Jump to content

Mój pies- koszmar


thaifu
 Share

Recommended Posts

Witam,

Otóż dziś miałem bardzo dziwny sen - szczerze do tej pory jestem nim wstrząśnięty- bardzo proszę o interpretację...

 

Śniło mi się iż muszę zabić swojego psa- nawet nie jest pewien czy dlatego czy był chory czy coś po prostu muszę to zrobić..

Szedłem z nim do parku koło stacji benzynowej ( oba miejsca mi nie znajome) na stacji był chyba jakiś napad,zamieszanie ale gdy wszedłem do środka okazało że się nic nie dzieje- było dużo młodzieży - raczej wyrostków;

Kupiłem coś- trudno powiedzieć co chyba batonik .. psa miałem pod pachą.. gdy doszedłem do parku ręką wyciągnełem trzewia psa ( mojego psa którego uwielbiam,a mam dwa psy) , zrobiło się jakieś zamieszanie bo do parku przyszli owi chłopacy - ale bez żadnych zamieszek nawet sie nie interesowali co robię , wróciłem do psa bo on się przecież męczy aby "dokończyć sprawę" a on biedny chodził gdzieś taki słaby ale nie krwawił... wołam go a on pobożnie przyszedł słaby z uszami skulonymi przyszedł do mnie..

zadając sobie pytanie czemu on jeszcze żyje spojrzałem pod niego , a okazało się że jego serce jeszcze jest że tego nie wyrwałem i dlatego żyje -sięgnełem ręką do serca i tu się sen urwał...

Wiem że to chory sen ale nic nie poradzę po prostu się mi się to śniło

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • beautygirl1309
      By beautygirl1309
      Mianowicie śnił mi się ex i jego żona. Z byłym mam ok kontakty natomiast z jego żona nie, śniło mi się że się gdzieś spotkaliśmy i ex rzucał we mnie jabłkami i się śmiał (mieliśmy romans w realu podczas jego małżeństwa)i nagle podeszła jego żona i się ogarnął. Potem na następny dzień w tym śnie znowu przyszli i zaczęłam łapać kontakt z jego żona, ona jest po ciąży i śniło mi się że jej kg zostały . nagle przybiegł duży groźny pies, zaczęliśmy uciekać i walnelam go dragiem i mu futro peklo, schowalismy się w domu. I tak kilka dni do mnie przychodzili
    • frogi
      By frogi
      Drugi raz w tym miesiącu śnią mi się karateki... najpierw byłam ninja i pamiętam tylko ze snu jak frunęłam w powietrzu tak jak pokazują w filmach. Nie oglądam filmów karate. Chociaż interesuje się kulturą japońską. Dzisiaj śniła mi się nauka karate, czy kung fu no nie wiem nie rozróżniam. Pozy o znalazłam jedna taka, po lewej tej w powietrzu w pierwszym snu, a w drugim śnie uczyłam się tej po prawo:
      http://thumbs.dreamstime.com/z/karate-9917885.jpg
       
      Poza tym mam jeszcze kilka snów, które non stop powtarzają się... mszy, szczury i chomiki. Non stop albo otaczają mnie. Ganiam je po pokoju, bo uciekają z klatek. Ostatnio szczyciłam się, że posiadam nowy gatunek gryzonia. Dziwna rzecz, ponieważ nie boję się gryzoni jak inne kobiety. Wprost lubię te zwierzęta i wcześniej w domu miałam koszatniczki i świnkę morską, a w przyszłości planuje kupić szynszylę. Gryzonie to moje ulubione zwierzęta. Wcześniej byłam na zootechnice, bo było to moje hobby. W snach gryzonie nigdy nie gryzą mnie (raz tylko śnił mi się sen kobiety, która zamieniała się w szczura i ugryzła mnie, ale to bardzo dawno jeszcze byłam dzieckiem), to był straszny sen, gdzie uratowałam dziewczynę zamieniającą się w sarenkę, która była córką szczurzycy.
       
      Trzeci, gdzie po kościele ganiałam małego białego pieska. Coś takiego - http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfm9W8zsiWq0A6Hetf8P5yiS5dPMfP0f6q47jkN7HRzvvHneA4
      Pamiętam że się zesikał... a tak to nie mogłam go złapać
    • Beata Zawiślak
      By Beata Zawiślak
      Już kolejny raz mam ten dziwny sen...chodzi mniej więcej o to, że mieszkam w nim w innym miejscu niż mój dom. Jest jakaś impreza i okazuje sie, że nie mam gdzie spać, wiec udaje sie do znajomego, a on mieszka w moim domu (tak jakby za nasza zgoda, chyba mu go wynajęlismy). Chodzę po nim i wszedzie jest pusto.. z jednej strony znam każde miejsce, a z drugiej czuję się jakbym znała ten dom tylko ze zdjęć i opowiadań. Nagle wchodzi ten znajomy i wtedy ma miejsce najgorszy moment, kiedy wybiega do niego mój pies i wita go najserdeczniej w swiecie, a na mnie nie zwraca w ogole uwagi... i wtedy ten znajomy zaczyna mi opowiadac o tym psie, jak bardzo jest wytresowany.
      To już kolejny sen, w którym tracę mojego psa i nie mam na to za bardzo wpływu. Wcześniej śniło mi się, że ktoś sprzedał mój dom bez mojej wiedzy, a nowy właściciel dostał również mojego psa! O co tu może chodzić?
    • Beata Zawiślak
      By Beata Zawiślak
      Juz kolejny raz mam ten dziwny sen...chodzi mniej wiecej o to, że mieszkam w nim w innym miejscu niż mój dom. Jest jakaś impreza i okazuje sie, że nie mam gdzie spać, wiec udaje sie do znajomego, a on mieszka w moim domu (tak jakby za nasza zgoda, ze chyba mu go wynajelismy). chodze po nim i wszedzie jest pusto.. nagle wchodzi ten znajomy i wtedy ma miejsce najgorszy moment, kiedy wybiega do niego mój pies i wita go najserdeczniej w swiecie a na mnie nie zwraca w ogole uwagi... i wtedy ten znajomy zaczyna mi opowiadac o tym psie, jak bardzo jest wytresowany.
      To już kolejny sen, w którym tracę mojego psa i nie mam na to za bardzo wpływu. O co tu może chodzić?
       
      Popraw proszę tytuł na regulaminowy~Oaza
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      A więc wreszcie po 3 złych snach jakie miałam ostatnio, przyśniło mi się wreszcie coś w miarę miłego
       
      Mieszkałam gdzieś w jakimś swoim mieszkaniu (w życiu takiego nie widziałam). Mój chłopak mieszkał chyba ścianę obok. Byłam już drugi raz z nim w ciąży. O dziwo w ogóle nie było tego po mnie widać, nie miałam żadnych objawów, ani brzucha a był to już ostatni miesiąc. Dodam, że chłopak nic nie wiedział o ciąży, ani pierwszej ani drugiej - nie wiem czemu, ale bałam się mu o tym powiedzieć. Weszłam do domu i poszłam pod prysznic. Gdy już byłam pod strumieniem wody poczułam, że "to już teraz". Zaczęłam rodzić sama pod prysznicem. Sama byłam pod wrażeniem jak szybko, sprawnie i bez żadnego bólu mi to poszło. Wyszłam z pod prysznica, dziecko zawinęłam w jakiś ręcznik czy kocyk i położyłam obok starszego dziecka, ale też małego, miało ze 4 miesiące (choć to dość niemożliwe) na łóżku pod kołderką. Obie dziewczynki (bo to chyba były dziewczynki, tak mi się zdaje) leżały cichutko Akurat tak się składało, że tego lub następnego dnia mieliśmy z chłopakiem wyjeżdżać na mazury. W domu moim był jeszcze pies - ten którego aktualnie teraz mam. Rozmawiałam z chłopakiem przez tel, że muszę mu przygotować dużą miskę z wodą, żeby miał na wyjazd i automat na karmę dla psa - gdy pies ruszy taką wajchę to mu jedzenie wyleci z urządzenia. Tak też zrobiłam jak mówiłam chłopakowi. Potem wyszłam z domu w kierunku mieszkania chłopaka.
       
      Co dalej nie wiem, nie wiem nawet co z tymi małymi dziewczynkami się stało, o psa w śnie zadbałam w miarę, choć też nie dość dobrze na czas wyjazdu, a o dzieci w ogóle :///
       
      No i czemu bałam się powiedzieć o ciąży chłopakowi? Proszę o interpretację tego snu. W senniku pisało, że ciąża i niemowlę to jakieś nowe możliwości, coś nowego w życiu?
×
×
  • Create New...