Jump to content
Mefi

Ballada o powstaniu Szatana

Recommended Posts

Mefi

a ja kiedyś coś takiego znalazłem.. spodobało mi się to to tak bardzo... ze całkowicie zmieniłem postrzeganie na temat Szatana, Lucyfera, Diabła.. czy kto tam woli :P < mam nadziej ze autor nie bedize mnie ścigał za wklejenie tego :lol:Autor Videmko> Postanowiłem to wkleić tutaj a nie do utworów literackich.. bo to w końcu jedna z prawdopodobnych dróg powstania Szatana :chytry:

 

1

Anioł z misją "Wędrówka" tułał się po świecie.

Szedł jako człowiek zwykły- w opończy i berecie.

Nikt go w tym przebraniu poznać nie dał rady,

Choć nad oczu niezwykłością toczyły się narady

 

2

Wędrował więc anioł po ziemi i dobrze mu z tym było.

Wtem, gdy szedł przez las, nieszczęście się zdarzyło:

Zobaczył on istotę, piękną jakich mało,

A ku niej od tyłu zwierzę się skradało.

 

3

Chciało zabić, ku temu nie było wątpliwości.

Istota sama, grzech nie skorzystać z takiej sposobności!

Anioł w sobie się spiął, ze złości się gotował.

Doskoczył do karku bestii, ciosów nie żałował.

 

4

Zwierzę zaskowyczało i uciekło w puszczę.

"Spróbuj jeszcze raz, bestio, wtedy nie odpuszczę!"

To mówiąc anioł do istoty się zwrócił:

"Spokojnie, chłopcze, ten zwierz nigdy już nie wróci"

 

5

Chłopiec posłał mu w podzięce uśmiech łagodny i błogi.

Gdy zobaczył go anioł, ugięły się pod nim nogi.

"Dziekuję za ratunek, panie, pięknie się odwdzięczę.

Musisz wiedzieć, że ze zwierzem tym od dawna już się męczę"

 

6

Poprowadził go do swej chatki, mieszkał niedaleko.

Anioł rozgościł się, gospodarz podał w kubkach mleko,

Opatrzył zgrabnie ranki na ciele swego zbawcy,

I krótko opowiedział o bestii-oprawcy

 

7

"A to szuja!"- zakrzyknął anioł, słuchając opowieści.

"I ciagle tu sam żyłeś, to w głowie się nie mieści

Wtedy dopiero na twarzy jego zakwitło zmieszanie-

po starciu z bestią porzucił swe przebranie!

 

8

Trwał przed chłopcem zdziwionym w szatach swoich własnych-

Płaszczu śnieżnobialym, we włosach rozpuszczonych, jasnych.

"Wasz wygląd budzi mą niepewność- kimże wy jesteście?

Możecie mi zaufać, błagam, prawdę mi powiedzcie!"

 

9

Anioł ciężko westchnąwszy prawdę mu wyjawił.

Wyjaśnił, czemu zamiast być w niebie, na ziemi się zjawił.

Chłopiec słuchał uważnie, niemal drżał z przecięcia,

Taką historię na długo zapamięta!

 

10

Ten tymczasem gospodarzowi swemu dokładnie się przyglądał.

W czasie wędrowki piękności multum już się naoglądał,

Lecz żadna nie mogła się równać z bestii ofiarą

Istota tak piękna zdawała się być marą.

 

11

Bo chyba nic piękniejszego nie może istnieć w świecie:

Oczy jego były złote, niby wieczor w lecie,

Włosy ciemne jak sadza, w kucyka zaplecione,

Z czego kilka pasemek luzem zostawione.

 

12

Ruchy lekkie i zgrabne, postać smukła, drobna,

Spojrzenie łagodne, serce pelne dobra.

I choć postać jego aniołowi nie dawała podniety

To szybko zakochał się biedak, niestety.

 

13

Został u chłopaka jeszcze kilka dni,

Czując jak uczucie ciepłe w sercu mu się tli.

Ze smutkiem ogromnym zostawiał chłopczynę.

Widział, że i on miał bardzo smutną minę.

 

14

Tułał się znów po świecie, a serce mu krwawiło.

Humor stracił, apetyt-coraz gorzej było.

Widząc nieszcześnika, Pan Bóg się "zlitował",

I rzecz dość nieprzyjemną szybko skombinował.

 

15

Rzekł do wysłannika :"Ból twój rozumiem,

Współczuje szczerze. Na szczęście załatwić to umiem.

Widząc jak ogromna zżera cię tęskonota,

Wiedziałem, że na zostanie tutaj najdzie cię ochota".

 

16

Anioł milczał przejęty, czekał na decyzję.

Bóg nie odzywał się, anioła naszły wizje:

Jedna dobra, szczęśliwa, druga- w samotności,

Nie wiedział, czy Bóg pozwoli rozwinąć się grzesznej miłości,

 

17

Czy zniszczy ją w zarodku, palca skinieniem,

A jego i chłopaka obdarzy zapomnieniem?

Czy może przyjmie ukochanego do aniołów grona,

Czy raczej jego niechęć powrotu do nieba pokona?

 

18

Bóg rzekł wynośle: " Pozwolę ci zostać na ziemi,

Wśrod ludzi, lasów, gór i strumieni,

Lecz pod warunkiem jednym jedynym...

Hmm... Złożysz mi w ofierze gołębia, baranka i maliny

 

19

Oddasz mi skrzydła i swą aureolę.

Moc zostawię, lecz jako aniołowi żyć tu nie pozwolę"

Byłu już anioł szczerze z głębi podziekował

Skrzydeł i aureoli wcale nie żałował

 

20

Szcześliwy wyruszył w drogę do domu miłego,

(Strapił się lekko, bo nikt nie czekał na niego).

Lecz do drzwi zapukał, otworzył, po izbach się rozgląda,

W końcu chłopca znalazł i z czcią go ogląda.

 

21

Leżał

na swym posłaniu, przepiękny jak wiosna,

Zdawało sie, że śpi, były anioł przy jego łóżku postał.

Czekał cierpliwie, aż kochanek wstanie,

W międzyczasie nawet zrobił mu śniadanie.

 

22

Po całym dniu i nocy czuwania prawda doń dotarła,

Że osoba ta nie śpi, lecz jest już umarła!

Rozpacz go ogarnęła- dla niego zrzekł się nieba,

Na ziemi został, wracać nie chciał- bo nie bylo trzeba!

 

23

Wszystko, czego pragnął, tu się znajdowało!

Kiedy o tym myslal, płakać mu sie chciało.

Wybiegł więc z domu i pędził, roniąc łzy.

Nie wiedział już: smutny być, zrozpaczony, zły?

 

24

"Boże, ty wiedziałeś, wiedziałeś, że tak będzie!

Rozgłoszę, że mściwy jesteś, porozgłaszam wszędzie!

Nikt wtedy już nie bedzie chciał uwierzyć w ciebie!

Nikt już nigdy nie zawoła cię w potrzebie!"

 

25

Były anioł słowa dotrzymał: Mówił wszystkim ludziom,

Jaki to Bóg zły i mściwy. W zemście tej udział

Brało też kilku towarzyszy anioła byłego,

Przez nich do rangi cesarza już podniesionego.

 

26

Dziwne rzeczy działy się z tym, co ich słowom uległ:

Młodo umierał lub żywot cały dręczyły go bóle.

Szybko obwołano anioła panem ciemności i piekła,

Lecz nawet po tym wielu od Boga do niego uciekła.

 

27

Później były anioł stał sie złości i zawiści panem.

Ludzie przejęci wielce nazwali go Szatanem.

Nikt nie chciał pamiętać, że to z miłosci wynikła ta kabała,

Głupi ludzie nie chcieli złej istoty, co po nocach łkała!

 

28

Nie chcieli anioła, co dla chłopca ludzkiego zrzekł się aureoli!

Nie zranoinej duszy, co ze smutku i żalu biadoli!

Woleli mieć diabła złego w najczystszej postaci

Co zabija bez mrugnięcia i krwia dzieci się raczy!

 

29

Były anioł z ludzkiej wiary pozyskał jeszcze wiecej mocy,

I pod ćmy postacią odwiedzał ludzi w nocy.

To się często zdaza, nawet w naszych czasach,

Więc na drugi raz zważaj, co przy oknie hasa!

 

Ballada o powstaniu Szatana by Videmko

Edited by Mefi

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek_87

a wg mnie szatan to wymysł księży żeby straszyc dzieci w szkole

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacek_87

Tak oglądałem egzorcyzmy Emily Rose, coś tam o opętaniach czytałem, ale nie uważam żeby odpowiedzialny za to był szatan, raczej jakieś złe duchy czy jak kto woli byty. Poza tym o szatanie dowiadujemy się z Biblii. Raczej z tej "okrojonej" wersji. Bo to, że na początku były 32 ewangelie to jakoś mało kto wspomina. A i o tym że w 500 którymś roku zwołano sobór na który nie zaproszono panującego wtedy papieża, okrojono biblię (zostawili tylko te fragmenty które były zgodne z ówczesnym nauczaniem kościoła) też nieczęsto się mówi.

 

PS. ciekawostka, znalazłem ostatnio słynna V ewangelie, co prawda jeszcze nie czytałem ale z tego co wiem to Jezus mówi otwarcie o reinkarnacji, czyli czymś czemu cały kościół stara się zaprzeczac

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

gdbys ogładałto byś wiedział ze była opetana przez 7 demonów... i to film na podstawie analise micheal był nakrecony :chytry: a to, że biblia została okrojna to nie nasza wina.. ale po co podajesz to jako argument ? i tu nie rozprawia sie o szatanie czy kościele.. podałem tylko jedną z możliwych drółg powstania szatana :chytry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beoran

Bardzo mi się utwór podoba, zwraca uwagę na problem miłości, tj Księga Hioba, plus dla autora i plus dla Mefi, że to wstawił. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
KazenoSaga

Noo Mefi bardzo ładny ten utwór:)

Spodobał mi się.

Dziękuję za wstawienie i Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mafciek

Biedny :glaszcze:, a tak na marginesie to fajnie, że szatan też lubi chlopcuff :icon_evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites
salamina

hmm... nie sadze by szatan byl godny naszego wspolczucia. Sadzicie ze to byla milosc? Nie koniecznie. Były anioł miał inne rozwiązanie od zemsty: Mógł jako człowiek umrzeć śmiercią naturalną bądź i nie, ale w każdym razie mógł jako człowiek umrzeć i dołaczyć na wieczność do swojego chłopca. Poza tym on sam wybrał drogę wiecznego cierpienia.

,,Rozpacz go ogarnęła- dla niego zrzekł się nieba,

Na ziemi został, wracać nie chciał- bo nie bylo trzeba!"

Czyli zrzekł się nieba i nie chciał wracać. Na dodatek dalej jest napisane:

,,Wszystko, czego pragnął, tu się znajdowało!"

Czyli nie zależało mu na duszy chłopca z którą mógł spedzić wieczność, tylko na jego ciele. Takie osobiste wywody..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Avia

Strasznie mi się ta ballada podoba, szczególnie za oryginalność. Byłam pewna ze Szatan spotka piękną dziewicę :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
gaia

bardzo smutna historia ;[

swoją drogą dziwne ,że bóg nic nie odpowiedzial tylko go pozostawił samemu sobie i myślę,że jeśli najbardziej czuł się zawiedziony ,że tak naprawdę nawet nie danu mu było żyć w szczęśliwej miłości choc przez chwilę ;[

a kiedyś czytałam już nie pamiętam gdzie i kiedy ale historia była mniej więcej taka :

 

anioł wędrował po ziemi i spotkał koibietę.nie widziała go i nie wiedziała,że ją pokochał.

anioł rozmawiał z bogiem czy pozwoli mu związać się z kobietą ,jeśli ona go zechce - na co bóg mu odpowiedział ale teraz musi wrócić do nieba ale zgodzil się na powroty anioła wiatłości na ziemię co 100 lat.aniol nie wiedział (chyba nie jestem pewna ) że ludzie nie żyją wieczne i gdy powrócił na ziemię już jej nie było ,bo umarła dawno temu.

bóg pozostawił w jego sercu tęksnotę i obraz kobiety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

problem w tym że Lucifer nie jest szatanem, diabłem ani innym demonem czy złem z jakim utożsamiany jest najczęściej przez ludzi. Osłabiające te demagogie, ale czego to nie jest w stanie zrobić przekazywana z pokolenia na pokolenie anegdota wyssana z....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

To kim jest Lucyfer?Skoro przynajmniej wiemy teraz kim nie jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

Papa Midnite, no kto jak kto, ale ze Ty zadajesz to pytanie. Czyżbys nie wiedział? :chytry_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Ja wiem,ale chętnie wysłucham Twojej wersji skoro już zaczęłaś.Najłatwiej mówić co czymś nie jest,a określić istotę rzeczy nie tak łatwo widzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

jedyne co mnie powstrzymuje to aby nie ranić uczuć tych wszystkich religijnyvh...a skoro wiesz to Cie nie bede uswiadamiać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Mnie niestety nie.Lucyfer jest błędem interpretacji,wymysłem.Czym jest Lucyfer?Niczym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

czyżby?:chytry_na:...a to w której książce to wyczytałeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Czyżbyś cierpiała analfabetyzm,że darzysz nienawiścią książki:)?

Jest niczym,Lucyfer jest wymyślony i takie jest moje stanowisko:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

wiesz dużo czasu poświęca się na czytanie cudzych poglądów, a później te poglądy uważa się za swoje, mam ten etap już za sobą, teraz najbardziej wierzę i jestem pewna tego co wyczytam z własnej wewnętrznej książki. Twoje stanowisko jest jak zawsze trafione...w próżnie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Twoja wiara w nieomylność jest godna podziwu.Niestety ja też nie jestem na etapie czytania cudzych poglądów,dlatego spokojnie mogę uznać Twoje wypowiedzi za banialuki:)

Bardzo edukacyjne jest jednak jak więcej mówisz bo wychodzą te właśnie smaczki,wysokie mniemanie o własnej wiedzy no i ten dostęp do źródła.

Mądra nauka jest też taka,że nie wszystko co nie zgadza się z tym co wierzysz jest nieprawdziwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

Papo Midnite widzisz Twój problem polega na tym że Ty interesujesz sie tym w co ja wierzę nawet jeśli to wyszydzasz, natomiast moja pewność jest tak wielka że nie jestem zainteresowana wogóle Twoją wiedzą nawet bez wyszydzania. Pozostawiam Ci Twoje mądre nauki z ksiązek i nie tylko i żyj w swoim pseudo sprawdzonym dostepie do edukacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Zakładanie,że moja wiedza opiera się na książkach jest kolejnym przejawem ignorancji.Wysyłam pozdrowienia do Nibylandii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

no tak Piotrusia Pana czytałam , ale to było bardzo dawno temu, natomiast to że piszesz iż Lucifer jest wg Ciebie:

 

Lucyfer jest błędem interpretacji,wymysłem.Czym jest Lucyfer?Niczym.

 

Jest niczym,Lucyfer jest wymyślony i takie jest moje stanowisko:)

 

to dopiero ignorancja i świadczy o tym że wszystko to co piszesz jest oparte na tym co wyczytasz od innych lub wymyślisz sobie w swoich fantazjach. Ty tak chyba się wypowiadasz, bo naprawdę nie miałeś do czynienia i nawet nie masz pojęcia o czym piszesz. Ale ok dobrze wiedziec i znać stanowisko Twoje, zawsze wiadomo z kim ma się do czynienia "szamanie-egzorcysto" hehe :wysmiewacz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Widzę ego się pobudziło do działania,przynajmniej się rozładujesz.Jako ciekawostkę rzucę jedynie by dowiedzieć gdzie imię lucyfer pojawia się i do kogo się odnosi oraz kto i kiedy nadał mu status demona:>

Ciekawym zabiegiem jest też to,że zarzucasz mi fantazjowanie,jednocześnie podkreślając Twój dostęp do źródła,z którego czerpiesz wiedzę.

Oksymoron,który zastosowałaś dalej świadczy o ignorancji,bo szaman pełni rolę wypędzającego duchy.Dyskutować nie umiesz,argumentować nie potrafisz,ale za to wierzyć w swoją rację potrafisz jak nikt.Wnioski wyciągnie każdy sam:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

aa tam , jak zwykle popadasz w patos , szczególnie jesli dotyczy to Twojej szamańskiej osoby. Jeszcze raz ci pragnę w swej cierpliwości choć cierpię na jej brak, a nie tam na jakieś ego ( następny frazes wyssany z googli )- uświadomić ,

że Lucifer nie jest demonem.

"oksymoron"jak napisałeś, czyli nazwa jaką zastosowałam w stosunku do Ciebie wcale nie jest sprzeczna. A juz wyjaśniam Ci dlaczego, dlatego że żaden człowiek nie może być egzorcystą w pełni jeśli nie skorzysta z mocy i "opieki" Lucifera, ani też szamanem w pełni też nie będzie conajwyżej zwykłym czarusiem czarownikiem co to robi sobie hokus pokus dla gawiedzi przy pomocy różnych precjozów w stylu symboli czy innych zaklęć wygrzebanych z lektur, których też do końca nie pojmuje. Może mieć na ten temat mgliste pojęcie , ale nie wie co naprawdę ten symbol oznacza. Dlatego że aby wiedzieć to nie może w żadnym wypadku tego wyczytać z książek, nawet jeśli to pisze wiarygodna osoba. Jest to niemożliwe. Gdybyś choć raz w życiu dostał taki przekaż to wiedziałbyś dlaczego nie może tego zrozumiec nikt poza Tobą. No chyba że w tym samym "czasie" czyli energi dostajesz je Ty i ktoś jeszcze w tym samym miejscu. Ale wtedy tak samo Ty jak i ta osoba współgracie na tycgh samych energiach, wibracjach czy falach (nazwij to jak chcesz). Jeśli jest inaczej i bezpośrednio nie dostąpisz tego przekazu zapomnij że zrozumiesz oco chodzi , nawet jeśli ktoś będzie Ci usilnie tłumaczył. Nie wiem , być może na tym polega oświecenie, przebudzenie czy jak kto tam nazwie, ale jedno jest pewne nie kpij z czegoś czego nie zaznałeś bo przez to jeszcze bardziej zamykasz się na to czego pewnie chciałbys poznać. Możesz mieć na ten temat inne zdanie i wcale mnie to nie dziwi, bo jakie mozesz mieć skoro po tym co wypisujesz widzę, że nie mogłeś tego doznać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Brak mi jednak słów i cierpliwości.Podziękuję za dyskusję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

to nie chrześcijaństwo wymyśliło szatana ale przejęło z innych Religi

Anna Świderkówna

Rozmowy o Biblii

 

Anna Świderkówna - znakomity naukowiec i popularyzator historii starożytnej - jako historyk helleńskiego świata, w którym ukształtowała się Biblia

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl

Papo Midnite symbol jest przekazem prosto od Źródła Wszechrzeczy, Praprzyczyny, Mocy...różnie można je nazwać ( nie jest istotne samo w sobie jak nazwiesz, ważne abyś wiedział co poczułeś , gdy ten przekaz do Ciebie dojdzie) ważna jest ta rozpierająca Moc którą czuje się tak jak nic co w w ziemskim zyciu można uznać za potęgę. Jeśli ktos doświadczy i zrozumie taki przekaz to zapisze go pod postacią prostego symbolu , dlatego że inaczej nie jest w stanie tego zrobić nawet gdyby był wyjątkowym wirtuozem artystą, a to dlatego że żadne słowa ani malowidła nie są w stanie tego wyrazić. Dlatego tez zapisuje się to w postaci prostych znaków - kresek, spirali, łamanych itp. I możesz mi wierzyć lub nie ale symbole sa kodami i rozumie je tylko ten co je otrzymał , a jest to równoznaczne na otworzenie się na pełnie duchowości.

 

Dlatego egzorcysta katolicka woła swojego Chrystusa i Boga,a szaman ma swoje duchy,od lokalnych bóstw po duchy jego przodków

 

nie wiem dlaczego to robią, pewnie dlatego że nie mają pojęcia iz w niczym to pomóc nie jest w stanie. Działą to trochę na zasadzie siły autosugestii, ale na ile to skuteczne, na tyle ile potrafią skumulować materii wokół siebie, żeby czuć się bezpiecznie.

Co do kontemplacji to możesz kontemplowac do końca świata i czasami prędzej ci pypeć wyskoczy niż coś wykontemplujesz, wiesz ilu znam ludzi kontemplujących....niektórzy to nawet potrafia wykontemplować niezły ból głowy albo innych części ciała i uważają że się oczyszczają ;) tylko pogratulować. Co do fikcji literackiej jak to nazwałeś Lucifera, wiesz imię jak imię , akurat w tej cywilizacji pozostańmy przy tym , w innej mogło być inne, ale fikcją on nie jest. Powiem Ci jeszcze jedno, czy myślisz że tyle istnień ile zostało unicestwionych, poświęciło swe życie tylko dla fikcji?

Edited by peyotl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Papa Midnite

Niestety skasowałem poprzednią wiadomość,a tutaj jednak mi odpowiedziałaś.Jednak i tak dalsza polemika nie ma sensu,bo przecież jak ktoś nie jest otwarty na pełnię duchowości według kogoś to nie zrozumie.Na tym poprzestanę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mafciek

Chłopcy dajcie spokój, szkoda waszych nerwów na takie polemiki i gierki słowne.

Popatrzcie lepiej jak ładnie świeci słońce za oknem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Varis
hmm... nie sadze by szatan byl godny naszego wspolczucia. Sadzicie ze to byla milosc? Nie koniecznie. Były anioł miał inne rozwiązanie od zemsty: Mógł jako człowiek umrzeć śmiercią naturalną bądź i nie, ale w każdym razie mógł jako człowiek umrzeć i dołaczyć na wieczność do swojego chłopca.
Umrzeć i zakończyć od razu dany dar? Myślisz, że ktoś kto poczuł się zraniony mógłby odpuścić tak szybko? Co prawda jest to typowo ludzka cecha w fantastycznym opowiadaniu, aczkolwiek właśnie takowy anioł stał się człowiekiem... Zrozpaczonym , pragnącym zemsty
Poza tym on sam wybrał drogę wiecznego cierpienia.

Odnosząc się Nie był świadomy tak bolesnej drogi

 

Czyli nie zależało mu na duszy chłopca z którą mógł spedzić wieczność, tylko na jego ciele. Takie osobiste wywody..

Zależało mu, dlatego pragnął rozgłosić jak bolesna może być miłość.

A skąd można wiedzieć, że po śmierci obie dusze mogły się spotkać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...