Jump to content

Guest paulinqa123
 Share

Recommended Posts

Guest paulinqa123

Również należę do osób ze złamanym serduszkiem, tym razem jednak w troche inny sposób. Wiele razy zawiodłam się na osobach na których bardzo mi zależało,w szczególności na przyjaciółkach...Przestałam nawet wierzyć w przyjaźń i straciłam wiarę że jeszcze kiedyś będzie mi dane poznać bratnią dusze. Szukam dziewczyny z którą mogłabym czasem wyskoczyć na drinka/kawe, porozmawiać od serca, takiej na której mogłabym polegać i która mogła by liczyć też na mnie. Takiej do której mogłabym zadzwonić o każdej porze dnia i nocy i poprosić o radę... brakuje mi takiej typowej babskiej relacji. Mam wiele wad ale posiadam też kilka zalet. Jestem bardzo wrażliwa na ludzką i zwierzęcą krzywde. Mam wiele zainteresowań. Lubię też dobrze sie zabawić. Mieszkam na śląsku, okolice Tychów i Bielska Białej. Jeśli jakaś dziewczyna z podobną historią,która pochodzi z moich stron to przeczyta, to mam nadzieje że da o sobie w jakiś sposób znać. A być może będzie to jakiś chłopak ? Nie mam nic przeciwko temu, jeśli potrafi zrozumieć kobietę. Jestem otwarta na nowe znajomości i chętnie poszerze swoje horyzonty przez poznanie kogos nowego :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Yumiko
      By Yumiko
      Znowu męczę temat... ;p Ale zależy mi, więc zapytam też tutaj. Znajdzie się ktoś cierpliwy, kto mi pomoże w "anielskich sprawach"? Spokojnie wytłumaczy, co i jak. Ja nie zawsze wiem, o co pytać, bo temat niby mi znany, jednak nowy. Że tak powiem, szukam kogoś na dłuższą metę, czyli można powiedzieć, że potrzebuję przewodnika Kontakt raczej przez gg, bądź tutaj w prywatnych wiadomościach (jednak bardziej sprawny będzie na gg ). No i to chyba tyle...
      Proszę, znajdź się dobry człowieku
    • Marzycielka873
      By Marzycielka873
      Witam.
      Miałam ostatnio bardzo dziwny sen, który nie daje mi spokoju.
      Śniła mi sie moja przyjaciółka. W ten dzień miałam jechać sie z nią spotkać. Byłam na przystanku PKP niedaleko mojej miejscowości. Nagle ona przyjechała samochodem z naszą wspólną znajomą, nie przywitała się ze mną jak to zwykle bywa tylko stała i jakby nie zwracała na mnie uwagi, dopiero po pewnym czasie ja wstałam i chciałam cmoknąć ją w policzek ale ona odwróciła głowe i jakoś nieporadnie ją dotknęłam ustami. Potem dała mi fioletowe korale które z jakiegoś powodu chciałam mieć chyba ona miała takie same i dlatego ja takie chciałam. Byłam bardzo zawiedziona że zapomniała o moich urodzinach, byłam smutna że jest taka obojętna w stosunku do mnie.
      W sobotę będę się z nią widziała będzie to 2 dni przed moimi urodzinami, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.
      Proszę o pomoc przy interpretacji mojego snu.
      Z gory dziękuje
    • Hajja1
      By Hajja1
      Witam wszystkich!
      Znalazłam podobny temat w Archiwum, ale chyba jest już nieaktywny, bo nie mogłam dodać posta. Dlatego pozwoliłam sobie założyć nowy wątek.
       
      Czy sen w noc Świętojańską ma jakieś szczególne, magiczne, a może prorocze znaczenie? Zaznaczę, że nie był to sen o tematyce "miłość"
       
      Dzisiaj w nocy (z 23.06 na 24.06.2014), a raczej już nad ranem, między 4.00 a 6.00 miałam niezwykle realny i emocjonalny sen. Śniła mi się moja przyjaciółka, która mnie zdradziła, a przynajmniej tak to odebrałam.
       
      W pewnym momencie (nie pamiętam co było wcześniej) weszłam do budynku i podeszłam do stoiska. To był jakiś mały sklepik, takie jak są często w blokach, czy wieżowcach na parterze. Przy ladzie stał młody mężczyzna - siostrzeniec mojej dawnej, dobrej koleżanki, z którą już nie utrzymuję kontaktu. Zdziwiłam się na jego widok - był młodzieńcem (18-19 lat) choć teraz ma ze 30 lat. Przywitałam się i podeszłam bliżej, i zauważyłam, że sprzedaje taki sam towar jaki jest w sklepie mojej przyjaciółki (w realu pilnuje sklepu i pracownika tej przyjaciółki, taką mam pracę). Dosłownie mnie zatkało, bo uświadomiłam sobie, że moja przyjaciółka otworzyła drugi punkt, o którym nic mi nie powiedziała. Próbowałam dowiedzieć się od kiedy ten sklep funkcjonuje. Nic nie odpowiedział, był jakby wystraszony. Odwróciłam się w drugą stronę i zobaczyłam drugi sklepik, coś w rodzaju kiosku ruchu, głównie z gazetami. Za ladą stała moja dawna koleżanka (ciotka tego chłopaka) z mężem. Podbiegłam do nich i pytam się o co tu chodzi? Byli bardzo zaskoczeni moją wizytą, wręcz wystraszeni, jakby się wydała jakaś tajemnica. Zapytałam ponownie "co tu jest grane?", " jesteście współwłaścicielami?", "jak to? przecież wy się w ogóle nie znacie z moją przyjaciółką" (w sumie to widzieli się z 10 lat temu 2 razy u mnie w domu). W tym śnie byłam strasznie zła na przyjaciółkę, czułam się zdradzona i rozżalona, że jak ona tak mogła, że ja pracuję u niej przez kilka lat "za marne grosze", pilnuje jej sklepu jak własnego, jej prywatnych spraw, a ona z ludźmi których praktycznie nie zna "weszła w spółkę" i ukryła to przede mną.
      W realu moja przyjaciółka mieszka za granicą, więc jak przyjeżdża to śpi u mnie, przez ok. tydzień.
      Wracając do snu... znalazłam się u siebie w domu. Przyjaciółka właśnie zdążyła przyjechać do Polski i weszła do mnie, do mieszkania. Jak gdyby nigdy nic. Wesolutka, milutka jak do rany przyłóż. Postawiła torby w przedpokoju i weszła do pokoju. A ja od razu: "otworzyłaś drugi punkt?!" Na co ona aż zamarła, uśmiech znikł jej z twarzy i stoi z przerażeniem w oczach. Nic nie mówi, stoi jakby ją zatkało. Kiwnęła tyko głową. Byłam wściekła. Nakrzyczałam na nią, że mnie zdradziła, że mnie wykorzystywała i zerwałam z nią definitywnie kontakt. Wygoniłam ją z domu, wręcz ją wygnałam...
       
      W tym samym czasie śniły mi się jeszcze inne rzeczy, ale już nie powiązane z tamtym snem, zupełnie oderwane od tematu... Jakieś spotkanie w restauracji, gdzie była dwójka małych (rocznych) dzieci - jedno nosiłam na rękach. Oraz "jakby" mój pokój, w którym w ścianie szczytowej, między oknami (ściana była z desek, a nie z cegieł) brakowało kilku pionowych desek, od podłogi do sufitu, w sensie że nie było nic, dziury na wylot. Powiedziałam do męża, żeby zabił czymś te dziury bo nie dość, że jest zimno, to jeszcze koty wypadną i zrobią sobie krzywdę. Tyle pamiętam.
       
      Obudziłam się strasznie wściekła, jeszcze teraz targają mną emocje, choć wiem, że to był tylko sen...
       
      Czy sny w wigilię św. Jana mogą nieść jakieś przesłanie? Przecież to magiczna noc. Czy w tą noc liczą się raczej tylko sny związane z miłością, a ten sen był tylko jakąś projekcją mojej podświadomości i w sumie nie warto zawracać sobie nim głowy?
       
      Mam cichą nadzieję, że ktoś kto się na tym zna, pomoże mi zinterpretować ten sen, bo nie ukrywam, że trochę mnie zaniepokoił i zasiał ziarenko podejrzenia w stosunku do mojej przyjaciółki.
       
      Pozdrawiam serdecznie
      Hajja.
    • Goshca
      By Goshca
      Witam. Dzisiejszej nocy miałam pewien sen, który nie daje mi spokoju. Przypomniałam sobie o nim jak jechałam okejką do miasta na zakupy i od tej chwili cały czas w myślach mi powraca. A wróciłam cała i zdrowa. Śniło mi się, że szłam ze swoją przyjaciółką wieczorem w mieście do przejścia na pasy. I gdy miałyśmy już przez nie przejść, od prawej do lewej jechał rozpędzony niebieski samochód osobowy i przyjaciółka w ostatniej chwili mnie odciągnęła do tyłu przed nim. Sekunda dłużej i pewnie by mnie rozjechał. Potem stałam chwilę zamurowana, a za chwilę przeszłyśmy przez te pasy na przystanek autobusowy. Sen na tym się zakończył. Z góry dziękuję za odpowiedź.
×
×
  • Create New...