Jump to content

Wędka sięgająca nieba i toalety


Rusałka
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

prosiłabym kogoś o interpretacje moich snów, ponieważ wiem, że coś się może wydarzyć. Zawsze sobie coś wyśnię...

 

Pierwszy wątek to sny o toaletach i moim byłym chłopaku. Ilekroć on mi się śni to jestem u niego w domu w toalecie (ZAWSZE jest ta sama, ale w ostatnim śnie nie było jednej ścianki oddzielającej kabiny i było widać przy podłodze jej resztki). Dzisiaj byliśmy w mojej i obieraliśmy jakieś warzywa (!) i byliśmy bardzo zakochani w sobie.Wiem, że to kretyńsko brzmi, ale dlaczego zawsze jak on się śni to i te toalety? W ciągu tygodnia już dwa sny o tej tematyce a wcale za dnia nie myślę o nim.

 

Drugi sen to taki w którym stałam na moim podwórku i trzymałam w ręce koniec wędki ale nie widziałam drugiego końca bo żyłka zwisała z nieba i patrzałam w nie (bardzo błękitne) i próbowałam zlokalizować drugi koniec ale nic oprócz błękitu nie widziałam. Pociągnęłam w dół żyłkę i poczułam że jest naciągnięta.

 

Proszę o odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

Pierwszy sen może ostrzegać przed jakimiś drobnymi nieprzyjemnościami, być może związanymi z jakimiś wstydliwymi sprawami, które ujrzą światło dzienne za sprawą kogoś z zewnątrz. Niekoniecznie te sprawy muszą dotyczyć Twojego chłopaka, może chodzi o kogoś innego w Twoim otoczeniu. Drugi sen może mówić o tym, że z jakichś powodów marnujesz swój potencjał i energię życiową, choć na razie nie przynosi Ci to konkretnych szkód, gdyż błękit nieba symbolizuje zwykle poczucie szczęścia i radość. Przyjdzie jednak czas, że trzeba będzie coś z tym zrobić (napięta żyłka).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Cata Rina
      By Cata Rina
      Witam
       
      Dzisiejszej nocy śniło mi się, że patrzę do góry na niebo, było błękitne i takie wakacyjne. Drzewa były zielone, to było chyba lato - wczesna jesień. W pewnej chwili zza horyzontu zaczęły napływać chmury w moim kierunku, były coraz bliżej i kiedy były już na tyle blisko, że mogłam je dokładnie obejrzeć, zobaczyłam, że te chmury to jedna wielka tafla lodu. Była podobna do lodowca tyle , że była płaska i "sunęła" jak chmura po niebie. Była biała i oszroniona ale brzegi miała przezroczyste, roztapiające się jak zwykły sopel lodu. Przy pierwszej lodowej chmurze schowałam się do domu i czekałam aż "przepłynie" ponad domem, kiedy to się stało niebo znowu było błękitne. Bardzo szybko napłynęła druga lodowa chmura, która pochłaniała całe niebo. Uciekłam do domu bojąc się, że będzie po mnie jak zaczną się z niej odłupywać kawałki lodu.
       
      Raz w życiu śniło mi się lodowisko w środku lata i choć wtedy jako dziecko nic nie rozumiałam z tego snu, to teraz wiem, że sny z lodem to ostrzeżenie.
       
      BARDZO PROSZĘ O POMOC W INTERPRETACJI.
    • irreversible
      By irreversible
      Witam,
       
      od jakiegoś czasu, w różnych odstępach czasowych śni mi się, że wchodzę do paskudnej, brudnej toalety. Już chce skorzystać ale wszystko jest brudne, zalane, a sedesy są wysoko, a mnie bierze obrzydzenia od samego patrzenia, a co dopiero od korzystania. Sen powtarza mi się już któryś raz i na samą myśl robi mi się niedobrze...
      Bardzo proszę o pomoc z interpretacji.
    • magaga
      By magaga
      Witam,
      Ostatnio zaniepokoił mnie sen (może koszmar) który przytrafił mi się po raz drugi.
      Gdy po raz pierwszy śniłam ten sen byłam w rodzinnej miejscowości moich dziadków. Było tam jeszcze kilku członków mojej rodziny-niektórzy już nie żyją. Czekaliśmy na coś. W pewnym momencie przez okno zobaczyliśmy że niebo czernieje- tak jakbyśmy nagle znaleźli się w kosmosie- a planety zaczęły krążyć nad naszymi głowami. Ustawiały się w pewne 'konstelacje' tak jakby to był szyfr mający zapoczątkować jakieś wydarzenie. Nagle zauważyłam, że już nie jestem w domu moich dzidków ale w kosmosie na jakiejś stacji kosmicznej i wszystkiemu przyglądam się przez wielką przeszkloną ścianę. Potem sen się skończył.
      Ostatnio przyśnił mi się drugi- bardzo podobny sen- że jestem 'na dnie' wysokiej na wiele metrów/kilometrów wieży (tak jak można oglądać gwiazdy ze studni) i czekam na opisane wyżej zjawisko związane z ruchami planet. Razem ze mną w 'obserwatorium' byl jeszcze jeden człowiek- bardzo irytujący człowiek. Do tego stopnia mnie złościł że zaczęłam stroić głupie miny tylko po to żeby dał mi spokój i mnie nie zaczepiał myśląc że jestem wariatką (w między czasie niebo coraz bardziej się otwierało i coraz wyraźniej widziałam krążące nad nami planety- teraz były dalej ale znowu ustawiały się w określonym szyku). I gdy tak stroiłam te głupie miny, ten 'człowiek' zaczął odpowiadać tym samym- zaczął dziwnie trzęść głową i wykrzywiać twarz- wtedy zorientowałam się że to demon. Obudziłam się przerażona nie doczekawszy się planetarnego show.
      Mam 27 lat. w chwili obecnej nie jestem w żadnym przełomowym okresie mojego życia. mam swoje smutki i niepokoje ale nic nie jest w stanie wyjaśnić tak dziwnego snu.
      Wierzę,że sny są odbiciem tego co się dzieje w naszej głowie, może ostrzeżeniem i zawsze staram się je interpretować po swojem, z tym jednak nie potrafię sobie poradzić.
      Będę bardzo wdzięczna za pomoc,
      M.
    • magaga
      By magaga
      Witam,
      Ostatnio zaniepokoił mnie sen (może koszmar) który przytrafił mi się po raz drugi.
      Gdy po raz pierwszy śniłam ten sen byłam w rodzinnej miejscowości moich dziadków. Było tam jeszcze kilku członków mojej rodziny-niektórzy już nie żyją. Czekaliśmy na coś. W pewnym momencie przez okno zobaczyliśmy że niebo czernieje- tak jakbyśmy nagle znaleźli się w kosmosie- a planety zaczęły krążyć nad naszymi głowami. Ustawiały się w pewne 'konstelacje' tak jakby to był szyfr mający zapoczątkować jakieś wydarzenie. Nagle zauważyłam, że już nie jestem w domu moich dzidków ale w kosmosie na jakiejś stacji kosmicznej i wszystkiemu przyglądam się przez wielką przeszkloną ścianę. Potem sen się skończył.
      Ostatnio przyśnił mi się drugi- bardzo podobny sen- że jestem 'na dnie' wysokiej na wiele metrów/kilometrów wieży (tak jak można oglądać gwiazdy ze studni) i czekam na opisane wyżej zjawisko związane z ruchami planet. Razem ze mną w 'obserwatorium' byl jeszcze jeden człowiek- bardzo irytujący człowiek. Do tego stopnia mnie złościł że zaczęłam stroić głupie miny tylko po to żeby dał mi spokój i mnie nie zaczepiał myśląc że jestem wariatką (w między czasie niebo coraz bardziej się otwierało i coraz wyraźniej widziałam krążące nad nami planety- teraz były dalej ale znowu ustawiały się w określonym szyku). I gdy tak stroiłam te głupie miny, ten 'człowiek' zaczął odpowiadać tym samym- zaczął dziwnie trzęść głową i wykrzywiać twarz- wtedy zorientowałam się że to demon. Obudziłam się przerażona nie doczekawszy się planetarnego show.
      Mam 27 lat. w chwili obecnej nie jestem w żadnym przełomowym okresie mojego życia. mam swoje smutki i niepokoje ale nic nie jest w stanie wyjaśnić tak dziwnego snu.
      Wierzę,że sny są odbiciem tego co się dzieje w naszej głowie, może ostrzeżeniem i zawsze staram się je interpretować po swojem, z tym jednak nie potrafię sobie poradzić.
      Będę bardzo wdzięczna za pomoc,
      M.
    • Kerth123
      By Kerth123
      Witam !
       
      Miałem dzisiaj bardzo dziwny sen i nie potrafię go zrozumieć. Mianowicie miałem taki sen gdzie poszedłem to szkolnej toalety ( obecnej szkoły ) i tam spotkałem kolesia z którym miałem parę "nieprzyjemności" m.in. przezwiska , obrazy , a czasem nawet i bójki. Sprawa jest o tyle dziwna , że on był moim "kumplem" z klasy ale z gimnazjum. A w śnie wyglądało to tak jakby chodził do tej samej szkoły co ja. Pobiliśmy się w toalecie i pobiłem go bezproblemowo. Potem poszedłem pod salę pewną i wszyscy mnie traktowali w tym śnie jakbym dowodził jakąś grupę co napada na innych uczniów. Z tym kolesiem z gimnazjum pogodziliśmy się już dawno i potem mieliśmy zdecydowanie lepszy kontakt , a dodatkowo nigdy nie przewodziłem żadną grupą , którą tłucze innych uczniów. Nie potrafię tego w ogóle zrozumieć. Proszę o pomoc , gdyż to nie daje mi spokoju.
       
      Pozdrawiam - Kerth123
×
×
  • Create New...