flowersy Napisano 27 Marca 2010 Napisano 27 Marca 2010 Dzisiaj przyśnił mi się dosyć straszny i dziwny sen, którego niestety nie rozumiem... Mój pies, Kuba rasy Shih-Tzu i kilka kotów rasy dachowiec stały w okręgu coś jedząc. W środku zbiorowiska usłyszałam donośny, rozpaczliwy pisk. Odgoniłam groźne zwierzęta i moim oczom ukazał się prześliczny mały kotek z nóżkami jak u pisklęcia obdarte ze skóry, powykręcane kości... przerażający widok! ;-( Jeszcze Kuba trzymał w pysku kawałek mięsa z łapki kotka. Wzięłam go delikatnie na ręce, spojrzawszy w jego oczęta zauważyłam, że płacze. Szybko zaniosłam go do domu i obiecałam, że zawiozę go do weterynarza... To wszystko. Czy istnieje jakieś normalne wytłumaczenie, interpretacja tego snu? Bardzo proszę o pomoc, nie wiem kompletnie co mam o tym myśleć :-(
Sephira Napisano 27 Marca 2010 Napisano 27 Marca 2010 flowersy, czy przejęłaś się ostatnio czyjąś sytuacją? Może ktoś wpadł w tarapaty, stał się ofiarą czyjegoś postępowania, szykan...?
angelis Napisano 27 Marca 2010 Napisano 27 Marca 2010 Sporo zmienia stosunek śniącej osoby do kotków w realnym życiu.Zauważyłam,że jak ludzie nie maja kotów i niezbyt tym samym jakoś szczególnie darzą je sympatią to takie koty we śnie maja powiązanie z fałszem itp złymi odbiciami w rzeczywistości. Jednak jeżeli stosunek śniącej osoby do kotów jest wręcz odwrotny niż to co już opisałam to wizerunek kota we śnie zmienia swoją wymowę na pozytywną.I wtedy taki załózmy mały kociak może oznaczać młodego adoratora:)
Sephira Napisano 27 Marca 2010 Napisano 27 Marca 2010 Koty dachowce w tym śnie - owszem, reprezentują fałsz i agresję. Natomiast mały kotek pada ich ofiarą. Nie ma więc mowy o negatywnym znaczeniu tego symbolu nie zależnie od tego jakie osoba śniąca ma podejście do tych zwierząt w rzeczywistości - ważniejsze jest tutaj to, co czuje we śnie. Ewentualnie może to być osoba, z którą kontakt do tej pory był osłabiony, może z innego kręgu towarzyskiego.
angelis Napisano 28 Marca 2010 Napisano 28 Marca 2010 A mnie tak jeszcze zastanawia to,że wprawdzie widać tu ,że otoczenie śniącej krzywdzi(choć niekoniecznie fizycznie) kogoś słabszego ale dlaczego fałsz? (Jak dla mnie spryt i to właśnie jest różnica w podejściu do kotów:)). Jakby przyjąć ,że pies to przyjaciel bliski śniącej a koty to Jego znajomi(e) bo naturalnie to pies by koty pogonił to jednak najsilniejszą postacią jest tu jednak pies i to On trzyma w pysku część kociaka. Wszycy stoją w kręgu i jedzą a krąg to też symbol ochronny,jedzą więc robią to ,żeby przetrwać.Zabrali sie za nogi to tak jakby pokonali konkurenta.Uniemozliwienie dalszych ruchów. Kociak jest więc albo osobą bardzo młodą albo słabszą w realu ale moim zdaniem przyśniło się to śniącej bo tylko ona może powsztrzymać najsilniejszego z tego otoczenia psa czyli swojego przyjaciela.Tylko ona może pokrzywdzonemu pomóc(obiecuje zawieść do weterynarza).
Rekomendowane odpowiedzi