Jump to content

Krag Magiczny


Mr.Magick
 Share

Recommended Posts

 

W tradycji Magii Ceremonialnej,podczas przeprowadzania rytualow najczesciej wykonuje sie z uzyciem kregu magicznego.

Jest wiele odmian kregow magicznych,wystepuja one w wielu kulturach,kazdy ma jednak jedno zasadnicze dzialanie:OCHRONNE.

W trakcie rytualu jest to nasza przestrzen ochronna w ktorej wykonujemy dzialania magiczne,zmniejszenie wszechswiata ze skali makro do mikro,przestrzeni w ktorej zmieniamy rzeczywistosc :) W trakcie przywolywan lub odwolywan,jestesmy chronieni przed wtargnieciem obcych,nieprzychylnych nam istot duchowych do kregu co w pewnych przypadkach chroni nawet przed opetaniami.

Takich sposobow uzywam do ochrony miejsca w ktorym pracuje.Jest bardzo skuteczny i nigdy mnie jeszcze nie zawiodl.A jakie sa wasze doswiadczenia z uzyciem kregu?Lub moze znacie jeszcze inne rownie skuteczne sposoby ochrony podczas rytualow?

Pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mr. Magic, a czy przy zwykłej medytacji, trzeba takie pole ochronne zrobić? I w ogóle jak je zrobić?

 

A co to jest wedlug Ciebie zwykla medytacja?Bo medytacjii jest wiele roznych rodzajow i na roznych poziomach moze znajdowac sie nasza swiadomosc.

Jednak przyjmujac ze podczas tej ,,zwyklej medytacji"wizualizujesz sobie rozne rzeczy,jedna z metod ochronnych jest wizualizacja swiatla ktore splywa na Ciebie i Twoja aure.Tworzysz wtedy cos w ksztalcie swietlistego jaja ktore ma zadanie chronic,odbijac od Ciebie wszelkie niepozadane energie.

 

Tak ma sie sprawa z medytacja,jednak metoda ktora Ci opisalem ma inne choc podobne zastosowanie niz krag magiczny ;) tez ma dzialanie ochronne.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja znam sposob z lusterkiem...W miejscu wykonywania rytualu kldziesz lusterko ,przykrywasz go materialem i kladziesz na nim jakas osobista rzecz,medalik,obraczke ,to jest jakby forma pieczeci...

Link to comment
Share on other sites

Ja znam sposob z lusterkiem...W miejscu wykonywania rytualu kldziesz lusterko ,przykrywasz go materialem i kladziesz na nim jakas osobista rzecz,medalik,obraczke ,to jest jakby forma pieczeci...

 

ale do czego to ma służyć ?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

ale do czego to ma służyć ?
Chodzby nawet do tego ,ze to co wysylasz nie wraca do Ciebie,do tego wlasnie sluzy Twoja osobista rzecz,stanowiaca pieczec i blakujaca dostep do Ciebie...Powiem szczerze ze skutecznosci jak narazie nie sprawdzalam,sposob wykonywania dostalam od szamana z Paragwaju z zastrzezeniem ze ma mi to wejsc w nawyk ,przy kazdym wykonywanym rycie mam te metode stosowac... Edited by Jurema
Link to comment
Share on other sites

Z czego tworzycie swoje kręgi? Rysujecie mieczem, różdżką czy czym tam na w miarę miękkiej powierzchni (a może w ogóle go nie widać, zakreślanie jest dosłownie symboliczne?), usypujecie z soli/ jakichś ziół (jakich?) układacie sznurek, rozkładacie 'kocyk' gdzie już wszystko jest wyrysowane czy może jeszcze inaczej? I dlaczego tak a nie inaczej? To zależne od własnego gustu czy dany ryt wymaga danego kręgu?

 

Ciekawi mnie to, bo słyszałam o ww. sposobach i nie wiem czym się różnią ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A powiesz mi tak szczerze, po co robisz Kręgi? (wiem, żeby odstraszać złe moce, ale jakich się boisz i od jakich chcesz się 'uodpornić')

 

Bollek,ja zawsze mowie szczerze ;) a szczegolnie jesli chodzi o Magie.

Kregi robie dla ochrony,podczas rytualow w ktorych przywoluje sie pewne byty,lub otwiera cos na ksztalt przejscia pomiedzy swiatem duchowym i materialnym.

Krag magiczny nie sluzy do odstraszania czegokolwiek...sluzy jako zapora przed niechcianymi ,,goscmi",aby nie ingerowali w Twoja przestrzen magiczna w ktorej pracujesz.

 

Chodzby nawet do tego ,ze to co wysylasz nie wraca do Ciebie,do tego wlasnie sluzy Twoja osobista rzecz,stanowiaca pieczec i blakujaca dostep do Ciebie...Powiem szczerze ze skutecznosci jak narazie nie sprawdzalam,

 

Zacznijmy od tego,o wysylanie czego dokladnie Szelmo Ci chodzi,bo biorac pod uwage ze gdybys probowala na przyklad komus cos zlego zrobic a ten ktos bylby wyposazony w cos na ksztalt ,,tarczy magicznej" ale prawdziwej energia ta bedzie odbita na pewno,i wraca wtedy do osoby wysylajacej...zawsze.

Sa sposoby zeby tego uniknac,ale nie sa one takie proste zeby lusterko do tego wystarczylo.

Jest to zlozony proces kontrodbicia czaru,i obawiam sie ze metoda podana przez Ciebie nie wystarczy,przynajmniej mnie by nie powstrzymala ;)

 

Z czego tworzycie swoje kręgi? Rysujecie mieczem, różdżką czy czym tam na w miarę miękkiej powierzchni (a może w ogóle go nie widać, zakreślanie jest dosłownie symboliczne?), usypujecie z soli/ jakichś ziół (jakich?) układacie sznurek, rozkładacie 'kocyk' gdzie już wszystko jest wyrysowane czy może jeszcze inaczej? I dlaczego tak a nie inaczej? To zależne od własnego gustu czy dany ryt wymaga danego kręgu?

 

W Magii Ceremonialnej sa scisle kryteria zastosowania odpowiednich kregow magicznych do odpowiednich rytualow,jednak wyrysowanie takiego kregu zajelo by kilka dni jak nie lepiej...Ich roznorodnosc wynika z roznych szkol magicznych,dlatego jedni preferuja krag z ziol inni wyrysowany w powietrzu a jeszcze inni tylko go wizualizuja.

 

Ja osobiscie swoje tworze widoczne,nie wizualizuje ich bo podczas rytualu jest wiele innych rzeczy bardziej istotnych do wizualizacji,wiec jesli mozna zrobic cos co jest namacalne i widoczne,lepiej to zrobic,bo co by sie stalo gdyby jakis ,,gosc" z tamtej strony tak Ci namieszal w glowie ze na chwile sie zdekoncentrujesz i stracisz wizje kregu?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja używam sznurka i zakreślam jeden raz narzędziem umoczonym w wodzie z solą (połączenie wody z ziemią).

 

Ja uwazam ze bardzo dobrym sposobem jest stosowanie wlasnie soli do zakreslania kregu,bo ona jest wlasnie przyporzadkowana ziemi,no a w Magii Ceremonialnej,wszystko musi ze soba zawsze wspolgrac.

 

Widzialem tez raz bardzo fajny krag,wychawtowany na tkaninie wielkosci 2x2 metry,i byl on o tyle praktyczny ze sam proces tworzenia go byl dosyc czasochlonny bo trwal kilka tygodni,ale teraz jego uzytkownik nie musi za kazdym razem usypywac go czy tworzyc od nowa,wystarczy tylko rozlozyc.

Link to comment
Share on other sites

A co się może wydarzyć, jeśli w ogóle nie stworzy się kręgu do "pracy magicznej"? :co_na: Czar nie zadziała, przypęta się jakiś "astral", czy może się stać coś GORSZEGO? ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

tu są de facto cztery żywioły, bo obok ziemi i wody jest jeszcze ogień jako wola i powietrze jako sztylet (jest też przyporządkowanie athame żywiołowi ognia, wtedy powietrze będzie myślą).

 

Tak,zawsze podczas rytualu korzysta sie z czterech zywiolow,mi jednak chodzi o sam w sobie element ziemi,krag zakreslamy na ziemi,sol odpowiada ziemi dlatego jest to ze soba powiazane.Dlaczego kregu nie usypuje sie z cukru czy z maki ;) bo nie maja przyporzadkowania naturze zywiolu ziemi tak jak sol.

w momencie gdy cos robie z wykorzystaniem oltarza magicznego ale bez uzycia kregu,wtedy element ziemski tez reprezentuje sol.

 

jeśli zaś nie masz naturalnych osłon, to te magiczne kręgi to taki odpust :)

Naturalnych oslon...hmm.Mam takie naturalne oslony jezeli dobrze zrozumialem o co Ci chodzi ;) Jednak nie przeszkadza mi to i tak w tworzeniu ZAWSZE kregu ochronnego gdy zajdzie taka potrzeba.W swoich dzialaniach zawsze staram sie zachowac 100% bezpieczenstwa,dla siebie jak i innych uczestnikow.

W Magii przestrzeganie zasad bezpieczenstwa jest podstawa wszelkich dalszych praktyk,jezeli nawet wiesz jak wykonac rytual a nie wiesz jakich metod ochrony do jego realizacji uzyc,lepiej tego nie robic.

Link to comment
Share on other sites

Z tymi "kręgami" to łatwo mówić, ale dla niektórych to może być zwyczajnie niepraktyczne. Np. kiedy twój ołtarzyk to mebel przylegający do ściany, to stwórz tu kurna jakiś krąg.

Albo przy wróżeniu z kart - czy żeby postawić sobie tarota, muszę znaleźć jakiś spory kawałek wolnego miejsca (ciężko by było), zrobić Krąg i muszę się tam znaleźć razem z kartami? :/ .......

Bo z tego, co wszyscy piszą wynika, że bez kręgu ani rusz. :?

Nie wystarczyłyby tarcze, albo inne 'akcesoria' ochronne?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z tymi "kręgami" to łatwo mówić, ale dla niektórych to może być zwyczajnie niepraktyczne. Np. kiedy twój ołtarzyk to mebel przylegający do ściany, to stwórz tu kurna jakiś krąg.

 

Jeśli ten mebel jest nieduży (taki że można go samemu przesunąć) to chyba można na chwilę dać go na środek pokoju? Znam ten ból z brakiem miejsca, ale zawsze można sobie dać rade;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Znam ten ból z brakiem miejsca, ale zawsze można sobie dać rade;)

 

Dokladnie,ja kiedys jak mieszkalem w rodzinnym domu niektore powazniejsze rytualy przeprowadzalem na zewnatrz,w lasach,na polanach w ustronnych miejscach.

Coz...teraz juz jestem duzym chlopcem ;) mam swoje mieszkanie,moge robic wszystko w domu ale dalej ciagnie mnie do tych rytualow przeprowadzanych pod golym niebem,bardziej sie wtedy czuje kontakt z przyroda,i wedlug mnie wogole jest lepiej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli ten mebel jest nieduży (taki że można go samemu przesunąć) to chyba można na chwilę dać go na środek pokoju? Znam ten ból z brakiem miejsca, ale zawsze można sobie dać rade;)
A nie latwiej poprostu na czas wykonywania prac magicznych ,przeniesc oltarzyk na srodek np.pokoju?
Link to comment
Share on other sites

Jeśli ten mebel jest nieduży (taki że można go samemu przesunąć) to chyba można na chwilę dać go na środek pokoju? Znam ten ból z brakiem miejsca, ale zawsze można sobie dać rade;)

A nie latwiej poprostu na czas wykonywania prac magicznych ,przeniesc oltarzyk na srodek np.pokoju?

 

Przecież o tym własnie pisałam..

Link to comment
Share on other sites

ale dalej ciagnie mnie do tych rytualow przeprowadzanych pod golym niebem,bardziej sie wtedy czuje kontakt z przyroda,i wedlug mnie wogole jest lepiej.

 

Też o tym myślałam. Brzmi fajnie, ale jeszcze się zobaczy.

 

Co do przestawiania mebli, to może się jakoś da. Ale wymyśliłam, że chyba uknuję sobie krąg ze sznurka/nici. Zastanawiam się tylko, czy bardzo zaszkodzi, jeśli będzie trochę kanciaty (?) :z_jezorem:

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie odnośnie kręgu ochronnego.

Ponieważ starają się zaszkodzić mi, zastraszyć dwie osoby ( wiem kto ) poprosiłam pewnego jasnowidza który również pracuje z energiami o zaklęcie jak ,,nastawić wroga pokojowo". Chciałabym zakończyć tą sprawę pokojowo i moim marzeniem jest tylko to, aby zapomnieli o moim istnieniu, dali mi ,,święty spokój", gdyż to oni wyrządzili mi ogromną krzywdę, a ja się teraz tylko próbuję bronić ... bardzo nieudolnie, ale cóż począć ? :(

Czekam teraz na szczegółowy opis rytuału, ale jeśli nie będzie w nim słowa o kręgu ochronnym, to powinnam go uczynić ? Powiedziano mi że będą potrzebne dwie świece - jedna niebieska a druga różowa i najlepszym dniem do wykonania rytuału będzie piątek ... Tylko czy on zadziała ? Pokładam w tym duże nadzieje, ale jestem załamana i przybita tym co się stało i nie wiem czy udami się ,,wykrzesać" z siebie coś na kształt chociażby pozytywnej energii :(

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja znam sposób wykonania kręgu:

bierzemy sól i obsypujemy swój ołtarzyk, po tym lewą rękę wkładamy w wodę i oblewamy dokoła i mamy wykonany ołtarzyk :D a jeśli chcemy to jeszcze kadzidłem możemy dokoła zacośtam XD

Link to comment
Share on other sites

ubabrać tak wszystko wodą z solą ;) proponuję jeszcze podpalic :)

 

Można po prostu oczyścić miejsce białą szałwią, okadzić, nakreślić krąg i postawić świecę. Krąg tworzymy siła swojej energii, nie zawsze musi być narysowany.

 

Radze ostrożnie "zamykac się" z innymi osobami w kręgu, np kiedy chemy zatrzymac przy sobie partnera, wtedy wykonywane rytuały maja siłe karmiczną na nas i tą osobę i potem trudno sie od takiej karmy uwolnić. Radzę to dobrze przemysleć!

Link to comment
Share on other sites

Zatrzymać to ja go może i chciałam jeszcze jakiś miesiąc temu ... ale postanowiłam nic nie robić w tym kierunku przyjmując zasadę : puść wolno, bo jeśli należy do Ciebie to sam wróci, a jeśli nie, to nigdy nie należał.

 

Teraz to chcę tylko aby dał mi spokój i przestał mnie straszyć i mi grozić. Nic więcej ..... Potrzebuję spokoju ...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...
Zatrzymać to ja go może i chciałam jeszcze jakiś miesiąc temu ... ale postanowiłam nic nie robić w tym kierunku przyjmując zasadę : puść wolno, bo jeśli należy do Ciebie to sam wróci, a jeśli nie, to nigdy nie należał.

 

Teraz to chcę tylko aby dał mi spokój i przestał mnie straszyć i mi grozić. Nic więcej ..... Potrzebuję spokoju ...

 

Musisz być naprawdę słaba duchowo, skoro do walki z ludzkimi energiami chcesz zaprząc magię z całym jej arsenałem i akcesoriami. Jeżeli tak bardzo ufasz magii, to z powodzeniem powinien Ci wystarczyć dobry amulet ochronny, który działa bez ceremoniałów. Magia bywa bardziej przydatna w cięższych przypadkach.

Za mało wierzysz w siebie, pokładając nadzieję tylko w czarnoksięskiej sztuce. Być może jest w Tobie coś co go przyciąga. Gdyby tak był, to nie gwarantuję skuteczności rytuałów. Podstawą jest usunięcie przyczyn a nie skutków.

A może znasz lub wiesz czego nie lubi, co mu psuje "apetyt". Działaj zdecydowanie, bo wahanie się jest zaproszeniem. Staraj się zmienić reakcje, w tym wyraz twarzy i odruchy mogące prowokować i zachęcać do niemiłych dla Ciebie następstw.

Magia to ostateczność wiedząc, że sama jesteś źródłem energii i sił zdolnych przeciwstawić się aktom agresji istot tego samego gatunku.

 

___

 

Dyskusja o wykopkach i złotej łopacie została przeniesiona do OFFTOP: Odkopywanie dinozaurów /Adam

Edited by Kobalt60
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...
Musisz być naprawdę słaba duchowo, skoro do walki z ludzkimi energiami chcesz zaprząc magię z całym jej arsenałem i akcesoriami. Jeżeli tak bardzo ufasz magii, to z powodzeniem powinien Ci wystarczyć dobry amulet ochronny, który działa bez ceremoniałów. Magia bywa bardziej przydatna w cięższych przypadkach.

Za mało wierzysz w siebie, pokładając nadzieję tylko w czarnoksięskiej sztuce. Być może jest w Tobie coś co go przyciąga. Gdyby tak był, to nie gwarantuję skuteczności rytuałów. Podstawą jest usunięcie przyczyn a nie skutków.

A może znasz lub wiesz czego nie lubi, co mu psuje "apetyt". Działaj zdecydowanie, bo wahanie się jest zaproszeniem. Staraj się zmienić reakcje, w tym wyraz twarzy i odruchy mogące prowokować i zachęcać do niemiłych dla Ciebie następstw.

Magia to ostateczność wiedząc, że sama jesteś źródłem energii i sił zdolnych przeciwstawić się aktom agresji istot tego samego gatunku.

 

___

 

Z perspektywy tak długiego czasu mogę śmiało powiedzieć, że rytuał zadziałał :)

 

Vinitorze .... :) Nie jestem osobą słabą duchowo. Po prostu nie znasz mnie i nie wiesz przez co przeszłam i jak długo to trwało. Nawet największy siłacz może się zmęczyć, jeśli przez ponad 6 lat cały czas musi walczyć o swoje i bronić siebie przed słowami i czynami osób, które kiedyś były mi najdroższe a teraz są największym wrogiem. To jest wyczerpujące.

Zrobiłam to, co uważałam za słuszne i konieczne. Czas pokazał że mój wybór był słuszny i to zamyka cały temat :)

Edited by Kobalt60
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Hm, z tego co widzę, "magów" tu od groma, ale mało kto ma realną wiedzę na temat kręgów, ich znaczenia oraz sposobów tworzenia... pozwolicie więc, że przytoczę tutaj mój artykuł na ich temat...

 

Magiczny Krąg

 

Wstęp

Jednym z głównych elementów kojarzonych z magią jest zaraz obok różdżki Magiczny Krąg. Tej nocy właśnie chciałbym rzucić nieco światła na ten twór, który w ogólnym ezoterycznym przeświadczeniu ma być ochroną Maga przed przyzywanymi istotami. Jak się wkrótce okaże, magiczny krąg nie jest wyłącznie narzędziem obronnym, a także nie stosuje się go wyłącznie w przypadku ewokacji.

 

Prawdziwy magiczny okrąg jest pełną reprezentację mikrokosmosu i makrokosmosu, doskonałą jednością maga i Boga. Krąg jest znakiem nieskończoności, symbolizuje moce Makrokosmosu, zaś stojący w jego środku adept jest pełnym Mikrokosmosem – ich jedność nie tylko daje magowi całkowitą ochronę przed wszelkim wpływem, czy to dobrym, czy złym – przede wszystkim stawia ona adepta w roli Boga. Z tej pozycji mag kontroluje i rządzi istotami wszechświata w sposób absolutny. Praktykujący inwokację oraz ewokację mag musi mieć świadomość tego w jakiej pozycji stawia go stanie w kręgu. Musi wiedzieć, że jego Umysł w tym momencie łączy się z Umysłem Wszechświata – tylko dzięki tej świadomości, wszelkie istoty muszę respektować Boga-Maga. Brak tej wiedzy degraduje maga do roli szarlatana, który wywoławszy energię i moce niekoniecznie będzie w stanie sobie z nimi poradzić. Mogą go one unicestwić lub zwieść.

 

Wiele osób uważa, że wszystkie kręgi magiczne są takie same lub co gorsza, że powinno się je rysować według zaczerpniętego z grimuarów wzoru. Warto w tym miejscu dać słowo wyjaśnienia: do pewnych praktyk należy używać kręgów zawartych w grimuarach. Jeśli przyzywamy duchy Lemegetonu, należy stosować kręgi przedstawione w Lemegetonie – jednak, co najważniejsze, należy rozumieć ich znaczenia, symbolikę i ich hierarchię kosmologiczną. Bowiem każdy krąg reprezentuje formę Wszechświata.

 

Najlepszym jednak kręgiem dla osobistej praktyki jest krąg skonstruowany przez Maga. Każdy adept znając swoją dojrzałość, swój światopogląd, swoją kosmogonię powinien w sposób samodzielny skonstruować do praktyki krąg, który zawierałby w sobie wszystkie symbole i hierarchie jakie stosuje i szanuje mag w swojej praktyce. Diagram tak stworzony o wiele łatwiej i szybciej pozwoli magowi połączyć się z Umysłem Wszechświata. Stał on będzie bowiem pośrodku Wszechświata, który rozumie, zna, akceptuje i którego siły są mu podległe. O wiele ciężej pracuje się z kręgami, które nie mieszczą się w naszym światopoglądzie magicznym. Jak bowiem mają chronić mnie, maga zachodniego, kręgi zawierające imiona Shivy i Śakti? Jak mam rozumieć wschodnie koncepcje Wszechświata, których nie studiowałem, w których się nie wychowałem? Ano, z tego właśnie powodu praktyka taka może być utrudniona.

 

Pamiętajmy jednak, że każdy magiczny okrąg, niezależnie od tego, czy jest prostym czy skomplikowanym rysunkiem, zawsze będzie służył swojemu celowi, zależnie oczywiście od zdolności maga do sprowadzania swojej własnej świadomości do pełnej zgodności z uniwersalną, kosmiczną świadomością. Nawet duża obręcz od beczki spełni swoje zadanie, jeśli mag jest w stanie odnaleźć odpowiedni stan umysłu i jest całkowicie przekonany, że okrąg, w środku którego stoi, reprezentuje wszechświat, na który może wpływać, jako reprezentacja Boga.

 

Dlatego Wiccańskie kręgi skonstruowane z 3-metrowych sznurów są równie dobre jak skomplikowane wzory przedstawione w Goetii.

 

Czytaj więcej...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli przyzywamy duchy Lemegetonu, należy stosować kręgi przedstawione w Lemegetonie [/url]

 

Nieprawda.

 

Jeśli ktoś nie chce nie musi koniecznie stosować kręgu z Lemegetona do ewokacji Duchów Goecji itp.

 

Sam w ewokacji Duchów Goecji stosowałem z pozytywnym skutkiem własne kręgi.

 

Zresztą nie każdemu będzie krąg z Lemegentona odpowiadać. Omawiany krąg, kręgi są stworzone z symboliki odwołującej się do wpływów energetycznych istot ze świata Aniołów, nie każdy z obecnych tu ludzi jest dostrojony do tychże energii lub pod wpływem pewnych uwarunkowań może z nich swobodnie korzystać. Dlatego właśnie nie w każdym wypadku będzie ten krąg działał w stu procentach.

 

Jak najbardziej będą tutaj działać kręgi stworzone konkretnie pod adepta dokonującego inwokacji lub ewokacji (pod warunkiem, że krąg zostanie prawidłowo stworzony).

Link to comment
Share on other sites

z jednej strony masz racje - jednak rada Rasphula dotyczy gownie osob ktore jeszcze nie maja wyrobionego swojego stylu czy nie potrafia umiescic siebie w okreslonej hierarchii - dlatego tez podkreslil ze najlepsze to takie skonstruowane przez siebie

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

rada Rasphula dotyczy gownie osob ktore jeszcze nie maja wyrobionego swojego stylu czy nie potrafia umiescic siebie w okreslonej hierarchii - dlatego tez podkreslil ze najlepsze to takie skonstruowane przez siebie

 

Szkoda, że wcześniej nie sprecyzowałeś tego stanowiska. Gdybyś tak stwierdził brak byłoby u mnie powodu by tą część twej wypowiedzi kwestionować w przedstawionym przeze mnie stanowisku.

 

Nie znam tego Rasphula. Kto to?

Link to comment
Share on other sites

Szkoda, że wcześniej nie sprecyzowałeś tego stanowiska. Gdybyś tak stwierdził brak byłoby u mnie powodu by tą część twej wypowiedzi kwestionować w przedstawionym przeze mnie stanowisku.

nastapne zdanie po twoim cytacie...

 

Nie znam tego Rasphula. Kto to?

autor tekstu ktory komentowales

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Hm.. jeśli przeczytałeś cały tekst, to przecież wyraźnie w nim opisuje znaczenie własnego kręgu magicznego :)

 

Jeśli zaś chcesz mnie poznać, zapraszam na PW, ewentualnie wstępny opis mojej postaci znajduje się na mojej stronie :)

Jako jej autor przedstawiam się tam :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja uwazam ze bardzo dobrym sposobem jest stosowanie wlasnie soli do zakreslania kregu,bo ona jest wlasnie przyporzadkowana ziemi,no a w Magii Ceremonialnej,wszystko musi ze soba zawsze wspolgrac.

 

Widzialem tez raz bardzo fajny krag,wychawtowany na tkaninie wielkosci 2x2 metry,i byl on o tyle praktyczny ze sam proces tworzenia go byl dosyc czasochlonny bo trwal kilka tygodni,ale teraz jego uzytkownik nie musi za kazdym razem usypywac go czy tworzyc od nowa,wystarczy tylko rozlozyc.

 

Skaczę sobie po wątkach i czytam sobie....

Patent z wyhaftowanym kręgiem na płachcie jest ciekawy , może ułatwić pracę.... tylko hm ... jeśli jest to twój własny stworzony krąg. A jeżeli ktoś potrzebuje , konkretnego kręgu to by się musiał inną płachtę porysować/ wyhaftować. Pomysł niezły :mrgreen: zawsze to lepsze niż smarowanie kredą po parkiecie ew. o zgrozo markerem(tak mi się pomyślało).

 

Rasphul chyba najlepiej rozwiewa wątpliwości.

Na atherieus.pl jest sporo , zwięźle i konkretnie napisane.

Dzięki Rasphul.

Link to comment
Share on other sites

sporo osob tak robi gdyz zwyczajnie malo kto ma w domu osobne pomieszczenie ktore moze przeznaczyc tylko i wylacznie na swiatynie, poza tym troche osob pracuje w 2 lub wiekszej liczbie systemow wiec jest to kwestia praktycznosci ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Sama bym chętnie przeznaczyła jedno pomieszczenie na "swój gabinet" , tylko teraz takie czasy mamy ,że trzeba się z każdym metrem kwadratowym liczyć ;)

Link to comment
Share on other sites

O wiele ciężej pracuje się z kręgami, które nie mieszczą się w naszym światopoglądzie magicznym. Jak bowiem mają chronić mnie, maga zachodniego, kręgi zawierające imiona Shivy i Śakti? Jak mam rozumieć wschodnie koncepcje Wszechświata, których nie studiowałem, w których się nie wychowałem? Ano, z tego właśnie powodu praktyka taka może być utrudniona.

 

W sumie nie rozumiem po co szukac innych wymyslnych kregow czerpiac z innych kultur jak nasza kultura= okultyzm europejski daje nam tyyyyle mozliwosci !

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Źródłowo wszystko wychodzi z jednego punktu w sumie. Obojętnie czy w Europie czy Azji mamy ten sam dostęp do wiedzy i energii jednak po co korzystać z obcych systemów jak w Europie mamy swoje.

Według Ciebie Seida jakie są źródła europejskiego okultyzmu? Bo według mnie jeżeli coś jest uprawiane na danym terenie z powodzeniem kilkaset lat można nazwać to naszym systemem.

P.S.

Wzruszyłem się że to po raz kolejny Twój tysięczny post :) Ile to już ich było? ; ) pozdr

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Według Ciebie Seida jakie są źródła europejskiego okultyzmu? Bo według mnie jeżeli coś jest uprawiane na danym terenie z powodzeniem kilkaset lat można nazwać to naszym systemem.

 

Wschodnie.

Idąc tym tropem chrześcijaństwo jest w tej chwili nasze, a za te kilkaset lat czakry, karma i inne wschodnie wynalazki do nas importowane też będą "nasze".

 

Obojętnie czy w Europie czy Azji mamy ten sam dostęp do wiedzy i energii jednak po co korzystać z obcych systemów jak w Europie mamy swoje.

 

Dostęp równy nie jest tak naprawdę, bo dla Europejczyka kultura Japonii czy Chin zawsze będzie w pewien sposób obca, chyba, że pomieszka tam kilkanaście lat i będzie z tym obcował codziennie.

Link to comment
Share on other sites

W Europie wszystko jest tak naprawdę obce i napływowe - włącznie z gatunkiem Homo Sapiens. Dlatego zakładam Rodzimowierstwo Neandertalskie i zaczynam hejcić wszystko co mieni się europejskim, a przyszło później niż 40 tys. lat p.n.e. ^^

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...