Skocz do zawartości
sally84

Mój chłopak, latający dywan, najpiękniejszy sen o miłości jaki miałam...

Rekomendowane odpowiedzi

sally84

Witam wszystkich:) Śniło mi się, że spotkałam się wieczorem z moimi przyjaciółkami, siedziałyśmy na jakiejś ławce pod blokiem i plotkowałyśmy jak zwykle;) nagle w oddali dostrzegłam mojego chłopaka, który był z kolegami (nie znam ich w rzeczywistości). Mój chłopak jednak nie widział mnie. Wszyscy oni byli bardzo zdenerwowani, zachowywali się jakoś dziwnie jakby się ukrywali i czegoś bali, okazało się że jeden z tych chłopaków sprzedawał narkotyki i miał jakiś problem...tzn. ktoś na niego doniósł i bał się że zgarnie go policja. Usłyszałyśmy o tym, bo oni siedzieli niedaleko od nas za drzewami, rozmawiali i myśleli że nikt ich nie widzi ani nie słyszy...niestety zauważyli nas...wtedy zaczęła się jakaś masakra, zaczęli nas gonić i chcieli nas pozabijać, żebyśmy nikomu o tym nie powiedziały. Każda z nas zaczęła uciekać w innym kierunku (wiem, że jedna moja koleżanka została przez nich złapana i porwana) strasznie się bałam i biegłam, aż w końcu dogonił mnie mój chłopak...powiedział mi wtedy: nie chce cię skrzywdzić, ale zrozum dowiedziałaś się o tym o czym nie powinnaś wiedzieć i nie możesz tu zostać, bo oni i tak cie dogonią i cię zabiją, więc wolę już nigdy cię nie zobaczyć... Wtedy dał mi coś w rodzaju "latającego dywanu" kazał mi na nim stanąć, więc zrobiłam co kazał. Pomimo tego co robił patrzyłam na niego czule, z miłością, jakby miną prosząc go żeby mnie nie zostawiał. On miał bardzo smutną twarz, nie chciał patrzeć na mnie, bo nie chciał się rozczulać. Nie mówiłam nic, tak jakby mój wzrok miał mu powiedzieć żegnaj...wtedy on puścił dywan,który zaczął bardzo powoli unosić się do góry i do góry, on tylko powiedział: przepraszam cie...zaczęłam unosić się coraz wyżej i wyżej cały czas patrząc mu się w oczy, a on patrzył w moje, dalej nie mówiłam nic, tylko patrzyłam takim błagalnym wzrokiem, kiedy już prawie go nie widziałam, stawał się już bardzo malutki, wtedy on nie wytrzymał. Wyciągnął rękę i szybko ściągnął mnie na ziemie i tak mocno mocno mnie przytulił, powiedział mi: nie mogę cię stracić i nie mogę cię skrzywdzić, bo cie kocham, trudno niech koledzy zrobią ze mną co chcą ale ja nie mogę ci tego zrobić. Patrzyliśmy w swoje oczy z miłością. I tak się skończyło... dodam tylko, że nigdy nie miałam tak pięknego snu o miłości,gdy się obudziłam byłam szczęśliwa i aż żałowałam, że tak szybko minął sen. Pierwszy raz podczas snu doznałam tak głębokich i cudownych uczuć:))

 

p.s. Jeśli chodzi o rzeczywistości to sytuacja jest taka, że jestem z chłopakiem od ponad roku i chociaż on mówi, że mnie kocha itp. ale ja jakoś mam chyba uraz do chłopakow i ciężko mi w to uwierzyć. Czasem myślę że dalej nie może zapomnieć o swojej byłej dziewczynie, choć on mowi mi że zapomniał i kocha mnie i jest ze mną szczęśliwy. Po tym śnie czułam się jakby pewniejsza i bardziej uwierzyłam w nas. Mam pewną własną interpretację tego snu ale chciałabym aby pomógł mi ktoś, kto się na tym zna:) z góry dziękuję i czekam na odp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witek D.

Częściowo chodzi o to, że marzy Ci się by twój chłopak zrobił coś, w rodzaju jego rezygnacji z czegoś w jego życiu, co Tobie kojarzy się z lękiem, przymusem ukrywania tego, czymś nie do końca dobrym (w rzeczywistości pewnie nie masz sprecyzowane co by to miało być, we śnie to odchodzenie od kolegów, w sensie tego co negatywne ma w relacji z nimi, rezygnacja z tego specjalnie dla Ciebie), oczekujesz tego typu gestu z jego strony. Zostawiam to i zamiast tego wybieram Ciebie. Tak żeby uznał że ty jesteś dla niego ważniejsza od tego.

Uwzględniając to co piszesz w p.s. może chodzić o to, że chciałabyś żeby podobna sytuacja w twoim życiu wystąpiła (jej odzwierciedlenie) bo wtedy poczułabyś, że możesz mu całkowicie zaufać (czyli też otworzyć się bez jakiejkolwiek urazy). No i to właśnie oczekiwanie, marzenie ujawnia się we śnie. Moja rada taka, nie czekać na gesty, nie czekać na te marzenia, tylko się cieszyć tym co jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×