Jump to content

Skuteczne sposoby na klątwy, uroki i pecha, oraz o tym jak się przed takowymi bronić,


Guest Jaga_Wiedzma
 Share

Recommended Posts

Guest Jaga_Wiedzma

Reny Marciniak Kosmowskiej "Szkoła czarownic' Rozdział I (nie zamierzam tu wklepywać całej ksiazki autorki, ale temat klątwi i uroków ostatnio wciąż powraca, wiec myślę, ze ten rozdział wielu sę przyda.

Jak znacie inne techniki to dodawajcie.

Pozdrawiam.

ZŁE ŻYCZENIE JAK BUMERANG WRÓCI DO NADAWCY
Nic rzucajcie klątw!

Powiedzenie, ,,co siejesz, to zbierzesz" nie jest jedynie przysłowiem.

To jedno z najstarszych praw uniwersalnych, którego każdy z nas powinien być świadomy. To z powodu nawet lekkomyślnych złorzeczeń wiele osób cierpi niepotrzebnie; i to zarówno ci, którzy je wypowiedzieli, jak i ci, do których one dotarły. A co dopiero mówić o świadomie rzucanych klątwach i praktykach?

Wierzę, że Czytelnicy „Szkoły Czarownic" są na tyle świadomi działania energii, iż nie będą „się bawić" w złorzeczenia, klątwy, rzucanie uroków czy szkodzenie innym w jakikolwiek inny sposób. To wyklucza wszelki rozwój i postęp na ścieżce duchowej, spycha duszę w dół, do poziomów astralnych, gdzie błąkają się głodne duchy i larwy astralne.

Wiele listów z błaganiem o pomoc i ratunek przed klątwami świadczy, że pewne praktyki czarnej magii są w naszym kraju uprawiane, dlatego podają sposoby ochrony, bo przed złem trzeba się umieć zabezpieczać. Wprawdzie podobno najlepszą ochroną jest czyste serce i modlitwa, lecz zaatakowani złymi energiami nie bardzo chcą w to uwierzyć i domagają się czegoś, co przemówi do ich podświadomości bądź stworzy wibracyjną barierę ochronną, jak np. fale kształtu wypromieniowane przez jakiś przedmiot (krzyż, medalion, pentagram, pierścień, itp.).

Podobną ochronę zapewni także zabezpieczenie mentalne, tyle że trzeba w to uwierzyć bez reszty. Wówczas zacznie działać i odsyłać wszelkie paskudne myśli, złorzeczenia, pomówienia, klątwy, uroki czy szkodliwe rytuały do adresata.

 

Zapomnij o zemście
Przestrzegam: wypuszczone w eter złe myśli, życzenia, itp. wcześniej czy później wrócą do nadawcy i boleśnie go ugodzą.
Takie jest prawo energii.

Dlatego nie wymierzajcie swoiście pojętej sprawiedliwości i nie życzcie bliźniemu, co wam niemiłe, nawet jeżeli wyrządził wam krzywdę, zranił dotkliwie, oczernił. Co najwyżej odetnijcie się od niego energetycznie.
Pomoże Wam w tym płonąca świeca i karteczka z napisem: „spalam wszelkie więzi łączące mnie z tą a tą osobą. Niech każde z nas idzie własną drogą. Amen. "
Nawet jeżeli będą do was wracać echa pragnienia zemsty, powiedzcie sobie w myślach „spalam, spalam, spalam myśl o zemście, rewanżu," itp.

Gdy trudno wam będzie wymazać z pamięci poczucie krzywdy, żalu, bólu, spalajcie karteczkę z napisem przez 7 lub 9 dni. A po tym czasie zróbcie rytuał wybaczenia.

Ja też nie żyję w chatce pośród lasu. Mnie również dotykają ludzkie języki, oszczerstwa, intrygi, najczęściej zresztą aranżowane przez tych, którym pomagałam, podawałam rękę, wyciągałam z dołka.

Ale nie siadam i nie miotam złych życzeń, tylko — choć to piekielnic trudne — staram się wykrzesać z siebie iskrę współczucia, a potem wybaczam i odcinam się energetycznie od takich osób. Zapewniam, że to najlepszy, najskuteczniejszy i najbezpieczniejszy sposób!

 

Czyste sumienie zaporą dla złych energii
Nikt z nas nie żyje na bezludnej wyspie czy w miejscu, gdzie nie docierają rozmaite energie, zarówno dobre jak i złe. Nieustannie jesteśmy narażeni na wpływy, emocje, a nawet cudze ataki psychiczne. Musimy się więc nauczyć, jak się przed nimi bronić.
Atak na nas nie musi od razu oznaczać rzucanych zaklęć — może być nim nawet czyjaś natrętna prośba, sprzeczna z naszymi przekonaniami. Na przykład: przyjaciel przez kilka dni zamęcza Cię telefonami, żebyś skłamał w sądzie na jego korzyść. Ty się psychicznie miotasz — z jednej strony chciałbyś mu pomóc, z drugiej zaś sumienie mówi Ci, że to nieetyczny uczynek.
Tymczasem przyjaciel w dzień i w nocy, tuż przed zaśnięciem myśli o tym, jakich argumentów użyć, by Cię przekonać. Te myśli docierają do Ciebie, oplatają Cię jak lepka pajęczyna, duszą...

Albo taka sytuacja: Ty dostajesz podwyżkę, a Twój sąsiad zza biurka obok nic — wyobraź sobie, co on o Tobie myśli i jakie życzenia Ci posyła. I nie ma znaczenia, że Ty zasłużyłeś na tę podwyżkę, a on nie. W jego mniemaniu jesteście równie warci, więc jego spotkała krzywda. Złorzeczy Ci zatem w myślach, przemyśliwuje jak Ci dopiec i wysyła fale negatywnych wibracji — myśląc o Tobie i wyobrażając sobie Ciebie. Oczywiście — w czasie pracy udaje, że nic się  nie stało, że jest jak dawniej, ale Ty czujesz się nieswojo. Zaczyna Cię pobolewać głowa, serce lub żołądek — ot tak, nie wiadomo dlaczego. To złe myśli sąsiada przebiły się przez Twoją aurę i zaatakowały w najsłabszym punkcie. Co robić?

 

Wybacz sobie swoje grzechy
Jeżeli „zwykłe" myśli mogą narobić takiej szkody, cóż dopiero potrafią zrobić przekleństwa, uroki, klątwy czy złe magiczne praktyki skierowane przeciw danej osobie. Zaporą może być tylko silna i czysta aura. Dlatego należy ją oczyszczać i chronić. Sam też zresztą możesz zanieczyszczać swoją aurę. Każdy z nas skrywa w zakamarkach duszy jakieś tajemnice, wątpliwości, a czasem negatywne uczucia, takie jak zazdrość czy zawiść.
Trzeba je wydobyć na wierzch, czyli powiedzieć sobie, że owszem, jak każdy człowiek miewasz swoje słabości, potrafisz też zrobić komuś małe czy większe świństwo.
Przemyśl to, zastanów się, w jaki sposób naprawić błąd i wybacz sobie — postanawiając, iż postarasz się na przyszłość postępować inaczej.
Taka skrucha i wybaczenie oczyści Twoje sumienie, a tym samym i barwy twojej aury staną się jaśniejsze.

 

Kosmiczne Kolory i oczyszczający prysznic
Możesz także poprosić swoich Przewodników Duchowych czy Anioła Stróża o prowadzenie oraz pomoc w ochronie Twojej aury. Mistycy oraz ludzie kroczący ścieżką duchową zaczynają od tego każdy swój dzień. Wiedzą bowiem, że aura, nad którą roztaczają pieczę duchy opiekuńcze, jest wtedy silniejsza.
Dodatkowo wzmacniają medytacja i myślenie o niewyczerpanych zasobach Kosmicznych Kolorów. Można też powtarzać następującą afirmację:
„Poprzez Białą Światłość Ducha wzywam ukryte w jego naturze moce, aby napełniły moją aurę światłem, zdrowiem i siłą oraz usunęły wszelkie zanieczyszczenia. Czuję, jak otaczają mnie Kosmiczne Promienie w kolorach tęczy."
Następnie wyobrażaj sobie, jak z ogromnej kuli białego światła unoszącej się na Twoją głową wyłaniają się kolorowe promienie i przenikają Twoją aurę oraz wnikają w głąb Twojego ciała fizycznego. Aby wzmocnić tę wizualizację, możesz narysować tęczowy krąg czy siedem tęczowych promieni i patrzeć na nie podczas medytacji. Bardziej doświadczonym i zaawansowanym w pracy z czakramami i aurą wystarczy wyobrażanie sobie strumienia białego oczyszczającego światła, którym należy niczym prysznicem oczyścić się od czubka głowy aż po stopy. Powinni to także praktykować wszyscy uzdrawiacze, terapeuci, lekarze i osoby pracujące z chorymi. Także po wielkich imprezach, spotkaniach, itp. taki zabieg jest wręcz konieczny.
Systematyczne oczyszczanie aury i wzmacnianie jej poprzez nasycanie kolorami, medytację, wizualizację i poproszenie o opiekę nad nią Duchowych Przewodników sprawi, że będzie świetlista, zwarta i na tyle mocna, iż bez trudu będą się od niej odbijać wszelkie ataki psychiczne i energetyczne, zarówno zamierzone, jak i przypadkowe.

 

Przekraczanie wody, czyli sposób na uroki i przekleństwa
Jednym ze starych, prasłowiańskich jeszcze sposobów oczyszczania z uroków, przestrachów itp. było tzw. przekraczanie wody. Z biegiem wieków przybrało ono różne formy, przeprowadzania przez mosty, przepływania łódką w poprzek rzeki, polewania wodą nad brzegiem rzeki czy strumienia musiała to być zawsze płynąca woda, a nie stojąca).

Matka, która nie mogła uciszyć płaczącego nieustannie niemowlęcia albo wyleczyć go z chorób spowodowanych -  zdaniem „wiedzących" - strachem czy urokiem, powinna była przekroczyć z dzieckiem na ręku siedem mostów (lub dziewięć), a potem wrócić do domu okrężną drogą. Na każdym moście musiała wrzucić do rzeki kawałek szmatki, którą obmywało się głowę chorego czy wylęknionego dziecka, mówiąc:
„topimy uroki, przestrachy, choroby, niech wpadną i spoczną głęboko na dnie wody".

W niektórych rejonach kraju obmywano tylko czoło dziecka gałgankiem lub zwitkiem lnianych pakuł. Pomiędzy jednym a drugim mostem należało się modlić i prosić świętych oraz anioła o uwolnienie dziecka od tego, co się do niego przyczepiło.

 

Most do zdrowia
Podobnie postępowano z dorosłymi. Wówczas dwie osoby powinny prowadzić chorego, opętanego czy przeklętego, a po przekroczeniu ostatniego mostu klękano nad brzegiem rzeki i polewano mu wodą głowę. W zimie czerpano wodę dzbanami rytuał polewania odprawiano dopiero w mieszkaniu, pilnie przy tym bacząc, by zużyta woda została wylana do zbiornika domowych nieczystości, a nie, broń Boże, na podwórko, po którym stąpali domownicy i domowe zwierzęta.
Współczesne znachorki, zamawiaczki stosują rytuał przekraczania mostów także w przypadku psychoz, depresji czy silnych nerwic. Twierdzą, że ów magiczny zabieg jest najskuteczniejszy podczas ubywającego Księżyca.

Z rytualnym oczyszczeniem wodą związane są także kąpiele w poświęconych podczas świąt Bożego Ciała i Matki Boskiej Zielnej kwiatach i ziołach, kąpiele w soli i magiczne polewania, ten rytuał powinny jednak wykonywać osoby dobrze wtajemniczone i znające anatomię człowieka

Kąpiel w soli i chłodny prysznic można natomiast polecić i dorosłym, i dzieciom. Ezoterycy uważają, że rozpraszają one negatywną energię skupioną wokół ciała i pomagają odklejać od człowieka różne astralne pasożyty. Działają także uspokajająco.

 

Brzozowa magia
Używanie brzozowej miotełki do oczyszczania z uroków chorób, złej energii jest prastarym, słowiańskim zwyczajem
Miotełkę najlepiej jest sporządzić w maju. Wtedy ostrożnie ścięte dolne gałązki brzozy (wcześniej należy poprosić o to  drzewo, a po ścięciu gałązek podziękować mu), spięte w kształt niedużej miotełki wiesza się ściętymi końcami ku gó rze. Taką miotełkę wykorzystuje się także w rytuale przelewania wosku, jajka, cyny. Można również bezpośrednio oczyścić nią osobę, która o to poprosi.

Do oczyszczania aury można także użyć pojedynczych gałązek brzozowych. Wówczas należy nimi zakreślać wokół sylwetki kształty „jaja" — od czubka głowy do stóp — z przodu z tyłu i po obu bokach. Jeżeli gałązka zatrzyma się przy pewnych partiach ciała dłużej, może to znaczyć, że w tym miejscu znajdują się energetyczne zaburzenia, schorzenia lub ktoś bawiący się czarną magią wbijał w kukiełkę tej osoby szpilki.
Trzeba się w takim miejscu zatrzymać i kilkakrotnie „sczesywać" gałązką powietrze wokół sylwetki, aż opór zniknie.

Przypominam, by korzystać także z zebranych w maju liść brzozy. Można je wysuszyć i zrobić z nich poduszkę, skarpetkę (na bolące nogi), a także włożyć do schowka na pościel. Brzozowa poduszka „wyciąga" z ciała choroby i „ceruje" zaburzenia energetyczne w ciałach subtelnych. Podobnie dobroczynnie działają gałązki brzozy ustawione w wazonie obok łóżka, miejsca do relaksu i pracy.
Jeśli w domu zagości choroba, to warto dodatkowo położyć (pod prześcieradło — wzdłuż miejsca, gdzie zazwyczaj znajduje się nasz kręgosłup — jak najcieńsze brzozowe witki, a w przypadku uporczywych bólów głowy, włożyć je pod poduszkę.

Dzieci cierpiące na moczenie nocne powinny mieć materac wymoszczony brzozowymi listkami lub witkami — wówczas ta dolegliwość, podobnie jak koszmary senne, szybko minie.

Z gałązek brzozy warto też upleść krzyż i powiesić go nad wejściem do domu, mieszkania czy bezpośrednio nad łóżkiem. Będzie on strzegł i oddalał wszelkie negatywne energie.

 

Jak zwalczać uroki

Wielu moich Czytelników pyta w listach, czym naprawdę są uroki. „Czy to, co mi się przydarza staje się za sprawą rzuconych uroków, złych życzeń czy jakichś innych działań magicznych?" piszą przestraszeni. I zadają jedno pytanie — jak sobie z tym radzić...

Można najprościej powiedzieć, że urok lub czar to mentalne albo rytualne oddziaływanie na kogoś bez jego wiedzy. Aby urok mógł być „zadany", między nadawcą a odbiorcą musi istnieć jakaś magnetyczna więź. Gdy osoby się nie znają i zły mag działa na czyjeś zlecenie, wówczas zawsze domaga się fotografii, jakiejś części garderoby lub kawałka paznokcia, kropli krwi czy kilku włosów. Te rzeczy są bowiem magnetycznym pomostem między nim a ofiarą.


Podobnie jak urok będą działały czyjeś złe myśli, żale, pretensje noszone w sercu i głęboko przeżywane.

Dlatego, jeżeli się źle czujesz, masz wrażenie, że ktoś negatywnie o Tobie myśli lub ni stąd ni zowąd brak Ci sił, cierpisz na bezsenność, bez powodu zaczyna Ci się wszystko „sypać" — zastanów się, czy ktoś Ci źle nic życzy. Może świadomie bądź nieświadomie wyrządziłeś komuś krzywdę? Może czyjś mężczyzna (kobieta) zafascynował się Tobą i jego partner (ka) życzy Ci wszystkiego najgorszego?

 

Zrób uczciwą listę "wrogów".
Wypisz wszystkich, których mogłeś kiedykolwiek skrzywdzić lub którzy Cię nie lubią. Pomyśl o nich ze współczuciem i jeśli jesteś osobą wierzącą, pomódl się za nich. To najlepsza ochrona i obrona przed wszelkimi urokami i złorzeczeniami. Tak twierdzą magowie ze wszystkich kontynentów. Modlitwa musi być jednak szczera. Wybaczasz, darujesz, polecasz takiego delikwenta Boskiej Opiece i zapominasz. To, co on z tym fantem zrobi, już Cię nie powinno obchodzić. Jeżeli dalej będzie próbował Ci szkodzić, to wysłane przez niego życzenia czy wykreowane w czasie rytuału twory astralne, które miały Tobie obrzydzić życie, uderzą w niego.

 

Ostrza i prysznic
Kto nie jest przekonany, iż modlitwa ma potężną moc, powinien — gdy czuje się zaatakowany lub „zauroczony" — obłożyć miejsce do spania, pracy czy wypoczynku ostro zakończonymi metalowymi przedmiotami (nożyczki, noże, gwoździe, szpady...). Ostre końce muszą być zwrócone na zewnątrz. Można także umieścić takie przedmioty na parapecie okna, przy framugach drzwi wejściowych. Niektórzy wtajemniczeni radzą wręcz ułożenie korony z ostrzy dookoła czoła i wyklejenie wezgłowia łóżka imieniem Jezusa Chrystusa.

Dobre efekty daje także prysznic mentalny i rzeczywisty. Mentalny prysznic polega na wyobrażeniu sobie, że z nieba spływa na Twoją głowę kaskada świateł w kolorach tęczy i oczyszcza Cię od góry do dołu. Możesz również wyobrazić sobie potężny wodospad, który aż do szpiku kości obmywa Cię ze wszelkich paskudztw: astralnych, mentalnych, zadanych, wysłanych czy nawet takich, które się do Ciebie przyplątały przypadkowo.

 

Podobne działanie ma zwykły wodny prysznic w domowej łazience.

Silny strumień wody puść na czubek głowy i jednocześnie wyobrażaj sobie, jak wszystkie uroki, złe życzenia, działania spływają wraz ze strugami wody i oddalają się bezpowrotnie od Ciebie. Wymieć wszystko, co złe.


Można też poprosić życzliwą osobę, by zdjęła z Ciebie uroki brzozową lub jałowcową miotełką.

Wystarczy złączyć z sobą kilka gałązek (co najmniej 3) i przesuwać nimi w powietrzu wzdłuż ciała — od czubka głowy aż do stóp — mówiąc: „Ściągam uroki, niech się rozprawią z nimi Boże Wyroki",
„Ściągam złe oko, przez wolę Proroków, ściągam złe życzenie, przez Matki Boskiej Tchnienie". Po wypowiedzeniu tych słów należy dmuchnąć trzy razy nad głową osoby poszkodowanej, a owe miotełki spalić do cna i popiół rozsypać na rozstajnych drogach (w mieście na skrzyżowaniu ulic).
Po takiej ceremonii należy w mieszkaniu przez trzy wieczory palić mirrę albo kadzidełko sandałowe, a wówczas wszelkie złe wibracje zostaną przetransformowane, a negatywne energie się oddalą.

 

Najlepszą ochroną jest czyste serce i przyjazne światu myśli

Inne sposoby na klątwy i uroki
Starzy ezoterycy powiadają, że najlepszą ochroną i obroną przed wszelkimi negatywnymi działaniami, złymi życzeniami, klątwami, czarną magią itp. — jest czyste serce i zawierzenie swoim opiekunom duchowym...
Kto z nas jednak, w tak zwariowanych czasach, ma krystalicznie czyste serce? Kto, kiedy go uderzą, nadstawia drugi policzek lub śle wiązkę promiennej miłości? Najczęściej, jeśli nie złorzeczymy, to zżera nas ból, złość, gorycz lub wściekłość. A te uczucia rozbijają nas jeszcze bardziej i tworzą tzw. dziury w otaczających nas ciałach subtelnych. Właśnie przez owe dziury dosięgają nas cudze złe myśli, złe życzenia i złe działania.

Aby wyrządzić drugiej osobie krzywdę, niekoniecznie trzeba rzucać na nią klątwę. Wystarczy, że będzie się jej w myślach intensywnie źle życzyło: „a bodaj cię to, a bodaj tamto..."
Wiązki złych myśli dotrą do ich adresata, który znienacka zacznie się psychicznie coraz gorzej czuć. Być może nawet zacznie szwankować jego fizyczne zdrowie — najnowsze badania naukowe potwierdziły wpływ złego samopoczucia na stan zdrowia. Nie jest więc to już wymysł chorej wyobraźni czy zabobonne myślenie.
Myśl ludzka może zdziałać wiele, zwłaszcza myśl zwielokrotniona.
Podobnie potężną sprawczą moc ma zbiorowa, pełna ufności modlitwa, a także wspólnie wysyłane zbiorowe życzenia kilku osób.
Tyle że - jak powtarzałam to wielokrotnie - zło uczynione drugiej osobie wcześniej czy później wraca do nadawcy niczym bumerang. Podobnie zresztą dobro... Takie jest prastare prawo przyczyny i skutku.
Jeżeli więc zapragniemy wysłać komuś złe życzenia czy źle o nim pomyśleć — zgaśmy takie myśli w zarodku, zastąpmy innymi, lepszymi, które uratują nas samych przed zniszczeniem naszego eterycznego płaszcza ochronnego czyli aury.

 

Twoja tarcza ochronna
Aby nie dosięgały nas ataki z zewnątrz, trzeba dbać o wewnętrzną  harmonię, o równowagę ciała, ducha i umysłu. Osiąga się to poprzez medytację, modlitwę, relaksację czy wzbudzanie w sobie przyjaznego nastawienia do bliźnich i otoczenia.
Nawet największe wzburzenie mija, kiedy człowiek przypomni sobie jakąś miłą chwilę, sytuację, przyjemne miejsce
czy przyjazną osobę. Dlatego w momentach wzburzenia czy gniewu trzeba przenieść się myślami nad wodę, do lasu czy w góry — tam, gdzie czuliśmy się bezpieczni i spokojni. Potem, po wyciszeniu się, trzeba spokojnie przeanalizować swoje reakcje, wrażenia i emocje.

Niekiedy Czytelnicy w swoich listach piszą, że ktoś się nimi bawi bądź ktoś ich przeklął, gdyż w życiu im się nie wiedzie, mają pecha, nic im się nie układa... Rzeczywiście, czasem mają rację.
Częściej jednak to my sami kodujemy w naszej podświadomości takie negatywne wzorce. Nie wierzymy w siebie, wydaje się nam, że nie zasługujemy na dobry los, udane dzieci, wspaniałego męża..
Nieustannie powtarzana z wiarą myśl ma moc kształtowania rzeczywistości. Wystarczy więc przepracować stare wzorce, zmienić stare przyzwyczajenie i przekonać swoją podświadomość, że zasługujemy na radość i szczęście, a życie na pewno się odmieni.
Wielu Czytelników, którzy w to uwierzyli, zmieniło swoje życie, zapomniało o pechu i nieszczęściach.

 

Zdarza się jednak, że musimy przebywać wśród nieżyczliwych bądź wręcz wrogo nastawionych do nas ludzi.
Co wówczas robić? Jak się chronić i bronić przed ich mentalnymi atakami
?

Kokon słonecznego światła.
Najlepiej zaraz rano, po wyjściu z łóżka i po porannej toalecie stanąć w otwartym oknie, twarzą do słońca i wdychającego różowozłote promienie wyobrażać sobie, że wypełniają one całe nasze wnętrze, a potem przez czubek głowy wydostają się na zewnątrz niczym pióropusz i miękko spływają w dół, otaczając całą sylwetkę niby kokon larwę jedwabnika. Wyobrażajmy sobie, że ten kokon jest z każdym naszym wdechem grubszy i otula nas szczelnie niczym poduszka powietrzna. Kodujemy w myślach informację, że przez tę ochronną warstwę nie przebije się żadna zła myśl, złe życzenie czy jakikolwiek atak mentalny. Aby nie stracić kontaktu z naszą Nadświadomością, zostawiamy u góry „komin", przez który przedostają się tylko wibracje miłości i radości — tam i z powrotem.


Można także otoczyć się tzw. magicznym jajem, o którym wielokrotnie pisałam w Szkole Czarownic.

Można też osłonić się mentalnie lustrami zwróconymi na zewnątrz, które będą odbijać wszystkie negatywne energie...

 

Ziołowe i kamienne remedia
Również zioła i minerały doskonale chronią, wyrównują i cerują naszą aurę. W tym celu trzeba je nosić bezpośrednio na ciele: zioła w woreczkach z jedwabiu lub bawełny, kamienie jako wisiorki, bransoletki, pierścionki.
Z ziół polecam werbenę, szałwię, liść laurowy, bylicę oraz siódmaczek leśny (Trientalis europea). Dawni Słowianie
wierzyli, że ta roślina ma magiczną moc odwracania uroków i klątw. Trzeba tylko znać osobę, która rzuciła przekleństwo, rzucić jej pod nogi siedem kawałków tej rośliny i trzy razy splunąć za siebie, a wszystko minie... Jeśli sprawca naszych nieszczęść nie żyje, należy to zrobić na jego grobie lub na fotografii, a potem dać za niego na mszę.
Minerały noszone na ciele sprawiają, że aura — nawet podziurawiona — wypełnia się i zabliźnia, więc żadne zło nie ma do nas dostępu. Taką moc mają: turkus, czarny lub dymny kwarc, malachit, czerwony koral i wszelkie kamienie, z którymi jesteśmy emocjonalnie związani, które nas przyciągają ku sobie i proszą, by je nosić.

Przed złymi myślami i klątwami zabezpieczają również krzyże, szkaplerze, a także rozmaite amulety, z których najsilniejsze działanie ma tzw. pierścień atlantów. Może być on noszony również jako wisiorek, gdyż chroni nas promieniowanie wyrytych na nim figur geometrycznych.

 

Uwolnij się od pecha
Nawet najwięksi racjonaliści przeżywają moment zwątpienia i mocno chwieje się w posadach ich zdrowy rozsądek, kiedy zdarzy im się rozbić lustro.
Podświadomość szepcze bowiem natrętnie: to pech, nieszczęście, zobaczysz — nie powiedzie ci się.
Magowie twierdzą, że jest na to niezawodny sposób. Uspokaja on zarówno podświadomość, jak i odwraca od pechowca czające się tuż, tuż nieszczęście.
Na białą czystą kartkę należy zebrać starannie wszystkie kawałki i kawałeczki, a nawet drobniutkie odpryski lustra (to ważne!). Potem trzeba zapalić świecę, najlepiej woskową, i kadzidło. Teraz przez chwilę potrzymaj w dymie kadzidełka każdy kawałek rozbitego lustra. Jeżeli zaś rozbiło się na maleńkie drobinki, wówczas trzeba zapalić trzy kadzidła i po zgaszeniu ich (kiedy zacznie snuć się dym) — starannie okadzać nimi całą powierzchnię, na której leżą okruchy rozbitego lustra. Po tej operacji magicznej trzeba każdy kawałeczek pomalować na czarno, aby już nie mógł odbić żadnego obrazu, a potem wrzucać do bieżącej wody (rzeczki, strumyka) po jednym kawałku każdego dnia. 
Gdy zaś lustro rozbije się na zbyt małe drobiny, by je wziąć do ręki, wtedy kartkę, na którą zostały one zebrane, maluje się czarną farbą czy lakierem w sprayu, bardzo dokładnie, tak by żaden okruch nie dawał refleksów świetlnych. Następnie zaś drze się tę kartkę z rozbitymi fragmentami zwierciadła na kawałeczki i codziennie jeden wrzuca się do bieżącej wody.
Z braku rzeczki czy strumyka można te kawałeczki papieru z okruchami lustra zapakować w czarny papier lub czarne płótno (oczywiście każdy osobno! To ważne!) i zakopać je bardzo głęboko w ziemi.
Jeżeli ta operacja wydaje Ci się zbyt skomplikowana — nic na to nie poradzę.

Jednak każdy powinien pamiętać, że:
NIE WOLNO wrzucać zebranych razem kawałków rozbitego lustra od razu do śmieci.

Powinny być oddzielone od siebie, każdy należy zapakować oddzielnie, tak by nie znajdowały się razem i nie odbiły — w zdeformowanym kształcie — twarzy, która się nad nimi pochyli.
Nie ukrywam, iż to sposób dla cierpliwych lub tych, którzy chcą się cierpliwości nauczyć.
Natomiast osobom w gorącej wodzie kąpanym radzę drobiny stłuczonego lustra — zamiast przeliczać je, by się dowiedzieć, ile lat nieszczęścia was czeka — polać właśnie gorącą wodą. Para zasłoni to, co mogłoby Was przerazić. Potem szybko trzeba okruchy lustra zebrać do czarnej, plastikowej torby na śmiecie, a na wierzch wsypać garść cukru, garść soli i garść maku, jeśli ktoś ma go w domu. Jeśli nie — z powodzeniem zastąpi go garść okruszków chleba lub jakakolwiek kasza.
Sypiąc sól, cukier i okruszki trzeba szeptać następujące słowa: „Słodzę cię, solę cię, karmię cię — jesteś syty i syty wyruszasz z tego domu w drogę. Amen." (Oczywiście myślicie o przysłowiowym pechu, ale nie wypowiadacie jego imienia).
Teraz trzeba jak najszybciej worek wynieść z domu.

 

Wyrzuć głodne duchy i zamknij pecha w butelce
Tak samo wyprawia się z domu rozmaite nieszczęścia, niepowodzenia i tzw. głodne duchy, sypiąc im cukier, sól czy kaszę na tackę i wychodząc z nią poza próg domu. Oczywiście — jak radzą starzy magowie — najlepiej czynić to w piątek o północy i rozsypać taką „karmę" na rozstajnych drogach, a w warunkach miejskich na skrzyżowaniu ulic. (Byle dyskretnie, aby nikt Was nie posądził o zaśmiecanie.)
Pecha można także zamknąć w butelce, do której wcześniej wlało się odrobinę płynnego miodu. Należy to zrobić również o zmierzchu albo o północy.
Na czystej serwecie postaw butelkę i gestem, jakbyś wsypywał do niej szczyptę jakiegoś proszku, trzy razy „wpuść" swojego pecha. Potem zakręć lub korkuj butelkę, następnie korek zalakuj lub zalej woskiem, aby mieć pewność, że butelka została szczelnie zamknięta. Przy najbliższej sposobności wrzuć butelkę do „płynącej wody", ze słowami: „Płyń, płyń, aż się rozpłyniesz i nikomu więcej nie będziesz przeszkadzał".

Taki rytuał pomaga podświadomości oczyścić się i rozpocząć nowe, wolne od pecha życie.

 

SÓL to najprostszy i najbardziej dostępny środek zabezpieczający. Ale tam gdzie występuje wielka negatywność i duże zagrożenie używa się czarnej soli.  

 

 

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Tak, sa dobre i do tego bardzo silnie działają, ale nie każdy chce je stosować. Są też osoby, które lepeiej sobie poradzą z oczyszczaniem odprawiajac rodzaj rytuału.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

"Wszystkie jesteśmy przepełnione tęsknotą za dzikością. Nauczono nas wstydzić się swoich pragnień. Zapuszczamy długie włosy, by zasłonić nimi swoje uczucia. Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy"

 

Az mi sie cieplej zrobilo...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 3 weeks later...

Znam osobę , na którą nic nie działa. Na przykład sąsiad spojrzał pod maskę samochodu sąsiadki i samochód za pół godziny zazgrzytał i stanął w płomieniach. Pozazdrościł komuś pieniędzy a wtedy osobie wypadły ekstra wydatki.

Znajoma mu się naraziła i parę dni później złamała obojczyk. To już przestaje być śmieszne aż strach go na swojej drodze spotykać.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
Guest Jaga_Wiedzma

Są także sposby na to. W pierwszym poście poczytaj jest coś o ochronie pzred tzw złym okiem. Mozna też wyćwiczyć wizualizowanie rodzaju lustra które odbije takie spojrzenie do nadawcy

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

samo słowo uchronić sugeruje układ kat - ofiara.

bez popracowania ze swoimi wewnętrznym nastawieniem, półśrodki typu amulety, odczyniania to bullszyt.

Link to comment
Share on other sites

bez popracowania ze swoimi wewnętrznym nastawieniem

 

wybacz że muszę się cytować.

to nie jest hot nlp trick który rozwiąże sie magicznie w 3 minuty dzięki radom z forum.

Link to comment
Share on other sites

mam pytanie... jesli bliska osoba zaczela sie dziwnie zachowywac ( znam ja conajmniej 3 lata) i wdg ksiazki swietlista sila aniolow zostala "opentana" przez aniola ciemnosci Ahrimana. To jak moge jej pomoc?? powiedzialem jej co o tym mysle ona mi odpowiedziala ze chwilowo musi pozyc chwila etc. Co wlasnie opisuja w tej ksiazce jako objaw obecnosci Ahrimana.

Link to comment
Share on other sites

Niedługo się okaże że według książek to wszyscy jesteśmy opętani, uważam że nie należy brać wszystkiego dosłownie tylko 100% obrót sprawy w inną stronę możemy wsiąść pod uwagę.

Link to comment
Share on other sites

no dobra zakladam, ze macie racje i poprostu przesadzam... ale czy nagle popadanie w nałogi jest normalne... osoba o której mowie nigdy nie lubiłą nadmiaru alkoholu ani tytoniu ani narkotykow... ostatnia albo jest najarana albo pijana... :/

Link to comment
Share on other sites

Mnóstwo osób np pochodzących z głeboko religijnych czy wręcz purytańskich rodzin, idąc na studia, wychodząc z domu, czując powiew wolności się tak zachowuje. Co ciekawe, jak ktoś właśnie przez n lat był tak spokojny, często potem sobie to odbija. Dlatego, nigdy nie będę sobie życzył grzecznych i posłusznych dzieci :D

Link to comment
Share on other sites

No coz skoro tak uwazacie... Chodz troche mi sie nie chce wierzyc, ze mozna tak samemu z siebie sie zmienic wciagu 2 dni... religijna to ona nie jest...

i dzieki za pomoc

Edited by Camil
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

prosze o pomoc nie wiem kto ,ale czuje od pewnego czasu ze jest cos nie tak, probowalam spisac na kartce osoby modlilam sie za nie myslalam o nich dobrze. ale to nic nie daje . normalnie w zyciu nie mialam az takiego pecha nieklucilam sie z partnerem a teraz to istny koszmar straccilam prace, kluce sie dzien w dzien... nic nie idzie po mojej mysli do czego sie dotkne i czego nie pomysle to juz mi nie wychodzi. CO ROBIC....????

Link to comment
Share on other sites

lolanr1 - spokojnie powoli i jeszcze raz - z takiego chaosu nikt nie wyłowi sensu. Od kiedy dzieją sie takie rzeczy, za kogo sie modlilas, podejzewasz ze ktos ci źle życzy? Co dokladnie czujesz, jak objawia sie konkretnie ten pech życiowy? czy nie narazilas sie moze jakiemus bogu lub duchom? Jesli nie chesz publicznie mzesz napisac do mnie na asus.wroc @ gmail.com I spokojnie, takie sytuacje zdarzaja sie kazdemu i zawsze jest sposob na ich rozwiazanie. pamietaj, mysl pozytywnie, bo za myślą zawsze idzie energia.

Link to comment
Share on other sites

nie mam pojecia komu moglam sie naraziec ja ogolnie zyje szybko i wszedzie, nie boje sie wyjazdow i jak wyjezdzalam zawsze mi sie udawalo nawet jak jechalam w ciemno to bylo dobrze, z partnerem bylo ok a teraz i jego mama nawet przeciwko mnie, nie wiadomo skad jak. Modlilam sie o ludzi ogolnie,i rodzine..., zreszta czesto sie modle, jestem optymistka to nie tak ze raz mi cos sie nie udalo czy cos, tylko zawsze mnie wszyscy lubili dookola mnie ludzie ,zawsze byli mi przychylni, mam dar przekonywania( udowodnilam sobie to sama)a poza tym to miewam koszmary kiedy nigdy ich nie mialam, caly czas mam wrazenie ze ktos mnie obserwuje, zamykam oczy i czuje sie ciezko, zaczelam trenowac joge fitness, a tu nic, ostatnio slyszalam od znajomych ze ktos o mnie plotkuje bardzo zle i to doszlo (chyba) do rodzicow mojego chlopaka, malo tego czasem mam zwidy jak jade wieczorem autem albo jak jest polmrok, swira dostac mozna, nie wiem co robic.:(((

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma
No coz skoro tak uwazacie... Chodz troche mi sie nie chce wierzyc, ze mozna tak samemu z siebie sie zmienic wciagu 2 dni... religijna to ona nie jest...

i dzieki za pomoc

 

zmienic się mozna w ciągu jedenj sekundy, a nawet mniej, bo tzreba tylko otworzyc oczy

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

A jaki masz problem? Bo różnic między klatwą a urokiem jest kilka w tym klątwa to coś co wlecze się często z pokolenia na pokolenie, natomiast urok dotyczy wąskiej rzeczy. Urok miłosny np ma na celu sprawienie lub zniszczenie uczucia, Klątwa zwykle ma szersze spektrum działania.

Link to comment
Share on other sites

Nic mi się nie układa niby coś jest na 100% a potem okazuje się że nie bo cos nie wyszło,cały czas coś jest nie tak i tak w kółko:(

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

To wcale nie musi być urok czy klątwa ale sposób myślenia. Spróbuj zastosować metody oczyszczenia z początku wątku (pierwszy post), moze cos pomoze

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Gdzie moge dowiedzieć sie więcej na ten temat?? może ktoś podać mi jakieś książki gdzie dostane konkrety a nie bajki pisane dla dzieci??

Link to comment
Share on other sites

Witam:) jestem tu nowa i szukam wszedzie pomocy!!! od pewnego czasu no juz prawie 7 miesiecy zle sypiam mam koszmary jakis pech mnie przesladuje,nic nie wychodzi z poczatku jest ok,a po chwili niszcze co zrobie:( koszmarek jednym slowiem.nawet chlopaka stracilam a mialbyc slub.Powiem tak jestem teraz do bani nic sie nie uklada.Teraz wierze ze ktos rzucil na mnie urok!!! Z rok temu ,albo i troszke lepiej pewna kobieta powiedziala mi,ze ktos bardzo mnie nie lubi i zucil na mnie urok.A ja glupia zaczelam sie smiac,ze to nie mozliwe jest.A teraz cierpie.i place za niedowiarstwo.czy ktos moze mi pomoc ?!! prosze co mam zrobic by powrocic do normalnosci!

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Też od dłuzszego czasu mnie przesladuje pech..pech toz to szereg niesprzyjajacych okolicznosci i nie jest to normalne, czuje to. Mam wrazenie jakby ktos mnie trzymał za rece i nie pozwalał działac , a nademną była czarna chmura. Podejrzewam kilka osob, o to ze moga mi źle zyczyć, sa to pewne kobiety , ktorych mezowie jakby to powiedziec...sa mna zauroczeni...tylko ze ja ich unikam i nawet nie rozmawiam , nawet w mysli nie mam żeby sie do nich dobierac!!!! No ale nie lubia mnie te zonki i to widac bardzo mocno , co tu zrobic ??

Link to comment
Share on other sites

wszystkim ktorym wydaje sie ze sa opetani, sa ofiarami jakiejs klatwy, radze tak:

kupcie ziele ostrożenia/czarcie żebro

zaparzcie ok 2 lyzek/litr wody

przemywajcie tym cialo, szczegolnie twarz, dodajcie do kapieli

jesli ktos naprawde rzucil na was urok powinny sie pojawic takie farfocle ciemne

przemywajac sie wyobrazcie sobie, ze zmywacie z siebie wszelkie zle zyczenia, ze brud opada pozostawiajac czyste cialo, mozecie zwizualizowac albo zwerbalizowac

i tak 3 razy

powinno pomoc:)

Link to comment
Share on other sites

albo i nie ;)

na złe oko i proste uroki pomoże, na klątwę już nie bardzo.

 

 

 

nie jest to zazwyczaj nic dobrego.

 

Na złe oko/urok jaki rezultat - ciężki ból głowy?; to jest inny sposób na odczynienie, z reguły to spotyka dzieci, ale dorosłych też może.

 

To jak na klątwę nie bardzo to co konkretnie na nią może pomóc ?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Seid powiem ci ze próbowałem bo od jakiegos czasu prześladuje mnie pech i nie mamrotalem nic tylko wyobrazalem sobie jak urok przechodzi do jajka i sie okazalo ze plamy na zoltku byly az sie zdziwilem a jajko bylo ze sklepu wiec

chyba kazdy moze zrobic wiadomo efekt pewnie nie bedzie taki jak by to zrobila szeptucha ale zawsze to cos..

Link to comment
Share on other sites

Właśnie zapominacie że gro szeptuch wszelkie efekty wywołuje swoją wiarą więc z czym problem?? Deklaracja intencji mówiona albo zawarta w jakąś formę+ klepanie jakiś formułek 33 razy(jak mówiliście)- nasycanie moca(jeśli silna wiara występuje a w to bym nie wątpił). Jajko by miało nie pomóc?? Ja(w ramach walki z wszelkimi schematami i pysznym ceremonializmem) zwykłem wykorzystywać w celach rytualnych nóż do masła z kubusiem puchatkiem(jako magiczną broń). I działa, równie dobrze jak super zdobione oczojeb**e athame.

Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

To skąd wiesz jak działa oczojeb** athame?To,że dla Ciebie działa tak samo;).Efekty wiary na pewno będą,nawet praktyczne i zadowalające pragmatyka,ale sama wiara to mało,a podpinanie wszystkiego pod wiarę to ignorancja.

Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

Faktycznie jesteś:).Pod maską ucieczki od schematów wchodzisz w schemat negujący wszelkie schematy.W sumie też jestem czy widziałeś prawdziwą rytuał magii ceremonialnej i koledzy wiccani oraz ich czary w kółeczku nie podpadają po to by porównywać ich moc sprawczą.

Link to comment
Share on other sites

Masz rację bo tak jest:) Od schematów nie da się uciec:)Tak samo jak ateizm to też wiara:) I nie neguje schematów, tylko neguje niby-fakt że któryś może być lepszy od innego, są sobie równe. Btw. daruj sobie dywagacje nad rzeczami których nie można zmierzyć, wykonuje ryt wbrew schematom- działa, wiccanin wykonuje ryt zgodnie ze wszelkimi schematami- działa= więc o co się sprzeczać; o czym gadać?? Jeśli skuteczność nie jest ostateczną wymierną to możemy nadal bawić się w wachlowanie i mieszanie paradygmatów, ideologi, religi, poglądów.

Edited by Kaos
Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

Teologiczne dysputy są nużące,jednak mam na myśli rezultat i moc,a efekty,precyzja,to pewne elementy,poeksperymentuj trochę.

Link to comment
Share on other sites

Zastanów się nim podniesiesz ręke na magię szeptuch, przerastają nas obu. A ja mówiłem o tym że trend XIX i początku XX mówiący że bez uber osprzętu nie ma co czarować, bez supertajnych formuł itd.- ja tylko odpowiadam że nie trzeba takiego wystroju i narzędzi by skutecznie "robić magię". Szamani, szeptuchy oraz ja(i wielu innych których poprostu nie znam) potrafi skutecznie rzucać czary bez tego sprzętu, wnioskując- moc nie jest uzależniona od tego, jedynie może tym przyzwyczajonym lepiej się skupić, nabrać klimatu, poczuć atmosferę.

Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

No oprócz przyzwyczajenia do sprzętu robi się inne rzeczy by był skuteczniejszy.Szpetuchy nie mają nic wspólnego z wicca.Jeżeli uważasz,że Ciebie przerasta,rozumiem,wiara jednak nie wystarcza,ja mam do ich magii zupełnie inny stosunek.Co do formuł,słowa mają moc,niektóre nawet wielką,tak jak i układy słów,czytaj język oraz mowa.Fakt,że można używać swoich słów,nadać im moc,a raczej nimi rozbudzić tą moc,jednak ja nadal postuluje by nie oceniać to czego się nie zna i nie generalizować.Z szamanami też nie porównuj sposoby czarowania chaotów proszę,bo zuupełnie inna bajka niźli się zdaje czy czytałeś w neoszamańskich wypocinach;).

Posmarować chleb palcem też się da,ale wygodniej nożem.Tyle w temacie ode mnie;)

Link to comment
Share on other sites

Znów zaczynasz wymianę poglądów. Po drugie tylko dzieci uznają szeptuchy za wiccanki. One sobie doskonale radzą bez Gardnerów i Crowleyów. Lekko postulujesz ceremonializm ale jednak nie tlumaczysz z czego ta skutecznośc szeptuch wynika, bo dla mnie to w wiekszości wiara. Układy słow, mowa itd. to tylko szyfr, jakby to ująć... taki szyfr którym programuje sie podświadomość. O szamanach wiem więcej niż sądzisz, nie wiem skąd u ciebie pomysł o generalizowaniu, omówiłem tylko XIX i XX wieczną ceremonialną magię i ich ufność w pełne psychodramy rytuały, bo nie owe rytuały decydują o ich skuteczności(którą posiadają, nigdy w to nie wątpiłem). Jakbyś czytał moje posty(wszystkie nie tylko w tym temacie) to byś wiedział że nie neguję sposobu jej uprawiania ani ich skuteczności, poprostu uważam że ta zasłona bezzasadnej wiary w moc narzędzi powinna zniknąć. Ciągle wałkujesz tą durnotę mag chaosu= chaota i kto tu generalizuje??:)

 

Posmarować chleb palcem też się da,ale wygodniej nożem.Tyle w temacie ode mnie;)

 

Porównanie z kosmosu, predyscynacja narzędziowa?? W jaskiniach zaczynaliśmy od kamiennych zabawek, nie powiesz mi teraz że jakieś narzędzie może być lepsze od innego bo to wywoła u mnie najwyżej śmiech.

Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

Ewolucja magii to bardzo ciekawy temat historyczny;).Maga chaosu nazywam chaotą,tak pieszczotliwie.W przypadku Szpetuch powiedziałbym moc sprawcza projektowana za pomocą tego,że "szyfru".

Co do narzędzi,przyznam racje,najważniejsze kto je dzierży i czy potrafi je wykorzystać..

Link to comment
Share on other sites

Maga chaosu nazywam chaotą,tak pieszczotliwie.

 

Zdajesz sobie sprawę że chaoizm to "filozofia" która zastępuje teizm, jedna z wiar. Chaota nie musi być magiem chaosu a mag chaosu nie musi być chaotą(choć pasują do siebie te doktryny).

Link to comment
Share on other sites

Cóż masz prawo tak myśleć ;)

Tak naprawdę tego typu rozmyślania są skazane na porażkę, bo każdy ma inny pogląd na to dlaczego to dziala i czy w ogóle działa.

 

Wiem że mam takie prawo i z niego korzystam, choć raczyłbyś zauważyć że nie uzurpuję sobie tej hipotezy jako jedyne słuszne wyjaśnienie.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witam. Ja piszę pierwszy raz na tym forum. Ciekawi mnie ten wątek z osobistych powodów. Ja niestety jestem obciążona tą klątwą. Mój jakiś przodek z estrony mamy złożył fałszywe zeznanie w sądzie obciążające niewinną osobę. W zamian ona przeklneła jego i jego rodzinę w ten sposób,że wszystkie dziewczyny do dziesiątego pokolenia będą nieszczęśliwe w życiu osobistym. Ja dotąd niestety wszystko się sprawdza. Mężczyźni zazwyczaj znajdują wiele szczęścia w życiu. A kobiety mają ostro pod górkę zawsze z tym samym wynikiem niestety. Żeby było dziwniej dziewczyny zawsze są bardzo atrakcyjne , wartościowe i życzliwe. Czasami już się wydaje,że wszystko jakoś się układa, ale zawsze jest te bęc!!! Zazwyczaj tak mocne,że nie można się po tym pozbierać. Każda z nas jakoś zawsze stara się ominąć to ,ale to zawsze wraca. Może nie są to takie najgorsze tragedie jakie się słyszy czasami, ale pech polega na tym ,że zawsze trafia nam się niewłaściwy partner. A tu to już naprawdę jest w czym wybierać !! Co jeden to lepszy . Wiem zaraz powiecie,że swoje błędne decyzje życiowe tłumaczymy klątwą. Ale niech mi ktoś powie z całą pewnością ,że ma paten stuprocentowy na znalezienie dobrego partnera na całe życie.

Link to comment
Share on other sites

Czasami już się wydaje,że wszystko jakoś się układa, ale zawsze jest te bęc!!! Zazwyczaj tak mocne,że nie można się po tym pozbierać. Każda z nas jakoś zawsze stara się ominąć to ,ale to zawsze wraca. Może nie są to takie najgorsze tragedie jakie się słyszy czasami, ale pech polega na tym ,że zawsze trafia nam się niewłaściwy partner. A tu to już naprawdę jest w czym wybierać !! Co jeden to lepszy . Wiem zaraz powiecie,że swoje błędne decyzje życiowe tłumaczymy klątwą. Ale niech mi ktoś powie z całą pewnością ,że ma paten stuprocentowy na znalezienie dobrego partnera na całe życie.

 

Egzorcyzmy, amulety, talizmany albo wewnętrzne oczyszczanie siebie z destrukcyjnej energii(choć to wysooooka szkoła jazdy). Potem istotne by było w jakiś sposób wyrzucenie z pamięci myśli o fatum by zaszło tu zjawisko znane jako samospełniająca się przepowiednia. Ciekawą i ekstremalną rzeczą byłoby(gdyby nie dało się zdjąć tej klątwy) odprawianie egzorcyzmu bądź jakiegoś rytuału oczyszczenia podczas stosunku ale takiego mającego na celu prokreację(czyli żeby usunąć zalążek złej energii podczas przekazywania jej, znaczy obdarowywania nią potomka).

 

Żeby było dziwniej dziewczyny zawsze są bardzo atrakcyjne , wartościowe i życzliwe.

 

I skromne jak cholera.

Link to comment
Share on other sites

I skromne jak cholera.

 

niektórzy nie mają kompleksów. nie wszyscy muszą je mieć :) naprawdę :)

 

Ciekawą i ekstremalną

 

i nie mającego najmniejszego sensu...

 

rzeczą byłoby

 

śmiłoby ! bo nie ma czegoś takiego jak klątwa nie-do-zdjęcia

Link to comment
Share on other sites

niektórzy nie mają kompleksów. nie wszyscy muszą je mieć :) naprawdę :)

 

Tobie by się przydały, no chyba że ta pewność siebie to efekt ich właśnie.

 

i nie mającego najmniejszego sensu...

 

Bo?

 

śmiłoby ! bo nie ma czegoś takiego jak klątwa nie-do-zdjęcia

 

Pan mundraliński, wiem że zabijasz wzrokiem i demony srają ze strachu jak słyszą twoje imię, ale są też osoby o mniejszej mocy które mogą być za słabe by sobie poradzić.

Link to comment
Share on other sites

ale są też osoby o mniejszej mocy które mogą być za słabe by sobie poradzić.

 

jesteśmy społeczeństwem, możemy sobie pomagać.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie pisałam o sobie jedynie, ale i o innych dziewczynach z mojej rodziny i tu chyba mogę być obiektywna bardziej. A co kompleksów to mam ich niestety sporo np. gadulstwo, niesystematyczność, tępota do nauki języków obcych itd. itd. Niestety to chyba już nie do poprawienia. Ciężki przypadek. Wiem ,że niektóre kobiety, przyciągają czasami pewien typ mężczyzn do siebie. Ale przecież każda z nas jest inna, a schemat w rodzinie zawsze jest taki sam. Ja mam jedną córkę i bardzo o nią się boję.Ona oczywiście nie wie o niczym , bo to nie pomoże , a może jedynie zaszkodzić. Mi mama jakoś powiedziała o tym na cmentarzu, jak odwiedzałyśmy groby rodzinne. Ale szybko ucieła temat, jednak jakoś mi to w głowie zostało.

Link to comment
Share on other sites

to umysł i jego energia są rozproszone lub skupione, odległość nie ma żadnego znaczenia.

 

Zależy od formy przekazu, przecież są techniki krótkodystansowe(np. w magii bojowej) i wydaje mi się że powinieneś o tym wiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

Zależy od formy przekazu, przecież są techniki krótkodystansowe(np. w magii bojowej) i wydaje mi się że powinieneś o tym wiedzieć.

 

każda forma krótkodystansowa może być bez-ograniczeń-dystansową.

poza tym mówimy o zdejmowaniu klątw.

Link to comment
Share on other sites

Ja wiem,że odległość raczej nie ma znaczenia w takich sprawach. Ale ja nie jestem specjalistką w tych sprawach więc mogę się mylić. Pewna kobieta poprzez zdjęcie pomogła mojemu znajomemu, któremu lekarze już nie dawali szans. Miał raka w przełyku. Nie wiem czy choroba całkowicie ustąpiła , ale minęły już 3 lata i ma się dobrze , chodzi na spacery i cieszy się życiem. A to najważniejsze.

Link to comment
Share on other sites

Możliwe że wytworzony został "tunel", ogólnie stały przekaz energii to jak wysyłanie listu- tu raczej nie ma się jak energia rozproszyć. Co innego jak trzeba mieć kontakt wzrokowy z "obiektem" i na bierzaco manipulować mocami.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

"Skuteczne sposoby na klątwy, uroki i pecha, oraz o tym jak się przed takowymi bronić,"

 

Co do tematu... podobno pomaga zawiązanie czerwonego sznurka na palcu (Tak zawsze moja babcia mówiła) ... chociaż zawiązanie mocno na szyi tez może być skuteczne Oo

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

A czy pomoże mi rozmieszczenie kasztanów w chałupce ? Wiem że mam krzyżujące się cieki wodne w domu bo kiedyś jak trochę praktykowałem radiestezję to było mocno czuć w wahadełku. Teraz tam mieszkam i aktualnie mam problemy z pracą i problemy rodzinne

Link to comment
Share on other sites

kasztany aby neutralizowały wpływ cieków wodnych należy położyć na podłodze "białym brzuszkiem" do dołu ale niestety kiedy zmatowieją tracą "moc ekranowania

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
"Skuteczne sposoby na klątwy, uroki i pecha, oraz o tym jak się przed takowymi bronić,"

 

Co do tematu... podobno pomaga zawiązanie czerwonego sznurka na palcu (Tak zawsze moja babcia mówiła) ... chociaż zawiązanie mocno na szyi tez może być skuteczne Oo

 

ja przyczepiam czerwoną wstążkę do stanika na wysokości splotu słonecznego :) i powiem szczerze, ze działa. nie mam jakichś większych spięć z innymi, a wszystkie sprawy pomyślnie udaje mi się załatwić :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z tego co pamiętam to z tym czerwonym sznurkiem lub wstążką było coś związanego z dziećmi. Na wózek czerwoną wstążkę się wiązało czy coś takiego żeby nie zauroczyło dziecka.

 

Jeszcze słyszałam o czymś takim że trzeba wziąć szklankę z wodą i po kolei wrzucić do niej dziewięć palących się zapałek i jak żadna nie opadnie na dno to jest ok a jak opadnie (drewno powinno pływać na wodzie) to trzeba się zgłosić po pomoc gdzieś dalej

A drugi: To chyba tylko dla kobiety. Trzeba wyczesać porządnie włosy i to co się wyczesze zawinąć w biały materiał i iść na most podpalić ten materiał z tymi włosami i wrzucić do rzeki

 

W jakimś programie w TV jakaś cyganka o tym opowiadała

 

A co do zapobiegania to polecam koguta wszystko jedno czy obrazek czy figurka i umieścić go w domu w pracy gdziekolwiek tylko w takim miejscu z którym dużo przebywacie i jest to ,,wasze,, miejsce np. biuro nad biurkiem nad łóżkiem

Ma on za zadanie odstraszać ,,pianiem,, wszystko co złe

Sposób sprawdzony poleciłam go dziewczynie na forum dla kolegi i wszystko mu się zaczęło układać jak nabył koguta :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam.! :lol:

Tutaj zamieszczam, coś dla tych u których bumerangiem był patyk.:lol:

Czyli dla Tych, którzy odbierają wpływ czarnej Magii.

Na wstępie powiem że najlepiej dokonywać tego w Poniedziałek, Środę bądź Niedzielę!

Potrzebne Ci będą świece, 4 Czarne, 4 Fioletowe i 4 Złote!

 

Rozstaw i zapal świece, pamiętaj żeby odpalić je zapalniczką, bądź od drewnianego patyczka (tzn. Wszystko byle nie zapałki!)

Napełnij wannę gorącą wodą, gorącą? - Taką w jakiej się kąpiesz. ;)

Gdy wanna będzie zapełniona wodą do wody dorzuć : 1 kubek soli kuchennej, 4 łyżki szałwii, 4 łyżki lawendy, Skórkę od cytryny i dosyp rumianku (około szklanki), [Dla lepszego efektu możesz dodać mielony korzeń mandragory, ale nie jest to obowiązkowe] .

Wejdź do wanny i wypowiedź te słowa :

"Oczyść mą duszę z chorób i plam!

Pozwól odwrócić krzywdzący mnie czar!

I zdejmij ze mnie to złośliwe przekleństwo!

Przywrócić ulgę memu duchowi!

Przyjmij me przeprosiny za to co uczyniłam!

Rozprosz mój czar wraz z czasem gdy wyjdę z tej oczyszczającej kąpieli!"

 

Gdy wypowiesz powyższe słowa, weź dokładną kąpiel w tej wodzie, pamiętaj by myć się rękoma i nie używaj żadnych innych środków.

Po kąpieli spuść wodę i pozwól się świeczką wypalić do końca, pozostałości po świeczkach wyrzuć do kosza. ;)

 

Pozdrawiam.

Deex!

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...