Jump to content

komisariat,krew,bójka,omdlenie...


j-agutka
 Share

Recommended Posts

Witam!Wczorajszej nocy miałam bardzo dziwny sen i chcę o nim opowiedzieć.

Mianowicie:Znajduję się na komisariacie z moim chłopakiem.Akcja toczy się w rzeczywistym czasie(mam 18 lat,są wakacje).Komisariat wygląda jak jedno duże pomieszczenie,jednak brak w nim typowych ścian-są one zastąpione szybami.Za szybami widać jakieś ruiny i dużo zieleni.Nagle jedna z szyb uchyla się i przez pomieszczenie,w którym znajduję się z chłopakiem zaczyna przechodzić grupa młodych mężczyzn.O dziwo..niektórzy z nich są mi znajomi-są to moi koledzy jeszcze z wcześniejszych,szkolnych lat.Ci znajomi idą odwróceni twarzą do mnie,zaś pozostali są odwróceni plecami.Obserwujemy we dwoje cały ten "pochód" jakby z boku,nikt nie zwraca na nas uwagi.Cały czas zastanawiamy się dlaczego tyle znajomych mi osób wraca z przesłuchania,pokazuję palcem poszczególne osoby i jednocześnie cały czas wtulam się mocno w chłopaka.Wychodzimy na zewnątrz.Budynek posiada już normalne,szare,otynkowane ściany.Stoimy chwilę obok wejścia przy schodach.Nagle z zewnątrz wybiega kilku spośród "tamtych" mężczyzn.Jeden z nich(mój kolega,z którym zawsze miałam dobre relacje) biegnie i chowa się za róg budynku.Drugi podaje mu mały nóż.Ja krzyczę i płaczę bojąc się co będzie dalej i cały czas wtulam w chłopaka,który nic nie mówi.Obserwujemy jak po kolei każdy z mężczyzn składa ręce w pięści po czym rozcina sobie kostki jednym ruchem noża.Przy ścianie pojawiają się kilka kobiet-również mi znajomych.Mężczyźni zaczynają bić kobiety po twarzach zostawiając krwawe ślady w postaci inicjałów(nie pamiętam dokładnie ale chyba K.M.)...jeden z nich podbiega do mnie i szarpie za włosy,chce uderzyć ale wtedy mój chłopak krzyczy odpycha go i mnie broni.Upadam(przed upadkiem czuje się jakbym miała zaraz zemdleć-zimny pot,fale gorąca,duszności).Budze się.Jest świt wstaje słońce.Rozglądam się a dookoła mnie leżą same trupy,ich ciała rozkładają się i nie jestem w stanie nikogo zidentyfikować.Leżę w jakiejś kałuży próbując się z niej wyczołgać..nie ma już komisariatu,ten widok ciągnie się w nieskończoność.Na tym sen się kończy.

 

Proszę o pomoc w interpretacji.Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jagódko, ten sen raczej nie wróży nic dobrego. Przede wszystkim chce uzmysłowić Cię, że masz oparcie w swoim chłopaku i zatwierdzić to, że to naprawdę dobry facet i jest warty Twojego uczucia. Wracając do treści snu.

Komisariat oznacza, że przyjdą chwile, w których Wasza miłość będzie wystawiona na próbę. Nie rezygnuj wtedy, a wręcz przeciwnie - okazuj tą miłość często i bardzo.

Przemarsz kolegów świadczy o tym, że spotkałaś w swoim życiu wielu mężczyzn, ale ten powinien być i zostać jedynym, bo on potrafi Ciebie zrozumieć, troszczy się.

(Jeśli rzeczywiście jest tak jak mówi sen, to naprawdę gratuluje wspaniałego wyboru ;) )

Wygląda na to, że wielu mężczyzn Cię raniło i bawiło się Twoimi uczuciami. Spotkałaś tego najlepszego i sądzę, że pomimo wszystkich jego wad jest to niezwykły mężczyzna.

Wybudzenie się natomiast sprawia, że będziesz musiała przebudzić się w realu i spojrzeć prawdzie w oczy - będzie ciężko i wszelkie próby odwlekania lub złagodzenia kłopotów będą zbędne. I to o tym właśnie traktowała pierwsza część snu.

Pozdrawiam ciepło!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...