Jump to content

Ocean soli


Ewelina321
 Share

Recommended Posts

Plaża. Byłam na niej z kimś. Chciałam popływać w oceanie. Zamiast na wodę trafiłam na wysoką pionową ścianę z zacieków soli, sopli solowych. Wyglądało to jakby po ścinie spływała woda i została zamrożona przez mróz. Plażowicze objaśnili mi, ża cały ocean został tak zamrożony. Kiedy przeszłam nieco na lewo, faktycznie zobaczyłam zamrożone w ruchu fale. Widok był piękny. Zaczełam iść nabrzeżem oglądając fale. Doszłam do położonej w dole przystani jachtów. Była to spokojna lazurowa zatoka w kilkoma kejami. Przycumowane były chyba tylko dwie żagłowki. Zeszłam po schodach w dół. Nabrzeże było strome, jasne prawie białe skłay. Krajobrazik grecki. Na dole przeszłam przez knajpkę. Weszłam do wody. Na keji siedziało kilku młodych mężczyzn, którzy żartowali. Zaczęłam płynąć. Nie odpowiadało mi to miejsce na kąpiel. Co zresztą powiedziałam tym chłopakom. Wolałabym wykąpać się na piaszczystej plaży, niż koło pomostów. Czy ktoś się pokusi o objaśnienie mi tego snu. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Ismer
      By Ismer
      Halit czyli inaczej sól kamienna, to minerał z gromady halogenków, jego głównym składnikiem jest chlorek sodu.
      Sól tworzy piękne, kolorowe kryształy, przeważnie w postaci sześciennej. 
      Może być bezbarwna - przezroczysta, jak też biaława, szara, zielona, niebieska, różowa, pomarańczowa, czerwonawa, żółta. 
      Kolory soli zależą od domieszek innych minerałów, np. miedziowych, żelaznych lub iłów, mogą być też skutkiem defektów sieci krystalicznej. 

      Sól jest silnie higroskopijna, więc oczyszczać ja należy za pomocą żywiołu Ognia lub Powietrza. 
      Sól od niepamiętnych czasów używana jest przede wszystkim w magii. Jej zadaniem jest ochrona przed wszelkimi złymi wpływami.
      Żywotność, ochrona, oczyszczenie i leczenie są centralnymi tematami przewijającymi się przez podania jak i występującymi we współczesnej litoterapii. 
      Zwyczaj posiadania bryłki soli w domu jest stary jak świat. 
       
      Do czego można użyć soli?
      Michael Grienger twierdzi, że sól uwidacznia różne działania - w zależności od tego, co jest nam potrzebne.
      - sól jest w stanie zlikwidować blokady energetyczne oraz ograniczenie wynikające z utartych wzorców myślenia i zachowania (sól roztapia lód).
      Z jednej strony powoduje to elastyczność ludzi cierpiących z powodu nadmiaru porządku i ładu, z drugiej zaś wywołuje porządek tam, gdzie panuje trudny do opanowania chaos i bałagan.
      - sól jest pomocna także przy nadmiarze twardości, drętwoty i ociężałości w naszym życiu (symbol: lód), lub też gdy przeszkadzają nam: słabość, brak motywacji i nieśmiałość (symbol: para, sól podnosi punkt wrzenia wody i spowalnia parowanie).
      Umacnia więc ona stan równowagi i przejrzystości (stan ciekłej wody).
      - sól uodparnia poza tym od wpływów zewnętrznych i powoduje lub podtrzymuje pozytywne nastawienie do życia. 
      Działa orzeźwiająco przy stanach melancholii i depresji oraz pomaga w swobodnym i niezależnym rozwoju.
       
      Wiele legend, mitów i obrazów dotyczy jej magicznego oddziaływania, np. krąg z soli wokół domu miał odpędzać demony.
      Sól jako ochrona przed negatywnymi wpływami, czarami i urokiem była wystawiana, rozsypywana, rzucana do ognia lub w powietrze przy wielu okazjach, jak narodziny, chrzest, ślub, przy jedzeniu i śnie, w czasie postu, przed podróżą, na łożu śmierci i na pogrzebie, wszędzie tam gdzie człowiek jest szczególnie otwarty i wrażliwy. 
       
      Była używana wewnętrznie przy utracie przytomności i napadach słabości, zewnętrznie zaś przy swędzeniu, wrzodach i wysypce. Noszona w torebce miała zapobiec zarażeniu się. Słone kąpiele stóp były stosowane przeciwko bólom głowy, impotencji oraz wstrzymaniu menstruacji sól zaś w jedzeniu pomagała na tęsknotę za domem i ukochaną osobą.
       
      Szczypta magii
      ● Garść soli rozrzucona w dopiero co budowanym domu albo wytyczony z soli okrąg wokół domostwa oddali od niego złe moce. 
      ● Sól przerzucona przez ramię  przed daleką podróżą miała uchronić  od ewentualnych przeszkód i trudów wojażowania. 
      ● Nigdy nie proś o podanie lub pożyczenie soli, szczególnie w czasie świąt i nocą (po zachodzie Słońca) bo tym samym prosisz się o kłopoty.
      ● Jeśli rozsypiesz sól - co wróży kłótnię w rodzinie -  trzeba szybko przerzucić  małą szczyptę przez lewe ramię. 
      ● Woreczki z solą umieszczone  nad wejściem do domu zapewniają budynkowi ochronę, a mieszkańcom dostatek. Sól nie tylko odpędza złe moce, ale i zapewnia dobry stan finansów.
       
      Kąpiele w soli są zabiegiem kosmetycznym, leczniczym i oczyszczającym, a niektórzy łączą solną kąpiel lub peeling solny z oczyszczeniem w rozumieniu ezoterycznym (energetycznym).
      Inhalatory solne
      Chorzy na astmę i osoby cierpiące na alergie, mogą znaleźć ulgę stosując inhalatory z soli. 
      Inhalacje z soli dobrze wpływają  na nawilżenie dróg oddechowych oraz oczyszczenie ich z wydzielin, stosowane są w leczeniu kataru, kaszlu zapalenia gardła, astmy oskrzelowej, przynoszą też ulgę chorym zatokom. 
      Nie są oczywiście wskazane dla wszystkich osób, które zmagają się z chorobami układu oddechowego i zawsze należy zapytać lekarza, czy nie mamy przeciwwskazań do wykonania inhalacji.
      Lampki solne mają ujemne działanie jonizujące, i - jak zachwala kłodawska kopalnia soli - neutralizują szkodliwe promieniowanie żył wodnych oraz tzw. smogu elektrycznego.
      Tu mam wątpliwości co do tego, czy mała lampka jest w stanie zneutralizować promieniowanie takiej żyły. 
      Ponadto lampy solne nadają naszym domom wspaniałą atmosferę, mają na nas wpływ uspokajający polepszając ogólne samopoczucie, odstresowując.
      Dostępne są lampki solne elektryczne jak i w formie świeczników. Te ostanie zdecydowanie lepsze, zwłaszcza jeśli będziemy w nich palić świeczki woskowe - będziemy mieć wtedy wash&go  
      Grota solna  wykorzystuje dobroczynne właściwości soli, ma taki mikroklimat jak ten, który jest nad morzem i podobnie też działa na nasz organizm. Czyste powietrze, zjonizowane dzięki soli, odpręża i wspomaga leczenie wielu chorób - astmy, nieżytów górnych dróg oddechowych, zapalenia zatok, niedoczynności tarczycy, łuszczycy, nerwicy.
       
      Kąpiele w wodzie morskiej wzmacniają organizm, poprawiają przemianę materii, uspokajają układ nerwowy. Sól napina i oczyszcza skórę, chroni ją przed wolnymi rodnikami, pomaga w odchudzaniu i walce z cellulitem.
      Zawarty w niej jod wzmacnia śluzówkę, co wpływa na odporność (w śluzie znajdują się ciała odpornościowe).
      W lecznictwie sól stosowana jest także w formie inhalacji, z których można korzystać w sztucznie stworzonych jaskiniach. Jest takich miejsc coraz więcej i stale ich przybywa. Powstają nie tylko w uzdrowiskach, ale także w gwarnych miejskich centrach.
      Wizyta w grocie nie zastąpi co prawda spaceru nad morzem, ale to dobry sposób na szybki relaks po wyjściu z pracy czy nawet w środku pełnego obowiązków dnia.
      Kojąca muzyka, świergot ptaków, szum wody spływającej po kamieniach, baśniowy wystrój - ciało odpręża się, a umysł wycisza. Pobyt w grocie solnej to rozkosz dla zmysłów. Komfort zapewniają wygodne fotele i łagodne oświetlenie. Warto z niej skorzystać i nie jest to droga impreza.
       
    • Marta330
      By Marta330
      Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu nowa, nie wiem, czy taki temat już wypłynął w waszym gronie, ale wydaje mi się, że to tu uzyskam wytłumaczenie. Przchodzę do sedna.
      Od kilku dobrych lat, co jakiś czas (a ostatnio nawet coraz częściej) śni mi się określony zbiornik wodny. Jedyne, co definiuje go jako morze, to to, że o tym wiem, oraz każdy ma fale na brzegu, spienione grzywy, jak to morze. Zbiorniki te mają różne kształty. Czasem jest to prostokąt, który oglądam z góry lub stoję nad jego brzegiem, albo jest płycizna, w której próbuję pływać. Czasem stoję nad brzegiem , lub spaceruję i widzę wystające głazy. Kiedy ma naturalną postać, nigdy nie mogę dostrzec prawej i lewej strony. Zawsze albo przysłania ją mgła, albo ich nie ma, bo to kwadrat lub prostokąt, bardziej jak duży basen. Podobnie z horyzontem, nigdy nie mogę go zobaczyć, bo albo go nie widzę, albo jest mgła, albo jakiś mur. To łączy je wsztystkie. Przyroda wokół bywa nienaturalna. Woda miewa nienaturalny kolor. Raz jeden widziałam prawdziwe, ale z góry i bardzo niewyraźnie. Wariacją tego snu bywają morskie fale w zabudowaniach miejskich albo na łące albo w dziwacznych miejscach.
      Nie ukrywam, że to już męczy i irytuje. Gdybym chociaż mogła znaleźć znaczenie w jakimkolwiek senniku ale nic podobnego się w żadnym nie pojawia.
      Może ktoś z Was jest zorientowany i wie o co chodzi? Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
      Pozdrawiam
    • ZawszeWinna
      By ZawszeWinna
      Śniło mi się coś dziwnego, obudziłam się bardzo niespokojna i nadal mnie to dręczy, chociaż minęło już tak wiele godzin. Byłam w swoim starym mieszkaniu, siedziałam przy stole z dawną sąsiadką (przyjaźniłyśmy się jako dzieci/nastolatki). W pewnym momencie ona wyciągnęła nóż i wbiła mi go dwa razy głęboko w plecy. Rany krwawiły, czułam się coraz słabsza. Próbowałam zadzwonić po pomoc, ale mój telefon odmawiał współpracy - czegokolwiek bym nie próbowała, zawsze przekształcał numer w dziwny sposób i nie byłam w stanie się połączyć. Ostatecznie zadzwoniłam z cudzego telefonu, lecz pomoc nie dotarła, chyba po prostu mnie olali. Wtedy nagle sceneria się zmieniła, znalazłyśmy się w kościele. To nie była msza, raczej jakieś bardzo dziwne religijne spotkanie, w którym brało udział całe miasto. W pewnym momencie sąsiadka złapała mnie za ręce i zaczęłyśmy tańczyć. I znów zmiana scenerii, był środek zimy, straszny mróz, a ja siedziałam z grupką ludzi w jakiejś grocie. Po chwili wybiegliśmy i wskoczyliśmy do morza, okazało się, że byliśmy czymś w rodzaju morsów. Woda była bardzo ciepła, ale nie mogłam długo pływać przez rany. Byłam już naprawdę słaba, krótko mówiąc umierałam. Sen skończył się tak, że wyszłam z wody, siedziałam znów w grocie z moim chłopakiem i rozmawialiśmy z naszym wykładowcą, który strasznie dużo palił.
       
      Tak, wiem, rozpisałam się, ale chciałam oddać sen w miarę dokładnie. Będę naprawdę bardzo wdzięczna za interpretację.
    • Sprzymierzona
      By Sprzymierzona
      Znalazłam się w krystalicznych odmętach oceanicznej toni. Zanurzona pod powierzchnią byłam w stanie swobodnie oddychać. Czułam się tak, jakby ocean był moim światem. Zbliżałam się do dna, gdzie ujrzałam syrenę i delfina (nie wiedzieć, czemu uznałam z największą pewnością, że delfinem tym jest mój anioł przewodnik). Cieszyłam się na ich widok, odniosłam wrażenie, że znam ich od dawna. Otoczyli mnie. W pewnym momencie syrena napomknęła coś o wschodzie słońca na powierzchni, a ja czym prędzej poderwałam się ku górze, aby go obejrzeć. Zauważyłam, że mam syreni ogon. Niebo było pomarańczowo-różowe, a słońce powoli wyłaniało się znad widnokręgu. Wokół niego pojawiały się drobne, różowe iskierki, które subtelnie wybuchały i zanurzały się w wodzie. Zauważyłam, że z ogonem ciężko jest mi utrzymać równowagę. W pewnym momencie syrena pojawiła się i przytrzymawszy mnie sprawiła, że ją odzyskałam. Wróciliśmy pod wodę, a ja uściskałam dwójkę towarzyszy.
    • Purple90
      By Purple90
      Dziś śniło mi się, że miałem we włosach na głowie sól. Przynajmniej wydawało mi się, że to sól, bo po dotknięciu kuleczki łupieżu rozpuszczały się jak sól.
       
       
      Najpierw pojawiła się górna część mojej głowy, tzn. widziałem tylko włosy na głowie z przodu. Zacząłem wnikliwiej patrzeć i wdziałem jakieś małe białe kuleczki, pomyślałem, że to łupież, bo tak wyglądało to.
       
       
      Dotknąłem tego palcami i te kuleczki rozpuszczały się i znikały, jakby to była sól.
       
       
       
      Koniec snu.
       
       
       
      Co to może znaczyć?
       
       
      Dziękuję
×
×
  • Create New...