Jump to content

klaudynkaM17
 Share

Recommended Posts

dzisiaj w nocy śniło mi się;

był u mnie chłopak i postanowilismy się przejść, idąc za ręke spotkaliśmy moją przyjaciółkę i dziewczynę która chciała mi odebrać chłopaka:( w pewnym momecie mój chłopak złapał się z moją przyjaciółką za ręke, ja się bardzo zdenerwowałam zaczełam go szczypać i kopać, kazałam mu puścić moją przyjaciółkę a on nic. ja zaczełam mu sie wyrywać i puściłam go za ręke i szłam przed nimi, a mój chłopak złapał sie na dodatek za ręke z tą dziewczyną która chciała mi go odebrać. ja szłam i bardzo płakałam on udawał że nic nie widzi, kompletnie to olał. mielismy iść w umówione miejsce wiec ja poszłam w tamto miejsce a oni gdzieś indziej we trójke beze mnie, zostawili mnie. okazało się że poszli do koscioła na wieżę która była bardzo wysoka i wchodziło się na nią po drabinie. poszłam za nimi weszłam kawałek na wierze po 3 drabinach ale dalej nie miałam siły iść. gdy zeszłam do koscioła zauważyłam przy drzwiach mojego zmarłego dziadka, strasznie się ździwiłam i powiedziałam do niego "dzaidek przecież ty nuie żyjesz" on na mnie mocno patrzył i sie uśmiechał, nie mogłam oderwać wzroku.

 

powiedzcie co znaczy taki sen??;/

Link to comment
Share on other sites

kaludynkoM17, wiele symboli w Twoim śnie przemawia za tym, że teraz czeka Cię bardzo dobry czas. Powiedzie się jakieś ważne dla Ciebie przedsięwzięcie, a jego realizacja pozytywnie wpłynie na Twój rozwój umysłowy.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje bardzo...

myślałam, że to coś złego znaczy

bo np że mój chłopak zabiera 2 osoby a mnie zostawia i jeszcze mój zmarły dziadek;/

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Guest truskawka
      By Guest truskawka
      Znaczenie karty Wieża:
       
      Symbolika karty:
      Nagłe, niespodziewane zmiany, rozpad, dotkliwa strata, która po pewnym czasie może okazać się błogosławieństwem, wyzwolenie, ogromna zmiana w światopoglądzie, postrzeganiu kogoś lub czegoś, utrata życiowej stabilizacji, ważnego stanowiska, plany, które nie powiodą się, trudne do rozwiązania problemy, ruina finansowa, nagły cios z zewnątrz, destrukcja, przykre wydarzenia, zwątpienie w sens życia, wstrząs psychiczny.
       
      Karta w negacji:
       
      Bardzo drastyczne zmiany, utrata wolności, więzienie, tragedia, rozpad związku, rozwód, wielka przegrana, bankructwo, długotrwałe dochodzenie do siebie, po dramatycznych przeżyciach, bezsilność, sięgnięcie dna.
       
      Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie
       
      Archetyp - katastrofa żywiołowa
      Znaczenie ogólne - przełom, konflikt, przełamanie starych, skostniałych sposobów zachowań, dramatyczne wyzwolenie, rozsadzenie ciasnych granic, wstrząs, zniszczenia
      Praca - zwolnienie, niezrealizowane projekty, gwałtowne dyskusje, skandal, nagłe zmiany
      Relacje/uczucia - kłótnie, nagły wstrząs, nieprzyjemna sytuacja, pęknięcie fałszywych wyobrażeń, nieoczekiwane zerwanie
      Świadomość - krach głównej idei, nagłe olśnienia
      Sfera ducha - rozpad skamieniałej struktury
      Cel - wyzwolenie, wolność
      Cień - żądza zniszczenia, okrucieństwo
      Odwrócona - rozpad intelektu
       
      Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota"
       
      Despotyzm. Niebezpieczeństwo destrukcji. Projekt fałszywy w założeniu. Nagły zwrot wypadków. Niespodziewana zmiana. Wypadek. Wyzwolenie. Zmiana opinii. Ruina. Utrata stabilizacji życiowej. Strata pieniędzy, domu, rodziny, bezpieczeństwa. Strata miłości. Ryzyko poważnej choroby. Frustracja. Paniczny lęk. Wstrząs psychiczny. Rozpacz spowodowana katastrofą życiowa.
       
      Odwrócona: Ustawiczne kłopoty. Monotonne życie. Niemożność dokonania zmiany. Trwanie. Stagnacja. Całkowita przegrana. Wstyd. Klęska. Przyłapanie na gorącym uczynku.
       
      Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą"
       
      Drzwi otworzyły się na oścież przez podmuch wiatru destrukcji, który wywiał stare pomysły i ludzi, którzy nie mogli się dostosować. Bez strachu krocz przez karb chwilowej porażki, jeśli przyniesie ci ona odrodzenie.
       
      Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
    • Kanra
      By Kanra
      Coraz częściej miewam koszmary, a ten był wyjątkowo wyrazisty, dlatego opiszę go tak szczegółowo jak go zapamiętałam. Miał w sobie mnóstwo symboli, przynajmniej tak mi się wydaje, dlatego proszę o zinterpretowanie go.
       
      Zaczęło się motywem kościoła. Mama kazała mi iść na mszę, ale stroniłam od tego. W końcu się zebrałam. Nagle zjawiłam się w autobusie. Na pierwszym siedzeniu siedziała moja mama i rozmawiała z kierowcą, który był moim dalszym wujkiem (co w rzeczywistości jest prawdą). Wysiadłam z autobusu, a mama pojechała dalej. Szłam szybszym krokiem w stronę kościoła. Miałam jeszcze kawałek drogi.(całe otoczenie które widziałam we śnie istnieje naprawdę). Nagle prześcignęła mnie trójka dzieci - chłopców. Biegli, aż w końcu byli prawie na środku ulicy, a przed nimi jechał ciemny samochód który ewidentnie nie zdążyłby się zatrzymać. Dzieci zachowywały się jakby wcale go nie widziały. Już miało dojść do wypadku, słychać pisk opon. Samochód wyhamował tuż przed chłopcami, a oni sami jakimś cudem wyszli cało i wrócili do stojących w pobliżu cmentarza ich rodziców. Przerażonych z resztą. Ja ciągle idę w kierunku kościoła i odetchnęłam z ulgą widząc że chłopcom nic się nie stało.
       
      Idę. Samochodów jest coraz więcej, próbują zaparkować wzdłuż ulicy, nawet w rowach byle się zmieścić. Kilka razy musiałam się zatrzymać żeby parkujące auta mnie nie potrąciły, jakby nikt mnie nie widział. Robi się coraz bardziej tłocznie. 
      Udało mi się przecisnąć przez tę parodię i skręciłam na chodnik prowadzący w stronę kościoła. Przy wjeździe na parking minęłam dwóch napakowanych mężczyzn. Pomyślałam, że to ochroniarze. Nagle szybko przeniosłam się na schody. Przede mną szedł jakiś chłopak, jest już prawie na szczycie schodów, kiedy widzę jak ktoś zza ściany kłuje go strzykawką w szyję i zaciąga w coś rodzaju kantorka. Od razu widząc to spokojnie się odwróciłam i szłam w dół schodów. Pomyślałam jednak, że ci 'ochroniarze' nie są tam przypadkiem, więc jeśli ich znowu minę, to będę celem. Nagle wyłoniła się dziewczyna, również że strzykawką. Pamiętam że wszystkie te podejrzane osoby były ubrane w białe kombinezony. Nagle doszło do pościgu. Chłopak i dziewczyna zaczęli mnie gonić rzucając we mnie strzykawkami abym natychmiast osłabła. Bardzo sprawnie unikałam igieł. 
       
      Na marginesie - w strzykawkach znajdowały się jakieś bakterie, skutecznie miały infekować organizm.
       
      Najwidoczniej mi się nie udało uciec, bo kolejna scena już rozgrywała się w jakimś domu. Była tam ta para, która dopiero mnie goniła. Byłam związana i widocznie osłabiona, ale nie czułam żadnego bólu czy osłabienia. Dostawałam kolejne serie zastrzyków. Od tej pory nie przeżywałam tego snu. Byłam obserwatorem. 
       
      Para przeszła do innego pokoju, chłopak chciał mnie wypuścić. Nie wiem jaki miał powód. W końcu zostałam porwana. Dziewczyna była przeciwna. 
      Ja w jakiś sposób dostałam telefon. Zadzwoniłam do mamy i chciałam żeby zadzwoniła na policję i powiedziała że jestem zaczipowana, więc mnie znajdą. Nie wiem czy zdążyłam to powiedzieć czy nie, ale dziewczyna nagle zaczęła mi grozić kolejną porcją zawartości ze strzykawki. Nagle zaczęłam się jej opierać, ze łzami w oczach, nie chciałam kolejnej dawki ani kłucia, chłopak próbował ją powstrzymać. Nie wiem jak się to skończyło. Obudziłam się. 
       
      Przez cały sen towarzyszył mi niepokój, zdenerwowanie. Kiedy się obudziłam (co miało miejsce kilkadziesiąt minut temu) byłam bardzo niespokojna. 
      Wiem, że opisany sen wygląda raczej jak thriller, ale jednak to wszystko co tam się działo nie daje mi spokoju, zwłaszcza że pamiętam wszystko tak wyraźnie.
       
    • eithne123
      By eithne123
      Takie oto wyciągnęłam karty w odpowiedzi na pytanie co się wydarzy między mną a Panem Z w tym tygodniu:
       
      4 Buław: nowe doznania, radość, sukces, coś przyjemnego, coś fajnego. Sformalizowanie?
       
      Wieża: narzucona, gwałtowna zmiana. Ta radość i sukces się skończą i zostanę poobijana, ale stojąca na nogach
       
      Giermek buław: ktoś lub coś nowego - wniesie nowe do mojego życia, powiew świeżości. Dziecko?
       
      3 Pucharów: I ponownie radość. Ciąża?
       
      Wygląda mi na to, że będzie radosna próba sformalizowania naszej relacji jednakże nie dojdzie ona do skutku, z jakiegoś powodu wszystko się posypie. Pojawi się coś lub ktoś nowy i znowu będzie radośnie i dobrze.
       
      Czy też to jest zapowiedź ciąży w tej relacji? Będzie miło i przyjemnie , spadnie na nas wiadomość, która zmieni całe nasze życie, pojawi się dziecko i będziemy we trójkę?
       
      I to wszystko w ciągu tygodnia?
    • czarna124
      By czarna124
      Pare dni temu mialam sen, w ktorym bylam ja i chlopak, ktory podoba mi sie juz od jakiegos czasu, wlasciwie moglabym to nazwac juz zakochaniem:p Pamietam, ze siedzielismy, rozmawialismy, bylo fajnie. Gdy skonczylismy to sie przytulilismy i nawet chyba pocalowalismy. Niby nic takiego,ale dla mnie to byl na prawde piekny sen ;p moze ktos sprobuje wytlumaczyc co mam o tym myslec? z gory dziekuje;)
    • Zorcia
      By Zorcia
      Śniło mi się że mój rodzice mojego chłopaka ustawili mu zaręczyny i ślub, w sumie oni tak serio byliby zdolni do tego. Śniło mi się, że przyjechałam do niego na jakąś impreze rodzinną tak by ich nie spotkać a tam okazuje się, że on musi wziąć ślub z jakąś dziewczyną i jest załamany ja byłam zszokowana.. Później śniło mi się że witam się ze swoim ojcem i przychodzi do mnie i rozmawiamy i mu wybaczam wszystko i mnie przytula i chciałabym żeby tak zostało ale później przychodzi z zakupami i mówi że się szykuje na wyjazd w pracy.. W życiu zrobił mi wiele krzywdy i nikt nie wie gdzie jest od jakiś 3 lat i nie mam z nim kontaktu od 7 lat. Bardzo bym prosiła o interpretacje, z góry dziękuje
×
×
  • Create New...