Jump to content

Sewed
 Share

Recommended Posts

Witam. Zacznę od tego że od roku podoba mi się (a nawet bardzo) pewna dziewczyna (którą często widuje, ale osobiście się nie znamy, tylko wymieniamy spojrzenia) no ale jak to często zdarza sie w życiu ja jej raczej nie... Dzisiaj miałem dziwny sen z nią związany (w życiu śniła mi sie 2 razy, za pierwszym razem śniło mi sie ze stała gdzieś z jakimś chłopakiem ale nie to mnie zmartwiło a to, że nie zwraca na mnie uwagi). Otóż na początku było coś takiego że biedacy mieszkali u mnie na podwórku, w takim małym domku z płyt wiórowych. Zdenerwowałem się (nie wiem na co) i im ten domek zniszczyłem. Później podszedłem do płotu i zauważyłem że u sąsiadki na podwórku 100m ode mnie jest parking na którym stały 3 ciężarówki mleczarskie i ta dziewczyna. Była ubrana w biały lekarski fartuch i trzymała bagietkę (takie szklane coś :icon_smile2:) w reku i na kogoś czekała. Spojrzała na mnie, przyszło kilku kolesi w fartuchach (jakby lekarzy) i wszyscy wsiedli do tych ciężarówek i odjechali (pomyślałem wtedy "Pojechała pewnie na praktyki.") no i smutny odwróciłem się i zacząłem naprawiać ten domek. Najbardziej ciekawi mnie ten biały fartuch w który była ubrana, gdzieś czytałem ze to wróży zmianę losu czy coś w tym stylu. Dodam że w LD wielokrotnie chciałem tą dziewczynę "przyzwać" ale nigdy mi się to nie udało. Napisałem w miarę szczegółowo bo może są w tym śnie jeszcze jakieś symbole których nie zauważam.

Link to comment
Share on other sites

Mógłby ktoś mój sen zinterpretować? Ten sen był dla nie strasznie dziwny i mimo ze była jeszcze wczesna pora to nie mogłem dalej zasnąć bo ten sen chodził mi po głowie.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...