Jump to content

ksiądz rak woda święcona cukier - gorąca prośba o interpretację


magaga
 Share

Recommended Posts

Witaj,

Znowu zwracam się z prośbą o interpretację mojego jakże dziwnego dla mnie snu.

Sniło mi się dzisiaj że wracałam skądś autem po mojej starej drodze ze szkoły. Był tam kościół (którego w rzeczywistości nie ma). Widziałam, że msza już się kończy (widziałam też po ludziach że byli wściekli bo ksiądz im kazał klęczeć przez ponad półtorej godziny- to wiedziałam- nie wiem skąd) ale weszłam do kościoła tak czy inaczej- chciałam się tylko pomodlić. Ksiądz kazał wszystkim znowu klęknąć na błogosławieństwo. Przygotował sobie wodę święconą w jakimś srebrnym naczyniu ale była ona pomieszana z cukrem. No ale zamiast nas poświęcić i puścić do domu to on wszedł na temat polityki.Zdenerwowało mnie to strasznie- nie lubie takiego gadania w kościele- i nie wytrzymałam. Walnęłam z całej siły ręką w naczynie ze święconą woda i cukrem, tak, że wszystko się wylało na mnie i faceta koło mnie. Wybiegłam z kościoła wkurzona i jechałam dalej. Zatrzymałam się przy sklepie na parkingu i miałam wchodzić do środka ale była spora kolejka a poza tym spotkałam przed sklepem znajomą(w rzeczywistości nie znam takiej osoby), która trzymała w rękach wielkiego raka/homara. We śnie mnie to jakoś nie zdziwiło, rozmawiałyśmy sobie o czymś- pamiętam tylko że rozmowa do przyjemnych nie należała. Nagle ten rak/homar zaczął mnie atakować szczypcami tak jakby mnie chciał bić albo uszczypnąć. Więc ja też zaczęłam machać rękami uderzając go w kleszcze tak żeby nie miał szans złapac mnie nimi. I wtedy właśnie pobiłam mojego chłopaka, który musiał mnie obudzić żeby mnie uspokoić:/ Taki dziwny sen.

Będę wdzięczna bardzo jeśli znajdziesz chwilkę na interpretację.

Pozdrawia ciepło.

M.

Link to comment
Share on other sites

Guest cyganicha

Witaj,w Twoim życiu miały miejsce przykre dla Ciebie wydarzenia.Może nawet źle ujęłam "przykre", lepiej pasowałoby tu "trudne" i kłopotliwe dla Ciebie.To juz masz prawie za sobą ale skutki odczuwasz jeszcze.jesteś zmęczona i zniechęcona,czujesz się osłabiona.Pragniesz moralnego zadośćuczynienia za to co było.Teraz chwila jakiegoś przestoju u Ciebie,zastanowienia...Nie pozwól jednak,by przeszłość zwyciężyła.To co było-masz za sobą,teraz tylko przed siebie i nie poddawaj się negatywnym wydarzeniom jakie mogą być w niedługim czasie zasygnalizowane.Coś może powrócić jak echo przeszłości ale poradzisz z tym sobie.

Może czujesz się zbyt komuś podporządkowana?

Nie możesz zwątpić,bo Tobie się uda.Odpowiedź w śnie dostałaś.Pozdrawiam cieplutko i dużo siły życzę :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • viszys
      By viszys
      Dziś śniło mi się, że poznałam pewnego chłopaka. Był wysoki, chudy i miał długie jasne włosy. Na pewno był skryty i zamknięty w sobie, ale później złapałam z nim kontakt. Siedzieliśmy w rowie w mojej wsi, obok domu, którego naprawdę tam nie ma. Po chwili przyszła jego siostra i zaprowadziła go do tego domu. Usłyszałam jak mówi do niej 'To nie ja ich zabiłem. To ich rodzice chrzestni. Oni mnie wrobili! A teraz muszę wypuścić jej królika'. Po tych słowach położył na trawę białego królika. Następnie sceneria całkowicie się zmieniła. Zrobiło się ciemno i wietrznie. W rowie leżały ciała jakiś ludzi. Tylko tyle pamiętam dokładnie. Chociaż pamiętam jeszcze kobietę o czarnych włosach i w białej sukni, która unosiła się przed domem. Była matką dzieci (chłopiec i dziewczynka), które podobno zabił mój znajomy. W śnie nikt mi o tym nie wspominał, ale wiem, że dzieci były chore na raka.
      Wiem jeszcze, że przez chwilę byłam jakby w ciele tego chłopaka i razem z jego siostrą chodziłam po domu.
      Cały czas czuję wielki niepokój po tym śnie.
      Bardzo proszę o pomoc.
    • asia9286
      By asia9286
      Witam.
      W przeszłości miałam prorocze sny, które się sprawdzały. Te naprawdę znaczące to sny symboliczne. I jeszcze inne sytuacje (nie związane ze snami), których nie potrafię wytłumaczyć i nie rozmawiam o tym bo jestem racjonalnie myślącą osobą.
      Dziś miałam sen, który mnie naprawdę przestraszył.
      Śniło mi się, że byłam w kościele i w trakcie jakiegoś rytuału/sakramentu zapaliłam świecę, która natychmiast zgasła. W sumie 3 razy zapaliłam i 3 razy zgasła. We śnie zapytałam księdza, czy to oznacza, że umrę. Odpowiedział, że tak…
      Boję się…
      Sen był w kontekście czegoś ale mimo wszystko – czy to oznacza że umrę?
      Zapalona świeca kojarzy mi się z życiem. Świeca która gaśnie zaraz po zapaleniu???
    • kogut
      By kogut
      Witam, dopiero co wstałem i chciałbym się podzielić moim sen, ponieważ zrobił wywarł on na mnie naprawdę wiele emocji i przemyśleń po obudzeniu się. Oto i sen:
      Nie pamiętam jak, ale przeniosłem się z 2014 do 2004 roku. Nie wiedziałem jak wrócić z powrotem. Dzwoniąc do mamy miałem nadzieje, ze uda mi się dodzwonić do
      tej z 2014 roku, lecz tak nie było. O dziwo rozpoznała mój głos, z tego co pamiętam nawet się nie zdziwiła. Poprosiłem ją o radę jak mogę się wrócić. Ta coś gadała o
      tym by coś żydowi zrobić i wtedy mnie przeniesie(dokładnie nie pamiętam co). Przed tym zanim zadzwoniłem nie pamiętam w jakich okolicznościach poznałem 2 koleżanki - przyjaciółki, których ja nie znałem.
      Były one z rocznika 1990(ja 94). Tak więc ja miałem nadal 20 lat z wyglądu, one 14, lecz w trakcie snu były one jakby w moim wieku. Oczywiście opowiedziałem im moją historię
      i nic nie mogły pomóc, jedynie co to poszliśmy do domu jednej z dziewczyn. Były momenty jak spacerowaliśmy, że złapałem tą jedną z dziewczyn za rękę(tak jakbym się zakochał
      w trakcie snu). Pamiętam jeszcze sytuację, że po przenosinach w czasie jechałem przez całe miasto na rowerze sam nie wiem dokąd, ale się bardzo śpieszyłem. Pamiętam dwóch księży/kleryków stojących na światłach.
      Byli oni jakby "metalami" - średnio mili bo stali nawet jak się zapaliło zielone ciężko było przejechać dalej i coś gadali. Dojechałem nie wiem dokąd i się chyba zgubiłem i nie wiedziałem gdzie jestem. I na w tym momencie się obudziłem
      Po przebudzeniu byłem lekko przerażony, ale zarazem nie chciałem się budzić i wstawać z łóżka, bo chciałbym wiedzieć co będzie dalej. Nawet teraz siedząc
      chciałbym zanurzyć się w tym śnie jeszcze raz m.in. dla tej dziewczyny, którą poznałem. Mimo, że mam dziewczynę w realu od 3 lat prawie, to zakochałem się jakby drugi raz, tylko w dziewczynie ze snu.(chore troszkę)
      Dodam, że sen pamiętam jak na mnie w miarę szczegółowo. Obudziłem się sam o 7:30 lub 7 :40. Przedtem w okolicy 6:00 obudził mnie budzik, ale potrafiłem kontynuować dalej sen.
      O co może chodzić w takim śnie? Dlaczego mnie tak poruszył? Łukasz:)
    • zloyy
      By zloyy
      Witam,
      proszę o zinterpretowanie mojego snu:
      Byłem obok konfesjonału, czekałem na swoją kolej. Aktualnie przede mną stał mój przyjaciel. Gdy skończył odszedł, a ja spytałem się go jak powiedzieć, że się zgrzeszyło poprzez samozadowolenie, on odpowiedział: "Zgrzszyłem grzechem nieczystym", wtedy zawołał mnie ksiądz, ja podeszłem, klęknąłem i zacząłem się spowiadać. Najpierw mówiłem głośno i potem szeptałem, mówiąc swoje grzechy (o dziwo takie jak w rzeczywistości). Ksiądz, który mnie spowiadał, odszedł z naszej parafii kilka miesięcy temu. Potem się obudziłem.
       
      Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, ale jestem katolikiem.
       
      Dziękuję i pozdrawiam
×
×
  • Create New...