Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam, właśnie ostatecznie się obudziłem (wcześnie jak na mnie.. zazwyczaj nie budzę się wcześniej niż około 12, jeśli budzę się wcześniej to od razu zasypiam a teraz o siódmej już czułem się wypoczęty mimo iż...) miałem chyba najgorszy i najstraszniejszy sen jaki kiedykolwiek w życiu miałem. Nadal jestem zdruzgotany dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Jeśli chodzi o wiek - mam 20 lat.

 

Śniło mi się, ze spotkałem się z moją kobieta która ostatnio ode mnie odeszła (jak to się mówi "dajemy sobie czas" [ah! i opuściła mnie w prawdziwym życiu również. tutaj wraca do mnie po tym chwilowym rozstaniu - nie wiem czy na stałe czy nie ale..]) i pomimo, że trochę nie chciała albo się bała to się przytuliła. Potem się jej przyjrzałem a ona wygląda fatalnie, jest wychudzona i to tak bardzo strasznie. Dziąsła zaczynają jej się osuwać, ręce grabieć, język poszarpany się wydłuża, wygląda strasznie.

Okazuje się, że to sprawka mojej matki która odprawiła jakieś czary, otruła ją spleśniałym chlebem (do tego dochodzę drogą dedukcji w samym śnie, gdyż są pewne poszlaki które potem składam w całość) I potem uwaga, przychodzi najgorsze. Jesteśmy gdzieś w jakimś domku. Domek jest na polance, przy lesie (nigdy wcześniej go nie widziałem na oczy) ale jest to domek mojej matki w którym ona ucina głowę mojej kobiecie przy użyciu piły. A ja, głupi nie zauważyłem nawet - chociaż to było w pokoju obok. Jestem zły, wściekły, boję się, nie mogę uwierzyć, jestem załamany - Ale w matkę jakby wstępuje coś strasznego. jest niesamowicie silna, ma szaleństwo w oczach, bardzo dziwny wzrok. Już go kiedyś widziałem - gdy stosowała używki. I choćby nie wiem co nie mogę jej powstrzymać. jakby szatan ją opętał lub mroczna moc. żal, gniew, rozpacz... straszliwie silne emocje. Podejmuję z nią walkę ale to nic nie daje - jest za silna. Bierze mnie za ramiona i podnosi jakbym ważył pół kilograma. Jestem bezsilny, próbuję podjąć walkę aczkolwiek niezbyt skuteczną (szturcham ja lekko gdy próbuje mnie dotknąć) - w każdej chwili mogłaby mnie zabić a ja jestem za słaby i walka jest nieefektywna.

Towarzyszy nawet niepokojąca muzyka lub raczej jednostajny, nieprzyjemny dźwięk który potęguje efekt niepokoju. Pada słowo "anoreksja" pod którym kryją się straszliwe zbrodnie przy użyciu straszliwych narzędzi (lub trucizna, nie pamiętam już do końca tak czy inaczej to słowo staje się pewnego rodzaju kryptonimem)

 

Potem coś się zmienia. Następują różne dziwne wydarzenia którym niczym policjant czy detektyw staram się zapobiec i rozwiązać. Podróż wozem strażackim w którym ktoś okazuje się zdrajcą - tym winnym śmierci mojej kobiety, jakby to coś co opętało matkę potrafiło przeskakiwać na innych. Jednak ten ktoś mi się wymyka mimo, że mógłby się spokojnie mnie pozbyć bo jest ode mnie dużo silniejszy pod każdym względem. Wszystko działało się podczas jazdy, zdrajca dokonywał sabotażu i gdy w końcu odkryłem kto nim jest i spróbowałem powstrzymać - wymknął się przez okno i uciekł do lasu. W ogóle właśnie zauważyłem, że przez cały sen jestem raczej na łonie natury - domek jest w dość ładnym zielonym miejscu, nieopodal lasu, trawa pod nim jest ładnie zielona. Podróż wozem strażackim to podróż po zwykłej szosie gdzie po lewej i prawej stronie mamy wąwozy pokryte lasem. Nie jakieś bardzo strome - powiedziałbym, że pod kątem 45 stopni ale i tak byłyby trudne do zdobycia.

 

Zmieniam się w tego policjanta, detektywa (chociaż raczej samozwańczego) pod wpływem tego morderstwa. Coś we mnie umiera wtedy (w momencie gdy matka ucina jej głowę) i gdy faza żalu, gniewu mija zaczynam dociekać pewnych spraw, zmieniam się. Ten ktoś kogo gonie jest nieprawdopodobnie potężny a jednak przede mną ucieka a ja jednak go gonię. Pierwszy raz w życiu walczyłem w śnie z dobrym skutkiem. Dobrym skutkiem w tym znaczeniu, że zawsze jak we śnie wywiązywała się walka lub musiałem biec okazywałem się bezsilny - choćbym nie wiem jak próbował moje ciosy lub kroki są strasznie powolne. Próbuję zaatakować ale nic z tego nie wychodzi, jestem bezradny. Tym razem biłem się na prawdę całkiem srogo a pościgi były normalne.

Generalnie w momencie gdy dochodzimy do momentu wozu strażackiego (w międzyczasie zdarza się parę rzeczy które już zaczynają mi umykać) dochodzi do zmiany - tak jeśli chodzi o miejsce akcji, moje odczucia i nastrój, mój ubiór (mam ciężki, skórzany płaszcz do połowy uda), wartkość akcji (zwiększa się), klimat, moje zachowanie... I w tak zwanym międzyczasie zdarza się dużo różnych szczegółów - chodzi o różnego rodzaju poszlaki które składam, szczegóły które potem wykorzystuje, sprawy które rozwiązuje i okazują się być logiczną i spójną całością oraz rozwiązaną zagadką. Nie pamiętam ich jednak konkretnie, chociaż mam świadomość ich istnienia.

 

Potem następuje również walka z hydrą, która atakuje głowami przez okna w moim starym mieszkaniu w Łodzi. W nim stoję ja i mój ojciec który ucina łby hydrze a ja mu pomagam wabiąc głowy lub używając się jako przynęta. Dziwne jest to, że hydra jest jakby zrobiona z papieru a mimo to ma siłę i z łatwością powala mnie co i rusz. To dość oderwany od całości snu epizod ale wydaje mi się, że jest jego częścią.

 

I to koniec. Nigdy nie miałem tak długiego, obfitego a jednocześnie na prawdę przerażającego snu który wprawił mnie w takie osłupienie. Przepraszam, że tekst jest niespójny i chaotyczny ale nie ma się co dziwić, jestem w szoku i ledwo co się obudziłem.

I widzę pewne alegorie, pewne odniesienia i w pewien sposób interpretuję to sam ale chciałbym rady fachowca. To przerażające, że ten sen przyszedł akurat teraz - dopiero co bowiem (parę dni temu) wybaczyłem swojej matce i zaliczyłem pewne rzeczy do przeszłości godząc się z nimi a do samej matki przestałem już chować żal i urazę.

A z kobietą widzę się jutro i klnę się wszechświat - odzyskam ją.

Edytowane przez Wilson
wyjaśnienie czegoś
Napisano

Bardzo bym prosił by ktoś mi odpowiedział i pomógł zinterpretować ten sen :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...