Jump to content

skradziona dusza, dziwne stworzenie, klasa


muddyangel92
 Share

Recommended Posts

Witam. Mialam dzisiaj jakis z deczka dziwny sen :neutral: i licze na to, ze ktos zechce mi go zinterpretowac :lol:

 

Hmm nawet nie wiem jak zaczac bo troche zagmatwany..

A wiec.. byl dzien, slonce, goraco na dworze. Bylam w miescie, chyba z jakimis znajomymi. W pewnym momencie [nie wiem skad ] na mojej dloni pojawilo sie jakies dziwne stworzenie. Cale nagie, jakby jakis ogolony piesek, to cos bylo obrzydliwe, ale nie czulam wstretu, nie mialo noska tylko jakies dwie ledwo widoczne dziurki, ani sladu po ustach, oczach, nogach, etc. Bylo koloru skory. Nie wiem skad, wiedzialam ze pewnej niewidomej dziewczynie [w rzeczywistosci kilka razy pomagalam jej przejsc przez ulice itd] ktos ukradl dusze [?] jesli to jest ze soba jakos powiazane to cwicze OOBE. I w konsekfencji ta dziewczyna zamienila sie w to stworzenie, i miala malo czasu bo umierala, a dodatkowo ktos nas gonil i chcial ją zabic kradnąc nam to stworzenie xd.

Nagle akcja snu sie przeniosla do domu mojej sasiadki mieszkajacej pietro nizej. Ja siedzialam przed komputerem z tym czyms na dloni a dwojka moich znajomych zaczela sie niecierpliwic i probowac odebrac to cos.

Z salonu w ktorym siedzial moj trener [kiedys trenowalam boks] wybiegl jakis chlopak. Szybko pobieglysmy do drzwi wyjsciowych i oddalam im to stworzenie a kolezanki wybiegly z domu. Chlopak wrocil do salonu, zeby chyba ogladac telewizje. Potem widzialam jak ta dziewczyna zamienila sie juz w siebie, byla cala w kwiatach i lisciach, tak jakby byla roslina-czlowiekiem :lol:

Akcja sie przeniosla do jakiejs klasy w szkole.

W klasie siedziala moja nauczycielka od wfu z dziennikiem. Zobaczylam ze mi postawila na koniec roku 4 [ w rzeczywistosci mialam miedzy 4/5 co mnie zdenerwowalo, ale jednak mi postawila 5]. Wkurzylam sie, zaczelam sie awanturowac, przeklinac i jej grozic. W pewnym momencie wzielam jakis stół i nim rzucilam w tablice, z konca sali na poczatek. Wszyskie rzeczy sie roztrzaskaly i pospadaly ze stolika wlacznie z nim :lol: [ w tej czesci strasznie mnie nosilo, jestem z natury agresywna ale tutaj to bylo duzo silniejsze, chyba nigy jeszcze nie odczuwalam takiej zlosci] I tu sen sie skonczyl :lol:

 

To co sie dzialo w klasie to mniej wiecej rozumiem, chyba poprostu umysl odtworzyl zlosc ktora we mnie byla przez ta nauczycielke :lol: bo niezle mnnie babka wkurzyla, zanizyla mi ocene nie tylko we snie ale i w rzeczywistosci bo powinnam miec 6.

 

Prosze o interprettacje i dzieki :lol:

Link to comment
Share on other sites

muddyangel92, przede wszystkim jesteś dobrym człowiekiem, który nie boi się nowych rozwiązań i walki o swoje. Nie pozwolisz sobie dmuchać w kaszę, co często inni ludzie odbierają jako Twoja złośliwość, dlatego wiele ludzi mówi Ci o Twoim braku dojrzałości. Masz jednak tak naprawdę dość dużo tej dojrzałości, którą ciężko dostrzec, ale jest w Tobie.

Potrafisz oddać się sprawie i sprawić, aby potoczyła się tak jak chcesz. Masz naprawdę olbrzymi potencjał do roboty i nie zmarnuj tego, staraj się rozwijać swoje umiejętności.

Ostatni motyw to chyba tylko Twoje obawy zw. z ocenami na koniec roku - bo to najważniejsza klasa ;)

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...