Jump to content

Można nosić pentagram z amuletem?


Michal_98
 Share

Recommended Posts

Witam, z góry przepraszam jeżeli ten temat już został poruszony:

moje pytanie do was jest następujące: Czy mogę nosić pentagram wraz z magicznym pentagram Salomona? Dostałem ten amulet w prezencie, ale nosze już od jakiegoś czasu pentagram, ma to jakieś znaczenie czy raczej nie mogę ich obydwóch nosić ?

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem to się nie kłóci, ale istnieją indywidualne odczucia, jeśli tobie nie przeszkadza, nie czujesz niczego "złego" - to noś. Najgorzej jest jak się uwierzy w "magiczne moce" i całkowicie się im podporządkuje. Odpowiedz też sobie na pytanie co który dla ciebie znaczy, z jakiego powodu chcesz nosić ten drugi, czy tylko dlatego że to prezent czy też z powodów "magicznych", a także przeanalizuj czy ten pierwszy wniósł jakieś zmiany w twoje życie, w czymś pomógł? jeśli nie to zamień go na ten drugi, jeśli tak - jak pomaga to czy jest sens obwieszać się niczym coina na boże narodzenie?

Mam koleżankę, która miała hysia na punkcie amuletów, talizmanów, magicznych wisiorów z różnymi znakami i kamykami, ale w mojej ocenie (a upłynęło lat kilkanaście) niczego konkretnego to jej nie dało, ani w życiu tzw. realnym, rzeczywistym ani w zakresie wiedzy ezoterycznej... więc najpierw przemyśl w jakim celu ty nosisz te rzeczy i czy to coś ci daje, choćby czy pewniej się z tym czujesz.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Z prezentami to naprawdę jest problem, a ten przykład to już katastrofa, noszenie amuletu czy talizmanu tylko dlatego, że otrzymaliśmy go od innej osoby i nie chcemy zrobić jej przykrości. W niektórych systemach duchowych jest nawet zakaz przyjmowania i dawania prezentów, ja sam już wolę komuś w prezencie dać pieniądze, by kulił sobie to, na co ma ochotę, prezent ma zawsze ukryty cel, służy do manipulowania drugim człowiekiem, do narzucania komuś swojej woli, albo ma sprawić, by ktoś o nas myślał, no ale zrozumiałe, w takiej kulturze żyjemy i jakoś trzeba się dostosować, by tak jak ja nie stać się całkowitym odludkiem. Samo łączenie amuletów raczej nie jest czymś złym, to raczej stan naszego umysłu może coś zablokować albo na coś się otworzyć, jeśli przyjmiemy, że mieszanie systemów magicznych jest niedozwolone, to powstanie pewna blokada, bariera, która nie pozwoli nam np jednocześnie korzystać z run i symboli dajmy na to buddyjskich. Ja przez jakieś pięć lat mieszałem różne symbole, nosiłem czasami po dwa, nawet trzy amulety jednocześnie, za każdym razem efekt jest inny, inaczej działa sam pentagram, a inaczej gdy go nosimy razem z heksagramem, tarczą algizową, albo podwójną wadżrą, bo takie warianty testowałem. Nie ma innego sposobu jak przetestowanie tego wszystkiego na sobie, rady innych mogą być dobre jedynie dla nich samych, każdy człowiek jest inny, jest na coś albo otwarty albo na coś zamknięty, może to być efekt jego karmy, mógł w poprzednich życiach zrobić sobie wroga z jakiejś społeczności i teraz nie będzie mógł korzystać z symboli magicznych, które ta społeczność stworzyła. Zawsze, kiedy mieszałem symbole na początku był kilkudniowy opór, pewne energie musiały się najpierw przegryźć, potem następowała stabilizacja. Przy doborze amuletów czy talizmanów najlepiej jest kierować się intuicją, dostajemy czasami sygnały od wyższego ja, których możemy nie zauważyć. Zamawiałem kiedyś talizman aniołów oparty na heksagramie, dwie moje znajome bardzo go zachwalały, więc chciałem go wypróbować, kiedy robiłem przelew internetowy rozlałem wodę na biurku, od razu wiedziałem, że coś będzie nie tak, potem gdy pojechałem do paczkomatu, by go odebrać, przy wypakowywaniu wpadł mi między siedzenia w aucie i zapadł się pod ziemię, godzinę poświęciłem na poszukiwania i nic, po kilku tygodniach zrozumiałem sens tego, że ten talizman bardzo by mi nie służył, przynajmniej nie w tym czasie.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Jak na moje oko nic szczególnego nie powinno się stać jeśli zamierzasz nosić oba, jednak pentagram sam w sobie jest symbolem o dużym działaniu chroniącym i nie widzę potrzeby noszenia kolejnego amuletu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Milql
      By Milql
      Witam serdecznie w moim poście.
       
      Proszę o pomoc w interpretacji mojego snu.
       
      Przyśniła mi się koleżanka i pokazała mi wypalony na swoim ciele wielki pentagram wewnątrz którego znajdował się rydwan. Pamiętam też, że patrząc na ten symbol zwróciłem uwagę, że są tam gwiazdy i księżyc ale bez szczegółów.
      Były też liczby ale niestety nie zapisałem ich więc po drugim przebudzeniu już ich nie pamiętałem. Teraz bardzo żałuję, że nie zrobiłem notatek.
      Na koniec koleżanka powiedziała mi we śnie, że jeśli chcę to mogę swój symbol u niej wypalić na ciele, co mnie dość mocno zaszokowało i sen się skończył.
       
      Sprawdzałem znaczenie poszczególnych symboli ale może ktoś z Forumowiczów potrafi mój sen zinterpretować jako całość.
       
      Pozdrawiam
      Milql
    • CavalierFilip
      By CavalierFilip
      Witam !
      Jestem tutaj nowy (to mój pierwszy post) , starałem się wybrać odpowiednią kategorię, aby moderatorzy się nie trudzili i nie przenosili tematu . Szukam talizmanu(amuletu), który pomoże znaleźć mi wybrankę serca (wiem,że to banalnie brzmi gdyż jestem płci męskiej) . Widziałem kilka i czy ktoś mógłby mi doradzić co wybrać ? Pentagram Wenusjański , kwarc różowy , Infinitas czy może coś innego ?
       
      Ps. Jeśli temat się powtórzył to z góry przepraszam i dziękuję za wszelką pomoc .
    • jwd07
      By jwd07
      Witam was moi drodzy.
       
      Dawno dawno temu, w 5 klasie podstawówki, podczas zakupów kadzidełek dla matki, kupiłem amulet (pentagram Agryppy).
       
      Zapodaj.Net - Darmowy hosting zdjęć i obrazków bez rejestracji! - 33b4603382de6.jpg
       
      Żaden inny tak na mnie nie patrzył jak on, do dzisiaj to pamiętam. A w tamtym czasie siły nadprzyrodzone i duchy nieczyste nad wyraz budziły we mnie lęk i niepokój (jako amuletu oczywiście). Kupiony, lecz noszony krótko, kwestia reakcji rówieśników. Zdjęty, leżał tu i tam w moim pokoju. Tak było 15 lat temu.
       
      Miałem już jakieś 4 przeprowadzki, więc siłą rzeczy małe przedmioty się po prostu gubią. Jednakże jakiś miesiąc temu otwierając po raz kolejny szufladę, znowu mi się pokazał. Stwierdziłem, że skoro tak , to musi coś znaczyć. Dokupiłem rzemyk i zacząłem nosić ot miesiąc temu.
       
      Niestety- niemiłe rzeczy zaczęły mi się przytrafiać. Nasiliły mi się myśli samobójcze- chociaż to mogło wynikać ze skutków ubocznych lamotryginy, którą zażywam (tutaj nie mamy jasnej sprawy). Podkopała mi się wiara i pewność w siebie. Później dostałem kosza, który boli i będzie bolał. Codziennie mam momenty, gdy łzy cisną się do oczu.Ni stąd, ni zowąd dopada mnie taki smutek i strach, jak u zaszczutego zwierzęcia.
       
      Z drugiej strony zacząłem wieczorami więcej myśleć. Włączam tantryczną muzykę i próbuję znaleźć prawdę o sobie (na razie to prowizorka, muszę poczytać coś o tym). Ostatnio osiągnąłem stan, gdy w trakcie pozycji siedzącej czułem się jak na huśtawce. Miłe i kojące doznanie.
       
      Ostatnia sprawa, to (prawie codziennie, od miesiąca) ten sam motyw w snach. Ciągle śnią mi się windy. Obojętnie jaki budynek (wczoraj to był szpital), a dookoła mnóstwo dźwigów i zero schodów. Nikt mnie nie goni, ale wewnątrz czuję potrzebę ucieczki z tego budynku. Raz jak wsiadałem do kolejnej windy, nacisnąłem "-2" piętro, a tam ściana z cegły. A winda nie chce ruszyć ;_;. Tutaj można to wyjaśnić problemami i świeżymi perturbacjami uczuć i emocji.
       
       
      I tutaj moje pytanie. Czy w moim przypadku jest szansa, że amulet po oczyszczeniu będzie pełnić swoją funkcję? Ktoś tu na forum pisał, że najlepiej włożyć do pudełka, przysypać solą i zostawić na rok czasu. Jeżeli jednak nie, to czy zakopanie go załatwi sprawę?
    • kacyk
      By kacyk
      Witam.
      To mój pierwszy poważny "artykuł", a raczej koncepcja w temacie, chociaż popisuję sobie i poczytuję na ten temat od lat.
      Dotyczy on opracowanego przeze mnie rytuału, w którym pewnie sporo jest do doszlifowania, mam nadzieję, że znajdę tu osoby skłonne wskazać występujące nieścisłości, które należałoby naprawić, aby rytuał był jak najsprawniejszy, chociaż jestem już po wstępnych konsultacjach z dość zaawansowanym praktykiem:
       
      Kompasowy rytuał jednoczenia mocy żywiołów
       
      Wprowadzenie
       
      W pewnym sensie jest to rytuał inicjujący, ale nie dla osób całkowicie niezaznajomionych z ezoteryką, a raczej wspomagający przejście na wyższy poziom rozwoju poprzez ujednolicenie mocy wszystkich żywiołów w swoim sercu/umyśle, czy jaką kto terminologię uważa, za najsłuszniejszą dla siebie, lub wzmocnienie w sobie mocy żywiołu, który w nas niedomaga. Zrozumienie poniższego artykułu i poprawne przeprowadzenie rytuału wymaga conajmniej zaznajomienia się z podstawową symboliką ezoteryczną.
      Nie jest to również głęboko ukonkretyzowane i wymagające ortodoksyjno-restrykcyjnego podejścia działanie, a raczej "materiał bazowy" do odpowiedniego przekształcenia, przez osoby znające się na tyle, że wiedzą jaki mają problem, a problemem takim może być np niemożność przeniesienia myśli, w sferę konkretnych działań.
      Jako, że symbolicznie rytuał korzysta z więcej niż jednej tradycji, najsłuszniejsze będzie rozpatrywanie go pod kątem chaockiego synkretyzmu
       
      Przygotowania
       
      Potrzebne nam będzie miejsce, na którym będzie można się kręcić wokół własnej , jak również wokół osi środka długości swojego ciała-w zależności od intencji (o tym później) zgodnie, lub przeciwnie do wskazówek zegara, może być to łóżko, chociaż większość ludzi nie mieści się w całości leżąc w poprzek na łóżku, to odrobina wysiłku przy spinaniu mięśni, koniecznym, aby nie wyrżnąć łeb w podłogę wzmocni siłę naszego rytuału. Pomocne, ale niekonieczne są również przedmioty poświęcone przez wykonującego rytuał maga odnoszące się do konkretnej symboliki, mogą to być narysowane określonym kolorem (zgodnie z symboliką różokrzyża) i kreślone w odpowiednim kierunku (Link:http://4.bp.blogspot.com/-Q1NkiHsaZVQ/UZeYjKOWWwI/AAAAAAAAAWs/hoAgdNF7oQg/w581-h452-no/pentagram.JPG ) , mogą być to karty tarota, po 4 dla małych arkan o odpowiednim stopniu zaawansowania, np jeśli chcemy osiągnąć mistrzostwo w sferze umysłowej, na północy kładziemy króla, lub dziesiątkę mieczy, a trochę tylko poprawić swoje zdolności w dziedzinie, w której czujemy się dość mocni, lub której nie chcemy akurat teraz rozwijać ustawiamy tam kartę odpowiednio niższą w hierarchii-np dla potencji finansowej niech będzie to siódemka denarów- i piąta z wielkich arkan-dla ducha zgodna z efektem, jaki chcemy wypracować. Należałoby się najpierw zapoznać z dokładnym znaczeniem tych kart, żeby nie narobić sobie bigosu, mogą to być również, magiczne narzędzia czy dobrane kolorystycznie po zapoznaniu się z zasadami numerologii odpowiednie cyferki w odpowiednich miejscach. I ponownie zgodnie z naszym celem i zasadami kreślenia pentagramu układamy je we właściwych im miejscach.
       
      Można zaczynać
       
      Układamy się twarzą do podłoża, tak aby nasza głowa wskazywała północ, prawa ręka wschód, a lewa zachód, jak na mapie i różokrzyżu zwykło to występować, ukształtować z siebie pentagram, lub krzyż, zależnie jaka symbolika jest nam bliższa, ale to jak zoritenujecie się czytając dalszy ciąg artykułu może okazać się jeszcze bardziej skomplikowane, czy co tam sobie kto umajaczy.
      Następnie należy wprowadzić się w dość delikatny trans, na tyle delikatny, żeby zbyt daleko nie odpłynąć, i mieć świadomość wykonywanych przez siebie działań, a jednocześnie móc sprawnie wizualizować obrazy, przydać tu się może łagone odurzenie, czego oczywiście nikomu nie polecam, a wręcz odradzam, bo wszyscy wiemy, że narkotyki są złe.
      Gdy już czujemy się dość odjechani szkicujemy sobie umysłem po prawicy purpurowe (prawe i purpurowe, by nie rzec, że różowe) ramię różokrzyża, następnie złote nad głową, błękitne po lewej, a zielono-brązowe wzdłuż nóg, lub jeśli wybraliśmy jakąś dziwaczną pozę w dolnej części zbudowanej sobą figury.
      Trochę trudne może okazać się dokładne odwzorowanie figury różokrzyża w pamięci, dlatego wystarczające będzie wyobrażenie sobie odpowienich ramion w odpowiednim miejscu i "podlinkowanie" ich do istniejącego przedstawienia różokrzyża, choćby wydruku leżącego w skrzyni naszego łózka, czy jeśli dzialamy na łące, podłodze, kilka metrów od nas, albo na ekranie znanego nam komputera. Następnie, wykonujemy obrót dookoła dupy, że się tak brzydko wyrażę, o 90*, a potem o kolejne 90 i tak aż do 360* zgodny z dominującym w rytuale żywiołem, zamieniając żywioły miejscami, ale nie przemalowując ich, względem ciała, niech różokrzyż obraca się razem z nami, i chwilkę poleżmy sobie z takimi wizualizacjami, żeby ciutkę się oswoić z ich nowym miejscem. Gdy wykonamy pełen obrót, przewracamy się na bok, który, jak wcześniej powinien być zależny od tego, jaki żywioł ma dominować w naszym rytuale, powtarzamy obrót wokół dupy i wspomniane wizualizacje, turlając się tak wokół siebie, do czasu, aż wrócimy do początkowego stadium osiowego(lizanie podłoża), i np, jeśli mamy problem z wprowadzaniem zamierzonych działań w życie nie zamienimy miejscami powietrza i ognia(Sfera myśli przechodzi w działanie), wtedy przeprogramowujemy wizję różokrzyża na zgodną z kierunkami świata, po czym, już zgodnie z nim obracamy się do punktu wyjściowego, tyle, że strona naszego ciała, która znajdowała się na początku w pozycji ziemi winna znajdować się na miejscu powietrza, lub jeśli ktoś ma problem z przeradzaniem uczuć w ogniste romanse, niechaj zamiast kończyć na twarzy (: D->) dojdzie jedynie do etapu, w którym woda jest na miejscu ognia. na koniec wypowiadamy słowa "Ly-O-Lay-Ale-Loya, ledwie raz się obróciłeś, a już tyle odmieniłeś"(Zaklęcie powiązane ze słowami pseudo-indiańskiej pieśni z przyprawą, która w sumie jest tłumaczeniem na polski tak dokładnym jak tytuły holywoodzkich filmów nad wisłą, ale ze względu na wykonywanie obrotów związane z naszym rytem) wiążąc różokrzyż z czasem, który będzie wymagany, do wypełnienia zadania powierzonego temu symbolowi.
       
      Rytuał jest dość prosty do modyfikacji, możemy mantrować kończące zaklęcie, aż nie zapadniemy w głęboki trans, oddać się oczyszczającej defekacji lub zrobić cokolwiek by nam się uwidziało.
    • Swisha
      By Swisha
      Witam:)
       
      Dziś przy sprzątaniu znalazłam stary, zaśniedziały talizman kupiony dobrych min 10 lat temu... Po przeszukaniu połowy sieci stwierdziłam, że nigdzie nie mogę trafić na ten sam symbol.. Mogłabym prosić o pomoc w zinterpretowaniu tego co on oznacza?
       
      Oto jak wygląda:
       
      http://i49.tinypic.com/25i18br.jpg
       
      Z góry dzięki za pomoc;)
×
×
  • Create New...