Jump to content

Biała suknia ślubna


asiaholand
 Share

Recommended Posts

witam was wszystkich i chciałabym was prosic o pomoc , poniewaz rok temu miałam sen jak ja uciekałam w białej sukni ślubnej od ołtarza i miesiąc póżniej zmarła mi babcia , a teraz dziś rano miałam po roku sen z białą suknią ślubną tylko juz nie byłam to ja w roli głównej a inna kobieta na którą patrzyłam, boję się ze za mies lub o innej porze moze byc niestety .....( a wiem poniweaz ja mam w wieksszosci prorocze sny ale tego nie moge zinpretowac, to wię pomożecie mi....?prosze

Link to comment
Share on other sites

Witam,jestem tu nowa ale postaram się odpowiedzieć jak najlepiej umiem.Zaznaczam,że nie interesuję się wyjaśnianiem snów jako proroctw a raczej jako sygnałów naszej podświadomości.

Zastanów się,czy ostatnio nie miałaś w życiu jakiś wyjątkowych stresów,czy nie znalazłaś się w sytuacji, w której się czegoś bałaś, lub czy nie martwiłaś się o kogoś bliskiego. Twój mózg prawdopodobnie takim snem informuje świadomość,że czegoś się boisz,lub,że do Twojej podświadomości dotarły niepokojące objawy,których nie rozpoznała Twoja świadomość. Ten sen nie jest proroctwem, a sygnałem,że coś Cię niepokoi, może Twój organizm wysyła sygnały,że coś jest nie tak. Informuje Cię o czymś,czego świadomie nie zauważyłaś. Pomyśl,czy z Twoim ciałem nie dzieje się cos złego,albo czy nie martwisz się podświadomie o bliskich. Mam nadzieję,że troszkę Ci pomogłam:)

Link to comment
Share on other sites

asiaholand, przede wszystkim nie wydaje mi się aby pierwszy sen miał związek ze śmiercią babci. Śnić o własnym ślubie zazwyczaj zwiastuje jakieś przejściowe problemy, jeżeli uciekasz z tego ślubu, to znacz że w życiu tak samo uciekasz od problemów, zamiast stawić im czoła.

Opis Twojego ostatniego snu jest na prawdę ubogi aby dobrze go zinterpretować, ale wydaje mi się, że, leżeli jesteś singlem, po prostu doskwiera Ci samotność.

 

kola139 i bibusia4, uważam że Wasze wypowiedzi nie są zbyt podstawne, dlatego proszę, nie bawcie się w interpretowanie, ponieważ wprowadzacie niepotrzebny zamęt.

Link to comment
Share on other sites

Serdecznie przepraszam,że podjęłam próbę pomocy. Średnio gościnne macie to forum,skoro wypowiedzi użytkowników to "niepotrzebny zamęt".Oczywiście wypowiedzi moderatorów są jedyne i słuszne, a forum dyskusyjne to nie miejsce na wyrażanie swoich opinii. Mówiąc na marginesie interpretacje snów to nie tylko symbolika ogólnie znana. Przydają się choć podstawy psychologii,ale oczywiście szanuję to,że Wy rad nie potrzebujecie. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

kola139, masz rację, może zbyt ostro zareagowałam po przeczytaniu postu bibusi4, ale po prostu nie rozumiem, na jakiej podstawie wnioskujesz o związku symboliki sukni ślubnej we śnie, i 'podświadomym martwieniem się'. Nawet jeżeli asiaholand odpowiedziałaby twierdząco na Twoje pytania, i tak miało by się to nijak do jej snu.

Naszych użytkowników traktujemy jak najbardziej poważnie i oczywiście szanujemy każdy przejaw dobrowolnej pomocy.

Na przyszłość proszę takie osobiste wycieczki załatwiać przez PW. Nie ma sensu zaśmiecać tematu innej osoby.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • greenheels
      By greenheels
      Sen trwał długo i przewinęło się przez niego wiele motywów, ten który mnie zaintrygował wyglądał tak.
      Umówiłam się z koleżankami, z którymi przyjaźniłam się ok 7 lat temu, (teraz raczej nie utrzymujemy kontaktu, a ja dziwię się, że tyle z nimi wytrzymałam, bo nie najlepiej mnie traktowały) w tym śnie również czułam się przy nich jak piąte koło u wozu, ale umówiłam się z nimi na kolację, przed tym poszłąm do domu się ogarnąć jednak musiałam zająć się siostrzeńcem, bo nikogo nie chciał słuchać poza mną ani mnie wypuścić. w między czasie przyszedł mój chłopak i mieliśmy pójść na tę kolację razem. Jednak okazało się, że jestem mocno spóźniona i wskoczyłam w suknię ślubną(nie planowałam ślubu ani w śnie ani w rzeczywistości) i mieliśmy robić zdjęcia i dzięki niej dziewczyny miały nie mieć pretensji i moje spóźnienie, miały to zrozumieć. Restauracja była jakby na wielkim pomoscie unoszącym się na wodzie i gdy tam dotarliśmy koleżanki zaczęły na mnie wrzeszczeć, że oczywiście musialam się spóźnić i one nie mają juz ochoty spedzać ze mną czasu i nie sluchały wyjaśnień więc my też je olaliśmy i mój chłopak zaczął mi robić zdjecia w tej sukni tak, zeby one widziały. Dodam, ze suknia była piękna, śnieżno biała, długa tak, że zakrywała całe szpilki i krój princessa, bez welonu.
    • Noane
      By Noane
      Witam. Miałam ostatnio dwa sny związane z sukniami ślubnymi. Normalnie nawet bym się pewnie nie zastanawiała, ale takie rzeczy mi się nigdy nie śnią.
       
      Kilka dni temu śniło mi się, że byłam w salonie sukien ślubnych, jakąś przymierzałam i doradzała mi moja mama.
       
      Wczoraj mi się śniło, że byłam w domu mojego byłego partnera. Jego siostra podarowała mi krótką suknię ślubną z falbanami. Potem jechałam z nim pociągiem z powrotem do mojego miasta. Następnie stałam w pokoju w moim domu (właściwie w moim poprzednim domu), sukienka wisiała na czarnym sklepowym manekinie, jakiś brokat osypał się z niej na podłogę. Rozmawiałam z moją mamą, że w sumie można by ją przefarbować na czerwono, żeby gdzieś tam w niej iść (nie pamiętam gdzie). Moja mama zaczęła wkładać suknię do pudła, mniej więcej w tym czasie gdzieś pojawiła się druga suknia ślubna, chyba leżała na kanapie. Mama włożyła tę pierwszą do pudełka, chciałam ją jeszcze raz wyciągnąć i obejrzeć, ale moja mama się zezłościła i prawie przytrzasnęła mi palce wiekiem pudełka.
       
      A przedwczoraj śniło mi się, że byłam w domu, miałam tygodniową córeczkę, którą miałam nazwać. Moja mama przekonywała mnie do Kiki (czy coś takiego), ja postanowiłam, że nazwę Małgorzata.
      Potem jakoś znalazłam się w domu mojej babci, nadciągało tornado, kazałam wszystkim zamykać okna i zapędziłam rodzinę do piwnicy. Córki już tam nie było. Nie jestem pewna, czy to był jeszcze ten sam sen czy już następny.
    • sohika
      By sohika
      Mój sen zaczął się banalnie na moim podwórzu.
      Siedziałam w trawie przed domem, było ciepłe popołudnie gdy ujrzałam lekko wystający z pod ziemi kawałek plastyku. Była to zwijana czerwona smycz. Pociągnęłam ją do siebie, wychodziła z oporem. Na rączce widniał emblemat zarysów Polski... . Nie poddawałam się i dalej chciałam, wiedzieć co jest dalej. Wtem zaczął wychodzić spod ziemi stary wełniany szal, widać że zniszczony, bo leżał pod ziemią dłuuugo.
       
      Dosłownie 5 cm dalej trafiłam ta coś twardego, okazało się (tak wtedy przypuszczałam), że to wieko trumny, świeżej, jasnej, lakierowanej, świerkowej trumny. Było to bardzo dziwne, gdyż ziemia w tym miejscu była bardzo ubita i nigdy nie widziałam żeby ktoś tam cokolwiek kopał, poza tym biegnie tedy do dzisiaj ścieżka. Ze strachu zakopałam otwór w ziemi.
       
      Pamiętam, że byłam w cały czas z młodszą( 20 letnią) siostrą, (ja mam 23) ona bardzo chciała dowiedzieć się co tam jest i zaczęła na nowo odkopywać dół. Dość szybko jej to poszło i oczom ukazała sie nowa trumna zakopana max 10cm pod ziemią. Zaczęła ją otwierać, ja nie chciałam patrzeć na to co się znajduje w środku z wiadomych przyczyn. W końcu się przemogłam i spojrzałam. W środku znajdowały się zwłoki kobiety, w znacznym stanie rozkładu, a wiedziałyśmy ze to kobieta gdyż była w sukni ślubnej, z wiankiem, welonem i bukietem kwiatów. Leżała prawdopodobnie na bladoróżowym miękkim materiale. Ten obraz jakoś bardzo mnie nie przestraszył. Wręcz czułam sie spokojnie, byłam zaciekawiona, chciałam wiedzieć coś więcej o owej postaci. Z jakichś powodów wyciągnęłyśmy trumnę na zewnątrz, była bardzo ciężka. Najdziwniejsze było to że wieko było lśniące, nowe a dół trumny zbutwiały. Nagle zaczęłyśmy rozmawiać z nieboszczką, zaczęłam sie pytać jaj kiedy umarła, jak to się stało, jak sie nazywa. Dowiedziałam sie tylko że umarła w 1900 roku. :co_jest_na:
       
      Moja siostra nagle powiedziała ze musimy ja z powrotem schować, a ja nie chciałam, gdyż chciałam sie dowiedzieć od niej więcej. Siostra zamknęła wieko i zaczęłyśmy z powrotem wkładać trumnę do dołu. Okazało się, że teraz nie mieści sie ona w dole i całe wieko wystaje ponad powierzchnię ziemi. Wynioslyśmy trumnę na zewnątrz i zaczęłam pogłębiać dół. Nie wiem dlaczego ale siostra przewróciła trumnę na wieko, trumna zaczęła lekko pękać a zmarła zaczęła dziwnie dyszeć, jakby się dusiła, wołała i prosiła żebyśmy ją z powrotem obróciły dnem do dołu. Gdy już pogłębiłam dół wrzuciłyśmy trumnę do niego i szybko zakopałyśmy.
       
      To byłby koniec snu, tak jak go pamiętam a pamiętam dosyć dokładnie. Wiem, że uczestniczyła w nim jeszcze jakaś osoba, prawdopodobnie mężczyzna, możliwe że mój tata.
       
      Byłabym wdzięczna na wskazanie chociaż sensu tego snu, gdyż rzadko pamiętam je tak dokładnie a jak pamiętam to są szczegółowe i dziwne.
       
       
      Pozdrawiam
    • Mariolka1975
      By Mariolka1975
      witam i proszę o interpretację snu: śniła mi się moja najbliższa przyjaciółka- miał być jej ślub - ona w sukni ślubnej, ja byłam jej starszą druhną i byłam też w sukni slubnej.Pana młodego nie było przez cały sen. Po ceremoni, bo wywnioskowałam,że się odbyła czekałam przed budynkiem ze schodami i popatrzyłam w górę, a tam bardzo wysoko w górze latały gołębie białe i szaro białe, nagle zaczęłó coś spadać z góry w moim kierunku,odbiegłam na bok i zobaczyłam, jak spada małe jasne piórko gołębie. Później zobaczyłam moją przyjaciółkę stojącą na górze jasnych schodów,a za nią po obu stronach były śnieżno białe budynki,jakaś kobieta (nie znam jej wogóle - byc może teściowa) spytała mnie, gdzie można zrobić jeszcze zdjęcia - powiedziałam,że może na tych schodach i gdzieś koło jeziora . Była tam tez dziewczyna o ciemnych włosach ubrana na ciemno ( jedynie bluzka z motywami ludowymi ) - też nie znam jej wogóle.Ogólnie cały sen był w jasnych białych barwach.
      z góry dziękuję za interpretację
    • Aurora161
      By Aurora161
      Dzisiejszej nocy śniło mi się, iż byłam na lekcji w-f. Na połowie boiska graliśmy w koszykówkę, a na drugiej połowie odbywały się ćwiczenia z "lekkoatletyki" czy coś w ten deseń.(Następnego dnia miały być zawody). Więc kiedy oni ćwiczyli lekkoatletykę, ja z kilkoma osobami "podcięłam'niechcąco linę, która utrzymywała trampolinę i po kilku minutach lina przerwała sie do końca, a trampolina wystrzeliła na bok zrzucając dziewczynę, która na niej ćwiczyła. Na szczęście nic tej dziewczynie sie nie stało, ale później ona przyszła do mojego pokoju. Była w "sukni ślubnej" (nie białej) i powiedziała, ze bierze ślub. Na to ja jej odpowiedziałam, ze ja również. I że jutro już zmienie swój stan cywilny(Wyjdę za mąż na tych zawodach z lekkoatletyki) i pokazałam jej taka samą sukienkę, jak ona miała. Następnego dnia rano pobiegłam do miasta, aby kupić inną sukienkę, jednak kiedy spotykałam swojego"przyszłego męża" uciekałam przed nim, a on mnie gonił.
       
      Co ten sen może oznaczać??
×
×
  • Create New...