Jump to content

Sprawa dość nietypowa. Proszę o pomoc :)


Staszkowa89

Recommended Posts

Witam. Troszkę się rozpiszę, ale chcę wszystko dokładnie wyjaśnić.

 

A więc, mój problem zaczął się jakieś 2 tygodnie temu. Śniło mi się często, że jestem opętana. Jeden sen traktował o mojej ucieczce przed inną opętaną osobą, która przez dotknięcie mnie miała przekazać opętanie na mnie. Przekazała je, więc ja przekazałam je komuś innemu również przez dotyk, tak w kółko.

 

W przeciwieństwie do innych snów, gdzie nie mogłam się prawie ruszyć, tutaj biegałam bardzo szybko. Na koniec trafiłam do kościoła, gdzie 5 zakonnic miało odprawić nade mną egzorcyzmy, jednak jedna z nich specjalnie zabiła za pomocą czarnej magii resztę, i ściągnęła na mnie kolejnego demona.

 

W innym śnie zabiłam kobietę bez powodu, ona powstała chociaż była martwa i chuchnęła na mnie czarną mgłą, zakręciło mi się w głowie, zaczęłam słyszeć głosy jak z horroru i się obudziłam. Poza tym śniły mi się moje własne egzorcyzmy, demony, duchy. Codziennie ta sama tematyka.

 

Kilka dni temu zmieniła się. Śnią mi się od dwóch dni rzeczy normalne z pozoru, jednak wywołują silne emocje. Przy snach o opętaniu budziłam się dziwnie spokojna, powiem więcej, podobały mi się te sny, bo jestem fanką horrorów. Oczywiście podobały mi się po przebudzeniu, bo w trakcie śnienia robiłam pod siebie prawie. Ostatnio właśnie śnią mi się rzeczy niby normalne, ale budzę się przerażona, mało tego, ciężko mi się dokładnie wybudzić, budząc się mam uczucie spadanie i mocno kręci mi się w głowie, jestem niewyspana. Sny są bardzo rzeczywiste, kolorowe, intensywne pod względem zapachu i tak dalej.

 

Na przykład sen o tym, że gram na gitarze i strasznie się boję, wiem, że muszę skończyć grać i się obudzić, ale nie mogę i gram dalej wbrew sobie budząc się powoli. Końcówka snu właściwie jest już na jawie. Lub sen o tym, że jestem na normalnej imprezie, gdzie nie dzieje się nic złego czy dziwnego, a po przebudzeniu się boję się zasnąć na nowo.

 

Najgorszy sen miałam dzisiaj. Śniło mi się, że nie mogę się obudzić. Że chcę otworzyć oczy i wstać, ale nie mogę. Kręciło mi się w głowie, czułam się, jakby walka ze snem była najtrudniejszą rzeczą w moim życiu i miałam wrażenie, że już nigdy się nie obudzę. Problem w tym, że to było tak realne i tak bardzo to odczułam, że nie wiem czy to był tylko sen, czy naprawdę nie mogłam się wybudzić chociaż starałam się ze wszystkich sił. Poza tym snów mam bardzo dużo, zasnę na przykład na lekcji na pięć minut i od razu coś mi się śni, w nocy mam 4-5 snów i takim sposobem dzisiaj miałam ich minimum 7, tyle naliczyłam, a nie wiem czy jakiegoś nie przegapiłam po prostu.

 

Boję się spać, bo właśnie sny są normalne ale mnie przerażają, ciężko mi się z nich wybudzić, do tego uczucie spadania i wirowania, ciągle jestem śpiąca i zmęczona, poza tym mam tych snów stanowczo za dużo jak na jeden dzień i ciągle je rozkminiam. To trwa dopiero 2 dni a ja już sobie nie radzę i świruję, myślę tylko o tych snach i o tym wszystkim, a podczas zasypiania boję się jak nie wiem co.

 

Teraz kilka faktów, które być może Wam pomogą. Miałam przerwę w używaniu magii jakiejkolwiek, mowa o kartach, zaklęciach itp. Wróciłam do tego powoli jakieś pół roku temu, kiedy to śniło mi się, że siedzę na strychu (tam gdzie odprawiam najwięcej rytów) i rzucam różańcem o ścianę, rozbijam figurkę Matki Boskiej i się śmieje. Później był spokój, sporadycznie wróżyłam z kart czy czytałam o magii. Od miesiąca rzuciłam już 4-5 zaklęć, które działały bez zarzutu. I znów te sny. Czy to może mieć na to wpływ? Byłam też kiedyś dręczona, sądzę, że było to dręczenie przez demony czy inne siły i negatywne energie. Jeżeli chodzi o aspekt niezwiązany z ezoteryką, mój tata choruje na schizofrenię a ta jest dziedziczna.

 

Jakieś pomysły? Ktoś może mi powiedzieć, co się dzieje? Pytajcie o wszystko co mogłoby pomóc, odpowiem.

Proszę o pomoc, co to jest, co się dzieje, jak się pozbyć tych snów, niepokoju. Co mogę zrobić. To dla mnie bardzo ważne, chciałabym w końcu zdrowo i spokojnie spać. Dodam jeszcze, że poza tym nic mi nie jest, nie słyszę głosów, nie widzę cieni, nie odrzucają mnie święte przedmioty, nie mam jakiś dziwnych faz.

Czekam na odpowiedź i pozdrawiam, z góry dziękuję :)

Edited by Caliel
Link to comment
Share on other sites

Oj wygląda mi to na skutki uboczne zabawy z magią. Chyba nie zadbałaś o odpowiednie zabezpieczenia podczas rytuałów i przyplątał się jakiś demon z niskiego astralu. Na początek radzę odstawić magię, tarota i całą ezoterykę. Przed snem poproś o opiekę swojego Anioła Stróża + ewent. 10 różańca, ale uprzedzam, sny mogą stać się jeszcze okropniejsze bo takie paskudne byty łatwo nie odpuszczają. Może być też potrzebne oczyszczenie. Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o oczyszczenie/odegnanie złej energii, mogę zrobić to sama na sobie? Nie znam nikogo praktykującego i również nie mam kogo o to poprosić, nie mam zamiaru na pewno zwracać się do naciągaczy. A co do modlitw, nie ma innego sposobu? Wierzę w Boga, Maryję, Anioła Stróża, jednak nie chcę ich prosić o pomoc w czymś, co sprowadziłam na siebie magią, której oni zakazują. Nie lubię grać na dwa fronty ;)

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj takiej sztuczki: Gdy kładziesz się spać wyobraź sobie, że wytwarzasz wokół siebie kapsułę bezpieczeństwa składającą się z białego, silnego i ciepłego światła, które jednocześnie odpycha niepożądane istoty, przez które nic nie może przedostać. W myślach wyślij też stanowczą afirmację "Odczepcie się ode mnie!".

A co do modlitw, to myślę że boskie istoty nie będą się gniewać o to że się do nich zwracasz; oni wiedzą że ludzie popełniają błędy, a cała sztuka polega na tym żeby swój błąd zrozumieć i go nie powtórzyć. Mój tata miał kiedyś sen, że walczy z diabłem i poprosił we śnie Jezusa o pomoc. Mówił, że gdy się obudził to był zlany potem, ale nigdy więcej mu się to nie zdarzyło.

 

ps.

 

Czy w tych zaklęciach, rytuałach nie życzyłaś komuś coś złego?

Link to comment
Share on other sites

Nie, nie życzyłam nikomu niczego złego. Były to zaklęcia najczęściej wspomagające w rozwiązaniu jakiegoś problemu, które nie mogły nikogo skrzywdzić. Co do istot boskich, może i nie będą się gniewać, ale ciężko mi prosić o pomoc w sytuacji kiedy wiem, że ten błąd będę popełniać dalej i chcę go popełniać. Modlę się do Boga o inne rzeczy i to pomaga, ale nie wiem czy Bóg chce takiej modlitwy od politeistki, która nie żałuję za grzechy i raz prosi o pomoc jego, raz innych Bogów czy pomocnych istot :) Po prostu wewnętrznie mnie to gryzie a skoro gryzie, to taka modlitwa da mniej bo i wiara jest mniejsza :)

Link to comment
Share on other sites

Wy tu o boskich istotach, a tekst dalej nie podzielony na akapity. Myślałby kto, że komuś na tyle zależy, żeby zastosować się do prośby. Zamykamy wątek.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...