Jump to content

Sen o tym jak byłem policjantem- proszę o interpretację


Drace66676
 Share

Recommended Posts

Witam. Tak jak w tytule. Śniło mi się, że zostałem wezwany do pewnej sprawy, pracowałem oczywiście jako policjant. Wezwanie dotyczyło jakiegoś gościa który najprawdopodobniej zamrł w solarium czy coś z tym stylu. Byłem bardzo podniecony i zadowlony z tego powodu, że jestem policjantem a przy okazji lekko poddenerwowany, że pierwszy raz dostałem takie zlecenie jako nowicjusz. Może ktoś mi to zinterpretować.

Musze jeszcze napisać, że w przyszłym roku będę starał się o pracę w Policji co jest moim marzeniem.

Dzięki za odpowiedzi. Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Drace66676, ten sen jest odzwierciedleniem Twoich rzeczywistych marzeń. Jeżeli czegoś bardzo pragniesz, to nic dziwnego że o tym śnisz.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • hydroelectric
      By hydroelectric
      Śniło mi się, że byłam na zakupach z facetem z którym niegdyś utrzymywałam kontakt. Miał delikatny zarost. Pocałował mnie w policzek i czułam szorstkość brody. Rozmawialiśmy, śmiejąc się.
      Następnie akcja przeniosła się na pewną uliczkę w moim mieście. Szłam pod górkę, w którymś momencie na murku zauważyłam moje klucze (od domu, skrzynki na listy, śmietnika etc), wzięłam je i poszłam na komisariat policji. Chciałam zgłosić cokolwiek, byleby tylko mieć kontakt z policją, żeby mną się zainteresowali... Nie wiem.
      Potem trafiłam do szkoły, gdzie siedziałam na ławce. Cała klasa miała pogadankę z wychowawczynią na temat narkotyków, a ja jakby byłam z boku, obok mnie siedział młody policjant. Uśmiechał się do mnie.
      Między tym wszystkim pamiętam jak przez mgłę, że w którymś momencie snu pojawił się mój ex. Ale nie pamiętam zbytnio okoliczności.
    • iwonawokal
      By iwonawokal
      Witam Dzisiejszej nocy przyśniły mi się 2 sny.
      1. Stoję przy jakiejś ulicy, piękna pogoda, jasno, rozmawiam z rodziną. W pewnym momencie, ni z tąd, ni z owąd przygotowuję się do ślubu. Pośpiech. Mam na sobie białą suknię i wybieram kwiaty dla ojca. Wiem, że muszę dać 2 wiązanki - jedną dla ojca, drugą dla matki. Stoimy przy drodze wraz z gośćmi. Dokładniej to przy ulicy, w mieście, przy parku- nadal jest piękna pogoda,wiosenna. Nie pamiętam jak wyglądał i kim był mój przyszły mąż. Odbywa się uroczystość zaślubin i idę do ojca wręczyć mi kwiaty. Bukiet przypomina trochę wiązankę pogrzebową, składa się z białych kwiatów. Przechodzę przez ulicę, przy pasach i wręczam ów bukiet, później się cofam na swoje miejsce.
      Wracam z rzekomego ślubu, chyba z rodzicami - nie wiem, ale bez męża. Boję się o auto,bo szwankuje. Jadę z górki, szosą, trochę jakbym jechała przez wieś, podobne tereny. Słyszę hasło "Uzdrowiciel". Mijam starszego mężczyznę, z siwą brodą, zadbanego, sympatycznego, bije od niego dobroć. Nie wiem czemu ale nie zabieram go ze sobą. Później go szukamy. Wiem, że był na ślubie. Trafiam do lasu, samochód mi siadł. Jest pięknie, czuć świeży zapach, jest ciepło i jasno. Nie wchodzę w głąb,mam szukać jego chatki,lecz znajduję prawdopodobnie pieniądze. Na końcu snu wychodzi, że tego poszukiwałam.
       
      2. Drugi sen był o wyjeździe do Niemiec. Nie wiem dlaczego się tam znalazłam, jaki był mój cel. Jadę autem, po drodze mijam policję, jest jakiś wypadek, przez chwilę stoję w korku. Nie jadę sama. Ta osoba każe mi ominąć ten zastój i jest to chyba mój ojciec. Podpowiada mi, żebym szybko gdzieś się ukryła,bo policja może mnie szukać,mimo że nic nie zrobiłam (chyba w sprawie tego wypadku). Wiem, że przez jakiś czas jestem śledzona. Zjeżdżam w jakieś uliczki. Jadę autem przez jakąś wieś. Jest jakby pochmurno, taka wieczorna pogoda,szarówka. Dojeżdżam do jakiegoś miasteczka, kieruję się do zajazdu, pubu. Jest tam swojsko, schludnie, dosyć przyjemny klimat. Spotykam tam księdza i policjanta. Wiem,że mam zważać na słowa,(ksiądz mi podpowiedział), ponieważ policjant będzie starał się mnie podejść. Posłuchałam go. Później żegnam się z wszsytkimi i wyruszam w drogę powrotną.
      Po drodze mijam jeszcze policję, muszę uważać. Trafiam znowuż na jakąś wieś, gdzie trwa jakaś impreza. Nie rozumiem języka. Ludzie się przyglądają, piją piwo, tańczą. Zostałam zaproszona do tańca, bawię się przez chwilę. Jestem zmęczona. Wracam do auta.
    • sp01
      By sp01
      Witam, może ktoś zinterpretuje mój sen w wolnej chwili.
       
      Śniło mi się że chodziłam z koleżanką po korytarzach mojego dawnego liceum. Minęłyśmy kobietę sprzedająca ciastka, chciałyśmy coś kupić, ale poszłyśmy dalej. Chodziłyśmy po szkole, mijałyśmy różnych ludzi (nie można było ich dokładnie rozpoznać bo na korytarzach panował półmrok). Potem znowu spotkałyśmy sprzedawczynie ciastek i ukradłyśmy je kilka ciastek. Wkrótce zorientowałyśmy się że szuka nas policja i zaczęłyśmy uciekać, postanowiłyśmy się rozdzielić aby utrudnić policjantom pościg. Pamiętam, że wbiegłam do ubikacji i wyrzuciłam okruchy do klozetu.
       
      Mi ta cała ucieczka kojarzy się np z chęcią uniknięcia odpowiedzialności za zrobienie czegoś złego.
    • jies
      By jies
      Śniło mi się, że będąc z rodzicami na jakiejś imprezie, która odbywała się przed ich blokiem (po prostu dużo ludzi było, tak jakby jakiś festyn) na parkingu między samochodami, w dziwnym miejscu, zauważyłam, że w kuchni mają otwarte okno. Uznałam, że ktoś się włamał i chciałam zawiadomić policję zanim ktokolwiek z nas tam wejdzie. Zauważyłam, że jest dwóch policjantów pilnujących tej imprezy. Powiedziałam o co chodzi i poszli sprawdzić co się dzieje w mieszkaniu. Wyprowadzili faceta. My staliśmy z boku klatki, tak na uboczu ale on odwrócił się i dało się wtedy zobaczyć jak wygląda - był niezbyt wysoki, rudy z wąsami i dużą brodą też rudą. Ja odwróciłam się bo bałam się, że pozna, że to ja tu mieszkam (teraz już nie mieszkam tam) i coś mi zrobi albo znowu się włamie.
       
      Proszę o interpretację snu.
      Sprawdzając w sennikach poszczególne słowa różne rzeczy wychodzą. Nie wiem do końca jak sprawdzić bo widzieć złodzieja oznacza coś innego niż go złapać ale ja go nie złapałam tylko policja więc nie wiem jak na to patrzeć. To samo z włamaniem, niby nic nie wyniósł i tak naprawdę nie było wyraźnie zaznaczone, że on coś kradł tylko po prostu otwarte okno w mieszkaniu i nagle wyprowadzają z klatki faceta. A co on tam robił i gdzie?
    • cyberahmed
      By cyberahmed
      Witam,
       
      Proszę o pomoc w interpretacji snu, którego akcja toczy się wokół załatwiania przeze mnie pracy w policji. Z kontekstu snu wynika, że ta praca jest już tak jakby załatwiona tylko muszę wypełnić jakiś wniosek, w którym trzeba podać nazwę stanowiska - funkcji. Rzecz dzieje się w jakimś pomieszczeniu o wyglądzie klasy szkolnej (jest tam dużo ławek w których siedzą jacyś ludzie - wszyscy są po cywilnemu) i jest w nim też ładna pani, która pomaga mi wypełnić ten wniosek. Podaje mi treść wniosku, jakieś paragrafy (wyglądające jak wzory matematyczne) ale jest niestety problem z nazwą stanowiska, które ma zostać wpisane gdyż go nie znam. Pamiętam, że w następnej scenie rozmawiam z generałem z policji, który również jest po cywilnemu i daje mi taki spory zwitek pieniędzy (w banknotach po 100 zł) - jak powiedział na drobne wydatki, dołączyłem te pieniądze do sporo mniejszego zwitka swoich banknotów (tez 100 zł) wyciągniętych z kieszeni. Oczywiście obiecałem, mu że oddam mu tę kasę jak tylko dostane wynagrodzenie za pracę - ale chyba nie za bardzo tego chciał, żeby mu oddawać pieniądze. Później przypominam sobie jeszcze, że rozmawiam z tym samym generałem przez telefon w sprawie nazwy tego stanowiska a on obiecał mi, że zajrzy do listy wakatów i poda mi nazwę tego stanowiska, które ma zostać wpisane przeze mnie we wniosku. Dodam, że żadna z osób w tym śnie nie była w mundurze, natomiast nie wiedząc czemu ten generał był mi bardzo przychylny, tak jakby był bardzo dobrym znajomym kogoś kto mnie zna i chce pomoc, natomiast ja osobiście tego człowieka nie znalem.
       
      Proszę o pomoc
       
      Krzysztof
×
×
  • Create New...