Jump to content

O wiedźmach, czarownicach i wicca słów kilka


Ismer
 Share

Recommended Posts

  • Administrator

Wiedźmy żyją w wielu polskich miastach…

O współczesnych wiedźmach - rozmowa Anny Ruszczyk z Maciejem Witulskim, religioznawcą, badaczem współczesnego czarownictwa i neopogaństwa.

 

Porozmawiajmy o wiedźmach. Czy kontakt z nimi może być niebezpieczny dla zwykłego śmiertelnika?

Wiele osób spotyka się na co dzień z wiedźmami, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Czarownice żyją wśród nas, niczym nie różniąc się od przeciętnych ludzi; pracują zawodowo, mają swoje rodziny, pasje, a zainteresowania magią zgłębiają w wolnym czasie. Dla nikogo nie są niebezpieczne. Te popularne wyobrażenia to efekt propagandy krzewionej przez konkurencyjne środowiska wyznaniowe, w Polsce, zwłaszcza przez Kościół rzymskokatolicki.

 

Jaka jest różnica między wiedźmą, a czarownicą?

Obecnie większość wyznawców traktuje te słowa jako synonimy. Nie istnieje jakaś szczególna różnica, choć osobiście spotkałem się z twierdzeniami, że np. dawne „czarownice” specjalizowały się w innej sztuce niż „wiedźmy”. Chociaż słowa „czarownica” oraz „wiedźma” kojarzą się ludziom negatywnie ze względu na wielowiekową dominację Kościoła w Europie, to przecież wyraz wiedźma oznacza „tę, która ma wiedzę” i w przeszłości słowo to nie miało pejoratywnego znaczenia. Obecnie wyrazom tym przywraca się pozytywne konotacje. Podobnie jak w przypadku wyrazu „poganin”. Coraz więcej ludzi określa się tym terminem, pomimo, że jeszcze nadal kojarzy się on negatywnie.

 

Jaką religię obecnie wyznają osoby zajmujące się magią?

Magia jest tematem zainteresowań wielu rozmaitych systemów religijnych. Praktykami magicznymi zajmują się zarówno wyznawcy religii wicca i innych odmian współczesnego czarownictwa, jak i thelemici (zwolennicy poglądów Aleistera Crowleya), magowie chaosu, niektórzy sataniści, szamani czy adepci rozmaitych nurtów New Age.

 

W każdym przypadku praktyka magiczna jest inna, a samo pojęcie „magia” jest inaczej rozumiane; od wewnętrznej przemiany osobowości człowieka po rozbudowane praktyki szamańskie z wykorzystaniem środków halucynogennych. Najbardziej do postaci czarowników i czarownic odwołują się wyznawcy religii wicca, funkcjonującej od końca lat 40. w Wielkiej Brytanii a założonej przez brytyjskiego emerytowanego urzędnika celnego i antropologa amatora, Geralda Gardnera. Obecnie wicca to kult Potrójnej Bogini i Rogatego Boga, praktyka magii, wiara w reinkarnację, celebrowanie ośmiu dorocznych świąt solarnych i lunarnych (pełnie księżyca). Jedni wyznawcy uważają, że religię tę można poznać po wstąpieniu do covenu i przejściu inicjacji (tzw. wicca tradycyjna w Europie, to dwie główne tradycje: gardneriańską i aleksandriańską), inni poznają ją na bazie dostępnych źródeł i praktykują w grupach, rodzinnie lub samotnie.

 

Czy to prawda, że niektóre wiedźmy składają krwawe ofiary?

Zdecydowana większość współczesnych czarownic zdecydowanie odcina się od tego typu praktyk. Wyznawcy często twierdzą, że ani magia, ani czczone przez nich wyższe byty, nie wymagają żadnych krwawych ofiar, a cele jakie sobie wyznaczają, są do osiągnięcia za pomocą prostych zaklęć, gestów i rekwizytów. Wszelkie medialne historie o składanych ofiarach są tylko pomówieniami mającymi na celu zdyskredytowanie przedstawicieli religii wicca w oczach społeczeństwa. Czarownice nie robią nic, co uchodzi za patologiczne. Stanowczo odcinają się od jakiegokolwiek krzywdzenia dzieci albo zwierząt. Celem ich działalności jest duchowość, rozwój osobowości, leczenie, rozwijanie umiejętności, sprowadzanie dobrobytu.

 

Ale w historii zdarzyło się, że np. wiccanie byli publicznie posądzani o składanie krwawych ofiar?

Nie tylko wiccanie, ale także członkowie innych grup wyznawców, praktykujących swoje obrzędy w sposób dyskretny. Praktykujący czarownictwo bardzo często byli pomawiani publicznie, również przez byłych członków swoich covenów, o wszelkie niecne praktyki, lecz były to zwykłe kłamstwa. W historii spotykamy relacje naocznych świadków, którzy brali udział w praktykach bliżej nieokreślonych covenów, gdzie krwawe ofiary były podobno składane. Osobiście uważam jednak, że opowieści te były w rzeczywistości celowo zmyślone dla przyciągnięcia uwagi mediów. Odnotowane są przypadki dewastacji cmentarzy, pozostawiania kukiełek wybranych osób przybitych gwoździami do bram kościołów oraz różne oskarżenia czarownic o wszelkie niecne czyny. Najczęściej były to akty zwykłego wandalizmu dokonane przez osoby, które z czarownictwem nigdy nie miały nic wspólnego, a pragnęły jedynie zaszkodzić reputacji wiedźm żyjących lub praktykujących na danym terenie.

 

Gdzie możemy spotkać współczesne wiedźmy?

Wiedźmy żyją w wielu polskich miastach, a swoje rytuały mogą praktykować zarówno we własnych domach jak i w siedzibach swoich covenów. (Coven, to grupa czarownic wspólnie spotykająca się na obrzędach). W Polsce najczęściej można je spotkać w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, ale także na Pomorzu, Śląsku, Podlasiu. Trudno jest jednak mówić o jakiejkolwiek regule. Osoby poznające magię za pośrednictwem dostępnych źródeł, praktykują ją tam gdzie mieszkają. Osoby należące do stowarzyszeń, na swoje praktyki zjeżdżają w te regiony kraju, gdzie mają swoje coveny.

 

Czy posiadasz informacje, jaki jest stosunek wiedźm do życia i do śmierci? Jakie są dla nich najważniejsze wartości?

Większość wiccan deklaruje wiarę w reinkarnację, choć nie jest to pogląd nigdzie skodyfikowany. Część wyznawców wierzy, że odrodzi się w ludzkiej postaci, część po prostu powiela popularny pogląd o obiegu materii w przyrodzie. Spora ilość czarownic nie ma odgórnie ustalonego kodeksu zasad obowiązujących w życiu, większość stara się żyć zwyczajne według popularnej zasady „jeśli nikogo nie krzywdzisz, czyń co chcesz”. Wiccanie mają swoje rodziny, dzieci, zwierzęta. Magia i życie duchowe są dla nich ważne, lecz mają także inne priorytety.

 

W bajkach dla dzieci wiedźmy nie są tak piękne (co nie oznacza, że są mniej urocze) jak księżniczki. Dlaczego tak jest?

W bajkach pojawiają się także piękne wiedźmy, jak choćby Zła Macocha w „Królewnie Śnieżce”. Pierwszą piękną czarownicą, znaną z literatury była Kirke w „Odysei” Homera. W mitach europejskich czarownice również przyjmowały postacie pięknych kobiet m.in. grecka Medea czy Pani Jeziora znana z legend arturiańskich. To wyobrażenie o brzydkich wiedźmach wywodzi się z popularnych przesądów z minionych wieków, kiedy o czary często posądzano mieszkające samotnie ekscentryczne, starsze kobiety. Ludzie wierzyli, że z zazdrości sprowadzają one krzywdę na nowo narodzone dzieci czy piękne, młode kobiety. Zapewniam, że wśród wiccanek można spotkać naprawdę piękne czarownice.

 

Czy we współczesnej literaturze autorzy odwołują się jeszcze do wiedźm, czy raczej są to bohaterki świata dawno zapomnianego?

Od wielu lat nie maleje popularność „Harrego Pottera”, „Władcy pierścieni” czy postaci z „Wiedźmina” zarówno w literaturze jaki w kinematografii. Czarownictwo stało się popularnym motywem w filmach, serialach czy produkowanych w ostatnich latach bajkach dla dzieci. Nowa adaptacja legendy o Merlinie w filmie „Uczeń czarnoksiężnika”, ekranizacja serii „Blair Witch Project”, serial „Czarodziejki” nie powinny pozostawiać najmniejszej wątpliwości, że świat czarownic jest nadal bardzo popularnym elementem kultury masowej.

 

Wiedźmy owiane są pewną magią. Czy one potrafią naprawdę czarować, rzucać na nas klątwy? I czy faktycznie coś może nam się niemiłego przydarzyć?

Każda czarownica wierzy, że jest to możliwe. Wiara w czary, była obecna na wszystkich kontynentach, a także patrząc na temat chronologicznie we wszystkich epokach. Dla wielu ludzi żyjących współcześnie stanowi co najwyżej zabobon. Sam temat magii choć stał się przedmiotem zainteresowań religioznawców, antropologów oraz psychologów jest zagadnieniem mało możliwym do zbadania w „warunkach laboratoryjnych”. Myślę jednak, że większość prawdziwych wiedźm nigdy nie dopuściłyby się takiego czynu.

 

Czy wiedźmy korzystają z kryształowej kuli?

Tak, jeśli zajmują się wróżeniem. Do tego celu, często wykorzystują także inne rekwizyty, m.in. lustra, płomień świecy, czasem chmarę dymu z kadzideł. Do wróżb wykorzystują także karty Tarota, runy, karty anielskie. Ulubioną porą na dokonywanie wróżb z kuli jest czas pełni księżyca. W ludowej tradycji często wykorzystywano sposoby dywinacji popularne podczas danego święta, np. w Wielkiej Brytanii jedzenie jabłka przed lustrem w noc Hallowe’enową miało we śnie pokazać niezamężnej pannie twarz przyszłego męża. W Polsce popularną wróżbą andrzejkową jest lanie wosku przez dziurkę od klucza i odczytywanie wyniku w cieniu świecy. Współczesne czarownice uważają te ludowe praktyki po prostu za tradycyjne zabawy, nie przykładają znacznej wiary do ich efektów, dla nich jest to najczęściej zabobon. Wróżenie wymaga większej pracy, treningu i zaangażowania.

 

Jak bajkowe czarownice mają się do tych prawdziwych?

Stereotypowa bajkowa czarownica to stara, brzydka kobieta nosząca na głowie tiarę, mieszkająca samotnie w leśnej, zaniedbanej chatce, posiadająca całą masę książek i rekwizytów magicznych, takich jak różdżka, miotła, kociołek. Towarzyszy jej zwykle czarny kot. Bajkowy czarownik to często nadworny mag mieszkający w zamkowej wieży. Ubrany jest w charakterystyczną pelerynę, nosi ciżemki, na głowie ma szlafmycę. Posiada bogaty zbiór książek, a także całą masę akcesoriów służących mu do wykonywania eksperymentów. Towarzyszy mu kruk lub sowa.

Współczesne wiedźmy również wykorzystują te rekwizyty znane z bajek, m.in. w kotłach palą kadzidło, miotłami symbolicznie czyszczą świętą przestrzeń przed swoimi rytuałami, różdżkami wzywają duchy, posiadają peleryny, księgi z zaklęciami, magiczne talizmany. W domach częstokroć mieszkają u nich zaprzyjaźnione zwierzęta. Na pewno jednak większość współczesnych czarownic nie ubiera się tak jak te bajkowe, choć zdarzają się wyjątki, kiedy wyznawcy budują swój image w oparciu o bajkowych magów, m.in. amerykański neopoganin Oberon Zell-Ravenheart.

 

Kiedy warto spotkać się z wiedźmą? Czy możemy czegoś się od niej nauczyć?

Jedyny znany mi typ odwiedzanych zwodowano czarownic to wróżki, do których ludzie przychodzą po wróżby i prognozy na przyszłość. Do wiccan udać się na ogół nie da. Kontynuatorzy nauk Gardnera i Sandersa odprawiają swoje rytuały nie zapraszając nikogo obcego na obrzędy. Ich członkowie składają przysięgę milczenia podczas inicjacji, a wszystko co ma miejsce w kręgu pozostaje zastrzeżone tylko dla członków owej grupy. Inaczej jest w przypadku innych wiccan, zwanych eklektykami, którzy czasem zapraszają gości na swoje rytuały. Niewiele jednak można się nauczyć będąc tylko obserwatorem. Rzemiosło czarownic wymaga wielu lat praktyki i nauki rozmaitych zagadnień teoretycznych.

 

Jak rozpoznać prawdziwą wiedźmę od fałszywej? Nie wszystkie pewnie będą chciały wziąć udział w badaniu wykrywaczem kłamstw?

Myślę, że prawdziwa wiedźma jest profesjonalistką w dziedzinie którą się zajmuje. Dużo czasu poświęca zgłębianiu sztuki magicznej, medytacjom, studiowaniu literatury. Mówi się, że najlepsze czarownice w ogóle magii nie muszą używać, a także, że najlepsze czarownice najczęściej nie ujawniają nikomu faktu, że nimi są. Cenią sobie dyskrecję. Fałszywe wróżki często będą pobierały wysokie opłaty za swoje usługi, a ich wróżby nie będą niczym różniły się od psychologicznych porad.

 

Czy wiedźma może być mężczyzną? Czy w takim przypadku będziemy mówić o wiedźminie?

Oczywiście! Warto zwrócić uwagę, że współczesne czarownictwo zawdzięcza swoje istnienie przede wszystkim mężczyznom. Gerald Gardner, Alex Sanders, Raymond Buckland, Scott Cunnigham to najbardziej znane imiona mężczyzn czarowników. Samo słowo „wicca” oznaczało dawniej „czarodzieja” (mężczyznę), zaadaptował je Gerald Gardner twierdząc, że było to słowo, które usłyszał na swojej inicjacji, pisząc je początkowo „wica” w swoich pracach. Co ciekawsze, Gardner unikał angielskich słów opisujących czarownika, twierdząc, że w języku angielskim wszystkie te określenia mają negatywne konotacje. Termin „witch” (czarownica) stosował zarówno w odniesieniu do mężczyzn jak i kobiet. Wyraz „wiedźmin” jednak za bardzo kojarzy się z twórczością Andrzeja Sapkowskiego, więc przez polskie wiedźmy nie jest stosowany, chociaż jest trafny. Mężczyzna najczęściej nazwie siebie po prostu „czarownikiem” choć zdarza się, że mówią o sobie po prostu „czarownice” tłumacząc bezkrytycznie na język polski słowo „witch”.

 

Jak środowisko wiccan reaguje na przemiany polityczne w naszym kraju? Czy są w stanie przepowiedzieć Polakom co nas czeka w niedalekiej przyszłości?

Myślę, że większość wiccan unika dyskusji na tematy polityczne, gdyż za bardzo prowadzą one do konfliktów. Przepowiadanie przyszłości kraju także nie należy do popularnych praktyk. Wiedźmy wolą zajmować się swoimi sprawami i podstawowymi praktykami: leczeniem, sprowadzaniem dobrobytu, wpływaniem korzystnie na problemy członków grup, do których one należą.

 

źródło: Gazeta Bałtycka

  • Super 2
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Rocki
      By Rocki
      Witam.
       
      Wiele osób uważa, że posiada jakieś magiczne zdolności, ćwiczy umysł i panowanie nad swym ciałem.
      Jednak, czy ktoś z was doszedł do czegoś konkretnego?
       
      Rozumiem, że tak zwani "magowie" nie chcą przechwalać się tym co umieją, ale czy ktokolwiek mógłby zapewnić mnie, że potrafi robić rzeczy dla zwykłej osoby nieosiągalne?
       
      Chodzi mi o dowody jednoznaczne, nie sztuczki czy coś co można by wytłumaczyć przypadkiem.
      Przykładowo, słyszałem o ludziach którzy sądzili, że potrafią przyzwać deszcze. Być może faktycznie je przywoływali, niemniej wciąż można to wytłumaczyć jako zbieg okoliczności.
      Co ciekawe nigdy nie słyszałem o jakichś drobnostkach typu: odpalenie świeczki siłą woli, a powinno być to prostsze od poruszenia całej atmosfery wokołoziemskiej i zmuszenie jej do opadów.
       
      Uświadamiam sobie, że osoby które nic oprócz autosugestii nie potrafią, a cała ich magia sprowadza się do tworzenia iluzji w którą sami wpadają, poprzez wmawianie sobie tego co się wokoło nich dzieje, nie są magami,
      a jedynie ludźmi okłamującymi się aby poprawić własny komfort psychiczny.
       
      Proszę, pokażcie mi, że się mylę. Chciałbym aby magia istniała, lecz nie jestem typem człowieka, który "aby dostać nagrodę, musi wpierw uwierzyć".
    • Guest Jaga_Wiedzma
      By Guest Jaga_Wiedzma
      Czytam posty w dziale o magii i... Ręce mi opadają. Tak naprawde niewiele osób tu na forum wie czym jest magia, nie rozumie jej istoty. Co niestety nie przeszkadza w odprawianiu czarów, rzucaniu zaklęć i uroków a co niektórym nawet wkraczanie na drózki czarno magiczne i demonologiczne.
      Pewnie też wiekszość z Was adeptów magii posiada pentagramy i inne amulety ozdobne ale pewnie już niewielu wie co to Athame. Albo Tentagram. A kto wie co to jest Trybularz niech podniesie rękę. Teurgia? Serpentyn? Mandragora? O widze, ze ktoś słyszał. Gris-Gris? Też nikt... A może alrauna? No kochani, była już dziś o tym mowa. Nikt nie wie? Talizman? O proszę, cała klasa ręka w górze, to teraz proszę powiedzieć czym się on różni od amuletu?
      No kochani, jesteście magami, wiedźmami, czarownicami. Rzucacie zaklęcia i odprawiacie czary, a nie znacie podstawowych pojęć. A zapewniam, że lista tych pojęć jest dużo, dużo dłuższa.
      A moze ktoś mi wyjaśni wreszcie czym jest magia? Bo choć zadawałam to pytanie na tym forum po wielokrć jakoś nikt nie udzielił mi sensownej odpowiedzi.
       
      No dobrze moi drodzy, dzisiejszy wykład nie będzie mówił o tym, jak niebezpieczna jest magia. Mówiłam to wielokrotnie i nie będę się pwtarzać. Może zamiast tego spróbuję Wam powiedzieć czym jest magia, albo jeszcze lepiej pomóc Wam ją znaleźć.
      Magia to siła. To prawda 100% tak samo jak fakt, że magia istnieje nie tylko w bajkach.
      Ona istnieje w nas i wokół nas. O podziałach na białą i czarną pisac nie będę bo każdy to wie. O czerwonej przy niepełnoletnich się nie mówi, a szara to ta właściwa
      Tak, kochani magia jest przy nas i w nas. To siła, która sprawia, ze idziemy do pzrody, wstajemy rano, pracujemy, bawimy się. Bo magia to nic innego jak życie. W nas i wokół nas. Każde życie.
      Móiwe to zupełnie poważnie. Mag, wiedźma czy czarownica z tej własnie energii życiowej swojej i otoczenia czerpie siłę. To za pomocą tej energii kumuluje wolę. I właśnie tym sa zaklęcia oraz uroki i inne czary. Tylko tym, niczym innym. Magia to nie jakieś coś obok, co przychodzi na zawołanie maga czy wiedźmy, ale siła, wewnętrzna z której każdy moze czerpać.
      I każdy czerpie.
       
      A teraz moi drodzy adepci powiem tak: wciąz na tym forum słysze, ze magia to droga która jest: MOIM PRZEZNACZENIEM I POWOŁANIEM. Ileż takich postów tu czytałam? Setki. I każdy z adeptów powołanych do magii chce ją praktykować (poznać nie, tylko czarować) dla dobra innych. Bo chcecie nieść pomoc? Leczyć, Ułatwiać życie sobie i pzrede wszystkim innym.
      Taaak. Oczywiscie. Ja też jak wygram 6 w lotto to połowę oddam na głodujące dzieci w afryce. :chytry_na:
      Tymczasem zachowujecie się jak rozkapryszone dzieciaki i egoiści. Bawicie się w czary, szkodząc sobie i innym, a jednocześnie wmawiając sobie, że to dla czynienia dobra.
      Naprawde chcecie je czynić? Tak szczerze i od serca. Dobrze. W takim razie wyjdźcie z domu i zostańcie wolontariuszem. Potrzymajcie za rękę umierajacego w hospicjum, a poznacie czym jest prawdziwa magia. Dajcie usmiech choremu czy samotnemu dziecku. Pogłąskajcie zwierzaka w schronisku, zróbcie zbiórkę zbędnych w domu rzeczy, które mogą wspomóc rodziny będące pod opieką pomocy społecznej. I nie mówicie, ze to trudne, ze nie wiadomo jak i gdzie. Prosze oto link warty odwiedzenia:
      Jak zostać wolontariuszem
      Najlepsza szkołą magii jaką znam. i płacić za nauke nie trzeba.
       
      Coś Wam powiem na koniec, bo na jakiś czas odchodze z forum.
      Zajmuję się magią od ponad 20 lat. Przeczytałam o niej setki książek, wysłuchałam setek wykłądów, odprawiłam setki rytuałów, wchodziłam na drogi, z których zdołałąm zejść dzięki pomocą życzliwych ludzi. Kiedy mwię, ze magia jest niebezpieczna i mozna się poparzyć to mówię to z własnego doświadczenia. Ale wtedy byłam takim adeptem jak wiekszość z was. Lepsza od innych bo wiedzącą. Byłam wiedźmą. Dziś jestem Szepczącą w Mroku, Bezimienną. Ale wiem czym jest magia. Potrafię ją poznać i poczuć. Zobaczyłam to w oczach staruszka, którym się opeikuję, zobaczyłam w zwierzętach, którymi zajmowałam się w schronisku dla zwierząt, w szpitalu przy dzieciach i pracując jako najzwyklejszy urzędnik pomocy społecznej. I dziś wiem co to magia. Dziś czerpię z niej bezpiecznie pełnymi garsciami i mogę z niej korzystać chcąc pomóc innym.
      I naprawde nie potzrebuję do tego zaklęć. Wystarczy to co w sercu i uśmiech. A sataysfakcja większa
       
      Powiedziałam, co z tą wiedza zrobicie Wasza sprawa. Ale jeśli kiedyś spojrzycie wstecz, nie mówcie, ze nikt Wam nie wspomniał, że usprawiedliwicie się niewiedzą.
      Samotni, chorzy i cieprpiący nie potrzebują magii zamkniętej w kartach i pentagramach. Potrzebują tej, która jest w Waszych sercach.
       
      I z tym optymistycznym akcentem kończe mój wykład i szykuję się do dłuższego opuszczenia forum.
    • Alexandra Whitewater
      By Alexandra Whitewater
      Jeśli chcesz posłuchać nowej muzyki,unikalnych pieśni Magical Ambient polecam muzykę którą tworzę.
      Poniżej zamieszczam kilka linków. Miłego słuchania!
      Kontakt ze mną:
       
       




    • Vakr
      By Vakr
      Witam, Ja sie może przedstawię: Sympatyk okultyzmu ale żaden ze mnie mag. Po kolei: katolik, ateista, rodzimowierca (najwieksze zaangażowanie), a dziś liberalny chrzescijanin. Widzicie państwo wyznaczyłem sobie w życiu pewien cel. Cel ocierający sie o niemożliwość. Próbowałem dążyć do niego o własnych silach ale zaczyna mnie to wypalać. Próbowałem już paktu na rozdrożach w formie pisanej jak i ustnej. Kilka razy i bez skutku. Duzo ostatnimi czasy czytałem i teraz wiem, że zadawanie sie z demonami to raczej kiepska sprawa. Więc pierwsze pytanie brzmi: Czy mogę przywołać jakiś byt lub wykonać jakiś rytuał aby w bezpieczniejszy sposob przyblizyc sie do spelnienia swego marzenia?
       
      No i drugie pytanie: Gdyby jednak kontakt z demonem był konieczny... Znam osobe, która dobrowolnie poświeciłaby mi swą dusze. Czy to silna karta?
       
      Wiem, że standardowo dowiem się iż jestem głupi i niedoświadczony, jestem jednak zdesperowany a co za tym idzie zdecydowany, na to czego pragnę i tak czy inaczej to zyskam.
    • Nameless75
      By Nameless75
      Ostatnio śniło mi się że idę ciemnym miejscem, chwile później pojawia się ogromny przezroczysty (możliwe ze duch) wilk, patrzy się na mnie po czym znikąd podchodzi do mnie stara , brzydka wiedźma, coś mówi do mnie (w ogóle się nie bałem, ponieważ czułeś się od niej silniejszy). Po kilku sekundach wyciągnąłem nóż i wbiłem jej obok mostka i obróciłem go. Gdy wszystko znikło to przez chwile śniły mi się porozrzucane miecze samurajskie na ciemnej trawie które próbowałem pozbierać.
       
      Przeważnie chodzi mi o interpretacja zabójstwa wiedźmy ponieważ nigdzie nie mogę tego znaleźć. Proszę i dziękuje za pomoc ^^
×
×
  • Create New...