Jump to content

Ślub, taniec i wędrówka między przystankami autobusowymi.


sylwiak
 Share

Recommended Posts

Mam 19 lat i jestem uczennicą.

Dzisiejsza noc była dość ciężka, ponieważ przebudzałam się 3 razy i po każdym przebudzeniu ponownie zasypiałam, za każdym razem miałam inny sen. Widziałam w nich wiele, więc nie wszystko pamiętam. Trochę to będzie przydługie, jednak mam nadzieję, że to nikogo nie zniechęci do przeczytania oraz ewentualnej interpretacji.

 

Pierwszy sen.

Widziałam w nim siebie i pewnego chłopaka, w którym jestem nieszczęśliwie zakochana już od prawie dwóch lat. Być może pojawił się on tam, ponieważ intensywnie o nim myślałam po naszym wczorajszym (pierwszym od ok. 1,5 roku) spotkaniu. Wydaje mi się, że jestem mu obojętna. Znajomość od bardzo bliskiej stała się bardzo luźna przez ten czas, kiedy się nie widzieliśmy, po tym spotkaniu zresztą też taka jest.

We śnie pierwszym widziałam nas razem; ja ubrana w suknię ślubną przytulałam go i całowałam w czoło. Byłam wyższa od niego o głowę, choć w rzeczywistości jest na odwrót- on jest dużo wyższy ode mnie. Siedzieliśmy pod jakimś budynkiem, wydaje mi się że to był parking przed supermarketem. W pewnym momencie on stwierdził, że już nadeszła pora, chwycił mnie za rękę i zaprowadził do stojącego nieopodal samochodu. Nie wiem skąd, ale miałam świadomość, że siedzi w nim starszy człowiek, który ma udzielić nam ślubu. Na tym sen się skończył.

 

Drugi sen.

Dotyczył on konkursu tanecznego, mającego miejsce podczas wydarzenia, w którym uczestniczyłam także wczorajszego wieczoru. Był to koncert. Pod sceną oprócz mnie i nieznajomego mężczyzny, z którym tańczyłam, znajdowało się kilka- ok 5 lub 6- par. W momencie kiedy uświadomiłam sobie, że nie znam swojego partnera, ogłoszono, że wkrótce konkurs zostanie zakończony, że to ostatnia piosenka, więc zaczęłam tańczyć bardziej żywiołowo. Nie pamiętam jednak, choć usilnie staram się sobie przypomnieć, czy wygrałam. Wiem jednak, że ten taniec sprawiał mi wiele radości i nie byłam zmęczona.

 

Trzeci sen.

Tutaj znowu pojawił się ten chłopak, który był bohaterem pierwszego snu. Byliśmy w mieście, w którym przesiadałam się z autobusu, którym jechałam od niego (Sosnowiec- Katowice) do autobusu, którym wracałam do domu (Katowice- Zabrze). Poszliśmy, trzymając się ręce, na najbliższy przystanek. Dobrze pamiętam uczucia, jakie mi wtedy towarzyszyły; byłam oczywiście zachwycona. Gdy doszliśmy na ten przystanek on spojrzał na rozkład jazdy i stwierdził, że zdążymy dojść na następny postój. To dziwne, bo wędrowaliśmy przez jakieś pola czy działki ogrodnicze, podczas gdy powinniśmy iść przez miasto. Doszliśmy na przystanek i sytuacja się powtórzyła, więc poszliśmy na kolejny, tym razem już miastem; przechodziliśmy przez przejście dla pieszych, gdy ujrzałam pewną dziewczynę. Nie wyglądała ani trochę znajomo, ale skądś wiedziałam, że to moja koleżanka, więc przywitałam się i zaproponowałam, żeby dołączyła do nas, bo miała jechać tym samym autobusem co ja. Gdy w końcu dotarliśmy wszyscy do celu i ja z koleżanką wsiadłyśmy do autobusu, zaczęła mnie wypytywać o niego. Szczególną uwagę zwróciła na jego okulary, w grubej czarnej oprawce, tzw. nerdy. Nerdami nazywa się także ludzi, którzy je noszą; koleżanka pytała mnie, czy 'mój facet' jest takim właśnie nerdem, bo oprócz okularów nic w jego wyglądzie na to nie wskazuje. A ja powiedziałam, że raczej nie jest i... sen się skończył.

 

Bardzo mnie intryguje, jakie znaczenie w moim życiu może mieć to, co widziałam, o ile w ogóle jakieś ma. I czy on ma w tym jakąś rolę, czy to po prostu nadmiar wrażeń ;) Próbowałam to jakoś wytłumaczyć posługując się sennikami, ale symbole w nich opisane mają wiele znaczeń, czasem bardzo różnych i nie wiem, na których się opierać. Poza tym mam trudności z zestawieniem tego w jedną sensowną całość. Jeśli ktoś by mi pomógł, byłabym bardzo wdzięczna.

Z góry dziękuję :)

 

P.S. Piszę tutaj pierwszy raz, więc jeśli coś jest nie w porządku proszę o uwagi.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Witam,
      Chcialabym prosic o interpretacje snu. Snilo mi się, że mam wyjsc za mąż, nie bylam zbytnio do tego przekonana. Ale mial byc nastepnego dnia. Rozmawialam z kims i nagle wpadla dziewczyna pokazac mi jaką sukienke wybralam( nie pamietalam najwyrazniej ), bylam zdziwiona, gdyż nie byla ona biala i z dziwnym welonem. Dziewczyna upewniala ze taka wybralam i ze nucilam wtedy jakas piosenkę. Zanucilam sobie ja w myślach i byla o cierpienu rozpaczy, skojarzylam to z tym ślubem,wiec juz wiem o co mi chodzilo i dlaczego ta sukienka jest hmm brzydka jednym slowem. Chyba cos bylo w kosciele jakis epizod ale potem jakby juz wieczorem, miasteczko w ktorym mieszkalam stanelo w plłłomieniach, wszyscy uciekali, ja tez, bylam jakby z rodziną tj maz i dziecko nastoletnie badz siostra, rozdzielilam sie z mezem, dziecko ze mna wskoczyło do wody, musialam je ratowac, nie dawalo oznak zycia i nie wiem co z nim zrobilam bo potem sama juz szukalam wyjscia z sieci rur zeby wyplynac na powierzchnie. Udalo sie trafilam do jakiegos domu i nagle bylam staruszka, i wkoncu ktos mnie odnalazl, rownie stary, przytulal mnie, ja nie rozpoznawalam tej osoby, mozeto byl moj maz. Na tym sie skończyło.
      Z gory dziękuję za interpretacje
    • ZawszeWinna
      By ZawszeWinna
      Śniło mi się coś dziwnego, obudziłam się bardzo niespokojna i nadal mnie to dręczy, chociaż minęło już tak wiele godzin. Byłam w swoim starym mieszkaniu, siedziałam przy stole z dawną sąsiadką (przyjaźniłyśmy się jako dzieci/nastolatki). W pewnym momencie ona wyciągnęła nóż i wbiła mi go dwa razy głęboko w plecy. Rany krwawiły, czułam się coraz słabsza. Próbowałam zadzwonić po pomoc, ale mój telefon odmawiał współpracy - czegokolwiek bym nie próbowała, zawsze przekształcał numer w dziwny sposób i nie byłam w stanie się połączyć. Ostatecznie zadzwoniłam z cudzego telefonu, lecz pomoc nie dotarła, chyba po prostu mnie olali. Wtedy nagle sceneria się zmieniła, znalazłyśmy się w kościele. To nie była msza, raczej jakieś bardzo dziwne religijne spotkanie, w którym brało udział całe miasto. W pewnym momencie sąsiadka złapała mnie za ręce i zaczęłyśmy tańczyć. I znów zmiana scenerii, był środek zimy, straszny mróz, a ja siedziałam z grupką ludzi w jakiejś grocie. Po chwili wybiegliśmy i wskoczyliśmy do morza, okazało się, że byliśmy czymś w rodzaju morsów. Woda była bardzo ciepła, ale nie mogłam długo pływać przez rany. Byłam już naprawdę słaba, krótko mówiąc umierałam. Sen skończył się tak, że wyszłam z wody, siedziałam znów w grocie z moim chłopakiem i rozmawialiśmy z naszym wykładowcą, który strasznie dużo palił.
       
      Tak, wiem, rozpisałam się, ale chciałam oddać sen w miarę dokładnie. Będę naprawdę bardzo wdzięczna za interpretację.
    • Vegan269
      By Vegan269
      Witajcie. Mam do was pewne pytanie.
      Otóż we wtorek piszę bardzo bardzo ważną olimpiadę, ogromnie mi zależy na dobrym wyniku.
      I tu moje pytanie - czy da się zrobić coś , aby "dodać "sobie na niej trochę szczęścia?
      Wiem,ze podstawą jest nauka, ale uwierzcie mi - robię wszystko, a by się do niej dobrze przygotować.
      Tak jak wyzej wspomniałam - wysoki wynik jest dla mnie niezmiernie wazny. Macie jakieś pomysły?
    • Zorcia
      By Zorcia
      Śniło mi się że mój rodzice mojego chłopaka ustawili mu zaręczyny i ślub, w sumie oni tak serio byliby zdolni do tego. Śniło mi się, że przyjechałam do niego na jakąś impreze rodzinną tak by ich nie spotkać a tam okazuje się, że on musi wziąć ślub z jakąś dziewczyną i jest załamany ja byłam zszokowana.. Później śniło mi się że witam się ze swoim ojcem i przychodzi do mnie i rozmawiamy i mu wybaczam wszystko i mnie przytula i chciałabym żeby tak zostało ale później przychodzi z zakupami i mówi że się szykuje na wyjazd w pracy.. W życiu zrobił mi wiele krzywdy i nikt nie wie gdzie jest od jakiś 3 lat i nie mam z nim kontaktu od 7 lat. Bardzo bym prosiła o interpretacje, z góry dziękuje
    • diamentowy
      By diamentowy
      Wracam do domu po tym jak pomagałem cioci obciąć żywopłot, wchodzę do pokoju brata aby zabrać laptopa a tam siedzi na fotelu koleżanka (właśnie ta w której byłem kiedyś zauroczony). Zdziwiony usiadłem na łóżku po drugiej stronie pokoju i zaczynam z nią rozmawiać. Po czym widzę, że na laptopie ona miała włączony utwór zespołu Disco Polo, który bardzo dobrze znam. Po 10 min rozmowy nagle wstaje i szybkim krokiem idzie usiąść za mną na łóżku i proponuje żebym zagrał z nią w grę. Domyśliłem się, że nie chodzi jej o zwyczajną grę więc od razu jej powiedziałem, że nic z tego nie wyjdzie bo mam dziewczynę i bardzo ją kocham i nie uda jej się tego zmienić.
      Nagle akcja przenosi się do sklepu Biedronka, robię tam zakupy z mamą i jest z nami oczywiście owa koleżanka, nie mam bladego pojęcia skąd ona się tam znalazła. Kiedy idziemy do kasy, a kasjer kasuje nasze zakupy ja wdałem się w kłótnie z ochroniarzem na temat jakiegoś warzywa, który, że komo chciałem ukraść a kupiłem go w innym sklepie. Kiedy to z radio węzła usłyszałem ogłoszenie, że czas na ćwiczenia, po czym kasjer, który nas obsługiwał a był to mój wujek ( nikt z mojej rodziny nie pracuje w biedronce) wstaje jak reszta pracowników i tańczą makarenę. Poszedłem usiąść w tym czasie i odpisywałem sms'a do mojej dziewczyny. Wtedy właśnie koleżanka wzięła mojego wujka i zaprowadziła go do innej kasjerki, żeby tańczył z nią a ona podeszła do mnie zgrabnym kokiem z uśmiechem na ustach prosząc mnie do tańca. Tu epizod w biedronce się skończył. Nie pamiętam czy coś dalej było.
      Sen kończy się jak przyjechałem do mojej dziewczyny i mocno ją przytuliłem a potem ją pocałowałem. Obudziłem się wyspany i uśmiechnięty bo ciągle miałem przed oczami dziewczynę jak stoi prze de mną uśmiechnięta i szczęśliwa.
×
×
  • Create New...