Jump to content

prosze o interpretacje, morderstwo.


sinsen_te
 Share

Recommended Posts

otóż, od trzech nocy śnią mi się morderstwa. i zaczyna mnie to niepokoić. nie wiem co o tym myśleć...

 

pierwszy sen przedstawiał łazienke z trzema kabinami, była bardzo brudna i była jedyną łazienką w całym budynku, który trochę przypominał mi moją starą szkołe, ale w okropnym stanie. w środku było kilkoro ludz. nie mogliśmy z tamtąd wyjść. pewien mężczyzna powiedział, że jeżeli wejdziemy do tej łazienki za potrzebą to zabije osobę, która to zrobiła, tak więc siedzieliśmy i staraliśmy się powstrzymywać.. wiem, że to głupie, ale nic na to nie poradzie. po jakims czasie ja zaczęłam rozmawiać z tym meżczyzną.. poznawałam jego psychike. w tym czasie on już zabił kilka osób. widziałam ich martwe ciała, chodz nie pamiętam jak dokłanie wyglądały. pamietam, że wyszłam z nim na dwór, poszliśmy na kort tenisowy, chodziło o to, że wydawał mi się pokrzywdzony przez los i chciałam pokazać mu jak przyjemne moze być życie.. pamietam jeszcze, że później musiałam przed nim uciekać... i że byłam jedyną osobą, która przeżyła.

 

drugi sen to zwyczajna strzelanina,działo się to w jakimś pomieszczeniu, stał tam jakiś stolik i krzesła. ściany, podłoga wyłożone były niebieskimi płytkami. ja z kilkoma osobami strzelaliśmy do innych. oni z kolei do nas. z tego pomieszczenia z kilkoma osobami uciekłam do łazienki i tam się broniliśmy. widziałam jak ktoś strzela do moich znajomych prosto w twarz, widziałam jak ich krew rozpryskuje się na wszystkie strony i jak padają martwi. ja także zabijałam. jedną z kobiet skopałam po twarzy... kilka razy chciałam się już poddać, wiem, że nie miałam siły walczyć.. ta łazienka była bardzo długa. biegłam tamtędy, a za mną już tylko jeden człowiek.. i w tedy się obudziłam.

 

w ostatnim śnie byłam z koleżanką na jakimś placu zabaw. tam zauważył mnie mężczyzna ubrany na czarno. miał okropny i nieprzyjemny wzrok. nie pamiętam jak, wiem że wybierał swoje ofiary na podstawie jakiegoś szczegółu. mi udawało się przed nim uciekać chodź musiałam to robic cały czas. pamiętam taki moment, jak jacyś jego pomocnicy jechali samochodem, a moja koleżanka leżała na dachu i krzyczała. a oni śmiali sie. nie pamietam co się potem z nią stało. wiem, że u nas w domu chcieli się schronić jakiś lekarz ze swoją żoną, ponieważ także uciekali przed tym facetem. jednak potem gdy wchodzę do łazienki to widzę to jego żone całą zmasakrowaną i we krwi. wybiegam cała roztrzęsiona... gdy innym razem znów chce wejść do łazienki dostrzegam krew i nie wchodzę dalej. przeczucie mówi mi, że to lekarz nie zyje. w tedy wbiega tam mój młodszy brat, chociaz krzyczę zeby tego nie robił. potem wołam mame i zbiegam po schodach... i gdzies w cieniu widzę jeszcze tego morderce. potem biegne lasem razem z koleżanka i chowamy się koło jakiegoś smietnika. on cały czas jest niedaleko, widzimy jak zmierza w naszym kierunku.. na tym sie obudziłam.

 

te sny są okropne, po jakimś czasnie gdy widzę te morderstwa już trzecą noc, zaczęłam się nad tym zastanawiać....

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Filius Daemonis
      By Filius Daemonis
      Witam!
      Mam pewną sprawę, związaną z krwią. Wiem, że krew ma bardzo silne właściwości magiczne i posiada wielką moc. Pewnego dnia (w zeszłym roku) zdarzyło się, że mocno przeciąłem swoją dłoń. Leciało mnóstwo krwi i naszedł mnie głupi pomysł żeby podlać nią moje krzewy różane (pomyślałem o tym ponieważ je uwielbiam i stwierdziłem, że może coś im to pomoże - wiem to głupie). Teraz się zastanawiam czy coś mogło się naprawdę stać, bo w tym roku naprawdę mocno zakwitły, mocniej niż kiedykolwiek (być może jest to związane z pogodą). Do tego za każdym razem gdy próbuję ściąć kwiat zrywa się bardzo silny wiatr. To się z czymś wiąże czy to tylko moje wymysły?
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Witajcie. Miałam okropny koszmar dzisiaj, nie wiem skąd mi się to wzięło, złe sny mam bardzo, bardzo rzadko, a ten był wyjątkowo przerażający. Nie jestem pewna, czy takie sny się interpretuje..
       
      Więc byłam chyba na kampusie swojej uczelni, były tam jakieś zajęcia dla masy ludzi. Pogoda była piękna, taka złota, polska jesień. Miałam wracać do domu, ale koniec końców nie wiem gdzie się znalazłam, w jakimś budynku starszego typu ze strzelistym dachem o czerwonych ścianach i dachu też. Zobaczyłam w środku moją mamę.
      Podeszła chyba do mnie albo ja do niej, nie wiem i ona chciała mnie przytulić. No i objęła mnie i nagle wbiła mi dłonie, palce, paznokcie w plecy, a dokładniej w kręg w takim centralnym punkcie pleców i zaczęła trzeć, drapać bardzo mocno. Miała ona niesamowitą siłę, to nie była ona, widziałam, że coś ją opętało, drapała i drapała, przedzierała mi skórę i mięśnie i tak tarła cały czas w jednym punkcie na tym kręgu. Krzyczałam, płakałam, nie potrafiłam jej od siebie odepchnąć, była potężnie silna, to była nieludzka siła! Na twarzy też wyglądała inaczej, po prostu była obłąkana. Zaczęłam do niej krzyczeć, przemawiać, ale tak do prawdziwej niej "Mamo, dlaczego mi to robisz!? Przecież wiem, że tego nie chcesz! Mamo to boli, nie krzywdź mnie proszę!" Wykrzykiwałam to przez łzy i faktycznie to do niej dotarło, na chwilę opadła z sił i poległa pod ścianą, byłyśmy w jakimś pokoju o czerwonych ścianach. Zbliżyłam się do niej pytając zrozpaczona "Mamo co Ci jest, co Ci się stało?!" Leżała nieprzytomna, ale gdy tylko uklękłam przy niej i chciałam jej dotknąć ona rzuciła się na mnie znowu i zaczęła znów rozrywać mnie i drapać w tym samym miejscu na kręgu, to było okropne i przerażające.
       
      Obudziłam się w środku nocy szybko oddychając. Spróbowałam się uspokoić i poszłam dalej spać... Ostatnio nie mogę spać, tzn. nie potrafię zasnąć, chociaż do tej pory nigdy nie miałam z tym raczej problemu i usypiałam w 1min. W dodatku mam dość płytki sen ostatnio, budzę się w nocy, dziś i wczoraj podobno gadałam przez sen... Nie wiem o co chodzi, jestem zmęczona tym, bo bardzo wcześnie wstaję i mimo że jestem zmęczona po całym dniu potem znów nie mogę zasnąć... Nie wiem, czy to zmęczenie się po prostu tak odbija poprzez koszmary, czy o co chodzi. Czy ten sen coś w ogóle znaczy? Czy koszmary się interpretuje? Proszę o odpowiedź.
      Pozdrawiam
    • ZawszeWinna
      By ZawszeWinna
      Śniło mi się coś dziwnego, obudziłam się bardzo niespokojna i nadal mnie to dręczy, chociaż minęło już tak wiele godzin. Byłam w swoim starym mieszkaniu, siedziałam przy stole z dawną sąsiadką (przyjaźniłyśmy się jako dzieci/nastolatki). W pewnym momencie ona wyciągnęła nóż i wbiła mi go dwa razy głęboko w plecy. Rany krwawiły, czułam się coraz słabsza. Próbowałam zadzwonić po pomoc, ale mój telefon odmawiał współpracy - czegokolwiek bym nie próbowała, zawsze przekształcał numer w dziwny sposób i nie byłam w stanie się połączyć. Ostatecznie zadzwoniłam z cudzego telefonu, lecz pomoc nie dotarła, chyba po prostu mnie olali. Wtedy nagle sceneria się zmieniła, znalazłyśmy się w kościele. To nie była msza, raczej jakieś bardzo dziwne religijne spotkanie, w którym brało udział całe miasto. W pewnym momencie sąsiadka złapała mnie za ręce i zaczęłyśmy tańczyć. I znów zmiana scenerii, był środek zimy, straszny mróz, a ja siedziałam z grupką ludzi w jakiejś grocie. Po chwili wybiegliśmy i wskoczyliśmy do morza, okazało się, że byliśmy czymś w rodzaju morsów. Woda była bardzo ciepła, ale nie mogłam długo pływać przez rany. Byłam już naprawdę słaba, krótko mówiąc umierałam. Sen skończył się tak, że wyszłam z wody, siedziałam znów w grocie z moim chłopakiem i rozmawialiśmy z naszym wykładowcą, który strasznie dużo palił.
       
      Tak, wiem, rozpisałam się, ale chciałam oddać sen w miarę dokładnie. Będę naprawdę bardzo wdzięczna za interpretację.
    • zbojnicka.dziewka
      By zbojnicka.dziewka
      PENIS / KREW...Śnił mi się dzisiaj mężczyzna, z którym już się nie spotykam. Były łóżkowe pieszczoty, z penisa Krzysztofa wydzielała się krew... Co to znaczy? Kilka dni temu śnił mi się w aptece , był tam z kobietą. Jak można sen o penisie i krwi wytłumaczyć?
    • pawel199016
      By pawel199016
      Witam
      Ostanio miałem taki sen ze jestem u lekarza i on pobiera mi krew do badań ta krew jest jasno czerwona, póżniej mi mowi zebym mu pokazał mu palce u nóg które były spuchniete i cały czas mi mowił że jestem chory tylko nie wie na co.
×
×
  • Create New...