Skocz do zawartości
  • wpisów
    2
  • komentarzy
    9
  • odsłon
    70

Entries in this blog

 

Grzechy Allegro

Dziś będzie o tym jak myślenie boli u decydentów Allegro.
Możecie spytać, co to ma wspólnego z bercikowymi przygodami z ezoteryką i w ogóle z samą ezoteryką - ano ma. To, że myślenie sprawia trudność - nie tylko ichnim decydentom - to jest jedna strona medalu, ale to, że ta chora polityka utrudnia ezofanom dostęp do lektur i akcesoriów to druga. I o tym właśnie chcę napisać. A właściwie nie ja, tylko Makrela, której wpis z dawnego bloga pozwoliłem sobie zamieścić, a której zdanie w pełni podzielam. I nie tylko ja - jest nas wielu. 
I niniejszym zawiadamiam alledzbany, że ezoteryka JEST KATEGORIĄ, którą ludziska wrzucają w wyszukiwarki. Takie czasy nastały i wypada się z tym pogodzić, a nie tkwić, jako te muły, w starych, zdezaktualizowanych schematach.
Że ułatwienie dostępu do książek nas interesujących powinno leżeć w interesie każdego dobrego kupca.
Że lektury ezoteryczne są istotną częścią rynku księgarskiego i wiele jest wydawnictw, które specjalizują się w tej tematyce, na czele z prężnie działającym Studiem Astropsychologii.
Że słowo "ezoteryka" jest hasłem wywoławczym dla takich dziedzin jak  parapsychologia, tarot, runy, wróżenie i wszelkie inne wyrocznie, astrologia, numerologia, uzdrawianie, bioterapia, radiestezja, medycyna niekonwencjonalna, UFO, magia, sny,  duchy, spirytyzm, NLP, szeroko pojęta tematyka dotycząca energetyki czy rozwoju duchowego. To wszystko upchnięto w jakiś ciemny kąt, jakąś czarną d...ziurę. Bo ezoteryka nie może być kategorią... nie może, mimo iż tak wiele książek ezoterycznych mamy na rynku. 
Ja nie wiem pod wpływem czego ktoś tak zdecydował i nie obchodzi mnie to. Ja wiem, że osobiste poglądy (na przykład religijne) lub nałogi (na przykład używki) nie powinny wpływać na to, by nas, ezoteryków tak dyskryminować. Bo uważam to za dyskryminację i nie ja jeden. Znam nasze środowisko i wiem, że wielu, oj wielu, ma takie zdanie jak ja. Ten kto szuka wierszy znajdzie je w kategorii " literatura piękna" - bardzo łatwo. Ten kto szuka podręczników szkolnych znajdzie je w kategorii "podręczniki do szkół" - bardzo łatwo. Ten kto szuka czasopism czy komiksów - także je łatwo znajdzie, gdyż i one mają swoją kategorie. Literatura naukowa - a jakże, jest, łatwo dostępna. Nawet mapy mają swoją kategorię. Tylko ezoteryka nie ma swojej kategorii.
Wszystkie te kategorie główne mają podopcje, tak żeby szybko i łatwo można było znaleźć to co kogo interesuje. Ezoteryka też je ma. Tylko że ezoteryki nie ma w kategoriach głównych. I o to właśnie chodzi, żeby przywrócić ją jako KATEGORIĘ. Tak, jak była przed "dobrą zmianą".   I co ważne: jestem także przeciw promowaniu nieuczciwości i nierzetelności dzięki "unowocześnionemu" systemowi komentarzy. Allegro odebrało ludziom prawo dostępu do informacji, rzetelnej informacji o sprzedających.  I myślę, że to balansuje na granicy z prawem a może jest i z nim niezgodne. Bo mamy prawo wiedzieć u kogo kupujemy, a inaczej jak przez komentarze nie da się w tej formie sprzedaży tego zrobić! A te komentarze się przed kupującymi ukrywa. 
Czyżby ubocznym zajęciem serwisu było zdejmowanie klątw lub wręcz oczyszczanie karmy, dzięki neutralizacji komentarzy starszych niż rok?  I tak sobie myślę, że jeśli ktoś w ten sposób "pracuje" to powinien czym prędzej zostać klientem urzędu pracy, bo nie nadaje się na swoje stanowisko. Howk!   A poniżej inspirujący mnie wpis z makrelowego bloga:
Allegro: Tylnym frontem do klienta - autor : Makrela - 2017-12-27 Nie lubię już Allegro od dawna, od chwili kiedy jakiś ciemniak wsadził kategorię książek "Ezoteryka", która była kategorią odrębną, do sekcji "Poradniki i albumy".
Oczywista, że z racji zainteresowań tematyką ezoteryczną kupuję tego typu książki i szlag mnie trafia, jeśli nie mogę szybko znaleźć tego czego szukam w kategorii do tej tematyki należącej. 
I tak się zastanawiam, kto podejmuje takie decyzje i na jakiej podstawie. W końcu taki duży serwis powinien zatrudniać ludzi obiektywnych i kompetentnych, zaznajomionych z tym co wykonują i o czym decydują a nie jakichś osobników rodem z ciemnogrodu, kierujących się wełnianym subiektywizmem. Bo "ezoteryka magia, UFO nie może być kategorią, gdyż nie ma takiej kategorii w literaturze ani w nauce, i niewielu ludzi wie, co to jest ezoteryka i trudno im znaleźć interesującą ich lekturę" sic! - taką odpowiedź otrzymałam na pytanie czemu zepchnięto książki o tematyce ezoterycznej w czeluście poradników. Przedtem jak się weszło w kategorię "Książki i komiksy" to rozwijało się menu, gdzie "Ezoteryka, magia, UFO" było kategorią z własnymi podkategoriami i nie trzeba było - tak jak teraz - głowić się, gdzie trzeba szukać książek ezoterycznych. Jasne, że kto wie, ten sobie znajdzie ale ten kto nie wie może zgłupieć. To jest cholernie zniechęcające i antyzakupowe.
Jest takie takie hasło: "frontem do klienta", ale w przypadku Allegro zastanawiam się, który to jest front, bo wygląda na to, że to od dupy strony... No a potem było już coraz gorzej, co i raz wprowadzano jakieś "ulepszenia" i jak już doszło do zaprzestania wysyłania subskrypcji na @ oraz promowania złodziei nowym systemem komentarzy to całkiem zrezygnowałam z kupowania tamże. Piszę o tym i u nas na forumowym blogu, żebyście uważali i nie dali się nabrać tak jak ja, bo teraz nawet nie da się sprawdzić komu można zaufać a kto jest nieuczciwy - komentarze ważne są tylko rok i potem zaczyna się znów z czystym kontem.
To taka "szansa" - miłosierdzie dla recydywistów, a niektórych i tak tolerują i promują, nawet z mnóstwem negatywów.  Najbardziej dałam się nabrać kupując książki ezo z konta tezeusz_pl vel mysza jakaś tam (ma tam dwa konta i do tego księgarnię stacjonarną w Warszawie) - 100 razy się zastanówcie zanim raz coś kupicie u tego cwaniaka i innych jemu podobnych. Sprawa oczywiście nie dotyczy tylko książek i akcesoriów ezoterycznych (a podobno i usługi ezoteryczne są na Allegro traktowane jak nieudane dziecko Baby Jagi), lecz wszystkich aukcji, gdzie nie można sprawdzić wiarygodności sprzedawców od początku ich działalności w tym serwisie. Zaiste, autor takich projektów powinien być nominowany do nagrody Ciemnej Pały, promującej głupotę i absurdalne pomysły. Pomijam już fakt, że komuś nie starczyło inwencji jaką ikonką oznaczyć komentarze neutralne - teraz mamy tylko tak lub nie i oczywiście łapki w górę lub w dół.
Chyba pokolenie gimbazjum rozpoczęło karierę zawodową...

Ejbert

Ejbert

 

Bloger Ejbert

Dali możliwość blogowania to skorzystałem   Postanowiłem się (wreszcie) rozdziewiczyć i to jest mój pierwszy raz. Nie wiem jeszcze co tu będę pisał, no bo nie mam doświadczenia. Ale nie byłbym sobą, gdybym chociaż nie spróbował. Na początek opowiem jak się tu znalazłem - a bardzo sobie to forum chwalę. Tak, wiedziałem że ono istnieje, ale jako że nie chciałem być widziany jako kumoter, to wybrałem inne, o podobnym profilu. Wytrzymałem tam - jak na mnie - dosyć długo. Ale przyszedł czas na rozwód, bo ciężkawa tam atmosfera panowała, obrazy majestatu, podejrzliwość, zarzucanie złej woli - no więc się wyniosłem. Jestem teraz tutaj i oddycham swobodnie, nawet jak dostaję zjechy od szanownej pani admin lub ukochanej mej połowicy, której moja tutaj działalność nie zawsze się podoba, a szczególnie wtedy, gdy staram się omijać wykonywanie nieciekawych czynności gospodarskich   A przecież to ona sama ze swoimi ezokoleżankami zainspirowała mnie w tym kierunku, więc nie rozumiem, czemu teraz się wiesza. No cóż, kobieta istotą zmienną jest i z tym należy się pogodzić. No więc o inspiracji już napisałem, wiecie czemu tu jestem a teraz powiem jeszcze o tym, co mnie teraz, na ten moment interesuje. Najbardziej runy i to im poświęcam większość uwagi. Astrologia i karty też, lecz teraz to drugi plan. Zresztą na astrologii nie znam się zbyt dobrze, za późno zacząłem tą przygodę i bardziej mi wychodzi obsmarowanie kogoś pod względem cech charakteru niż przewidywanie, za pomocą astrologii, co się zdarzy.  A że podobno jestem tetrykiem, to mi to dobrze wychodzi, to obsmarowanie, bo interpretacja to niekoniecznie. Tak mówią. No to niech se mówią.  Karty, wróżenie - cóż, do tego trzeba mieć dar. Karty może położyć każdy, ale nie każdy jest dobry w odczycie. Ja nie jestem i nie widzę siebie w tej roli, chociaż nie mogę powiedzieć, żebym był najgorszy w te klocuszki. Chyba gdzieś tak pośrodku siedzę. O - i kamienie lubię, zaraziły mnie swą pasją dwie zwariowane kobiety, ale nie będę mówił kto. Kamienie zawsze zresztą lubiłem, ale z wiedzą na ich temat zetknąłem się dużo później. To jest fascynujący świat i zaskakujący mocą oddziaływania. Poza tym formy i barwy jakie przybierają minerały są niesamowite. Ja je zbieram głównie po to, bym mógł na nie patrzeć, czyli jestem postrzegany jako kolekcjoner, chociaż nim nie jestem. Zbieram je, bo lubię na nie patrzeć a nie po to by je mieć dla samego mania, nie obchodzi mnie też ich wartość kolekcjonerska czy rzadkość występowania. Kupuję to co mi się podoba. Wracając do run - najpierw były wiadomości, które mnie zaciekawiły. Potem był własnoręcznie wykonany futhark. Potem zgłębianie lektur o charakterze ezoterycznym, a potem mnie szlag trafił na tą ezomezową sieczkę i postanowiłem wziąć się za kopanie źródeł historycznych. Podbuntowała mnie Ismer, która (chyba) z lekką odrazą obserwowała moje poczynania a i niepochlebnie o doborze lektur wyrażała się moja własna połowica. Ale ponieważ człowiek ma prawo wyboru (podobno) to nie ingerowały w moją wolną wolę, o ile uszczypliwe uwagi kierowane pod moim adresem można uznać za nieingerencję. I tak oto odkryłem świat run i nieodłącznie z nim związany świat wikingów, poznałem mentalność ludów Północy i dowiedziałem się mnóstwa ciekawych rzeczy, o których nie miałem pojęcia czytając ową ezo-runiczną słodką papkę.  Nosz kurde, chyba to będzie blog o runach    

Ejbert

Ejbert

×