Jump to content

Toksyczna przyjaciółka, utrata dziewictwa.


pietrucha
 Share

Recommended Posts

W śnie wystepują osoby dla mnie ważne. 4 przyjaciółki/koleżanki, jeden chłopak, który niegdyś był moim przyjacielem i w którym się podkochiwałam. Przyśnił mi się dość dawno, gdy byłam w pierwszej liceum, i świetnie go wtedy zapamiętałam.

 

W moim śnie wybrałam się na zakupy do galerii handlowej niedaleko mojego domu i dziwnym trafem zahaczyłam o sklep z zabawkami. Spędziłam tam masę czasu, przeglądając zabawki, przede wszystkim pluszaki. Nie pamiętam, czy kupowałam któregokolwiek z nich, ale pamiętam, że przy kasie tego sklepu z zabawkami, zakupiłam, o dziwo, kondomy, chociaż nie sądziłam, żebym miała ich z najbliższym czasie użyć. Gdy wychodziłam ze sklepu, wpadłam na chłopaka, który kilka lat temu był moim przyjacielem i w którym się podkochiwałam (był wtedy tego świadomy i zawsze odrzucał to uczucie). Szedł ze swoją dziewczyną. Nie rozmawialiśmy, wydaje mi się, że nie byli świadomi, że ich minęłam. Sytuacja mnie jednak bardzo przygnębiła i skłoniła do refleksji. Doszłam do wniosku, że nie będę się już więcej przejmować miłością, szacunkiem do samej siebie, wszystkimi rzeczami, które wydawały mi się ważne przy inicjacji seksualnej. Chciałam po prostu pozbyć się dziewictwa. I brałam w tym celu pod uwagę kilka osób. Jedną z nich była moja najlepsza przyjaciółka, z którą znam się od lat, nie mamy żadnych sekretów przed sobą i ogólnie jesteśmy sobie bardzo bliskie. Z jednej strony nie czułam pociągu do tego, by z nią to zrobić, z drugiej czułam, że nigdy nie chciałabym jej postawić w sytuacji, w której musiałaby mi tego odmówić. Drugą osobą była dziewczyna, koleżanka z klasy, należąca do kółka chrześcijańskiego. Ją też od razu skreśliłam i sam pomysł zasugerowania jej tego wydawał mi się niedorzeczny i śmieszny. trzecią opcją była dziewczyna, która w ówczesnym czasie bardzo mi się podobała - chciałam się do niej zbliżyć, była dla mnie swoistą motywacją do działania i stawania się lepszym człowiekiem. Miałam do niej swoiste platoniczne uczucia - nieodwzajemnione. Byłam pewna, że pytanie jej nie ma sensu, bo by dostała zawału/uciekła, gdzie pieprz rośnie.

Wtedy stwierdziłam, że została mi ostatnia osoba, z którą byłam blisko - nasza relacja w realnym życiu była bardzo skomplikowana, przypominała uzależnienie. Często zrywałyśmy kontakty, częściej ona niż ja, nasze rozstania były bardzo emocjonalne, ale jako, że nie mogłyśmy bez siebie wytrzymać dłużej niż kilka dni, zawsze do siebie wracałyśmy. Kiedyś byłyśmy prawdziwymi przyjaciółkami, ale z biegiem lat zostawało tylko uzależnienie od wspólnej pracy, masa wykrętów, nieprzyjemności. Byłyśmy siebie warte, obie byłyśmy dla siebie wredne - ja bardziej w manipulatorski sposób, ona - w pomiatanie mną od czasu do czasu. Ale mimo to dalej się "przyjaźniłyśmy", bo nie potrafiłyśmy bez siebie wytrzymać. To jej zaproponowałam ostatecznie seks, przez smsa. Większość naszych rozmów odbywała się przez smsy, więc to nie było nic niezwykłego. Nie wiem, jaką odpowiedź od niej uzyskałam, ponieważ sie obudziłam. Byłam nieco przerażona tym, że to na niej w tym śnie stanęło, bo niby nie traktowałam jej w taki sposób. Aczkolwiek nasza praca artystyczna często się sprowadzała do wspólnego pisania opowiadań, których głównym wątkiem były związki między różnymi parami.

W śnie było coś na kształt motywu przestrzeni - wszystkie budynki wydawały się bardzo wysokie, niebo bardzo odległe.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...