Jump to content
Ismer

Kim jest Sai Baba

Recommended Posts

Ismer

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba

 

Temat powstał po to, by przedstawić ścieżkę i nauki Sathya Sai Baby, które nie są niczym nowym ani niczym innym niż nauki dotychczas znane i głoszone we wszystkich religiach świata.

A więc co czyni, że są wyjątkowe? Chyba przede wszystkim to, że współcześnie w XX w. przyszedł do nas człowiek obdarzony "nadnaturalnymi mocami" i ponownie, tak jak inni wielcy nauczyciele duchowi ludzkości, przypomina nam wszystkim o tym kim jesteśmy i jaką drogą powinniśmy iść, by osiągnąć wyzwolenie z koła samsary albo, jak nazywają to inni, "zbawienie".

 

Mówi on tak:

"Przybyłem, aby zapalić lampę miłości w waszych sercach i z dnia na dzień podsycać jej blask.

Nie występuję w imieniu żadnej istniejącej religii.

Moją misją nie jest reklamowanie jakiejś sekty, wiary czy doktryny. Nie zamierzam przysparzać wyznawców żadnej religii, sobie, ani komukolwiek.

Przybyłem, by mówić wam o duchowym źródle wszechrzeczy - miłości, o ścieżce miłości, o błogosławieństwie miłości, o posłannictwie miłości i o obowiązku miłości."

 

"Oddawajcie dalej cześć wybranej przez siebie formie Boga w sposób, w jaki już to czyniliście.

Wszystkie imiona są Moje i wszystkie formy są Moje.

Nie ma więc potrzeby, abyście porzucali Boga wielbionego przez was do tej pory pod inną postacią i imieniem, by zastąpić go Bogiem pod postacią Sai Baby tylko dlatego, że dane wam było go widzieć lub słuchać. Urzeczywistniajcie Boga w sobie."

"Boskość, którą posiada każdy w postaci małej iskierki, istnieje we mnie jako pełny płomień, a moją misją jest rozwinąć w każdym każdą z iskierek Boga do pełni świętego płomienia."

 

A zatem kim jest Sai Baba?

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba (1926 - 2011) jest dla niektórych wielkim duchowym nauczycielem, dla innych zaś świętym, natchnionym przez Boga prorokiem, reformatorem czy wielkim społecznikiem.

Choć każde z tych określeń znajduje pełne uzasadnienie w jego życiu i orędziu, wielbiciele uważają go za istotę znacznie przerastającą połączone kompetencje wszystkich tych ról.

Od kilkudziesięciu lat miliony osób na całym świecie doświadczają rozmaitych przejawów jego mocy i mądrości i dzieje się tak również po opuszczeniu przez Sathya Sai Babę ciała fizycznego.

Ludzie różnych kultur, ras i religii uznają jego sprawczą rolę w kształtowaniu okoliczności swego życia, dostrzegają praktyczny wymiar, uniwersalizm i czystość jego duchowego a ponadreligijnego przesłania oraz doświadczają wewnętrznego kontaktu z nim w snach, wizjach, modlitwie i medytacji.

Dla swych sympatyków, zwolenników (zwanych tradycyjnie wielbicielami) pochodzących ze wszystkich krajów świata Sai Baba jest awatarem.

W sanskrycie termin ten oznacza "zstąpienie światłości" i jest używany w odniesieniu do boskich istot takich jak Kriszna, Rama, Budda czy Jezus.

Awatar zachowuje się jak człowiek po to, by ludzie mogli odczuwać z nim pokrewieństwo, ale jednocześnie wzbija się ku nadludzkim wyżynom, aby ludzie mogli aspirować do osiągnięcia ich, a dzięki tej aspiracji - rzeczywiście je osiągnąć.

Bóg przyjmuje ludzką postać głównie po to, by pomóc ludziom urzeczywistnić Boga w ich wnętrzach, by uświadomili sobie, iż to On jest najgłębszym motorem wszelkiej ich aktywności.

Sathya Sai Baba uznawany jest przez swych wielbicieli za istotę będącą przejawem tej samej, odwiecznej boskiej mocy, która - tak jak niegdyś Jezus - także współcześnie przyoblekła ludzkie ciało, aby zstąpić na ziemię i uratować ludzkość od moralnego upadku. Jego przybycie jest odpowiedzią na modlitwy wyznawców wszystkich religii o powrót lub zstąpienie Boga, który uratowałby świat przed katastrofą i przywrócił rządy prawości.

Sathya Sai Baba naucza wartości uniwersalnych, fundamentalnych dla wszystkich wyznań i nie występuje w imieniu żadnego z nich.

Imię, które nosił, oznacza "Prawdziwa (Sathya) Boska Matka (Sai) i Ojciec (Baba)".

 

Zgodnie ze swoimi własnymi słowami Sathya Sai Baba inkarnował w Puttaparthi, aby:

1. przypomnieć ludzkości normy i zasady prawego życia,

2. złagodzić konflikty i nienawiść targającą narodami świata,

3. pocieszać, chronić i prowadzić ludzi dobrych i bogobojnych, którzy cierpią pod presją okrutnych i zdeprawowanych,

4. upowszechnić prawdziwe przesłanie starożytnych pism objawionych, których przekaz został wypaczony na przestrzeni stuleci

5. uwolnić ziemię od brzemienia nieprawości oraz

6. wypełnić obietnicę daną ludzkości u zarania świata, a mianowicie - że Bóg będzie pojawiał się na ziemi jako zbawiciel w krytycznych okresach ludzkich dziejów.

 

Sai Baba oświadczył, że do szesnastego roku życia jego czas będzie wypełniony głównie boską zabawą (lilą), od szesnastego do trzydziestego drugiego - wielkimi cudami (mahimą), a potem już głównie nauczaniem (upadeszą) i "program" ten konsekwentnie realizował.

Niewątpliwie jest największym mistrzem duchowym Indii, kimś, kto ma największy wpływ na transformację duchową ludzi na całym świecie.

 

Działalność społeczna Bhagawana.

Fundacja Sathya Sai zarządza majątkiem wartym około 400 miliardów rupii czyli około 9 miliardów dolarów USA, co na warunki indyjskie jest ogromną kwotą.

Sam Mistrz żył nader skromnie, a wszelkie datki wykorzystywał dla unowocześnienia regionu oraz kraju w którym żył i nauczał.

Organizacja Sathya Sai Baby zbudowała - i nadal buduje - nie tylko szpitale, ale także nowoczesne drogi, lotnisko, tysiące studni, setki szkół podstawowych, średnich i uniwersytetów.

Organizacja zwalcza pedofilską turystykę do Indii i z jej pomocą zlikwidowano kilka tysięcy dziecięcych (!) burdeli oraz czynnie pomaga ofiarom pedofilii i przemocy.

W dalszym ciągu są prowadzone akcje pomocy (sewa) - biednym: poprzez wyjazdy dorosłych i młodzieży szkolnej, którzy odwiedzają biedne wioski niosąc bezpośrednią pomoc materialną a także chorym, m.in. poprzez dojazd autobusu szpitalnego wyposażonego w lekarstwa, niezbędny sprzęt medyczny wraz z wykwalifikowanym personelem medycznym, świadczącym bezpłatnie usługi medyczne.

 

W kolejnych tematach postaramy się przybliżyć jego życie, nauczanie i przesłanie duchowe.

 

Informacje, które tu są zamieszczane są przede wszystkimi słowami i naukami Sathya Sai Baby oraz świadectwami ludzi, którzy byli, widzieli i doświadczyli. Źródłami tymi nie są imaginacje internautów, wikipedystów, bzdurne blogi itp. itd. - pochodzą one z książek napisanych przez Bhagawana, z jego wykładów, dyskursów i seminariów.

Większość z nich można znaleźć na stronie Kazika Borkowskiego oraz na stronie Organizacji Sathya Sai w Polsce.

 

Om Sai Ram!

Edited by Ismer
  • Like 2
  • Super 1
  • Thanks! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makrela

Aura bezinteresownej miłości

dr Frank Baranowski

 

Sathya Sai Baba? Tak, słyszałem o nim, ale z wielu mieszanymi emocjami. Historie, które przypisywano temu człowiekowi wyglądały na nieprawdopodobne.

Jako człowiek nauki wiem o uleczeniach psychosomatycznych i widziałem cudowne uleczenia w wykonaniu tak wyróżniających się osobistości jak Olga Worrell, i w tak słynnych miejscach jak Lourdes.

Tu jednak chodziły pogłoski o człowieku z pustkowi Indii, który mógł uzdrawiać ludzi pojedynczym dotknięciem — opowieści bazujące na czymś niewiarygodnym.

 

W lipcu 1978 r. znalazłem się na Pierwszej Światowej Konferencji Pokoju w Bangalore. Konferencja Pokoju została zorganizowana przez człowieka, uważanego za świętego, który okazał się typowym ,,świętym" jakich spotykałem wcześniej - z nadętym ego, który mówił co to ,,ja" dotąd nie zrobiłem; kim ,,ja" jestem", a nie ,,Jak mogę ci pomóc?" Światową Konferencję Pokoju uznałem za całkowite nieporozumienie, gdzie mówcami nie byli wykształceni ludzie nauki jakich oczekiwałem, lecz ludzie którzy wychwalali siebie.

 

Słyszałem, że Sathya Sai Baba przebywał w miejscu nazywanym Whitefield. Ta niewielka społeczność szczyci się gimnazjum założonym przez Sathya Sai Babę i poświęconym nauce i handlowi. Kiedy dojechałem tam taksówką, pierwszą rzeczą jaką odnotowałem była orzeźwiająca czystość miejsca. Chociaż było gorąco i panowała dusząca wilgoć, setki Hindusów i obcokrajowców tłoczyło się na terenie otaczającym aśram. Dołączyłem do cierpliwego zgromadzenia siedząc w kucki pośród wschodnich twarzy. Nie musiałem długo czekać nim pojawił się Sathya Sai Baba. Muszę wyznać, że gdy go zobaczyłem ten pierwszy raz, nie zrobiło to na mnie wrażenia. Był drobnej postury i chodził pomiędzy ludźmi jakby w transie. Rzadko tylko poświęcał czas, by spojrzeć na kogoś lub powiedzieć coś, potem nagle odwracał głowę, jakby rozglądając się za kimś innym.

 

Dopiero następnego dnia rano uświadomiłem sobie, że widzę jednostkę, która posiada talenty nie do opisania. Było około 5-tej rano, a wyznawcy śpiewali swe modlitwy i psalmy w czasie pochodu wokół kompleksu w Whitefield. Kiedy Sathya Sai Baba wyszedł z aśramu, jego sylwetka jaśniała na tle surowej fasady budynku.

 

Zawsze posiadałem zdolność widzenia ludzkiej aury, tj. energetycznej otoczki wokół danej osoby.

Aury przeciętnych ludzi rozciągają się na trzy do pięciu stóp. Aury składają się z wszelkich możliwych do wyobrażenia kolorów, a kolory te zmieniają się wraz ze zmianami stanów emocjonalnych, fizycznych i umysłowych osoby.

W ogólności, kiedykolwiek w aurze danej osoby wybija się kolor niebieski jest to wskaźnik jej głębokiej duchowości; zieleń jest kolorem uzdrawiającym; żółć wskazuje na wysoką inteligencję; a czerwień oznacza frustrację i złość.

Róż, który rzadko widać, jest typowy dla osób zdolnych do bezinteresownej miłości. I to był kolor, który Sathya Sai Baba miał wokół siebie.

Aura wokół Sathya Sai Baby rozchodziła się poza budynek, na którego tle stał; to pole energetyczne rozciągało się trzydzieści albo czterdzieści stóp we wszystkie strony. (tj. 10 - 12 metrów!)

Ponieważ nigdy dotąd żadnej takiej aury nie widziałem, w pierwszej reakcji rozejrzałem się za lampami fluorescencyjnymi, które mogły go oświetlać. Lecz, gdy tak patrzyłem, ten piękny wzór z różu poruszał się kiedy on chodził. Nie było wątpliwości, że to jego aura.

 

(Miałem przyjemność spotkania takich osobistości jak były prezydent Gerald Ford, Królowa Holandii Juliana, czy papież Jan Paweł II i analizowałem ich aury, jak również aury dziesiątków tysięcy innych osób. Mówię to nie w celu dowodzenia, lecz stwierdzam jako fakt; żadna z osób, którą kiedykolwiek widziałem, nie miała aury porównywalnej rozmiarami i kolorem do aury Sathya Sai Baby.)

 

Zauroczony tym wyjątkowym widokiem, ledwo co słyszałem nabożne pieśni, które śpiewano i nim się spostrzegłem Sathya Sai Baba odszedł. Tłum usadowił się w znajomych już pozycjach ze skrzyżowanymi nogami i przygotowywał się do czekania na następne ukazanie się Sathya Sai Baby za cztery godziny.

  • Like 1
  • Super 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...