Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

snilo mi sie dzisiaj ze jestem z chlopakiem ktory miesiac temu mnie rzucil i gdy mu powiedzialam o ciazy to sie cieszyl!! Matko kochana, co to moze znaczyc?? ciaza znaczy ze spelnia sie moje marzenia... a jak w tym snie byl moj byly to te marzenia spelnia sie w oparciu o niego?? A moze ja po prostu jestem w ciazy ??:o hmm...w snie byl jeszcze motyw ze podloga sie zapadla ale sama sie naprawila... a...i winda jeszcze jechalam... to wszystko:) Nie wiem jak to mam zrozumiec... Pozdrawiam i licze na pomoc. Z gory dziekuje:)

Napisano

ej...nie...ja w tym snie z nim nie bylam tylko jak sie dowiedzial o ciazy to chcial juz ze mna byc... tyle:) ale miesiac temu rzucil mnie na zywo...

Gość truskawka
Napisano

Myślę, że masz nowe plany i nadzieje być może związane z nim. Mam pytanie czy chciałabyś, aby on do Ciebie wrócił?

Napisano

No jasne, ze chcialabym ... Przeciez to facet mojego zycia... Hm, pewnie ten sen oznaczal to jak ja bym chciala, zeby to wygladalo... a czy tak bedzie??

Gość truskawka
Napisano

No to wszystko jasne dla mnie. Otóż Twój sen jest odzwierciedleniem Twoich nadziei na Jego powrót - bardzo tego pragniesz i stąd pojawia się ciąża. Ale czy wrócicie do siebie nie mam pojęcia, Ja nie widzę tego w Twoim śnie, ale oczywiście wszystko zależy zarówno od Ciebie jak i Jego. Pamiętaj tylko nic na siłę jeśli On nie będzie chciał.

Napisano

wiem, ze nic na sile... to by bylo bez sensu... no ale co znaczy ta winda i rozstepujaca sie podloga?? hmm... to bylo tak ze ja szlam do niego, zeby mu powiedziec i rozstapila sie podloga...moze ona swiadczy o trudnosciach w dazeniu do realizacji marzen?? i gdy doszlam do niego i mu powiedzialam to najpierw sie zalamal a potem mnie przutulil i zaczal sie cieszyc... kurde, to jest takie skomplikowane...

Gość truskawka
Napisano
no ale co znaczy ta winda i rozstepujaca sie podloga??
- podłoga nic dobrego nie zapowiada oznacza stratę ukochanej osoby, a winda może ukazywać nagłe zmiany w uczuciach, które mogą być korzystne lub negatywne. Wydaje mi się, że u Ciebie są negatywne.

 

moze ona swiadczy o trudnosciach w dazeniu do realizacji marzen??

- tak, ale ja nie jestem pewna czy spełnią się marzenia, czyli czy będziecie razem.

Napisano

to mnie teraz zalamalas... a juz tak wszystko bylo pieknie... po co ja w ogole snie:( EH:(

Gość truskawka
Napisano

Patiql nie mogę Ci napisać tego, że będziecie razem, jeśli ja mam wątpliwości co do tego po Twoim śnie. A nie chce dawać Ci złudnych nadziei, bo to jest najgorsze. Powiedz mi czy po zerwaniu On utrzymuje z Tobą jakieś kontakty?

 

po co ja w ogole snie:( EH:(

Po to, aby zregenerować organizmu i odpocząć..

 

Głowa do góry, będzie dobrze. Co nas nie zabije to nas wzmocni - pamiętaj o tym. :przytul_na:

Napisano

Wiesz, ja sie teraz musze rozpisac... Moze Ty jako osoba trzecia mnie zrozumiesz... Otoz moj zwiazek z nim zaczal sie w listopadzie 2006. Bylismy ze soba dwa miesiace. potem on wyjechal do anglii. Z poczatku uznal ze nie chce ze mna byc ale po trzech miesiacach przez smsy wrocilismy do siebie. Wrocil w wakacje. Bylo cudownie. Potem znou wyjechal ale wrocil za miesiac... Miedzy nami wszystko sie w miare ukladalo,no moze czasami byly klotnie ale o nic takiego. Potem zobaczylam sie w nim w grudniu a potem w marcu ja do niego pojechalam na dwa tygodnie do anglii. Nastepnie byla taka akcja ze jego siostra na mnie nagadala i on zerwal ze mna... ale na drugi dzien znowu bylismy razem i wtedy powiedzial mi ze mnie nigdy nie zostawi ze mnie bardzo kocha i takie tam... ok... i od tamtej pory byly konkretne plany ze jak napisze mature to on przyjezdza po mnie i wracamy razem do anglii. Czekalam na to 3 miesiace.... Przyjechal 26 czerwca... wszystko bylo cudowne,razem poszlismy na jego kumpla wesele... Na tym weselu pewien chlopak mnie pocalowal...na drugii dzien powiedzialam o wszystkim temu mojemu... On udawal wielkiego kumpla tego goscia ktory mnie pocalowal a na drugi dzien wyzywal sie na mnie ze nie strzelilam tego goscia w morde za pocalunek...fakt-moglam to zrobic...ale nie jestem na tyle odwazna... -balam sie... No i sie poklocilismy. Powiedzial mi ze musi zastanowic sie nad naszym zwiazkiem i ze nastepnego dnia da mi znac... Przyjechal nastepnego dnia... Powiedzial mi ze nie wie czy on mnie kocha czy nie...ze ten zwiazek go meczy!! zerwal i poszedl....zostawil mnie bez pracy, kasy i sama... ja nie mam rodzicow wiec przezylam to troche mocniej. I sam pojechal do Anglii... Do tego ja sama kupilam sobie bilet za 300zl co przepadlo... Teraz on wraca do polski za tydzien czy dwa... i pomyslalam sobie ze moze on zrobil to specialnie, zeby dac mi nauczke... wroci i bedzie wszystko ok... Nie wiem sama juz co teraz myslec... to tak strasznie boli... i wez komukolwiek teraz zaufaj :\

a co odzywania sie droga telefoniczna czy internetowa to nie... milczy caly czas. mimo ze pisalam kilka tygodni temu... moze przez opowiedzenie tej historii wyciagniesz jakies wnioski z mego snu... Mysle ze tak przysnilam bo dla mnie jest malo prawdopodobne ze on wroci do mnie...aczkolwiek mam wielkie nadzieje. Pozdrawiam i Dziekuje :*

Gość truskawka
Napisano

Patiql całkowicie Cię rozumie, aha masz ode mnie pw ...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...