Jump to content

Jedzenie ludzkich dłoni


beciaak
 Share

Recommended Posts

W moim śnie było boś zaskakującego otóż jadłam w nim ludzkie dłonie kupione w sklepie na wagę. Miały ciemnoniebieski kolor. Działo to sie za dnia słońce bardzo mocno grzało siedziałam z jakimiś znajomymi i jedna z koleżanek przyniosła owy przysmak. Pamiętam jak zajadałam dłonie i widziałam je w reklamówce.jakaś młodsza siostra(tak wydawało mi się we śnie) palcem dotykała tych dłoni a ja jej powiedziałaam że jak chce może je zjeść a nie dotykać paluchami a potem ktoś inny będzie to jadł.

widziałam też otoczenie jakby boiska szkolnego gdzie w dwuch rzędach podzieleni na dziewczyny i chłopaków od mojej strony wyglądaali jakby byli ustawieni coraz dalej ode mnie.

Z góry dziękuje za interpretacje.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Beciaak,

 

Twój sen wskazywałby na potrzebę przyswojenia sobie doświadczeń, wiedzy i wartości moralnych, w celu wpływania na proces własnego rozwoju, wyznaczania celów i oraz przyjęcia odpowiedzialności za swoją filozofię życiową, postawę okazywaną wobec środowiska.

 

Pozdrawiam :)

Edited by caliah
Link to comment
Share on other sites

czy to oznacza, że muszę dużo nad soba popracować?

ostatnio jestem w depresji czy to może oznaczać walkę z nią?

Dziękuję za interpretacje.

Link to comment
Share on other sites

Tak.

Potrzebę zrozumienia sensu swojego istnienia.

Zrozumienia tego co się wokół Ciebie dzieje i co ma to na celu.

Rozwijania swojej świadomości i wiary w siebie.

:)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • kaffka
      By kaffka
      Cześć!
       
      Śniło mi się dzisiaj że połknęłam mikroskopijne jajeczka żeby wychodować w sobie węże. Miały być małe, cieniutkie, białe - jak nici. Z nich mogłabym wyprodukować (sama, metodą tkania) bardzo, bardzo wartościową tkaninę na ubranie (dla siebie). Pamiętam że metoda mówiła żeby połknąć 8 tych mikroskopijnych jajeczek - ja połknęłam ich więcej. Pamiętam że się strasznie brzydziłam i połknęłam ich więcej tylko żeby szybciej cały proces wzrostu mieć za sobą (bo musiałabym metodę przeprowadzić kilka razy). One miały się rozwijać pod skórą, na pośladkach i miały wyjść w ciągu doby. Jednak ja zaczęłam się od tego wszystkiego przemieniać, coraz bardziej w ciągu tego czasu zaczęło mnie to brzydzić i przerażać - te cieniuteńkie, niemal niewidoczne nitki jedwabiu pod skórą zaczęły mnie uwierać, jak twarde kamyki, ciężko było siedzieć. Widziałam te niteńki dookoła siebie, niemal niewidzialne ale na wszystkim, wiele i mnie to przerażało. Chciałam coś zjeść ale na jedzeniu również były, jak kolejne zarodki nowych węży. Chyba coś zjadłam ale nie jestem pewna.
       
      A potem te węże zaczęły wychodzić i nie były wcale malutkie ale dookoła siebie widziałam grube jak palec, ciemnozielone stwory w kształcie kijanki, z dużą głową i zębami jak piranie. Nie gryzły mnie, ale poruszały się na zasadzie ruchów tych strasznych szczęk. Okazało się że one wychodziły - ale z mojej klatki piersiowej, zostawiały po sobie dziury. Nagle znalazłam się na wejściu do mojej starej szkoły podstawowej (mimo że dobijam już 30-tki) i dookoła mnie te stworki, 'na własnej piersi wyhodowane'. Obrzydzaly mnie, były obślizgłe i czułam że więcej ich jeszcze we mnie. Nie mogłam sobie z nimi - ze sobą z nimi - poradzić.
       
      Pamiętam że miałam myśl że w sumie fajnie bo je też można zabić i zdąć z nich skórę na jeszcze lepszą, bardziej racjonalną (bo tych nitek by na nic nie starczyło a skórek jak najbardziej), bardzo wyjątkową tkaninę - ale nie mogłam ich dotknąć a tym bardziej zabić, brzydziłam się strasznie i ich i siebie.
      Pamiętam ostatnią myśl przed obudzeniem że chcę iść do szpitala żeby mnie odtruto, zabito zarodki we mnie. Pamiętam wstyd, obrzydzenie i bezradność. Jak powiedzieć w szpitalu co mi dolega, jak mogłam być tak głupia żeby zastosować taką metodę na sobie.
       
      Długi opis wyszedł... Jednak może Ktoś się nad tym pochyli?
    • aga0109
      By aga0109
      Witam,
      snilo mi sie , ze wykladalam bulke z papierowej torebki i czesc bulki byla czarna i spadla na podloge, okazalo sie , ze sa to robaki. Bylo ich mnostwo(glizdy). W kazdym razie obudzilam sie przerazona. sprawdzilam znaczenie snu w senniku, ale nie pomogl mi w interpretacji .
    • winehouse
      By winehouse
      śniło mi się że ja, moja starsza siostra oraz pewien mężczyzna wyszliśmy na spacer. Była bardzo ładna pogoda słońce ciepło i gdy byliśmy już na asfalcie (mieszkam na wsi) ten chłopak unosił mnie na rękach upuszczał i znowu unosił co jakiś czas przyciskał do siebie a ja się śmiałam i było widać że mu sprawia to przyjemność. Miałam sukienkę w kwiatki aż w końcu tak mnie uniósł że sukienka mi się uniosła. Byliśmy szczęśliwi a moja siostra przyglądała się nam, nie czułam od niej negatywnych czy pozytywnych emocji tylko spokój. Ogólnie to znam tego chłopaka i uważałam że to nie ten kogo szukam nie brałam go na poważnie ale kilka dni temu coś mnie ocknęło. Jest skryty i nie okazuje emocji. Szczerze to nie wiem... Powiem też że moja siostra ma problemy ze swoim chłopakiem unieszczęśliwia ją (to jej własne słowa ona stara się wciąż ratować ten związek i z tego powodu jest w emocjonalnej rozsypce) i coś mi się wydaję że chyba się z nim rozstanie i nasza rodzina też nie ma o nim i o tym związku dobrego zdania, może dlatego w moim śnie jest sama, ale nie była smutna więc może bez niego będzie lepiej, zwłaszcza że teraz jest nerwowa a w śnie była tak spokojna.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Śniło mi się, że szłam gdzieś przez takie osiedlowe boisko, gdzie się kręcili tacy chłopcy wiekiem z podstawówki. No i oni strasznie nie mili byli, ledwo przeszłam tylko koło jednego z nich to zaraz wyzwiska z ich strony itp. Szłam tamtędy z takim moim kolegą (jeśli to ważne to jeszcze w tym roku byliśmy na drodze do związku, no ale nie wyszło) i on mi mówił, żebym czuła się bezpiecznie, że nic mi się nie stanie i przechodziliśmy w zasadzie przez sam środek tego ich boiska. Ci chłopcy stali ogólnie w jakimś taki rzędzie a dalej przed nimi stał taki właśnie rudzielec (jestem jakoś na nich uczulona, zabobony wpajane od dzieciństwa i oto efekty xd) z piłką. No i ten mój kolega przeszedł koło niego i poszedł w kierunku rzędu tych chłopców, zdziwiłam się, bo stanął koło jakiegoś dzieciaka w różowej koszulce, w rzędzie :/ No i ja szłam za nim, ale jak chciałam przejść koło tego rudego to on się tak na mnie patrzył niefajnie i straszył, że zaraz kopnie we mnie tą piłką :/ Bałam się, ale w końcu chyba przeszłam koło niego, sama nie pamiętam i poszłam za tym kolegą w kierunku tego rzędu.
       
      Czy ten sen coś znaczy, czy to tylko jakieś bzdury?
    • aammeba
      By aammeba
      Miałam sen jak szłam i spostrzegłam że mijam duży pojemnik z odciętymi cudzymi rękami aż od samych ramion było tych rąk by po brzegi pojemnika większość miała ślady gnoju i miałam z tego ugotować zupę ale czułam wstręt i obrzydzenie tak więc we śnie zdecydowałam że tego świństwa nie użyje do niczego . Spostrzegłam się że jestem boso i idę przez miasto w spódnicy która jest bardzo zwyczajna ale dość gruba nie krótka i nie za długa
×
×
  • Create New...