Jump to content

pocałunek z przyszłym szwagrem


jesienna
 Share

Recommended Posts

cześć proszę o interpretacje bardzo dziwnego snu.

na początku uciekałam samochodem przed moim narzeczonym i dojechałam kawałek za cmentarz, następnie przesiadłam sie na stary rower mojego brata (nie wiem skąd on sie tam wziął) i pojechałam na cmentarz na którym była rodzina mojego narzeczonego (była chyba jakaś masz tego nie wiem, ale na pewno chodziło o rocznice czyjejś śmierci), jego mama jak mnie zobaczyła była nie samo wicie miła (to dziwne bo ona mnie raczej nie lubi) i w pewnym momencie pod koniec podszedł do mnie jego brat i zaczęliśmy rozmawiać (nie wiem o czym bo nie słyszałam tego we śnie), po chwili on wziął mój rower i akcja snu przeniosła sie do niego do domu. Leżeliśmy na łóżku bo mieliśmy coś oglądać, rozmawialiśmy i w pewnym momencie uśmiechnęliśmy sie do siebie i sie pocałowaliśmy, ja chciałam mu włożyć język w jego usta a on powiedział: że mam zostawić coś na rano tym samym zapraszając mnie żebym została z nim na noc, a ja tylko pomyślałam ze jak mój narzeczony przyjdzie do domu to zobaczy mój rower (bo mój przyszły szwagier mieszka tam gdzie mój narzeczony, tylko w domu za domem mojego narzeczonego i jego rodziców tak jak by w gospodarczym), a potem mama mnie obudziła. dziwny sen, nie wiem co mam robić, ani myśleć a w maju wychodzę za mąż, proszę pomóżcie....

Link to comment
Share on other sites

jesienna, na początku snu uciekasz, więc prawdopodobnie chciałabyś też uciec w rzeczywistości od czegoś. Raczej nie chodzi tutaj o sam ślub, bo chyba nie brak Ci zdecydowania. Chodzi raczej o różne okoliczności i wydarzenia, które z tym ślubem mogą mieć związek. Z samochodu przesiadasz się na rower, który jest symbolem rychłego zamążpójścia, ale jedziesz nim prosto na cmentarz, gdzie w dodatku spotykasz swoją przyszłą teściową (która jak wspomniałaś nie przepada za Tobą). Oznacza to tyle, że czekają Cię jakieś kłótnie i nieporozumienia, zwłaszcza jeśli ktoś będzie stawiał Cie przed jakimś trudnym wyborem. Tak samo symbol szwagra oznacza jakieś rodzinne niesnaski. Pod koniec snu jesteś świadoma, że Narzeczony może Cię 'nakryć', dlatego pamiętaj, aby być ostrożną w kontaktach z przyszłą rodziną i nie dawać im powodów do kłótni.

Widać wyraźnie, że obawiasz się 'konfrontacji' z rodziną Narzeczonego. Być może wcale nie będzie tak źle :)

 

 

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • allexandre
      By allexandre
      I znów miałam niejasny sen.
      Śniła mi się moja impreza zaręczynowa, na dłoni miałam już pierścionek, z przodu wyglądał jak piękny zaręczynowy, z tyłu, od wnętrza dłoni miał koronę. Tylko ja na tej imprezie nie byłam zadowolona. Czułam, że tego nie chcę. Zapytałam o narzeczonego, gdzie jest, bo nie potrafiłam go znaleźć. Okazało się, że go tam nie było, po prostu nie przyszedł. Powiedziałam, że zerwę zaręczyny kiedyś i zostawię sobie pierścionek. Nie pamiętam co się działo pomiędzy tą a kolejną częścią snu, kiedy to byłam już w innym miejscu, wśród rodziny narzeczonego. Widząc jego i jego rodzinę miałam wrażenie, że prawie ich nie znam. Okazało się, że jest z rodziny królewskiej. Jego rodzice nie byli raczej do mnie przychylnie nastawieni, a on siedział z jakąś smutno-obojętną miną.
      Nie wiem czy na tym sen się skończył, ale więcej nie pamiętam. Wiecie co to mogłoby znaczyć?
      Dodam, że obecnie nie mam partnera, więc to nie strach przed rzeczywistymi zaręczynami z rzeczywistą osobą.
    • AsiekToJa1
      By AsiekToJa1
      W moim śnie jestem z mamą i chyba babcią na cmentarzu. Mama załatwia sprawy związane z odkopaniem brata, konieczność zakupu nowej trumny (mówi o dwóch trumnach pewnie druga dla dziadka tez zmarłego którego odwiedzamy na codzień idac do brata).Stoję przy grobie i patrzę na to jak koparka rozgrzebuje ziemię, wyciąga i rozwala trumnę brata i człowieka z sąsiedniego grobu po lewej.Bronie się przed tym by zobaczyć brata. Boję się tego. Mama jest roztrzesiona,trochę lamentuje.Patrzę chyba z ukrycia na to.Wyciagaja brata z trumny i jedyne co widzę to jak mama podchodzi do niego oraz, widzę rękę a potem tylko pół twarzy, rozchylone usta.Ewidentnie sama bronie się by nie patrzeć na oczy, boję się ujrzeć całej twarzy by nie zobaczyć np.mimiki jak z horroru.Obudziłam się by nie obejrzeć twarzy. Co to może oznaczać? Brat zmarł w 2013 roku. .Choć tęsknię za nim, myślenie o nim i wypadku sprawia mi ból. Mam teraz poltoraroczna coreczke i nie myślę już tak często o bracie (przez co mam wyrzuty sumienia).Pomóżcie. .
    • sic
      By sic
      Witam ciepło.
      Bardzo Proszę o zinterpretowanie symboli, które wystąpiły w moim śnie:
       
      Dziś śniła mi się moja była narzeczona. Sen zaczął się od wspólnej jazdy konnej (byliśmy razem na jednym koniu o kolorze kasztanowym, ja prowadziłem). Po naszej lewej, jakaś postać w czarnych ubraniach na czarnym koniu podróżowała z nami ale jakby nie mogła złapać równowagi na tej drodze - dosłownie chwiała się na lewo i prawo, do przodu i do tyłu. "Sceneria" przeniosła się na wodę, tym razem płynęliśmy łódkami (wciąż razem: ja i narzeczona), dopłynęliśmy do miejsca gdzie były porzucone, stare, zardzewiałe statki i okręty, kiedy zapytałem co to tutaj robi - ktoś z drugiej łódki powiedział, że jest to stary, porzucony cmentarz statków, następnie chcę spojrzeć na zachód słońca a po mojej prawej, na niebie są obok siebie w kolejności: słońce (koloru zółtopomarańczowego), księżyc, i jakby drugi księżyc (wyglądał jak księżyc, który możemy w realnym świecie zaobserwować w ciągu dnia), po czym nurt rzeki skierował nas ku tym "trzem planetom".
       
      Co może oznaczać to zjawisko na niebie?
      Nie jesteśmy już razem od początku tego roku, ma dojść do spotkania we wrześniu.
      Pozdrawiam
    • ZawszeWinna
      By ZawszeWinna
      Cześć, potrzebuję pomocy. Dawno nie miałam snu, który aż tak by mnie zaniepokoił.
       
      Śnił mi się Dzień Wszystkich Świętych. Był wyjątkowo ponury i pochmurny, otaczał mnie tłum ludzi, a ja szłam powoli w stronę cmentarza i rozmyślałam o tym, że powinnam być może kupić po drodze znicze. Wydaje mi się, że przechodziłam szerokim mostem, ale nie jestem tego w stu procentach pewna, gdzieś w oddali widziałam też dym. Wtedy sen się zmienił. Siedziałam z kilkoma osobami w jakiejś sali. Niektórzy byli obcy, niektórzy byli rodziną, generalnie tworzyliśmy coś podobnego do zespołu muzycznego. Przyszedł nieznany mi mężczyzna, był podobno naszym szefem i rozpoczął przesłuchania. Zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego. Wpatrywałam się w swoje paznokcie - były pomalowane, ale lakier zaczął znikać na moich oczach, najpierw powoli, później całkowicie, a później się znów pojawił. Powtórzyło się to kilka razy, jednocześnie poczułam coś w ustach. Okazało się, że ukruszył mi się kawałek zęba. Bardzo się przestraszyłam, uciekłam do łazienki, pojawiła się tam moja mama. Powiedziałam jej, absolutnie spanikowana, co się dzieje. Wtedy zaczęły się kruszyć kolejne zęby, w końcu wypadło mi ich kilka w całości. Co najdziwniejsze, miałam je w ustach i wyplułam, ale kiedy sprawdziłam językiem dziąsła, nie miałam w uzębieniu żadnych braków.
      Najbardziej utkwiły mi w pamięci właśnie te zęby, paznokcie i cmentarz - wywołały najwięcej emocji.
       
      Co to może oznaczać? Bardzo proszę o interpretację.
    • ada.music@poczta.onet.pl
      By
      Witam. Bardzo prosiłabym o interpretację mojego snu.
      Śnił mi się mój były chłopak. Jechał na rowerze po autostradzie pod górę, był to wieczór. Zobaczyłam go i pojechałam za nim. W końcu jechaliśmy razem, a on robił mi zdjęcia. W drugiej części snu siedzieliśmy w samochodzie z jego nową dziewczyną. On siedział za kierownicą, ja koło niego, a ona z tyłu. Kłóciłyśmy się. Samochód był bardzo ładny, siedzenia były skórzane.
      Dodam, że nie pierwszy raz śni mi się on, rower i samochód.
      Jak rozumieć ten sen?
×
×
  • Create New...