Jump to content

Ciąża/samobójstwo


wild_child
 Share

Recommended Posts

Chciałam prosić o interpretacje. W każdym śnie, w którym jestem w ciąży popełniam samobójstwo. Co to może oznaczać? W sumie to nawet gdybym była w ciąży naprawdę sądzę, że na pewno postąpiłabym tak samo.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Tak takie informacje czasami są potrzebne. Ciąża dla kobiety w zależności od wieku znaczy zupełnie co innego. Nikt nie ma do ciebie pretensji że masz 15 lat ja też kiedyś miałem.

Ciąża w twoim wieku raczej oznacza lęk przed ciążą a raczej przed konsekwencjami jakie z tego wynikają stąd w twoim śnie tak drastyczne postęppowanie - samobójstwo. Często ciąża oznacza zmiany w życiu ale takie które dopiero są planowane, ale w twoim przypadku jest to poprostu lęk przed obowiązkami i zmianami w życiu wynikającymi z obowiązków młodej matki.

Z chwilą kiedy uświadomisz sobie podstawy swoich lęków i zdasz sobie z nich sprawę sny o ciąży powinny zniknąć, ale wrócą w momencie kiedy to psychicznie dojrzejesz do macierzyństwa i wtedy te sny przeważnie są radosne i w atmosferze oczekiwania.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • maryginger
      By maryginger
      Nie pamiętam, jak dokładnie mój sen się zaczął, lecz pamiętam, iż byłam w domu - w salonie. Dowiedziałam się o zdradzie bliskich (rodziców, sióstr) - tak naprawdę oni chcieli tylko mojej śmierci. Śmiali się szyderczo ze mnie. Chcieli mnie zabić, lecz ja do tego nie chciałam dopuścić i sama w zasadzie przecięłam się - dość szybko umarłam. Stałam się duchem, zdając sobie z tego sprawę. Początkowo widziałam dziwnie - ich twarze były trochę, jakby prześwietlone w negatywie. Mimo, iż byłam duchem - bałam się ich, uciekałam do innych pokojów. Ciągle, w podróżach do innych pokojów, widziałam dębowe drzwi - aczkolwiek faktycznie takich nie ma w moim domu, a pokoje które później widziałam też nie były z niego (nie znałam ich w rzeczywistości, a rzekomo odzwierciedlały mój dom). Końcową częścią tego snu, jaką pamiętam, było to, że jako duch starałam się lecieć na zewnątrz, lecz miałam problemy z lataniem.
      W drugiej części snu, pamiętam, iż znalazłam się na ulicy. Był tam mężczyzna, który podawał się za Chrystusa - i ja, wraz z grupką innych osób, uwierzyłam, iż nim jest. Nawet sobie żartował. Aczkolwiek, później okazało się, że to był happening grupy religijnej. W międzyczasie, akcja z tej ulicy przeniosła się na moje podwórze (ale w śnie nic się nie zmieniło) i stał się wieczór, a ja siedziałam nieopodal osób ze szkoły. Zwróciły się one w moją stronę i zaczęły śmiać się z mojego koca, którym byłam okryta, że był brudny. Zdenerwowałam się i wzięłam jednego z chłopaków (mam wrażenie, że go znam, lecz ręki sobie uciąć nie dam), zaciągnęłam ze sobą do domu i popchnęłam na ścianę w kuchni. Zrobiłam mu awanturę, a później jak on miał pretensje, wykrzyczałam mu, że to wina tego, że mam problemy natury psychicznej. Załamałam się tym wyśmianiem i zdecydowałam, że wezmę coś do cięcia się i popełnię samobójstwo w jakimś ustronnym miejscu (chciałam chyba na cmentarzu). Kiedy szykowałam się w pokoju do tego odejścia (szukałam tego narzędzia do zabicia się), przyszła do mnie siostra i starała się, jakby mnie odwieść, lecz nie mówiła tego wprost. Powiedziała też, iż mama rozmawiała z tym chłopakiem i on mnie rzekomo przeprosił, a ona mu oddała złotą bransoletkę, gdyż myślała że to jego (która w rzeczywistości wygląda, jak większa wersja pierścienia z LOTR i bardzo ją lubię) - a ja na to, że to była moja bransoletka. W każdym razie wyszłam z domu, aby dojść na cmentarz i już wyraźnie się ściemniało - myślę, że można powiedzieć, że to był zmierzch. Założyłam też strój Spider-Mana (?) i później ten strój sam walczył ze swoim antagonizmem. Nie wiem, czy ten element był ważny, lecz chwilę później znów tam szłam, lecz chyba nie sama i zatrzymał mnie pewien mężczyzna, który był moim przeciwnikiem, lecz nie bardzo pamiętam, czego ode mnie chciał (być może to było ludzkie uosobienie tego Venoma). W każdym razie, zabrał mnie i jeszcze kogoś (chyba dwie osoby) na jakąś kolację, gdzie był kompot i makaron, lecz ja uciekłam stamtąd - tyle, że nie pamiętam, czy dlatego, że przed nim, czy dlatego, że chciałam dopełnić swoje postanowienie.
      Wypisałam wszystko co pamiętam, gdyż kiedyś czytałam, że każdy element w śnie ma znaczenie. Wydaje mi się, wręcz czuję to, że ten sen ma bardzo duże znaczenie dla mnie i to czego dowiedziałam się z poszczególnych pojęć w sennikach - mi nie wystarcza. Bardzo bym była wdzięczna za interpretację!
    • agzach
      By agzach
      Ten sen byl straszny. Bylam na jakies wiosce z narzeczonym i weszlismy do sklepu zrobic zakupy. To byl zwykly rodzinny sklepik w domu tych osob tak jak czesto na wsiach mozna spotkac. Bylo tam kilka osob i my. Po czym nagle do sklepu wpadla jakas grupa miejscowych bandytow dosyc groznych i zabrali wlascicielke sklepu na zaplecze. Kobieta byla w ciazy. Okazalo sie ze ja zgwalcili a czlonka jej rodziny (nie wiem czy to byl jej maz, ojciec, brat czy syn bo nie pamietam twarzy) zatlukli na zywca. Zabrali go do samochodu dostawczego. Zapamietalam tylko ze mial niebieski podkoszulek i byl pijany bo klocil sie ze nie odda pieniedzy. Kobieta w ciazy po chwili wybiegla cala zaplakana z rozpieta bluzka bez biustonosza wiec domyslilam sie o co chodzi. Pamietam jak zwrocilam sie do narzeczonego z prosba ze musimy cos zrobic a on sie nie odezwal tylko wszystko obserwowal. Nikt z klientow sklepu nie zareagowal z obawy o wlasne zycie. Nastepnego dnia poszlismy do innego sklepu po zakupy i przed nami stalo dwoch policjantow. Slyszalam jak do siebie mowili o tym pobitym czlowieku "juz wszyscy wiedza, jest w gazecie. Zmasakrowany na maksa. Ciekawe czy znajda swiadkow". A ja mialam ochote wykrzyczec im przy wszystkich ze ja bylam swiadkiem i widzialam to i ze mnostwo ludzi bylo w srodku.. Ale balam sie o wlasne zycie ze i mnie ta mafia dopadnie. Wszystko sie we mnie gotowalo ze doszlo do tragedii i nic nie mozna bylo zrobic.. Wiedzialam ze to byly porachunki mafijne i chodzilo o pieniadze.. Pewnie jakis haracz..
       
      Co ten sen oznacza? Strasznie sie martwie i prosze o pomoc w rozwiazaniu tej zagadki sennej
    • Lianna
      By Lianna
      Jak spełnią się moje oczekiwania, że w ciągu trzech najbliższych miesięcy zajdę w ciążę?
       
      6 Kielichów 9 Monet Głupiec
       
      Sądzę, że jest szansa. 6 Kielichów często mi ciążę pokazuje/dziecko. 9 Monet to radość, zadowolenie z tego faktu, Głupiec to też ciąża i nowy etap.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam. Śniło mi się, ze byłam w ciąży w 7 miesiącu dokładniej, miała to być dziewczynka, ale czuła, ze to będzie silna dziewczynka Pomyślałam o tym w momencie, gdy poczułam jak mała wierci mi się w brzuchu,a dokładniej jak próbowała przekręcić na inne miejsce swoją prawą rękę, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.
      Co oznacza taki sen? Czytałam, że ciąża to kiełkujące w nas plany i marzenia, a miesiąc ciąży to okres czasu ich kiełkowania w nas/do ziszczenia. Nie wiem, tylko o co by mogło chodzić.
    • anusiak90
      By anusiak90
      Witam, proszę o pomoc, śnił mi się mężczyzna, nie widziałam twarzy, jedynie kolor włosów, były ciemne. W śnie stoi na środku pustego pokoju przodem do mnie strzelał sobie w głowę, a ja nic nie robiłam, po prostu stałam i patrzyłam. Sen śnił mi się dzisiaj kilka razy bo za każdym razem się budziłam.
      Nie potrafię zrozumieć dlaczego mi się coś takiego przyśniło.
      Pros o pomoc w interpretacji. Jestem zaniepokojona
×
×
  • Create New...