Jump to content

Chłopak, który mi się podoba


wiktorynkaaa
 Share

Recommended Posts

Witam ;)

Dzisiaj śnił mi się pewien sen. Zaczął się on dość dziwnie ponieważ byłam w jakimś ciasnym pokoju razem z rodzicami i ukrywaliśmy się tam przed jakimś stworem a ja trzymałam w ręku kopertę od chłopaka, który mi się podoba ale nie zdążyłam jej przeczytać bo ciągle gonił nas ten stwór. Następnie nie wiadomo jak znalazłam się w szkole w miejscu gdzie jest moja szafka na kłódkę i zobaczyłam chłopaka który ma na mi się podoba zapytałam czy wszystko w porządku bo wyglądał dość marnie ale on tylko odpowiedział żebym się odsunęła bo nie chce pobrudzić mi koszulki na co ja się odsunęłam a on zwymiotował, potem znowu do niego podeszłam i zapytałam czy mogę mu jakoś pomóc na co on odpowiedział że nie i poszedł do jego kolegów. Jakiś czas później znalazłam się w sali plastycznej ( w której zawsze mamy razem lekcje w realu z tym chłopakiem ) w śnie również tam był zbliżał się koniec lekcji a ja rysowałam jakiś portret w rysowniku w tym momencie on do mnie poszedł (dodam że w realu siedzi dwie ławki ode mnie i ma na imię Nicholas) tak więc podszedł do mnie i powiedział ze znowu go olałam i to już drugi raz ja byłam zmieszana i nie wiedziałam o co chodzi bo za równo w realu jak i we śnie nigdy ze mną jakoś specjalnie nie gadał czasem tylko mnie zaczepiał w realu na lekcjach ale on ogólnie ma dziewczynę więc to było raczej w formach żartu. Zapytałam go więc o czym mówi a on mi odpowiedział że miałam wybrać po czym usiadł znowu w swojej ławce. Ja nagle przypomniałam sobie o kopercie którą miałam od niego wspomniałam na początku snu, otworzyłam ja i była tam niebieska kartka z niebieskim sercem na przodzie dodam że w rzeczywistości niebieski to mój ulubiony kolor, oprócz kartki były tam jeszcze kredki na których były różne napisy typu kocham, zakochana, obojętna itd. od razu skojarzyłam że to było to o czym mówił, że miałam wybrać ale nie wybrałam żadnej, byłam zaskoczona, wstałam z ławki i zapytałam czy możemy pogadać następnie zeszliśmy po schodach i wyszliśmy z budynku na co on wyznał mi że mu na mnie zależy jeszcze kilka razy zmienialiśmy miejsce rozmowy bo chcieliśmy być sami ale wszędzie gdzie nie poszliśmy byli jacyś ludzi w końcu staliśmy za szkołą a on wyznał mi że jest we mnie zakochany po czym wyciągnął pudełko babeczek na których było napisane moje imię lub było moje zdjęcie. Natychmiast kazałam mu to schować powiedziałam mu, że to chore i dlaczego takie coś zrobił jeśli w rzeczywistości wgl nie gadamy na co on mi odpowiedział że napisałam mu przecież na facebooku że "jest słodki" z racji tego że nie mogłam sobie przypomnieć takiej sytuacji stwierdziłam że ktoś mi się włamała na konto. On się tym nie przejął i dalej twierdził, że mnie kocha powiedziałam mu że się zauroczył i że to trwa... nawet nie zdążyłam dokończyć zdania bo on zrobił to za mnie powiedział : "wiem trwa 4 miesiące ale minęły już trzy miesiące a ja dalej twierdzę że cię kocham i poczekam jeszcze nawet ten miesiąc i zobaczysz że nic się nie zmieni bo ja cię naprawdę kocham. " Byłam trochę zaskoczona i jednocześnie czułam jakieś odrzucenie bo jego zachowanie wydawało mi się chore z tymi babeczkami kredkami itd. Nagle znaleźliśmy się w damskiej toalecie było tam strasznie tłoczno ledwo dało się przecisnąć na dodatek przed toaletą stał tłum ludzi, którzy również chcieli wejść i tak zakończył się mój sen.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...