było tak: oglądałam jakąś reklamę, której myślą przewodnią było "NIE JEDZCIE GRZYBÓW!!". Pośrodku jakiejś przestrzeni siedziała dziewczyna, która miała niebieską skórę. Wokół niej było mnóstwo zdjęć, leżały koperty i kartki... Nad nią było mnóstwo sznurków, na których wisiały kartki z wypisanymi datami. Dziewczyna była bardzo smutna, coś pisała na kartkach i wkładała je razem ze zdjęciami do kopert, po czym przywieszała przy różnych datach... W tle słychać było dziwną piosenkę, z której pamiętam tylko słowa:"drętwe szczęki, ciepłe mózgi."Po chwili znalazłam się w swojej sypialni. Siedziałam na łóżku, a na podłodze leżało mnóstwo rozkładających się trupów, które wyciągały po mnie zgniłe ręce... Chciałam wyskoczyć oknem, ale kiedy się wychyliłam, zobaczyłam, że na chodniku czekają na mnie dziwne, kudłate istoty w kształcie kuli, które szyderczo się ze mnie śmiały... Na ramionach już czułam dotyk trupich rąk, a szyderczy śmiech tych z dołu był coraz głośniejszy... Wtedy się obudziłam... Co to może znaczyć? Nie znałam żadnego z tych trupów, nie był to nikt z mojej rodziny czy znajomych.
Watislav Napisano 11 Września 2005 Napisano 11 Września 2005 Szczerze, to myśle, że był to zwykły koszmar, bez rzadnego sensu. Ale, lepiej poczekajmy aż ktoś inny się wypowie.
Watislav Napisano 11 Września 2005 Napisano 11 Września 2005 Szczerze, to myśle, że był to zwykły koszmar, bez rzadnego sensu. Ale, lepiej poczekajmy aż ktoś inny się wypowie.
Gość Sylwia:P:P Napisano 14 Września 2005 Napisano 14 Września 2005 [glow=red:71803d8b05][/glow:71803d8b05]Siemanko chciałabym sie dowiedzieć co oznaczać może sen, który mi się przyśnił dziś w nocy. Sniło mi się, że mój brat umarł i widziałam go w trumnie. Jestem bardzo zżyta z bratem i martwi mnie to. czy by mógł mi ktoś wyjaśnic co to może oznaczać?? Z góry bardzo dziękuje. papa
Gość Sylwia:P:P Napisano 14 Września 2005 Napisano 14 Września 2005 [glow=red:71803d8b05][/glow:71803d8b05]Siemanko chciałabym sie dowiedzieć co oznaczać może sen, który mi się przyśnił dziś w nocy. Sniło mi się, że mój brat umarł i widziałam go w trumnie. Jestem bardzo zżyta z bratem i martwi mnie to. czy by mógł mi ktoś wyjaśnic co to może oznaczać?? Z góry bardzo dziękuje. papa
Watislav Napisano 14 Września 2005 Napisano 14 Września 2005 Ok, myśle że po prostu martwisz sie o brata i te lęki wychodzą podczas snu. Ale żeby nie było że się obijam, oto tłumaczenie z sennika: Trumna: wewnętrzne pożegnanie z przeszłością; nowe plany można zacząć realizować dopiero po rozliczeniu się z minionym i pogrzebaniu go; widzieć pustą: niepotrzebnie martwisz się o przyszłość; z nieboszczykiem: zapowiedź nieszczęścia w małżeństwie albo innym związku; ujrzeć w niej siebie: szczęśliwe zdarzenie w małżeństwie lub innym związku.
Watislav Napisano 14 Września 2005 Napisano 14 Września 2005 Ok, myśle że po prostu martwisz sie o brata i te lęki wychodzą podczas snu. Ale żeby nie było że się obijam, oto tłumaczenie z sennika: Trumna: wewnętrzne pożegnanie z przeszłością; nowe plany można zacząć realizować dopiero po rozliczeniu się z minionym i pogrzebaniu go; widzieć pustą: niepotrzebnie martwisz się o przyszłość; z nieboszczykiem: zapowiedź nieszczęścia w małżeństwie albo innym związku; ujrzeć w niej siebie: szczęśliwe zdarzenie w małżeństwie lub innym związku.
Karolka Napisano 24 Października 2005 Napisano 24 Października 2005 dokładnie snu nie pamiętam..... śniła mi się moja mama, ostatnio często mi się śni, ale zawsze chodzi o to samo, tylko są różne warianty.... Ona zawsze umiera... Czasem jestem na jej pogrzebie, czasem wszyscy sa na czarno i skaładają mi kondolencje... ale ten ostatni był najbardziej przerażający... śniło mi się jakieś pomieszczenie, może mieszkanie, w nim ja i ona, rozmawiałyśmy o czymś, wybucha pożar, ona każe mi wyjść, uciekać, sama zostaje, gdy się odwracam macha do mnie, jakby się żegnała i widzę jak płonie :cry: jakieś pół roku temu miała operację kręgosłupa... może to ma związek z tym?? Bardzo mi zależy, żeby wyjaśnić o co chodzi....
Karolka Napisano 24 Października 2005 Napisano 24 Października 2005 dokładnie snu nie pamiętam..... śniła mi się moja mama, ostatnio często mi się śni, ale zawsze chodzi o to samo, tylko są różne warianty.... Ona zawsze umiera... Czasem jestem na jej pogrzebie, czasem wszyscy sa na czarno i skaładają mi kondolencje... ale ten ostatni był najbardziej przerażający... śniło mi się jakieś pomieszczenie, może mieszkanie, w nim ja i ona, rozmawiałyśmy o czymś, wybucha pożar, ona każe mi wyjść, uciekać, sama zostaje, gdy się odwracam macha do mnie, jakby się żegnała i widzę jak płonie :cry: jakieś pół roku temu miała operację kręgosłupa... może to ma związek z tym?? Bardzo mi zależy, żeby wyjaśnić o co chodzi....
Mentor Napisano 26 Października 2005 Napisano 26 Października 2005 MMa nie strasz dziewczyny bo nam jeszcze z forum ucieknie:D. wiesz, moze nieznam sie na snach(bo mam inna specjalizajce), ale wiem tyle ze smirc osoby(we snie) zwlaszcza bliskiej wrozy jej dluuuugie i dostatnie/pomysle zycie, wiec niema co sie zadreczac:D Uszy do gory
Mentor Napisano 26 Października 2005 Napisano 26 Października 2005 MMa nie strasz dziewczyny bo nam jeszcze z forum ucieknie:D. wiesz, moze nieznam sie na snach(bo mam inna specjalizajce), ale wiem tyle ze smirc osoby(we snie) zwlaszcza bliskiej wrozy jej dluuuugie i dostatnie/pomysle zycie, wiec niema co sie zadreczac:D Uszy do gory
Klara Napisano 26 Października 2005 Napisano 26 Października 2005 Mentor ma racje. Nawet najgorszy sen nie musi od razu oznaczać katastrofy. Karolka nie martw sie, wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
Klara Napisano 26 Października 2005 Napisano 26 Października 2005 Mentor ma racje. Nawet najgorszy sen nie musi od razu oznaczać katastrofy. Karolka nie martw sie, wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
MMa Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 czern określiłam wobec wlasnego doświadczenia...nigdy nie pisze czegoś czego nie jestem pewna...a jesli chce przetłumaczyć sen to tylko ten który mi się wyśnił i znaczenie snu sie spełniło. Nie miałąm najmniejszego zamiaru straszyć Karolki...ale chyba chodzi o to żeby pisac prawde a nie wpedzac kogoś w błąd... tylko po to zeby nie odstraszyć usera.
MMa Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 czern określiłam wobec wlasnego doświadczenia...nigdy nie pisze czegoś czego nie jestem pewna...a jesli chce przetłumaczyć sen to tylko ten który mi się wyśnił i znaczenie snu sie spełniło. Nie miałąm najmniejszego zamiaru straszyć Karolki...ale chyba chodzi o to żeby pisac prawde a nie wpedzac kogoś w błąd... tylko po to zeby nie odstraszyć usera.
Mentor Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 Żartowałem tylko Ufamn ze cie nie urazilem... jezeli taj to po storkoc przepraszam
Mentor Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 Żartowałem tylko Ufamn ze cie nie urazilem... jezeli taj to po storkoc przepraszam
Lotheri Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 Ogólnie jest to pomyślny sen nic nie bój się o matke, ponieważ nie grozi jej śmierć, ale długie i szczęśliwe zycie. Jedynie musisz się zastanowić czy droga życiowa, którą obrałaś jest tą właściwą i choć mogą Cię dręczyć wyrzuty sumienia, to Ty zaś spełnisz swoje zamiary. A co do czerni to już zostało sporo powiedziane
Lotheri Napisano 28 Października 2005 Napisano 28 Października 2005 Ogólnie jest to pomyślny sen nic nie bój się o matke, ponieważ nie grozi jej śmierć, ale długie i szczęśliwe zycie. Jedynie musisz się zastanowić czy droga życiowa, którą obrałaś jest tą właściwą i choć mogą Cię dręczyć wyrzuty sumienia, to Ty zaś spełnisz swoje zamiary. A co do czerni to już zostało sporo powiedziane
MMa Napisano 29 Października 2005 Napisano 29 Października 2005 Żartowałem tylko Ufamn ze cie nie urazilem... jezeli taj to po storkoc przepraszam Nie Mentor nie uraziłes mnie
MMa Napisano 29 Października 2005 Napisano 29 Października 2005 Żartowałem tylko Ufamn ze cie nie urazilem... jezeli taj to po storkoc przepraszam Nie Mentor nie uraziłes mnie
Gość mike Napisano 30 Października 2005 Napisano 30 Października 2005 Yammmmi. Zawalisty koszmar. Podoba mi się. Tak jak Vatislav sądze że to poprostu zwykły przyjemny sen.
Gość mike Napisano 30 Października 2005 Napisano 30 Października 2005 Yammmmi. Zawalisty koszmar. Podoba mi się. Tak jak Vatislav sądze że to poprostu zwykły przyjemny sen.
Lotheri Napisano 30 Października 2005 Napisano 30 Października 2005 Nie wiem czemu ale nie wydaje mi się by koszmary były czymś naderprzyjemnym
Lotheri Napisano 30 Października 2005 Napisano 30 Października 2005 Nie wiem czemu ale nie wydaje mi się by koszmary były czymś naderprzyjemnym
Gość sniezynka Napisano 31 Października 2005 Napisano 31 Października 2005 [glow=blue:e9413b1567]snilo mi sie dzisiejszej nocy ze mija kolezanka z klasy powiesila sie,to bylo straszne... wiele szczegolow zgadzalo sie z rzeczywistoscia i i przez to jakos dziwnie odebralam ten sen,pamietam do teraz jej twaz w tym snie i sznurek na szyi ,a najgorsze to to ze nie powiesila sie do konca na poczatku tylko szla jeszcze z nim kawalek :? hmm nie zapomne tego snu dziwnie sie jakos po nim czuje...[/glow:e9413b1567][shadow=yellow:e9413b1567][/shadow:e9413b1567][glow=white:e9413b1567][/glow:e9413b1567]
Gość sniezynka Napisano 31 Października 2005 Napisano 31 Października 2005 [glow=blue:e9413b1567]snilo mi sie dzisiejszej nocy ze mija kolezanka z klasy powiesila sie,to bylo straszne... wiele szczegolow zgadzalo sie z rzeczywistoscia i i przez to jakos dziwnie odebralam ten sen,pamietam do teraz jej twaz w tym snie i sznurek na szyi ,a najgorsze to to ze nie powiesila sie do konca na poczatku tylko szla jeszcze z nim kawalek :? hmm nie zapomne tego snu dziwnie sie jakos po nim czuje...[/glow:e9413b1567][shadow=yellow:e9413b1567][/shadow:e9413b1567][glow=white:e9413b1567][/glow:e9413b1567]
Gość Pawelos Napisano 6 Listopada 2005 Napisano 6 Listopada 2005 Witam! Moze ktos z Was mi pomoze poniewaz moja dziewczyna miala sen, ktorego znaczenia nie mozemy odnalezc w sennikach. Mianowicie snił się jej mój wypadek samochodowy w którym zginąłem. Dzieki
Gość Pawelos Napisano 6 Listopada 2005 Napisano 6 Listopada 2005 Witam! Moze ktos z Was mi pomoze poniewaz moja dziewczyna miala sen, ktorego znaczenia nie mozemy odnalezc w sennikach. Mianowicie snił się jej mój wypadek samochodowy w którym zginąłem. Dzieki
Rita Napisano 17 Listopada 2005 Napisano 17 Listopada 2005 Mało napisałaś, więc odpowiedź też będzie krótka - zakończenie jakiegoś etapu w Twoim życiu. Pozdrawiam.
Rita Napisano 17 Listopada 2005 Napisano 17 Listopada 2005 Mało napisałaś, więc odpowiedź też będzie krótka - zakończenie jakiegoś etapu w Twoim życiu. Pozdrawiam.
Rita Napisano 25 Listopada 2005 Napisano 25 Listopada 2005 Opisz więcej szczegółów, jeżeli możesz. Bo na tym etapie najprościej jest mi odpowiedzieć, że Twój sen wyraża Twoje obawy - niekoniecznie związane z jego śmiercią, tylko generalnie ze stratą np. w sensie oddalenia psychicznego, czy rozluźnienia więzi. Pozdrawiam.
Rita Napisano 25 Listopada 2005 Napisano 25 Listopada 2005 Opisz więcej szczegółów, jeżeli możesz. Bo na tym etapie najprościej jest mi odpowiedzieć, że Twój sen wyraża Twoje obawy - niekoniecznie związane z jego śmiercią, tylko generalnie ze stratą np. w sensie oddalenia psychicznego, czy rozluźnienia więzi. Pozdrawiam.
Gość g**** Napisano 26 Listopada 2005 Napisano 26 Listopada 2005 snilo mi sie jak bylam z mim kolegom...zacze;lo na sie ukladac..i gdy juz sie porzegnalismy kazdy poszedl w inna strone...a kilka godzin puzniej dowiedzialam sie ze moj kumpel nie zyje...nawdychal sie oparow z takiej trujacej rosliny czy ja zjadl...teraz juz sama nie wiem...ale gdy weszlam do tego pokoju gdzie to sie stalo<bo ta roslina byla hodowana u mnie w domu i on o tym wiedzial ze jest trujaca> na scianie byla narysowana taka roslinka dosc wysoka a przy kazdym z jej lisci byl wierszyk milosny napisany...chodzilam...plakalam i potem obudzilam sie ze lzami w oczach...
Gość g**** Napisano 26 Listopada 2005 Napisano 26 Listopada 2005 snilo mi sie jak bylam z mim kolegom...zacze;lo na sie ukladac..i gdy juz sie porzegnalismy kazdy poszedl w inna strone...a kilka godzin puzniej dowiedzialam sie ze moj kumpel nie zyje...nawdychal sie oparow z takiej trujacej rosliny czy ja zjadl...teraz juz sama nie wiem...ale gdy weszlam do tego pokoju gdzie to sie stalo<bo ta roslina byla hodowana u mnie w domu i on o tym wiedzial ze jest trujaca> na scianie byla narysowana taka roslinka dosc wysoka a przy kazdym z jej lisci byl wierszyk milosny napisany...chodzilam...plakalam i potem obudzilam sie ze lzami w oczach...
Rita Napisano 26 Listopada 2005 Napisano 26 Listopada 2005 Zainteresuj się jego osobą, zanim jemu przejdzie. Pozdrawiam.
Rita Napisano 26 Listopada 2005 Napisano 26 Listopada 2005 Zainteresuj się jego osobą, zanim jemu przejdzie. Pozdrawiam.
Gość JA Napisano 27 Listopada 2005 Napisano 27 Listopada 2005 [shadow=white:5e273676c9][/shadow:5e273676c9][shadow=red:5e273676c9][/shadow:5e273676c9][glow=yellow:5e273676c9][/glow:5e273676c9] HEJ OSTATNIEO ŚNIŁOMI SIĘ ŻE UMARŁ MÓJ KLOEGA Z KLASY. BARDZO SIĘ TYM PRZEJEŁAM A POTEM SZŁAM GDZIEŚ Z CAŁĄ KLASĄ I GADAŁAM Z CHŁOPAKIEM WYDAJE MI SIĘ TEN SEN DZIWNY MOŻE MI GO KTOŚ PRZETŁUMACZY??
Gość JA Napisano 27 Listopada 2005 Napisano 27 Listopada 2005 [shadow=white:5e273676c9][/shadow:5e273676c9][shadow=red:5e273676c9][/shadow:5e273676c9][glow=yellow:5e273676c9][/glow:5e273676c9] HEJ OSTATNIEO ŚNIŁOMI SIĘ ŻE UMARŁ MÓJ KLOEGA Z KLASY. BARDZO SIĘ TYM PRZEJEŁAM A POTEM SZŁAM GDZIEŚ Z CAŁĄ KLASĄ I GADAŁAM Z CHŁOPAKIEM WYDAJE MI SIĘ TEN SEN DZIWNY MOŻE MI GO KTOŚ PRZETŁUMACZY??
Rita Napisano 27 Listopada 2005 Napisano 27 Listopada 2005 Może zmieni się relacja pomiędzy Wami, trudno powiedzieć w którą stronę - może być to zarówno rozluźnienie, jak i zacieśnienie więzi. Chociaż stawiam na 1. opcję. Pozdrawiam.
Gość g**** Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 on mi sie podoba...ale nie moge sie nim zajac...bo mam juz chlopaka a my jestesmy tylko kolegami...
Gość Angelus Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 Sniło mi sie ze mojej mamy kolega z pacy (chyba) umarł... Ona bardzo to przeżywała.... Miała iśc do pracy na 6 rano i lezała i płakała :( Cio ten sen oznacza ?? Czy mam sie czegoś bać? POMOCY!!!!!!!!! :( ;(
Gość kasia222 Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 Witaj Nie masz sie czego obawiac, bo smierc osoby we snie, oznacza na jawie jej dlugie i pomyslne / dostatnie zycie. Pozdrawiam i nie martw sie...bedzie dobrze
Gość Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 ostatni snilo mi sie ze moja kolerzanka umarla? co mam myslec o tym
Rita Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 Ja Ciebie oczywiście nie namawiam do porzucenia tego, co sobie wypracowałaś do tej pory ( i jest Ci z tym dobrze ). Natomiast ten sen mówi o tym, że gdy Wasze drogi się rozejdą, a kontakty rozluźnią - możesz poczuć się nieswojo, jakbyś utraciła coś naprawdę znaczącego. Mam nadzieję, że nawet jeżeli tak się stanie, będziesz miała wówczas możliwość ( zarówno ze swojego, jak i z jego punktu widzenia ) w odpowiedni sposób zareagować. Pozdrawiam.
Rita Napisano 28 Listopada 2005 Napisano 28 Listopada 2005 Śmierć we śnie oznacza zmiany, nowy etap, zburzenie starych relacji. I teraz tak: 1) Może mama zmieni pracę, bądź ją utraci, dostanie awans lub zostanie zdegradowana. Pamiętaj, że zmiany mogą być ukierunkowane w dwie strony ( pozytywną bądź negatywną, chociaż to są pojęcia względne, a wnioski należy formułować dopiero po jakimś czasie ); 2) Zmieni się relacja pomiędzy Wami. Jak? Patrz wyżej. Pozdrawiam.
Gość Napisano 30 Listopada 2005 Napisano 30 Listopada 2005 Miałam dośc dziwny sen,a mianowicie:stojąc na pomoście zauważyłam,że za pomostem czyli na tafli wody ,która nie okazała się taflą wody tylko ziemią leżą 3 nieżywe węże,ale takie zwinięte w kłębek i ze łbami uniesionymi do góry.A odok nich leżą trzy kupy,które ja skaczac z pomostu wpadam ręką.i tak się kończy mój przedziwny sen.Czy to może oznaczać cos złego?a zaznaczam że jestem teraz w 3 mieś. ciąży.z góry dziękuję za odpowiedz.Maja
Rita Napisano 30 Listopada 2005 Napisano 30 Listopada 2005 Dobrze, że węże są nieżywe. Myślę, że nic złego to nie oznacza. Natomiast co do drugiej części Twojego snu, nie wiem jak to jest - ale u mnie przy okazji "takiego" symbolu pojawia się w realu duży zastrzyk gotówki, czego i Tobie życzę. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi