Jump to content

tęsknota


zbuntowana
 Share

Recommended Posts

dzis w nocy snilo mi sie ze spotkalam swojego kolege z bylej klasy. on mnie obiol i powiedzial mi ze za mna teskni ja tez powiedzialam ze tesknie za nim. nie chcialam zeby ktos z mojej rodziny go zobaczyl. on chcial mnie pocalowac.

co oznacza ten sen?

Link to comment
Share on other sites

on jest mi obojetny kojarzy mi sie z moja gimnazjalna klasa

 

za to chlopak ktory mi sie podoba w ostatnim snie napisal mi wiadomosc zebym sie od niego odczepila:smutny_na:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • nazira
      By nazira
      Witajcie, zdecydowalam sie opisac tu moj sen, ale nie tylko, i prosic o pomoc osoby obeznane w temacie. Zatem slowem wstepu. Sen dotyczy mezczyzny, ktorego znalam jakis rok temu, pracowalismy razem. Bylismy na tyle blisko jak moze byc dwoje ludzi w stalych zwiazkach. To jest czlowiek skryty, tlumiacy emocje.... nogdy nie dal mi do zrozumienia wprost, ze go interesuje. Ale robil cos specjalnie dla mnie ( poswiecal sie). Zawsze musialam sie domyslac... ten czlowiek mnie w dziwny sposob fascynuje ( noe fizycznie). Kontakt nam sie zerwal. Co wazne. Zawsze kiedy on o mnie myslal ( nie wiem czy dobrze czy zle) pieklo mnie lewe ucho. Sprawdzilam to.... teraz czuje to bardzo slabo i rzadko. Od poczatku znajomosci snil mi sie w sumie trzy tazy. W pierwszych dwuch byl zawsze z boku, obojetny... czyli taki jak w realu, ale dzis...
      Snila mo sie szklarnia z roslinami winorosli, ktore budzily sie do zycia, ogladanie ich sprawialo mi przyjemnosc. Wsrod roslin wylegiwal sie kot, byl bialy w rude laty. Poglaskalam go a on sie przeciagnal. Potem snil mi sie on i moja kolezanka z dziecinstwa. Usmiechnal sie do mnie szeroko. Siedzielismy na sofie vis a vis siebie, nie rozmawialismy. Samo przebywanie z nim sprawialo mi przyjemnosc. Nastepna scena... on siedzi tylem, ja przytulam sie do jego plecow, obraca glowe tak ze widze jego profil i oboje jednoczesnie mowimy tesknie za toba....
       
      Tak rzeczywistego i przyjemnego snu nie mialam dawno. Nie myslalam o nim wczesniej ( probuje o nim zapomniec). Czy to moja podswiadomosc splatala mi figla. Czy kumulacja byla to kumulacja jego emocji ( ktore jak wyzej napisalam, swego czasu czulam) ? Dziekuje za odpowiedz
    • Biurowy
      By Biurowy
      Byłem jakby u siebie, ale pokój był zupełnie inny, wysoki sufit i prawie bez mebli, było jedynie łóżko i półka na książki. Pokój jakby był przeznaczony do remontu, malowania. Gdzieś pojawiła się postać niskiego człowieka, prawie jak hobbita, to był diabeł, nie bałem się go zupełnie. Chciał mnie przestraszyc w jakis sposób, ale nie bałem sie go, odczułem nawet w jakis sposób przyjazne podejście do niego. Ja go widziałem ale poza mną nikt inny. Rozmawiałem z moim tatą, a szatan ciągle mnie rozpraszał mówiąc coś w tym samym czasie, zagłuszając moje myśli i słowa. W jakiś sposób panowałem nad diabłem, nie pozwalałem mu źle się zachowywać, traktowałem go jak kolegę, bez lęku. Nie mogłem odgonić go w imię Jezusa, bo powiedział, że zajmuję się tarotem i odmawia mi takiego prawa. Sytuacja przenosi się na klatke schodową w bloku z cegły. Diabeł stał na "balkoniku klatki" bawił się pająkiem spuszczając go na sieci w dół i w górę za plecami mojego taty, który tam stał (był chyba tez mniejszy pająk tam). Pająk był duży i niejadowitym, jak tarantula. Nie wzbudzało to we mnie lęku, dodatkowo było parę innych małych pająków. Spuszczał je na klatce schodowej na pojedynczej pajęczynie, a ja kazałem mu przestać i przestawał. Obecność diabła mi nie przeszkadzała, nawet traktowałem go jak kolegę, którego tylko ja widzę. Chociaż wiedziałem, że bardzo trudno go będzie upilnować, mi nie przeszkadzał bo nie czułem żeby mógł mieć władzę nade mną, wręcz przeciwnie to ja miałem nad nim w pewien sposób.
       
      Jak to rozumieć?
    • Vigotaosh
      By Vigotaosh
      Czyli magiczny sen o dość niezwykłej tematyce... Zaiste, jeden ze snów nieco udziwnionych, które miewam bardzo rzadko.
       
      Dzisiaj śniło mi się, że urzędowałem u siebie w domu, w pokoju z pewnym niezbyt lubianym kolegą, którego w pewnym momencie zabiłem, a następnie wskrzesiłem go przez magię krwi. Poprzez mój akt wolicjonalny, jego ciało z posoki zaczęło się odtwarzać, formując z czegoś jakby z kawałka papierka czy folii z wędlin. Tematycznym suplementem było tu, że wrócił do mnie mój stary komputer, który niegdyś nieopatrznie straciłem, tylko w zmienionej obudowie - szarosrebrna, trochę dziwna u dołu, tak że miałem oba. Dodam, że w realu dzień wcześniej ładowałem sygila orgazmem - czy może to mieć jakiś związek??? Jeśli ktoś pomoże zinterpretować, to byłbym wdzięczny.
    • veralke
      By veralke
      Witam, bardzo proszę o interpretacje snu, w którym generalnie tańczę, raz sniło mi się że tańczyłam w pracy z jedną kobietą z mojej firmy i szarpałysmy się troche o to która z nas ma prowadzić, a dziś śniło mi się że tańczę z kolegą z Rosji i to ja prowadzę, ale też się troche przy tym szarpaliśmy. Za każdym razem tańczyłam a wszyscy się na to patrzyli, część się śmiała, część nie - generalnie czułam się oceniana przez innych
       
      Czekam na odpowiedź
    • pendrak
      By pendrak
      Witam, śniło mi się dzisiaj że przyjechał do mnie kolega ze studiów. Niedawno i ja i on kupilismy sobie nowe smartfony. W tym śnie on przyjechał do mnie aby się nim pochwalić i zobaczyć moje nowe cacko. Mój telefon działał w tym śnie bez zarzutu lecz miał pęknięty ekran, po tym jak wypadł mi z rąk ( wypadł mi z rąk na prawde wieczorem zanim poszedlem spć ) pamiętam tylko że ten kolega śmiał się ze mnie że ledwo co kupiłem nowy telefon a juz musze go naprawiac albo ze juz mam go popsutego chociaz on działał. Pamiętam też ze zastanawialem się ile będzie mnie kosztowała wymiana ekranika. Co może to wszystko oznaczać? bo ostatnimi czasy różne dziwne rzeczy mi się śnią?!?!?!?! Z góry dziękuję za interpretację/ odpowiedź ;p Pozdrawiam
×
×
  • Create New...