Jump to content

dziwny sen, proszę o pomoc!


rockandrolka
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich ;)

Jestem tu ponieważ przyśnił mi się sen który jest dość bezsensowny , ale czuję że bardzo ważny, byłabym wdzięczna jakbyście mi pomogli zinterpretować. Zwykle nie pamiętam wcale swoich snów, ale ten zapamiętałam, słabo, ale i tak to już coś biorąc pod uwagę, to że prawie nigdy nie śniłam czegokolwiek albo po prostu nic absolutnie nie pamiętałam.

Wiem, ze coś dzieje się na początku, jakiś ciąg zdarzeń, ale tego nie pamiętam, później jestem w jakimś drewnianym domku, jestem tam z jakąś dziewczyną którą dobrze znam, ale nie wiem kto to, rozmawiamy z jakimś chłopcem, jest bardzo słodki i taki łagodny. Stoi przy wielkim zlewie, w którym jest kapusta albo sałata , ale wydaje mi się że to i to, ten chłopiec podaje nam kawę, siedzimy z koleżanka przy stole, wiem że ja nie piłam kawy, ale byłam zadowolona że ja mam :P patrzymy jak on trze ta kapustę i sałatę na tarce, moja kumpela pomaga mu, ja pytam dlaczego to robi, on się denerwuje i krzyczy do nas, oburzony tym że stwierdziłyśmy że on trze ta kapustę /sałatę, chciał nam dać do zrozumienia że robi coś ważnego, ale nie wiedziałyśmy jak nazwać to co robi. Nagle przychodzą jakieś kobiety i zaczynają mi składać gratulacje z wygranego konkursu plastycznego o strażakach[ kiedy byłam w gimnazjum to pani z plastyki męczyła nas takimi konkursami, dodam ze naprawde wygralam taki konkurs,teraz jestem u szkole plastycznej :P]Później akcja przenosi się na jakieś pole, widać wszędzie jakieś łabędzie, jestem w grupie osób, które oprowadza jakiś starszy pan profesor i opowiada o czymś nie wiem o czym, później się okazuje ze to jest cos w rodzaju szkoły czy cos i opowiada o jakiś szokującym wydarzeniu, wymienia jakaś uczennice której to dotyczyło, podchodzi do mnie ten chłopiec, i mówi ze mam z nim pójść. Następna scena, ja lecę z nim na łabędziu, siedzi obok mnie, widzę że lecimy nad ta łąką, polem, jest wspaniale, on mnie trzyma żebym nie spadła. Po jakiś czasie przelatujemy nad jakąś kobieta i on mówi że to właśnie ta o której mówił profesor. Jest przy tym bardzo podniecony i wręcz krzyczy to do mnie, powtarza co jakiś czas bardzo zdenerwowany. W końcu ten chłopiec mnie już nie trzyma ,czuje dużą dawkę adrenaliny, teraz widzę ze w ręce mam kurtkę skórzana płaszcz tez skórzanyi czy cos takiego w każdym razie wiem ze to nasze okrycie, jest bardzo ciężkie aż tracę równowagę i mu mowie o tym, ale on nie słyszy i w końcu ja spadam, ale jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, spadam na jakieś siano chyba czy cos takiego. Sen się kończy, ale jestem w bardzoo pozytywnym nastroju.

Rozpisałam się, ale są tam takie szczegóły które mi zapadły w pamięć, więc chyba są ważne ;) szczególnie dobitne były fragmenty o kapuście, łabędziu i te skórzane ciuchy. Bardzo ważny był tez ten chłopiec, miałam wrażenie że go znam, był taki kochany dla mnie, chyba go kochałam w tym snie, [mam pewne podejrzenia czyim był odpowiednikiem] aha, w śnie wszystko miało bardzo jasne , wesołe kolory, klimat lata na wsi, było ciepło.

ps. Mam 17 lat i jestem dziewczyną

ah, ! i witam wszystkich goraco, bo to mój pierwszy post ;]

Proszę o pomoc i dziękówa z góry ;)))

Edited by rockandrolka
...
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...