Jump to content

Przeklęte mieszkanie


PanPremier
 Share

Recommended Posts

W październiku zeszłego roku wraz ze znajomymi wynajęliśmy mieszkanie. Jest nas troje, mamy po 21 lat, studiujemy. Mieszkanie nowe, blok wybudowany kilka lat temu. Od przeprowadzki wszyscy mamy podobne problemy:

- ciągle jesteśmy zmęczeni;

- nie możemy zasnąć albo wstać rano (łóżka ustawione są w trzech różnych miejscach i w każdym śpi się równie beznadziejnie);

- często chorujemy (po przeprowadzce kolega przeszedł ciężką chorobę układu pokarmowego);

- prawie wszystkie rośliny zwiędły;

- przeprowadziliśmy ze sobą chomika, który na początku był bardzo ruchliwy, a teraz głównie śpi;

- w mieszkaniu ciągle giną różne przedmioty, sprzęty się psują.

 

Jestem bardzo specyficzny wobec wszystkich zjawisk paranormalnych, jednak to mieszkanie tak mnie wykończyło, że jestem gotów uwierzyć już we wszystko. Z góry mówię, że żaden z nas nie widział nic dziwnego (żadnych podejrzanych dźwięków, lewitujących przedmiotów, etc.; nie mamy też koszmarów sennych). Jesteśmy wierzący, na początku roku był u nas ksiądz, który poświęcił mieszkanie. Mamy też krzyż na ścianie. Rozważałem też opcje takie jak ulatniający się trujący lakier z mebli i je wykluczyłem. Nikt nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć co z tym mieszkaniem jest nie tak.

 

Kilkadziesiąt metrów dalej jest cmentarz (współczesny). Czy to mogłoby mieć znaczenie? Naprzeciwko niego budują kolejny blok.

 

Czy to możliwe aby nowe mieszkanie było w jakiś sposób przeklęte? Czy może to tylko zbieg okoliczności?

 

Mieszkamy tutaj do końca kwietnia, więc pytam już z czystej ciekawości. Jutro chyba zapytam sąsiadów czy może wiedzą dlaczego poprzedni właściciele się wyprowadzili (oprócz tego, że kupili nowe mieszkanie). Wcześniej głupio było mi o to pytać, ale teraz jest mi już wszystko jedno. Nienawidzę tego mieszkania.

 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
Guest Cordeli

Niekoniecznie przeklęte, bo mimo wszystko nic nie wskazuje na obecność jakiegokolwiek ducha lub nieproszonego gościa. Ja bym powiedziała, że w jakiś sposób może gnieździć się tam negatywna energia. Nie jest to trudne do zrobienia. Interesujesz się trochę energetyką lub magią i mógłbyś samodzielnie je "oczyścić" czy potrzebujesz wyjaśnienia i pomocy?

Link to comment
Share on other sites

Już tam nie mieszkam. Po zmianie mieszkania czujemy się znacznie lepiej, wcześniejsze problemy odeszły.

 

Gdy tam mieszkałem, raz zapaliłem szałwię, jednak niczego to nie zmieniło.

 

Bardziej interesuje mnie to, w jaki sposób ta negatywna energia może się gromadzić?

Link to comment
Share on other sites

Guest Cordeli

Rożnie to bywa. Energię mogą się gromadzić poprzez ludzi, duchy, przeróżne byty, nawet popsute urządzenia elektroniczne, przedmioty, zaklęcia, a także w naturalne sposoby. Niektóre miejsca są po prostu naładowane pozytywnie, a inne negatywnie. Oczyszczać je można roślinami, medytacją, zaklęciami, rytuałami, modlitwami, egzorcyzmami i kontrolowaniem energii. Zalezy od czego pochodzi energia i w czym sama osoba jest dobra. Egzorcyzmy nie niwelują za bardzo samych w sobie energii. Skupiają się bardziej na demonach, duchach i innych bytach np. przeklęte miejsce, które było oczyszczone przez egzorcyzmy cały czas moze budzić niepokój i wtedy pomaga reszta.

Edited by Cordeli
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • allexandre
      By allexandre
      Nie pamiętam wielu szczegółów, bo nie zapisałam sobie tego snu i miałam go tu nie zamieszczać, ale jestem ciekawa jednego elementu, którego nie mogę rozgryźć. Śniło mi się to dziś i co jakiś czas to do mnie wraca.
      No więc... sen wyglądał tak:
      Spotkałam się z byłym chłopakiem, spędziliśmy razem trochę czasu. Nie wiem dokładnie co się działo, ale doszło do tego, że się przytuliliśmy, potem zaczął mnie całować. Wszystko by było ok, gdyby nie fakt, że miałam przez cały czas zamknięte usta. Całował, chciałam żeby to robił, ale się nie angażowałam.
      Potem pamiętam, że byłam w jego domu pierwszy raz (całkiem wymyślone miejsce, jak większość w moich snach). Spotkałam jego mamę, której z resztą nigdy nie poznałam. Tak jak i w rzeczywistości, ten chłopak miał dziewczynę. Jego mama powiedziała jasno, że jestem lepsza od niej. Wieszała wtedy pranie, wykonywała codzienne czynności. Czułam się tam trochę jak u siebie. Potem nagle pojawiła się jego dziewczyna. Nieoczekiwanie, miało jej nie być. Pierwsze wiedziałam, że ten chłopak chce żebym wyszła stamtąd (z domu) sama, ale jednak mnie odprowadził. Nie wiem co było dalej.
      Głównie chodzi mi o to całowanie, moje zamknięte usta.
      Jakieś pomysły?
      W skrócie sytuacja z życia - ten chłopak ma obecnie dziewczynę, ale spotkaliśmy się niedawno temu, po prostu rozmawialiśmy. Kiedyś byliśmy blisko, później nasze drogi się jakoś rozchodziły. Wiem, że ma do mnie słabość, z wzajemnością. Może to pomoże w odczytaniu tego symbolu. Może to głupie, ale nie wiem o co mogło chodzić mojej podświadomości. Domyślam się, że wolałabym być na miejscu jego dziewczyny, stąd wzięła się część snu, gdzie jego mama wolała mnie, ale jeśli chodzi o pocałunek, proszę o pomoc.
    • maryme
      By maryme
      Witajcie.
      Od jakiegoś czasu mam dziwne sny, które kojarzą mi się z całością chociaż nie są możliwe..
      Zaniepokoił mnie ostatni:
       
      Śniło mi się, że byłam w Domu, w łazience z dużą ilością luster, z kilkoma znajomymi. Najpierw koleżankę zaczeło coś boleć, ale krzyknęła z bólu i przestało. Później mnie, wiedziałam, że to próba i nie mogę się odezwać. Tak jak by w głowie pojawiła mi się myśl, że to Azazel i ma mi coś do przekazania. "Wyrył" mi na ciele (ręce i pod obojczykiem) napisy runiczne, których niestety nie zapamiętałam, tylko jedna z run i była to Algiz, tylko, że zaokrąglona.
      Następnie te szramy zaczęły mi się zacierać na czarno. Wtedy wyszliśmy z budynku, znaleźliśmy się na ruchliwej ulicy- ale tylko ja i mój narzeczony.
      Miałam wejść do piwnicy, gdzie regularnie przychodziłam na jakieś spotkania (znów ta świadomość nie wiem skąd), ale poszliśmy dalej.
      Wróciłam wtedy do domu i powiedziałam rodzicom, a oni twierdzili, że przynajmniej się sama nie pocięłam i zaśmiali się, że mogę pójść do egzorcysty, ale i tak mi pewnie nie pomoże.
       
      Następnego dnia śniło mi sie, że gdzieś uciekałam, zupełnie inne miejsce. Była burza. Przed wejściem do domu (mojego? z wcześniejszego snu?) znalazłam dwa martwe osiołki z poderżniętym gardłem, tak jak by ostrzeżenie przed czymś. W tle widziałam jeszcze jeźdźca na czarnym koniu, który w tym momencie stanął na tylnych kończynach. To chyba przed nim się chowałam.
       
      Mogę opisać wcześniejsze sny.. Czy ktoś może to zinterpretować i powiedzieć o co chodzi? Prosze, gubię się już w nich powoli.
    • TomasM
      By TomasM
      Witam, nie miałbym problemu gdybym szukał mieszkania/domu na zakup, wtedy warto wydać kilkaset złotych na to aby profesjonalista nam dokładnie sprawdził.
      Jednakże w przypadku wynajmu wygląda to inaczej... bo po kilka mieszkaniach może okazać się że wydałem 1000zl a nadal jestem w bez mieszkania.
      Na chwile obecną szukam mieszkania no i fachowa pomoc kosztuje.
      Można wydać paręset zł na sprawdzenie mieszkania później jeszcze więcej na doradztwo odnośnie zagospodarowania i aranżacji zgodnie z feng shui a po roku przeprowadzka, bo praca/albo właściciel zmienił plany itp. albo co gorsza mieszkanie zostanie sprawdzą powiedzmy 1-2dni (odpowiedz jest OK)a tu się okazuje, że ktoś inny już go wziął.
      Oczywiście rozumiem i nie kwestionuje tego, że jest to kogoś praca która zapewnia utrzymanie.
      No ale może są jakieś wskazówki przynajmniej odnośnie znalezienie odpowiedniego
      No i doszedłem do meritum.
      Czy można samemu jakoś sprawdzić mieszkanie, jakieś wskazówki na co patrzeć
      Ja jestem Kua: 9
      Trygram: Li
      Grupa: wschodnia (wiec chyba pozytywne strony to N,S,E,SE)?
      zodiakalny wodnik (no i woda w wodzie)
      Godzina dzień miesiąc rok
      Ji Xin Ren Ren
      Ziemia Metal Woda Woda
      Chou Wei Yin Xu
      Wół Owca Tygrys Pies
      No i tutaj akurat bardzo lubię większość aspektów, które są dobre dla żywiołu wody i metalu.
       
      Obecnie mam na oku mieszkanie gdzie wejście jest w środku tj strefa środkowa 9 no z kierunku N-W więc nie koniecznie korzystnie, ale jest spory metraż i dużo pomieszczeń wiec mam możliwość wyboru co gdzie co ulokuję. Owszem są małe skosy ale łózka tam nie dam.
      Kuchnia,łazienka,wc mam całe na zachodniej części.
       
      Drugie mieszkanie jest piękne i trochę mniejsze, ale wejście od południa, a patrząc na tabelkę dobrych stref to mam tylko 2 gdzie jedna jest wejściu a druga w łazience.
      Aha czy rozwiązania typu kuchnia z aneksem vs tradycyjna kuchnia i pokój gościnny osobno, co jest właściwsze według feng shui.
       
      Aczkolwiek teraz czytam w internecie, że wszystkie powyższe metody mają się nijak do feng shui tradycyjnego np. Ba Zhai, podróżującej gwiazdy.
       
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA JAKIEKOLWIEK POMOCNE INFORMACJE I WSKAZÓWKI, bo obecnie sugeruję się odpowiednimi kierunkami, lokalizacją łazienki i sypialni, no i to co mam na wprost wejścia.
      Dodam że jest to dla mnie dość istotne gdyż moje mieszkanie będzie jednocześnie miejscem pracy.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witam. Śniło mi się, że razem z rodzicami (ja, mama, ojczym) mieszkaliśmy w jakimś starym domu w wiktoriańskim stylu 'jak z filmów amerykańskich', utrzymany był on w takich ciemnym, przygaszonym, wyblakłym granatowym kolorze. No i moja mam była w ciąży z ojczymem (ogólnie oni nie mają razem dzieci i jestem jedynaczką) i w tej ciąży miała urodzić dziewczynkę i chłopca. Kwestia, że to był taki rzadki przypadek ciąży, że dziewczynkę mama miała urodzić pierwszą, a chłopca 2 tyg później. No i tak się przygotowywaliśmy do tego jej porodu, pakowalismy torby, byłam bardzo ciekawa tego dnia, chciałam to zobaczyć i pamiętam jak chodziła z odsłoniętym wielkim brzuchem. No i w końcu nastał termin porodu dziewczynki, byłam podekscytowana i akurat zadzwonił mi budzik I nie wiem co dalej.
       
      Co oznacza ten sen?
    • Kin Kokoro
      By Kin Kokoro
      Witam Was serdecznie.Na początku zaznaczam,że jestem nowym użytkownikiem forum i nigdy nie miałam do czynienia z ezoteryką.Co prawda,posiadałam w domu sennik,ale jakoś nie potrafię z niego korzystać.Więc dziś w nocy miałam dwa sny.Pierwszy-śniło mi się,że jestem na uczelni (która,nie była moją uczelnią) i wraz ze znajomymi chcemy wrócić do domu.Zauważamy więc samochód z lawetą,siadamy na nią i jedziemy w zupełnie przeciwnym kierunku niż mieszkam.Po pewnym czasie wyskakujemy z niej-a ja odczuwam pewien niepokój.Nie potrafię określić jego przyczyny.I stało się-przebudziłam się...Kiedy ponownie zasnęłam,znów śniło się się że wracam do domu-tym razem do domu rodzinnego,jadę pociągiem wraz z narzeczonym.Po kilku godzinach jazdy znów wyskakujemy z pociągu.Spotykamy po drodze człowieka,mówi nam że jesteśmy w Braniewie-czyli dokładnie po drugiej stronie polski,gdyż mieszkam w Przemyślu.I znów towarzyszył mi ten niepokój. Mogę prosić Was o pomoc w interpretacji tego snu?
×
×
  • Create New...