Jump to content

Magia - jaka dla kogo i jak się nauczyć


Guest Jaga_Wiedzma
 Share

Recommended Posts

Guest Jaga_Wiedzma

Sporo ostatnio pojawiło się postów z prośbami o wskazówki na początek magicznej drogi.

Mam więc pytanie: po co chcecie uczyć się magii?

Byłabym wdzięczna za uczciwe odpowiedzi na to pytanie. Jak na razie w innych postach unika się odpowiedzi jak ognia.

A każdy mistrz magii zada takie pytanie zanim zacznie kogoś uczyć. Gwarantujkę też, że bez Mistrza a jedyniue z ksiażek i stron internetowych nie da się nauczyć magii.

 

Przy okazji: dróg magiczych jest wiele, a każda podobna moze spróbujemy tu krótko scharakteryzować każa z tych dróg?

Link to comment
Share on other sites

Witaj Vivien, wcześniej nie pojawiałam się w tym temacie, raczkuję dopiero, czytam Wasze posty. Bardzo się cieszę, że zadałaś to pytanie, mnie tez interesuje dlaczego ludzie zajmują się magią. W moim przypadku zaczęło się od tarota...co do magii, nie mam chyba żadnych nadzwyczajnych darów, przynajmniej jeszcze ich nie odkryłam (oprócz mojej intuicji, która graniczy z jasnowidzeniem), co do tego dlaczego, nie jestem chyba teoretykiem, bo to własnie teoretyk odpowiedziałby na ptanie logicznie. Pociąg do magii czuję w głębi, intuicja, nie ciekawość, która towarzyszy jakiemuś odkryciu, raczej podniecenie. Ten pociąg do magii to nie jest, w moim przypadku chęć rzucania kląt i uroków, czarowania itp. to potrzeba zanurzenia się w to wszystko, wchłanianie coraz to nowych informacji doświadczeń, praca nad sobą i nad swoim umysłem - to uważam za najważniejszy powód zainteresowania magią. Niestety, tak jak powiedziałaś bez przewodnika trudno odnaleźć tę ścieżkę, którą chce się kroczyć, w dodatku jesli czujesz, że to cię wciągnęło ale gubisz się w tym wszystkim. Taki jest przynajmniej mój problem. Chcę zgłębiać temat, może intuicja mi podpowie w jaki sposób....

Link to comment
Share on other sites

Przy okazji: dróg magiczych jest wiele, a każda podobna moze spróbujemy tu krótko scharakteryzować każa z tych dróg?

 

z niecierpliwością czekam na rozwinięcie tematu

Link to comment
Share on other sites

Według mnie dość ciężko jest jednoznacznie określić, po co chcę się uczyć magii ...

Niektórzy, tak jak i ja, mogą po prostu czuć, że powinni.

Oczywiście ma to też związek z pewną samorealizacją oraz próbami wykształcenia własnej wizji świata.

Osobiście od dziecka czuję, że istnieje pewna więź pomiędzy mną a naturą.

Z biegiem lat zmniejszała się lub zwiększała, lecz wiem, że wciąż istnieje.

Stąd też pewnie moje zainteresowanie tzw. Magią Natury.

Co do tego, że część ludzi unika odpowiedzi na to pytanie na forum, to nie ma się co dziwić.

Jeżeli ktoś podświadomie czuje, że jego zainteresowanie magią, kieruje się w strone duchów, demonów i innych bytów, to po szczerym napisaniu tego na pewno nie dostanie, żadnej odpowiedzi.

Z tego co zdążyłem zauważyć czytając tego typu posty, ludzie automatycznie odpowiadają, że dla wiedzy.

Jest to swego rodzaju motywacja, ale trudno mi uwierzyć, żeby 14-15 latkowie, którzy dopiero zaczynają swoją "burzę hormonów" kierowali się samą chęcią poszerzenia horyzontów swojej wiedzy, a nie odróżnienia się od znajomych, czy zdobycia nad nimi pewnej przewagi.

Hmm... tak teraz sobie myśle, że rozpisuje się o 14-15 latkach, a sam nie jestem dużo od nich starszy ;] ... dopiero 17 na karku.

Ale w tym wieku już na pewne sprawy patrzy się z innej perspektywy. Przynajmniej ja tak robie ;]

 

P.S Tak przy okazji, ja również należe do tych początkujących ;] Chociaż jeszcze nie czas na rytuały ... najpierw lektura ;]

Link to comment
Share on other sites

a od malego lubilem magie jak nie magie to wiedzialem ze cos kolomnie jest, osobiscie nikomu o tym nie mowilem bo jeszcze za lebka bym wyladowal w szpitalu psychiatrycznym i zrobili by mi sieczke z mozgu...

 

a dlaczego magia sie interesuje? czuje, ze tak powinno byc.

 

aha skoro chcecie opisac kazda magie to proponowal bym na poczatek zywioly co wi na to?

Link to comment
Share on other sites

aha skoro chcecie opisac kazda magie to proponowal bym na poczatek zywioly co wi na to?

 

Oczekuję każdej wskazówki, pomocy, takiej, żeby nie pogubić się i nie brnąć tam, gdzie drogi nie znajdę.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Czytam tak te posty i wciąz nie otrzymałam zadowalającej odpowiedzi na pytanie po co? To wciąz mało konkretow. Odpowiedź, ze czuję, ze tak powinno być, ze magia jest blisko, że przyzywa, to nie jest opowiedź. Magię można czuć, nawet z niej korzystać, a nie trzeba jej "upraiwać" czy przeprowadzać rytuały.

Comertus dobrze zauważył, że większość osob w wieku 14czy 15 lat nie bardzo jest zainteresownych poszerzaniem wiedzy czy nawet rozowjem duchowym, a kieruje nimi tylko chęć wyróżnienia się z tłumu. te słowa potwierdziło kilka osób, ktore z niechęcią odniosły się do proponowanych przeze mnie lektur, nie ze względu na tytuły czy tresć ale ilość lektur zalecanych.

Niestety tu się nie da inaczej. Albo raczej da się ale nic dobrego z tego nie wyniknie.

 

Jedna osoba, choć nie w tym wątku powiedziałą, ze chce sie nauczyć magii aby pomagać innym i walczyć ze złem. W jej wyobrazeniu znajomośc magii może wspoóc w walce z Szatanem.

to juz coś, jakiś konkret, ale droga do celu w tym wypadku bardzo długa.

 

A może osoby, które chcą sie zajać magią odpowiedzą sobie uczciwie czy są gotowe na wiele lat pracy i nauki, rezygnowania z wielu rzeczy. Czy są gotowe za zdobywanie tej wiedzy zapłacić właśnych odłożonych peiniędzy, co więcej zapłacić nie mało.

Jak wiele czasu i wysiłku jesteście w stanie włożyć w poznanie magii?

Link to comment
Share on other sites

Guest anatemka

hm, życie to magia ;)

i tak do niej podchodzę. I do tego jest mi potrzebna: do życia. ;)

Ponoszenie odpowiedzialności, zdawanie sobie sprawy z mocy własnych mysli i życzeń, z konsekwencji tychże.

 

A jaka? Moja własna. Uważam, że nalezy znaleść swoja własną ścieżkę. Kiedys wiedźmy nie uczyły sie od mistrzów, uczyły sie od Natury.

I taka magię, takie czarostwo praktykuję.

 

Magia zinstytucjonowana, wysoka - te zostawiam tym, których własna scieżka tam prowadzi :)

 

 

A po co? patrz wyżej: bo życie to magia :)

Link to comment
Share on other sites

Jedna osoba, choć nie w tym wątku powiedziałą, ze chce sie nauczyć magii aby pomagać innym i walczyć ze złem. W jej wyobrazeniu znajomośc magii może wspoóc w walce z Szatanem.

to juz coś, jakiś konkret, ale droga do celu w tym wypadku bardzo długa.

 

Co do tej walki ze złem, to nie bardzo sobie ją wyobrażam ...

Przecież dobro nie może istnieć bez zła, tak samo jak człowiek bez wody.

 

Pomoc innym powinna być głównym zadaniem każdego człowieka, nie tylko maga,

chociaż z pomocą magii można osiągnąć rzeczy, które dla ludzi "zamkniętych w sobie" mogą się wydawać nieosiągalne.

 

Może źle się wyraziłem, mówiąc, że ludzie mogą czuć, że powinni zajmować się magią. Chodziło mi głównie o to, że czujemy, że może to nam pomóc w naszych celach. Między innymi ochronie naszych bliskich oraz innych potrzebujących.

 

Z drugiej strony, nasze cele oraz powody dla których praktykujemy magie będą się zmieniać wraz z naszym rozwojem duchowym i emocjonalnym.

 

// A tak z innej beczki mógłby ktoś podać nazwy sprawdzonych sklepów internetowych,

na których można znaleźć ciekawe książki ezoteryczne ?? //

Link to comment
Share on other sites

Comertus dobrze zauważył, że większość osob w wieku 14czy 15 lat nie bardzo jest zainteresownych poszerzaniem wiedzy czy nawet rozowjem duchowym, a kieruje nimi tylko chęć wyróżnienia się z tłumu.

Ja np. mam 15 lat, ale nie "kieruje mna chec wyroznienia sie z tlumu", tylko wlasnie rozwoj i poszerzanie wiedzy ;)

 

Jak wiele czasu i wysiłku jesteście w stanie włożyć w poznanie magii?

 

Tyle ile bedzie trzeba ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja np. mam 15 lat, ale nie "kieruje mna chec wyroznienia sie z tlumu", tylko wlasnie rozwoj i poszerzanie wiedzy ;)

 

No dobrze, ale powiedz ilu twoich rówieśników myśli podobnie jak ty ;]

Zawsze znajdą się wyjątki, ale większość jest taka jak pisalem wczesniej ;]

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Świetnie Morthinius, więc zacznij od studiowania dzieł wybitnych magów i alchemików (to też magia i to potężna). Naucz się je rozumieć, a gwarantuję Ci, że w wieku lat 15 czy nawet 18 nie jest to łatwą sztuką. Tym bardziej, że tzreba mieć też bardzo szeroko [pojętą wiedzę ogólną i humanistyczną. Aby zrozumieć pewne aspekty tych dzieł, tzreba np dość dobzre znać kilka mitologii, sporo historii oraz odrobinę psychologii. Co więcej taka wiedza jest bardzo potzrebna także chcąc uczyć się magii tzw wysokiej czy nap tego co ostatnio pojawiło sie jako Magia Nocy (wiesz o czym piszę).

Dzięki tej dodakowej wiedzy łatwiej będzie Ci odzieliź ziarno od plew. A tych plew uwierz jest naprawde sporo.

Link to comment
Share on other sites

Totez czytam Zlota Ksiege, ktora tak polecasz :) Jak przeczytam ta ksiazke, to sie wezme za nastepnym. I tak dalej :) Wczoraj przejrzalem tez Goecje(z czystej "ciekawosci", nic przyzywac nie zamierzam) i stwierdzilem, ze mozna sie przez ta ksiazke zachecic do przyzywania demonow :D Jak sie to czyta, to wszystko sie takie proste i bezpieczne wydaje :P Ale oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze w praktyce takie nie jest i jeszcze przez dlugi wstrzymam sie od przyzywania czegokolwiek(albo nigdy nie bede przyzywal) ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Ja bym nie radzila przyywać kiedykolwiek czegokolwiek. Przeczytaj sobie "Złotą gałąź" Frazera, "Vademecum wiedzy tajemnej", Biblię, Koran, Bagawadghitę, "Dzieje" Herodota, "Metafizykę" Arystotelesa, „Historia Myśli Filozoficznej", „Hermetica", „Alchemia Różokrzyżowców", „Magia i rytuały w starożytnym Egipcie", „Dzieje Gnozy", „Mistyka i Ezoteryka". To na początek.

Link to comment
Share on other sites

Vivien ...

Z tego co widze, jesteś dość dobrze obeznana z literaturą.

Mogłabyś założyć temat, w którym z czasem w miare możliwości wypisałabyś książki od tych podstawowych do tych bardziej zaawansowanych,

które mogą się przydać początkującym jak i tym bardziej zaawansowanym ;]

 

Zmniejszyłoby to ilość tematów jak zacząć i co czytać ;]

 

//Taka mała propozycja ;]//

Link to comment
Share on other sites

A moza wiedziec co dokladnie przyzwalas(tzn. imie tego demona)? I skad wiedzialas, ze te wszystkie pozniejsze niepowodzenia byly wlasnie spowodowane tamtym przyzwaniem?

Link to comment
Share on other sites

To bede wdzieczny za PW ;) Ciekawia mnie ewentualne konsekwencje takiego przyzywania i moze ich opis jeszcze mnie troche zniecheci do przyzywania :) Bo naprawde niesamowite jest jak czlowieka kusi do czegos takiego :) Codziennie musze sobie od nowa postanawiac, ze nie bede przyzywac :) Bo kazdego dnia w pewnym momencie pojawia sie u mnie taka mysl "czemu by nie sprobowac? Wystarczy byc ostroznym i podejsc do demona z szacunkiem i moze nie bedzie probowal mi nic zrobic". I jest to dosc silna mysl :) Ale zaraz potem zwalczam ja jeszcze silniejsza mysla "Nie probuj! Moze kiedys, gdy bedziesz juz duuzo silniejszy. Albo najlepiej nigdy". No i jeszcze sobie przypomne nagrania z egzorcyzmow anneliese michel i zawsze to wystarczy to do ponownego zniechecenia sie "na zawsze, ale tylko do jutra" :P

Link to comment
Share on other sites

Guest sheina

ja moze nie tyle co sie bardzo magia interesowałam, przywoływaniem duchów i tak dalej, ale wchodze w te tamty coraz bardziej, cos mnie zaczyyna zastanaiwac, coraz wiecej osob chocby na forum porkresla , ze za jakis czas, moz epare lat zaczne czegos tam byc moze doswiadczac, (numerolodzy), a ja jestem coraz bardziej ciekawa o co chodzi, pdoobno zbyt miłe rzeczy to nei beda -- zwalszcza kiedy pisze, ze chcialabym pomagac ludziom.... dziwne to i niosace pelnie tajemnicy... wiec zaczyan po troszu sie interesowac tym i owym...

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Nie sugeruj się tym co mówią ludzie. Musisz znaleźć swoją własną ścieżkę, a moc jest w każdym z nas, kwestia jak ją rozwinąć.

Link to comment
Share on other sites

Guest sheina
Nie sugeruj się tym co mówią ludzie. Musisz znaleźć swoją własną ścieżkę, a moc jest w każdym z nas, kwestia jak ją rozwinąć.

 

niby tak, ale kto kto sie zna na tym, zawsz cos podpowie, nakieruje.

Link to comment
Share on other sites

Vivien, jeśli jak piszesz zapłaciłaś niezłą cenę za to co zrobiłaś, to co Cię skłoniło aby dalej praktykować magię?? (oprócz tego że chcesz się bronić)?

Link to comment
Share on other sites

Odpowiednia droga jest ważna... Jak czytam co niektórzy wybierają na początek to mnie głowa boli heh.. Jestem młoda nawet bardzo, niedoświadczona a nie kręcą mnie przyzywania... czuję się jak wyrzutek społeczny :lol:

Link to comment
Share on other sites

A ja pragnę kroczyć drogą tajemną dla jednej rzeczy. Dla samej Wiedzy Tajemnej. Próbowałem sam improwizować rytuały magiczne, który jeden z nich- ku mojemu zdumieni- w pewien sposób zakończył się pomyślnie. Po dzisiejszym dniu wiem na pewno, że chce podążać tą ''sekretną'' ścieżką. Dlatego proszę o pewien rodzaj ''nauczyciela'', który swoją mądrością nie pozwoli mi zbłądzić w ciemności... Jeśli jeden z was, da mi szanse... to nie zawiodę...

Link to comment
Share on other sites

trochę eksperymentowałem z pentagramem w moim pokoju ^^ Medytacja połączona z pewnego rodzaju transem coś tam działa.

 

A właśnie wiem, że to będzie trochę żałosne ale muszę się zpytać czy ten gest coś znaczył ;]

 

Mianowicie, odprowadziłem dwie koleżanki razem z kolegą do domu. Po drodze, jedna z nich- co nie ukrywam zależy mi na niej ^^- zerwała kwiat białej róży i ''bawiła'' się nią w ''Kocha nie kocha...'' i kiedy wyszło jej ''myśli'' wyrzuciła pozostałość za siebie i trafia we mnie. Wiem jak to brzmi, ale fakt, że o niej myślę i ten kwiat... coś to oznacza? ^^ (Ja byłem za nią) xD

Link to comment
Share on other sites

Przyznaje, że w ostatnim poście zawarte informacje mogły doprowadzić do bardzo pochopnych wniosków względem mojego wieku. Wieczorem działałem pod wpływem chwili i zbiegu okoliczności, która wpłynęła na moją wyobraźnie. Więc proszę, nie dyskryminuj mnie przez taki banał jakim jest wiek ^^( a co do liczby, to sam oszacuj :)

 

A jeśli chodzi o to, jak ja rozumiem pojęcie ''Wiedza Tajemna'', to rozumiem to w następujący sposób:

Patrzenie dalej, poza horyzont. Dostrzeganie, widzenie, oraz zrozumienie rzeczy, które oddzielają szarość od bieli.

 

^^

Link to comment
Share on other sites

kiedy zaczynala sie moja przygoda z magia zaczynalam ( o ja glupia :) od czarnej magii i pseudo satanizmu ( wiem bylam mloda i glupia ale nie potepiajcie mnie) bylam tym zafascynowana. Teraz patrze na to juz zupelnie inaczej to co bylo odeszlo na drugi plan ( choc nie opwiem nadal mnie to fascynuje) duzo medytuje, rozwijam sie, narazie krocze sciezka bialej magii ( o ile mozna to tak nazwac) co do demonologii owszem jest ciekawa ale jak dla mnie zbyt niebezpieczna. Jak teraz patrze wstecz to mysle sobie jaka ja bylam glupia probojac przywolac szatana i czasami mam wrazenie ze cosc sie do mnie od tamtej pory przykleilo...

Oczywiscie zglebiam wszytskie sciezki wiedzy tajemnej ale sa takie ktorych poprostu nie praktykuje no bo i po co....

Link to comment
Share on other sites

Pamiętaj, że pierwsza zasadą magii jest: co od Ciebie wyjdzie to do Ciebie powróci z potrójną siłą.

 

Jak dla mnie podstawową i najważniejszą zasadą w czarostwie jest nienaruszanie cudzej woli :)

 

@asia

piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami- nie przejedź się na tym i nic na siłe

Link to comment
Share on other sites

Ehh.. runy, tarot, przyszłość, później jakaś nekromancja pewnie...

 

Dlaczego tak wielu wyobraża sobie, że problemy ich życia lub problemy świata w ogóle rozwiąże jasnowidzenie? Chcą pewności, co do liczb w toto-lotku? Powstrzymać zagrożenie dyndające nad głową? Ostrzec kogoś? Zapobiec? Ratować? Bezpiecznie wybierać pomiędzy korzyścią a stratą? Zastanów się nad tym, miły Ludwiku, a ja powiem ci tylko, że kto choć raz, a dobrze, zobaczył przyszłość, temu wystarczy. Nie będzie śnił o powtórce. Zamiast jasnowidzenia, które z reguły jest ciemne, bardziej zapragnie widzenia po prostu. (...)

 

Wyżej bym stawiał widzenie tego, co właśnie się dzieje. Większość jest przekonana, że nie ma niczego prostszego. Mają przecież oczy i widzą dokładnie. Są pewni, że ich percepcja działa bez zarzutu. Obrażą się nawet, gdyby im powiedzieć, że może są w błędzie. Widząc trochę, myślą, że widzą wszystko.

 

 

Fragment książki 'Wyprzedaż duchów' Henryka Wanieka.

Link to comment
Share on other sites

Polecam Ci też ksiażkę Richarda Webstera "Amulety i Talizmany dla poczatkujących".

 

Również polecam :) książka świetna, swoją drogą chciałbym wypróbować taki pierścień z gwoździa z podkowy konia (o ile dobrze pamiętam) ^^

Link to comment
Share on other sites

Sporo ostatnio pojawiło się postów z prośbami o wskazówki na początek magicznej drogi.

Mam więc pytanie: po co chcecie uczyć się magii?

Byłabym wdzięczna za uczciwe odpowiedzi na to pytanie. Jak na razie w innych postach unika się odpowiedzi jak ognia.

A każdy mistrz magii zada takie pytanie zanim zacznie kogoś uczyć. Gwarantujkę też, że bez Mistrza a jedyniue z ksiażek i stron internetowych nie da się nauczyć magii.

 

Przy okazji: dróg magiczych jest wiele, a każda podobna moze spróbujemy tu krótko scharakteryzować każa z tych dróg?

 

 

 

 

 

 

...Nie pragnę się zwierzać ale ...

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Może wyda się wam to głupie czy co lub że coś mnie opętało lub że się zwierzam z zakątków duszy, ale tak nie jest bo przypomniało mi się coś czego szukałam, czegoś podobnego a nawet myślałam o zadanie pytania, ale to jest podobne i proszę o pomoc w nazwie bo np; szklanka, wazon jest ze szkła ale idąc do sklepu nie można powiedzieć chcę kupić szkło tylko konkretną nazwę i o nią mi chodzi w moim przypadku;

Od dziecka widzę, słyszę coś czego inni nie mogą, mogę robić różne rzeczy czego inni musieli by się nauczyć przez lata, w poszukiwaniu odpowiedzi co to, trafiłam przed laty na książkę Wicca, zainteresowanie i ciekawość przeszło w naukę okiełznania i poznania głębiej i tak stało się to magią i jej praktykowaniem.

Kiedyś często się zastanawiałam czym jestem-czym są ludzie którzy mogą to co ja, to normalne jak to nazwać wybrani czy jak,jako dziecko-nastolatka w wieku 14 lat dochodziła do mnie myśl może głupia może,po rentgenie zębów myśl ta przyszła tylko raz i nigdy do tej myśli już nie wróciłam, dziś wydaje mi się ona głupia i mam sceptyczne do niej podejście,ale wówczas po rentgenie było inaczej pamiętam że powiązałam do tego wszystkiego moje zęby bo miałam kły, które mam do dziś, ale dziś traktuje to za zwykłe skrzywienie.

Ale gdzieś czuję że do dziś nie uzyskałam odpowiedzi której tyle poszukiwałam.

Link to comment
Share on other sites

Ja magii chce się nauczyć aby móc chronić bliskich i pomagać innym.Parę miesięcy wcześniej błądziłem po tym temacie bez celu aż w końcu trafiłem na to forum,wcześniej nawet nie wiedziałem że to czego szukam jest przez większość nazywana magią.Obecnie czytam Złotą Księgę.

Link to comment
Share on other sites

Ja magii chce się nauczyć aby móc chronić bliskich i pomagać innym.Parę miesięcy wcześniej błądziłem po tym temacie bez celu aż w końcu trafiłem na to forum,wcześniej nawet nie wiedziałem że to czego szukam jest przez większość nazywana magią.Obecnie czytam Złotą Księgę.

 

Uwierz, że o wiele bardziej ich ochronisz nie dotykając magii... bo każda ingerencja magiczna sprowadza na Ciebie uwagę różnych bytów...

Link to comment
Share on other sites

na mnie już zwrócili uwagę jak się urodziłam, najgorsze jest to że otrzymuję wiadomość z ostrzeżeniem dla kogoś, że mogę kogoś ostrzec ale nie mogę tej osobie tego powiedzieć bo by to dziwnie i podejżanie zabrzmiało. I nie wiem jak przekazać taka wiadomość komuś dla kogo to jest, ale tak aby tej osoby nie przestraszyć albo nie wiem co.

(więc czasami jak mam okazje powiedzieć-ostrzec kogoś to korzystam że stawiam tarota i mówię że jeszcze to karty mówią) ale nie zawsze mam taką okazje, a inaczej to nie wiem jak mogę komuś cokolwiek powiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

Eh, nie wiem gdzie zapytać to dam tutaj: Jak sprawdzić czy nie jest się obciążonym karmicznie i z tego powodu w ogóle nie wolno używać magii(ktoś gdzieś kiedyś tak pisał)???

Link to comment
Share on other sites

jestem na tym forum od niedawna, czytam różne posty i za każdym chce więcej i więcej, mam niesamowitą wyobraźnie, zawsze czytałam książki przepełnione czarami, fantastycznymi stworami i wszystkim co nie realne, a teraz kiedy się okazało że magia może się przejawiać w normalnym życiu, cały czas coś mnie ciągnie w jej stronę.

Link to comment
Share on other sites

mozliwe ze to nie latwe i niebezpieczne, ale jak do tej pory bylam w kropce, co do przyszlosci, co kiedys bede robic, balam sie ze kiedy przyjdzie ostateczna pora na decyzje, wybiore cos czego bede zalowac, i nagle przychodzi do ciebie nowy cel ktorego realizacja moze zajac conajmniej cale zycie, droga uslana rozami z kolcami ale to chyba lepsze niz siedzenie na fotelu w kasie bankowej...

Link to comment
Share on other sites

jestem na tym forum od niedawna, czytam różne posty i za każdym chce więcej i więcej, mam niesamowitą wyobraźnie, zawsze czytałam książki przepełnione czarami, fantastycznymi stworami i wszystkim co nie realne, a teraz kiedy się okazało że magia może się przejawiać w normalnym życiu, cały czas coś mnie ciągnie w jej stronę.

 

Wbrew pozorom magia to nie stworki z książek fantasy i gier rpg... lepiej czytaj coś normalnego bo jesteś jak te dzieci co się zabijają bo myślały że mają kilka żyć tak jak w grach......

 

 

mozliwe ze to nie latwe i niebezpieczne, ale jak do tej pory bylam w kropce, co do przyszlosci, co kiedys bede robic, balam sie ze kiedy przyjdzie ostateczna pora na decyzje, wybiore cos czego bede zalowac, i nagle przychodzi do ciebie nowy cel ktorego realizacja moze zajac conajmniej cale zycie, droga uslana rozami z kolcami ale to chyba lepsze niz siedzenie na fotelu w kasie bankowej...

 

I co myślisz że magia Ci pomoże???????:hahaha: poznasz przyszłość i co? Zapobiegniesz jej? Teraz się tym zajmiesz a mogę się założyć że i tak skończysz w kasie bankowej, ale nie na fotelu a na desce z wystającymi gwoździami...

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

Sethi, Sethi, spokojnie ;)

 

Salamino- pomimo, że "to wszystko" może okazać się dla Ciebie ciekawe, postaw sobie jedno zasadnicze pytanie: dlaczego chce to robić?

 

Jesteś na samym początku, nie otwieraj wszystkich mijanych drzwi, bo w większości zobaczysz lwa; my, swoje drzwi otworzyliśmy i walczymy ze swoimi bestiami, nie rób tego, jeżeli chcesz mieć spokój.

Link to comment
Share on other sites

Żaden zawód nie hańbi, tj napisała Vivien, nie wyżyjesz z bycia cudotwórczynią, bo po pierwsze musisz osiągnąć ten stopień, po drugie ludzie mają klapki na oczach. Żyj, tj żyłaś, bądź "oświeconą w cieniu" i nie paraj się magyią bo jest niewdzięczna. Wykańcza umysłowo jak i cieleśnie, powoli zaczyna Ci się robić mętlik w głowie, co jest słuszne, którą drogą powinnaś iść. Powtórzę jeszcze raz, niektórych drzwi nie warto otwierać, ty jesteś w sytuacji, kiedy je uchyliłaś..

Link to comment
Share on other sites

Przyznam się, że nie czytałem tematu od początku więc proszę mnie nie potępiać jeśli napiszę nie na temat :)

 

"[...]nie paraj się magyią bo jest niewdzięczna. Wykańcza umysłowo jak i cieleśnie, powoli zaczyna Ci się robić mętlik w głowie, co jest słuszne, którą drogą powinnaś iść. Powtórzę jeszcze raz, niektórych drzwi nie warto otwierać, ty jesteś w sytuacji, kiedy je uchyliłaś.."

 

Beoran czy nie można tak powiedzieć o każdej pracy? Weźmy na przykład żołnierza. Zawód na który jeśli się zdecydujemy nie będzie odwrotu. Zawsze będzie nas prześladować to, że w ten czy inny sposób szkolimy się na zabójców. Po jakiejś bitwie [ tfu, tfu ] czy czymś podobnym kiedy zdarzy się człowiekowi zabić drugiego człowieka. Zaczyna się robić mętlik, czy dobrze się zrobiło zabijając tego drugiego człowieka? Wykańcza Cię psychicznie, co ma odzwierciedlenie na ciele i stanie fizycznym. Nigdy się już potem nie zawróci, nigdy się nie wróci życia temu człowiekowi. Niby droga bardzo trudna i zła. Ale jednak można na niej zrobić wiele dobrego i uratować wielu ludzi.

 

Czy z magią nie jest tak samo?

Od niej też nie ma odwrotu. Raz się zacznie i już nie można tego cofnąć. Wykańcza i może wyrządzić wiele złego. Można skrzywdzić siebie i bliskich, a jednak....magia może też być użyta w dobry sposób, można pomóc ludziom.

 

Jedna i druga droga nie jest łatwa ale nie wolno nam rezygnować i iść ścieżką łatwiejszą. Nie można po prostu olać tego, że można pomóc innym.

 

Czy policjantów nie powinno się szkolić dlatego, że mają broń przy sobie i mogą kogoś [ niewinnego ] zranić?

 

Moim zdaniem magia jest w pewnym sensie bronią która może być użyta do dobrych, jak i do złych celów. Ale nie można jej zabraniać tylko dlatego, że jest niebezpieczna. Jeśli nie byłoby egzorcystów to pewnie wielu ludzi cierpiałoby przez demony, duchy.

Link to comment
Share on other sites

Tak, Aka, inne prace też wykańczają, ale ktoś sobie może pomyśleć, że machnie dwa-trzy razy ręką, coś tam powie i będzie ok, to może się przeliczyć, bo zmęczenie umysłowe może być porównywalne do zmęczenia zawodowego żołnierza (tak rzuciłem, żolnierzem nie jestem ;P).

 

Magia jest jak nóż- możesz zabijać i kroić chleb.

 

magia może też być użyta w dobry sposób, można pomóc ludziom.

Nie można po prostu olać tego, że można pomóc innym.

 

strasznie to idealistyczne, pomagasz innym, wpędzasz ich w dług karmiczny, sama otwierasz i narażasz się na byty astralne, a i zapewne nierzadko naruszasz czyjąś wolę. Nie ładnie :P

 

Tak btw broń jest zła, nieważne do jakich celów została użyta.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem magia jest w pewnym sensie bronią która może być użyta do dobrych, jak i do złych celów. Ale nie można jej zabraniać tylko dlatego, że jest niebezpieczna. Jeśli nie byłoby egzorcystów to pewnie wielu ludzi cierpiałoby przez demony, duchy.

 

Dobro i zło zależą od punktu siedzenia.. nie ma czegoś takiego jak broń użyta w dobrym celu, sory, ale wszystkie krucjaty i palenia na stosie też były przeprowadzane w 'dobrej wierze'

Link to comment
Share on other sites

"Dobro i zło zależą od punktu siedzenia [...]"

I tu jest pies pogrzebany....nigdy nie można powiedzieć czy ktoś komuś tą "bronią" nie zrobi krzywdy. Ale właśnie dlatego trzeba wybierać "adeptów" i ich uczyć jak używać tej "broni" żeby mogli tym krzywdzonym pomóc.

 

EDIT:

Nie zauważyłem twojego postu Beoran, przepraszam :X

Na początek, co wy macie z tą "oną"? Ja jestem nim :P

 

"strasznie to idealistyczne, pomagasz innym, wpędzasz ich w dług karmiczny, sama otwierasz i narażasz się na byty astralne, a i zapewne nierzadko naruszasz czyjąś wolę. Nie ładnie :P"

Może i idealistyczne ale dlaczego istnieje magia jeśli nie do pomocy innym? :]

To tak samo jak z żołnierzem [ przepraszam ale innego porównania nie umiem wymyślić ] walczy i poświęca po to aby inni nie musieli tego robić.

Może i nie do końca wszystkie rzeczy związane z magią pojmuję ale według mnie to tak powinno wyglądać.

Edited by AkaNoTsubaki
Link to comment
Share on other sites

Ale właśnie dlatego trzeba wybierać "adeptów" i ich uczyć jak używać tej "broni" żeby mogli tym krzywdzonym pomóc.

 

w tych czasach, adeptami są dzieciaki, a mistrzami internet.

 

Hahaha, sorrki "On" :P

 

Może i idealistyczne ale dlaczego istnieje magia jeśli nie do pomocy innym? :]

 

By pchać świat, wciąż do przodu brnąc w obłęd... chyba napisze o tym wiersz :P

 

Może i nie do końca wszystkie rzeczy związane z magią pojmuję ale według mnie to tak powinno wyglądać.

 

Jednostka poświęcająca się dla ogółu? Kiepski pomysł, lepiej pomóc sobie i siebie rozwijać, wiem, że to jest okropne, ale taki już jest ten świat, nic na siłe, poproś a dostaniesz.

Link to comment
Share on other sites

Może i idealistyczne ale dlaczego istnieje magia jeśli nie do pomocy innym? :]

 

Może i nie do końca wszystkie rzeczy związane z magią pojmuję ale według mnie to tak powinno wyglądać.

 

Pseudopomocy.. Magia rozwinęła się poprzez egoizm człowieka, bo to jest egoistyczne naruszanie boskich praw dla własnej korzyści. Tym jest magia, a pomagając innym tylko podwyższasz swoje ego, jaki to nie jestem dobry i pomocny. Pomagając jednym krzywdzisz innych..

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Tak, magia jest także tą boską cząstką, którą posiadamy a ta juz nie potzrebuje amuletów, pentagramów i innych akcesoriów "niezbędnych" do rzucenia czaru.

Moi kochani wielcy adepci magii, magia to samo życie, siła i energia, która nas pcha do przodu. Czy popchnie w czynienie zła, czy też dobra to nasz wybór.

Chcecie pmagać innym, naprawiać swiat? Prosze bardzo, zamiast siedziec i medytować w środku kredowego pentagramu wyjdździe z domu i idźzieci do Hospicjum potrzymac za rękę umierajacego. Poczujecie co to jest magia. Poświęćcie trochę swego czasu na paracę wolontariuszy w schronisku dla zweirząt, w sierocińcu, w ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych, w hospicjach. Zróbcie zbiórkę niepotrzebnych zabawek i ksiażek w szkole dla dzieci w domach dziecka i podpopiecznych pomocy społecznej.

To jest magia, prawdziwa magia. Nie potrzebuje zaklęć ale uśmiechu i drobiny miłości, czułości czasem zwykłego współczucia. I uwierzcie mi, że ta magia potrafi działać cuda.

Nie zaklęcia i czary, te są egoistyczną formą wyrazu samego siebie. Owszem jest to droga ale okrężna, a do tego po cieniutkiej linie nad przepaścią.

Ta magia to nie żołnierski karabin, który broni honoru i ojczyzny, ale jazda samochodem po kilku wódkach. Albo się dojedzie, albo zawinie na jakimś drzewie przy okazji kosząc kilka istnien na poboczu.

Częściej niestety jest ta druga opcja.

A tym co myśla inaczej powiem jeszcze, że choć z magią mam do czynienia od ponad 20 lat to wciąż nie do konca ja rozumiem i czuję. Pzreczytałam setki ksiażke na jej temat, wysłuchałam setek wykąldow, odprawiłam wiele rytuałów, a poczułam magię i otrzymałam namiastkę jej zrozumienia pracując jako wolontariuszka w schrnisku dla zwierząt. Opiekując się sobą starsza i schorowaną i pracując jako najzwyczajniejsza urzędniczka w pomocy społecznej.

Link to comment
Share on other sites

Racja, ale nie wszyscy słuchają, dobra ktoś jest uparty i chce w magie wejść ok, choć ja nie zajmuje się nią 20 lat tylko 10 to powiem jedno z własnego doświadczenia. Kim kolwiek jesteś ciągnie cie magia poznaj ją od podstaw za nim co kolwiek zrobisz.

Link to comment
Share on other sites

Vivien- pokazałaś inną, szczytniejszą i trudniejszą drogę czynienia dobra, za które odpłaca nam samo zadowolenie, a to jest piękne. Dziękuje.

Link to comment
Share on other sites

Wybacz Yoko, że to napiszę, ale jak na kogoś kto zajmuje się magią od 10 lat to masz bardzo duże braki w podstawoewej edukacji, co wyszło w pewnych Twoich postach.

Jak ktos sie uprze to póldzie gdzie iśc nie powinien i nic sie na to nie poradzi.

 

To jest tylko rada, a to jest oczywiste, że jak ktoś się uprze to pójdzie gdzie iść nie powinien i nic się na to nie poradzi.

A co do mnie, czy mam braki czy nie, czy popełniam błąd czy nie, to ja nie mogę powiedzieć, ani nie twierdziłam nigdy że wiem wszystko,a i nikt nie może tego powiedzieć o sobie, bo człowiek uczy się całe życie, a i tak umiera z brakami.

Nie ma ludzi co potrafią pojąć wszystko w ciągu swojego życia i żeby im został jeszcze czas na nudy bo wszystkiego się już dowiedzieli.

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

upsss a to pewnie źle bo kiedyś bo moja kuzynka bała się burzy miała wtedy z ok 8-10 latek, i ja ją straszyłam burzą to było niewyobrażalne że mogłam tego dokonać, ale to było przed laty, teraz już od paru lat tak nie robię, a z ta resztą co do pogody to jest coś tak, jak raz pamiętam załamałam się ale nie pamiętam co to było, to była okropna pogoda trwała tak do puki mi nie przeszło.

Szczerze też powiem że nie zwracam zawsze na to uwagi więc nie mogę powiedzieć że tak jest za każdym razem, bo nie wziełam tego nigdy za ważne zwrócenia na to uwagi.

A to źle ????????????????????????

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Jak się dowiedziałam że ciocia może mi cokolwiek powiedzieć, nauczyć to był z jakieś 2 do 1,5 roku przed jej śmiercią, bo wcześniej nie wiedziałam o tym, a jak doszły mnie słuchy to zaczęłam ją pytać i tak się zaczęło itd.

Link to comment
Share on other sites

Moja ciocia mówiła mi dużo, ale może nie zdążyła powiedzieć wszystkiego przed śmiercią. (nie spowodowaną magią - oczywiście)

 

Tiaaa.. a skąd ta pewność??????????????????:412yk9:

Link to comment
Share on other sites

Guest Dharma

mam pytanie

 

"A z ciekawości zapytam, jak stoisz z czarowniem na pogodę? Umiesz wywołać desz, albo rozpędzić chmury? A moze twoje emocje odbijają się w aurze pogodowej Twojego miejsca zamieszkania?"

 

przyznam szczerze, że zdarza mi sie sytuacja gdy stoje przed oknem gdy leje deszcz a ja za chwile mam wyjsc proszę o słońce jednocześnie wyobrażając sobie słońce odbijające sie z kałuż, drzew, ulic.. Trwam troche w tym ... nie zadko zdarza sie ze po ok 15 minutach świeci słoneczko. NIE WYKLUCZAM PRZYPADKU, ale jeśli nie byłoby to zwykłym przypadkiem

Czy modlitwa może być "zaklęciem" ... ???

ni w ząb nie znam sie na magii, ale modlitwa nie jest mi obca. widze, że działa to na podobnej zasadzie ( wierze, wizualizacji, energii emocji i chwili obecnej )

To także jest niebezpieczne?

Takie zwykłe prośby także są obciążone ?

hym..

Co o tym sądzicie?

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli modlisz się to prosisz dane Bóstwo/Boga aby Ci pomogło i zrobiło tak i tak, Ty sam stosunkowo nic nie robisz, po za proszeniem. To nie jest zaklęcie, zaklęcie polega na czymś innym. Modlitwą nie zrobisz wszystkiego, teoretycznie nic nie zrobisz jeżeli naprawdę nie uwierzysz.

Link to comment
Share on other sites

Guest Dharma

aha dziekuje za odpowiedz VanHelsing uspokoiłeś mnie.

głupio byłoby nieświadomie używać magii.

 

jesli mozna zapytac ( z zwykłej ciekawości ) Co jest fundamentem by zaklęcia zadziałały?

Czasem nie silna wola i wiara?

Link to comment
Share on other sites

Guest Dharma

Dajmy np taka sytuacje . Wysyłam ze swojej podświadomości do podświadomości mojej siostry "uczucie pragnienia"

koniecznie herbaty.. Po chwili siostra idzie do kuchni robi sobie herbate..

To była moja wola czyli chęć wpłynięcia na druga osobę, ale nie dokonało by się to bez podświadomej zgody siostry- poczuła nagłą chętke na herbatke ( co innego gdyby zainspirowano ja do czegoś złego, poprostu odrzuciła by "głupią myśl" )

 

szkodliwa Magia czy nieszkodliwa inspiracja?

Link to comment
Share on other sites

mam pytanie

przyznam szczerze, że zdarza mi sie sytuacja gdy stoje przed oknem gdy leje deszcz a ja za chwile mam wyjsc proszę o słońce jednocześnie wyobrażając sobie słońce odbijające sie z kałuż, drzew, ulic.. Trwam troche w tym ... nie zadko zdarza sie ze po ok 15 minutach świeci słoneczko. NIE WYKLUCZAM PRZYPADKU, ale jeśli nie byłoby to zwykłym przypadkiem

 

nie doszukiwałbym się ingerencji sił nadprzyrodzonych, ani zdolności magicznych, bo deszcz przestał padać. Taka kolej rzeczy; jak zaczyna to przestaje.

A, że przechodzi w 15 min.? Przepowiedział to Piotr Kret z tv mówiąc o przelotnych opadach deszczu.

 

Zdarzają się też nieprzewidziane przez synoptyków opady, ale są one z reguły krótkie 20-30 min.

Link to comment
Share on other sites

Powiedz Vivien do czego Tobie potrzebna była magia. Czy jest nadal potrzebna?

Skąd ta cała zabawa w ezoterykę?

a Ty VanHelsing? Co Tobą kierowało?

Pytam was, bo cieszycie się uznanie na forum, patrzycie na te sprawy inaczej dzięki doświadczeniu (lub doświadczeniom) i macie własne zdanie na temat praktyk magicznych.

 

Tak ogólnie; warto było??

Link to comment
Share on other sites

Istotę magii można poznać jedynie poprzez praktykę. I naprawdę nie ma się czego lękać, jeśli przestrzega się obowiązujących reguł i Twoją magię wypełnia dobro i miłość.

Oczywiście warto czytać książki, jednak jeszcze więcej nauczysz się słuchając natury. Przywołuj Boginię i Boga, aby Cię chronili i nauczyli sekretów magii, słuchaj drzew, kamieni, pieśni deszczu i miej otwarte "oczy" na wszystko, co Cię otacza.

Magia

Jak to wszystko ogarnąć jedni mówią że nie bezpieczne, a inni mówią zaś inaczej.

 

 

(to nie moja myśl, ani słowa to kontekst z innej str)

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Istotę magii można poznać jedynie poprzez praktykę.

-.-' fajne podejście. Kobieto! Nie! Jesteś w tak wielkim błędzie,m że w tym momencie mogę śmiało stwierdzić iż nie masz za grosz doświadczenia i wiedzy (no wiedzy tam coś tam).

I naprawdę nie ma się czego lękać, jeśli przestrzega się obowiązujących reguł i Twoją magię wypełnia dobro i miłość.

Jest, już to pisałem, nawet jak czynisz dobro, albo chcesz je czynić zaczynasz tracić kontrolę - pieczęć, demony, duchy, Ty sama.

Oczywiście warto czytać książki, jednak jeszcze więcej nauczysz się słuchając natury. Przywołuj Boginię i Boga, aby Cię chronili i nauczyli sekretów magii, słuchaj drzew, kamieni, pieśni deszczu i miej otwarte "oczy" na wszystko, co Cię otacza.

I tak rób, bo to jest już magia, magia to nie praktyka, a wiedza, nawet teoretyczna. Nikt nie każe Ci praktykować, ale jeżeli sama władujesz się w praktyki to zaczniesz przegrywać, samą siebie.

Jak to wszystko ogarnąć jedni mówią że nie bezpieczne, a inni mówią zaś inaczej.

A kto Ci mówi inaczej?, Kto Ci mówi że to bezpieczne itp.? że wystarczy przestrzegać reguł? Chyba tylko początkujący do słownie. Demony nie przestrzegają reguł, robią co mogą z tobą, kiedy nawet o tym nie będziesz wiedziała.

Link to comment
Share on other sites

Podałam link który zamienił się w napis Magia taki podkreślony i na zielono.

Przedstawiłam tu tekst wycięty z innej strony, a nie moją opinie, ale po przeczytaniu tekstu do którego podałam link to ten to wejscie na stronę główną; Czarostwo Belladonny idzie zgłupieć.

Czemu to tak opisują.???

Żuci ktoś na ta stronkę okiem profesjonalnym że tak powiem, bo ja osobiście nie wiem co o tym myśleć.

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Guest Dharma

"nie doszukiwałbym się ingerencji sił nadprzyrodzonych, ani zdolności magicznych, bo deszcz przestał padać. Taka kolej rzeczy; jak zaczyna to przestaje.

A, że przechodzi w 15 min.? Przepowiedział to Piotr Kret z tv mówiąc o przelotnych opadach deszczu.

 

Zdarzają się też nieprzewidziane przez synoptyków opady, ale są one z reguły krótkie 20-30 min. "

 

hahahaha

 

dlatego "NIE WYKLUCZAM PRZYPADKU" w moim poście napisałam duzymi dobrze widocznymi literami.

 

Chodziło mi o to, że GDYBY to nie był PRZYPADEK i udałoby mi się zatrzymać deszcz ( nie koniecznie MI obojętnie komu )zwyczajnie się modląc, używając wizualizacji. czy to czasem nie otarłoby się o magię??. . . <--- to było pytanie ktore chciałam zadać może oparłam je na głupim przykładzie... no ale co zrobic

sprawa została wyjaśniona przez ValHelsing :) za co dziekuje .

 

Vivien01 - to była raczej taka zdrowa ciekawość. Chciałam wiedzieć czego unikać bo do magii nie mam przekonania, zresztą nie szukam żadnych wrażeń. :D a jeżdżenie windami wywołuje mdłości wiec tego unikam.

 

pozdrawiam cieplutko:))

Link to comment
Share on other sites

Złota Księga jest ciekawa, nie powiem i chyba najbadziej do mnie trafia, aczkolwiek przypomina mi nieco hune czy potege podswiadomosci po prostu. Czymkolwiek nie jest, cechuje sie trafnoscia i dobrym podejsciem moim zdaniem.

Link to comment
Share on other sites

dlaczego interesuje się magia lub dlaczego chce się jej nauczyć?

 

bardzo proste,żeby być kowalem własnego losu i widzieć to,czego inni nie widza

 

Magią losu nie wykujesz ani nie zmienisz.... co się ma stać to już zostało dawno zaplanowane..

Link to comment
Share on other sites

Magią losu nie wykujesz ani nie zmienisz.... co się ma stać to już zostało dawno zaplanowane..

 

i tu się bardzo mylisz,nic nie jest z góry zaplanowane,sami tworzymy swoje przeznaczenie

 

a jeżeli chodzi o wolna wole-jeżeli zrobimy coś wbrew niej,to nigdy,to co zaplanowaliśmy się nam nie uda,dlatego się mówi,ze nie można robić nic wbrew sobie ani wbrew czyjeś woli

Link to comment
Share on other sites

Praktycznie można robić coś wbrew woli, teoretycznie nie powinno się. "Teoretycznie", bo czynienie czegoś wbrew czyjejś woli jest niemoralne, albo perfidne. Natomiast działanie przeciwko sobie to po prostu masochizm.

Link to comment
Share on other sites

Po co komuś magia?

Pytanie paradoksalnie trudne. Każdy powinien wiedzieć po co coś robi. A po co uprawiać magię?

Dla poszerzenia swojej percepcji, dla poprawy własnego życia, żeby sąsiadka plotkująca na ławce przed klatką dostała hemoroidów. Ktoś powie, że chce czynić dobro, leczyć chorych, walczyć ze złem.

Oki, ale ktoś inny powie; „przecież możesz to robić inaczej; medytuj, porozmawiaj z psychologiem on ci doradzi, zamocuj pod ławką wielgachną petardę. Zostań wolontariuszem, lekarzem, policjantem.”

 

Jak widzicie powódki są różne, każda słuszna i zawsze dla kogoś błaha, bzdurna, lub niewłaściwa.:_paluszkiem:

 

Ja bym się skupił raczej na pytaniu „czego mi trzeba w danej chwili?”, a nie "po co się uczyć magii?"

 

„Magia jest tylko środkiem osiągnięcia celu, nie zaś celem samym w sobie” – nie pamiętam czyje to słowa:jezyk2:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...