Jump to content

Lot samolotem i...


djnfd
 Share

Recommended Posts

Witam, proszę o interpretację tego snu.

Śniłem o pewnego rodzaju wycieczce z grupą znajomych, wśród nich był mój przyjaciel, który bezpośrednio towarzyszył mi w locie. W pewnej chwili wyjrzałem za okno i ujrzałem chmury, ale z każdą chwilą samolot obniżał swój lot tak że dostrzegałem znajome okolice. Prawdopodobnie była inna ale bardzo podobna okolica do tej z której pochodzę- wieś. Następnie byliśmy w mieście, potem znów wiejska okolica, góry,i moja wieś. Poszedłem do czegoś w rodzaju łazienki w samolocie, były otwarte dzrzwi...samolot leciał tak nisko, że mogłem chwycić wręcz trawy i w pewnej chwili wyskoczyłem z samolotu i zacząłem sam lecieć nisko nad ziemią. Było mi bardzo dobrze i czułem się szczęśliwy widząc stare dobre strony. Leciałem tak dość długo i odwiedzałem swoje okolice. Wróciłem do samolotu, który już wylądował i wszyscy byli pozytywnie zdziwieni...tak sen się skończył. W całym śnie towarzyszyło mi uczucie tęsknoty za miejscami z dzieciństwa oraz dziwne spełnienie. Wiem tylko, że lot był fundowany przez jakąś dużą firmę w której w tym śnie pracowałem. Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

djnfd, jakiś wzniosły plan może się nie udać, a nawet przynieść Ci szkody. Jednak Ty potrafisz wyciągać odpowiednie wnioski z porażek. Jeżeli przeanalizujesz dokładnie historię i przebieg tego nieudanego przedsięwzięcia, jeszcze postawisz na swoim i w efekcie czeka Cię radość i szczęście.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • nathanielwx
      By nathanielwx
      Siedząc w domu usłyszałem nagle ni stąd ni zowąd dziwny dźwięk, wyszedłem na balkon i zauważyłem lecący myśliwiec, który gdy się zbliżył zaczął stopniowo zmniejszać pułap. Wyglądało to na próbę awaryjnego lądowania, bałem się, że uderzy w dom. Samolot wylądował w pobliskim, bardzo niewielkim parku. Dodam, że był to MIG-29 w barwach naszych Sił Powietrznych. Wybiegłem z domu, całe zajście miało miejsce dosłownie ok. 40m działki. Kilku okolicznych mieszkańców było już na miejscu, zajęli się pilotem, który zdawał się być w dobrej kondycji. Bardzo chciałem by zrobiono mi zdjęcie na tle tego myśliwca, co też się stało. Na zakończenie rozmawiałem o czymś z pewną starszą panią. Nie pamiętam dokładnie o czym, prawdopodobnie o zajściu oraz o swoim życiu i problemach.
    • Wróżbita Soleil
      By Wróżbita Soleil
      Witajcie,
      jestem niedługo po obudzeniu......... Drugi raz śni mi się podobna sytuacja, lecz po tej 1 nie jestem w stanie przypomnieć sobie co mogło się stać strasznego...
      Bardzo proszę Was o pomoc...
       
      Byłem w domu, ale domu nie widziałem tylko nagle znalazłem się z młodszym o 6 lat bratem (w stadium rozwoju jeszcze dziecka, 10 latka - ma niewiele więcej) i nie wiem jak dostaliśmy się do zadaszenia, które stoi obok mojego domu naprawdę, a w śnie daleko, nie widziałem domu, zadaszenie stało na polu niedaleko pasa do lądowania - UWAGA- NIE BYŁO LOTNISKA ANI NIC TAKIEGO!!! - to pole zdawało się znajome bo jest niedaleko ulicy głównej , którą jadę do domu, a widać było jakieś budynki, które w sumie chyba są podobne do tych na drodze... ale nie jestem pewny i widziałem tylko 1, nie był to budynek a jakiś plac z białym płotem ale ten płot był z jakichś plastikowych ścianek, tak jak się kupuje w ogrodniczym ścianki do trawnika, żeby coś oddzielić taki był ten płot, naturalnie te ścianki były wysokie....
      To zadaszenie było dziwnie usytuowane właśnie tam i do tego dziwnie ustawione bo, (DOŁĄCZAM LINK DO NARYSOWANEGO OBIEKTU BO CIĘZKO OPISAĆ..) Zapodaj.Net - Darmowy hosting zdjęć i obrazków bez rejestracji! - 9a5756572193e.jpg [nie mogłem wrzucić-error 500]
       
      Jest to wiata ze ścianami z drewna ale z kolumnami i dachem porządnym; ściany z drewna, wiata pod samochody.
      Po lewej jest prawdziwa, a po prawej ta ze snu, opisałem też miejsca, w którym pojawiały się poszczególne akcje. Nie wiem dlaczego, ale chyba była wyrwa tak jakby nie było jednej ściany dlatego uchwyciłem to na zdjęciu. i nie wiem czemu, ale nie widziałem innych kolumn poza tymi, które uchwyciłem na paincie.
       
      Byliśmy w polu "Samolot" i obserwowaliśmy że leci samolot i powoli ląduje, ale nagle (jak kiedyś) patrzymy i owy samolot ma problemy, chwieje się, lata dziwacznie jakby go podmuch wiatru kołysał itd... zleciał z ponad pasa i nagle poleciał w prawo (był z lewej strony wiaty) nad podwórze o którym pisałem wczesniej, tam też się chwiał i kręcił dziwnie, jakby pilot walczył o samolot, był blisko ziemi, ale jeszcze w powietrzu , (WTEDY naszła mnie myśl, że może w nas uderzyć i bałem się o nas , że nie uciekniemy) ale patrzyliśmy dalej... znów przeleciał nad pas (Pas był nie z betonu - piasek, jak to na polu, samolot w ogóle nie pasował do terenu) i znów walczył ale WTEDY usłyszałem w śnie jakby raport z wiadomości już po uderzeniu w ziemię , że " Czy jakaś kobieta przeżyła.., Czy pilot walczył cośtam cośtam" SŁYSZAŁEM to tak znikąd , wtedy wiedziałem , że runie, samolot szybko poleciał znów na prawo, powalczył trochę, korkociąg zrobił, w tym czasie ja szybko wziąłem brata do wiaty w miejsce zaznaczone na paincie za rogiem kolumny. Mówię mu, że samolot runie. Samolot uderzył, ale to było tak jakbym nadal był przed wiatą, a przecież byłem już w niej.. Huk i 10 sek- odłamki uderzają w wiatę . I teraz akcja- drewno (deski) pouginały się i połamały, ale nie wpuściły odłamów do nas, przez otwartą ścianę oczywiście odłamy naleciały i pouderzały w wiatę. I teraz było dziwne: Niby nic się nie stało, ale sufit nad nami (wiata ma zrobione drewniane poddasze z płyt drewnianych, niewielkie, ale... zaczął pękać sufit. Szybko przemieściliśmy się w stronę samolotu , nagle zrobiło się jak po uderzeniu tornada w naszej wiacie.. ale my nie ucierpieliśmy. Brat patrzył na szczątki samolotu, ale mówię mu, żeby szybko szedł bo zaraz fryzjerka do nas przyjedzie i musimy być w domu, spod dziwnych płyt drewnianych wyciągnąłem MOJĄ TORBĘ DO SZKOŁY, I 2 PLECAKI BRATA DO SZKOŁY (??!!!) Nagle pojawiła się fryzjerka, do której chodziłem , ale zmieniłem, mama do niej chodzi. i mówi, że zrobi jakieś tam zadania jutro... Ale o co chodzi ? O jakieś płyty dziwnych zespołów itp.,... i że chyba mama albo tato ją prosili. Ale zapytałem ją, czy widziała samolot ? że tragedia za nami się stała ? I sen się skończył...
       
      mam mętlik w głowie, bo nie rozumiem o co chodzi, kiedyś było to mniej rozbudowane, ale nie zareagowałem.. widziałem po prostu katastrofę samolotu, z której przezyłem z mamą chyba, ale wszystko z nami ogólnie było OK... tylko ja nie brałem w niej udziału, a ją obserwowałem..
       
      Dodam, że to samolot pasażerski, dzisiejszy był dwupiętrowy.
       
      Nie rozumiem nic..
      Proszę o pomoc ...
    • Ventus
      By Ventus
      Witam! Ostatnio w snach męczą mnie samoloty. Wiem, że symbol samolotu, latania i tym podobnych - interpretuje się jako chęć wzniesienia się ponad obecną sytuację, czy też przeciętność. Mogą to być też szczytne ideały. Jednak ja w moich snach mam dziwne sytuacje, których nie umiem połączyć z tą symboliką.
      W jednym z nich, leciałam już samolotem, jednak... było to tylko połowa samolotu, na dodatek bez pilota. Co było dziwne - nikomu z pasażerów nie wydawało się to nienaturalne, nikt się nie bał. Ja również nie odczuwałam strachu, jedynie coś w rodzaju znużenia. Spokojnie obserwowałam ciemne niebo, zdawało się być takie, jak podczas burzy, jednak nie było żadnych piorunów ani deszczu.
      W drugim śnie szykowałam się na lot. Byłam roztrzęsiona, pakowałam walizki, później wszystko z nich wyrzucałam - tak kilka razy. Płakałam, szalałam i nie umiałam się uspokoić. Raz wydawało mi się, że wcale nie chcę już gdziekolwiek lecieć, za chwilę dochodziło do mnie, że muszę to zrobić. W końcu mój stan się ustabilizował, a ja zmęczona tą sytuacją, nie do końca zadowolona i zdecydowana, czekałam na samolot na pasie startu. Był wczesny ranek, pogoda była bardzo ładna.
      Czy mogę Was prosić o interpretację tych snów? Mam aktualnie skomplikowaną sytuację i wydaje mi się, że te sny mogą mi coś podpowiedzieć.
    • mclain
      By mclain
      Często mi się śni, że mogę latać, to takie dziwne, bo w tym śnie nie przypomina to tradycyjnego latania na skrzydłach czy mimowolnie, tylko coś w rodzaju "utrzymania równowagi w powietrzu". Tak jak gdyby można się wspiąć na pewien poziom - na powietrze i później się na tym utrzymać. Dziwne, prawda?
    • Avalonka
      By Avalonka
      Dzisiejszej nocy śniło mi się że ja ze swoimi rodzicami i siostra miałam piknik na zielonej którą zarastała wysoka trawa
      łące. Wszyscy siedzieliśmy na biało - czerwonym kocu w kratkę. Nagle moja siostra znalazła węża Eskulapa. Wzięła go do reki i położyła tacie na brzuch aby tatę waz ugryzł. Chciałam tate ostrzec o niebezpieczenstie ale zauwazylam ze waz kieruje sie w moja strone. Kiedy wąż spojrzał mi oczami w twarz otworzył swoj pysk w zamiarze ugryzienia mnie lecz zdażyłam go zlapac. Zwierze nagle zesztywnialo. W duchu czulam ogromny strach trzymając go.Szybko rzucilam go kolo siostry i wtedy waż ugryzł ją w miesnie nad lokciem prawej reki.
      I nagle nie wiem czemu znalazłam się na podwórko u babci. Na czystym niebie leciał bardzo nisko czarny mały samolot. W koncu rozbił się o mur. Pobieglam do domu. Znalazlam sie w salonie u babci gdzie korzystal z laptopa moj wujek opowiedzialam mu o calym zdazeniu gdy nagle uslyszelismy ryki małp. To rude wsciekle orangutany biegły w naszym kierunku. Szybko zamknełam białe drzwi ale one zaczely je wywarzac. Wujek powiedzial ze musimy wyskakiwac przez okno lecz było zamkniete. Szybko je otwarłam i wyskoczylismy przez nie. Na dole czekał na nas rudy mały pies (mój dawny piesek który zmarł)zaczał nas gryżć po pietach. wskoczyłam na zielony płot aby mu uciec. bardzo na nas szczekał. Po drugiej stronie ulicy stało czerwone auto. Przebiegłam ulice i do niego weszlam. Wujek ktory mi caly czas towarzyszył powiedział ze musimy uciekać.Ja mu odpowiedziałam tylko wezmę psa. Wyciągłam czarna smycz podeszlam do psa ( to ten sam pies ktory wczesniej mnie gryzł po pietach) Chciałam go złapać ale mi uciekał. I wtedy zwrociłam uwage na czyste niebieskie niebo. Wiecej nie pamietam bo się obudziłam.
      Po tym śnie czułam sie bardzo dziwnie gdyz moim przyjaciółkom tez się śniły małpy ( jednej ze goryl ją gonił drugiej że małpe rzuciła za szafe).
      Proszę o podanie mi interpretacji snu.
×
×
  • Create New...