Jump to content

Znaki zodiaków a drzewa....


arabika
 Share

Recommended Posts

Jeśli urodziłeś się, gdy słońce było w znaku Barana, najlepszym drzewem dla ciebie jest akacja. Znakomicie harmonizuje ona z impulsywnością, zapałem i aktywnością tego znaku. Jej szybki wzrost symbolizuje twój wieczny pośpiech, szybkie, czasem nieprzemyślane decyzje i ogromną witalność. Być może nie wyhamuje cię ona w pędzie do działania, ale sprawi, że ukierunkujesz właściwie swoją energię. Jeśli nawet nie zmusi cię do zatrzymania na chwilę i zastanowienia się nad życiem, to i tak sprawi, że zaczniesz zauważać innych, a spośród tysięcy pomysłów na minutę, wybierzesz ten najkorzystniejszy.

 

Klon otoczy cię opieką, jeśli przyszedłeś na świat w znaku Byka. Podobnie jak on jesteś uosobieniem siły, spokoju i stałości. Jako wielbiciel piękna odnajdziesz w tym niezwykłym drzewie urok spokojnej mocy i odrobinę zadumy. Będąc domatorem i smakoszem, chciałbyś, aby nikt nie ruszał cię z twojego ulubionego kącika, gdzie podjadając pyszności, czytasz swoją ulubioną książkę. Nie lubisz zmian i warto, abyś medytując pod swoim drzewem zrozumiał, że czasami są one niezbędne i nie warto bronić się przed nowym. Przecież często przynoszą one coś lepszego. Klon pozwoli ci na zrozumienie i docenienie współpracy z innymi. Obdarzy cię dystansem do pewnych trudnych spraw, zwłaszcza finansowych i związanych z niewiernością, która dla ciebie jest najcięższym grzechem.

 

Słoneczne Bliźnięta najlepiej czują się w obecności wiśni. Harmonizuje ona z ich żywiołowością, szybkością myśli i niepowtarzalnym wdziękiem. Kobiety spod tego znaku w obecności wiśni stają się jeszcze bardziej uwodzicielskie i bez względu na typ urody w magnetyczny sposób działają na mężczyzn. Z kolei mężczyźni nabywają daru intuicyjnego rozumienia płci przeciwnej, co czyni z nich dobrych i wrażliwych partnerów. To drzewo może sprawić, że zwolnisz trochę tempo życia i nie będziesz ciągle w nerwowym napięciu. Obdarzy cię odrobiną stałości, która bardzo się przyda w ciągłej gonitwie za przygodami, nowinkami i nowymi znajomościami W cieniu jej gałęzi możesz urządzić piknik dla najbliższej rodziny i poświęcić jej nieco więcej czasu niż zwykle, bo należysz do tych znaków, które interesuje wszystko poza własnym domem.

 

Dla ciebie Raku najlepszym partnerem będzie lipa. W pełni odpowiada twojej wrażliwości, delikatności i romantyczności. Podobnie jak ty jest łagodna i wielkoduszna. W opiekuńczy sposób rozpościera konary, jakby chciała objąć nimi wszystkie słabe stworzenia. Obdarzy cię zrozumieniem, gdzie i kiedy twoja pomoc i opieka są rzeczywiście potrzebne, tak abyś nie dał się nadmiernie wykorzystywać. W cieniu jej gałęzi spróbuj chociaż na chwilę zapomnieć o innych, zwłaszcza o dzieciach i pomyśl choć raz o sobie i o tym, co możesz zrobić dla siebie. Ciepła i dobra lipa doda ci mocy i odpędzi od ciebie twoje irracjonalne strachy.

 

Jeśli urodziłeś się pod znakiem władczego Lwa, twoim drzewem będzie królewski dąb. Jest silny i pewny swojej władzy tak, jak ty i podobnie do ciebie z hojnością i wielkodusznością obdarza innych. Gdy kiedykolwiek zabraknie ci tak charakterystycznej dla ciebie twórczej mocy, zwróć się po pomoc do króla drzew. Pomoże ci również zrozumieć, gdzie i kiedy twoja duma może mieć sens, a kiedy jest tylko przeszkodą. Wyciszy nieco twoją nadmierną chęć bawienia się do białego rana i sprawi, że w sposób bardziej rozważny będziesz dobierał sobie towarzystwo, zwłaszcza jeśli chodzi o płeć przeciwną. Dąb potrafi być samotnikiem i przy nim zrozumiesz, że każdy czasem potrzebuje chwili ciszy.

Słoneczna Panna jest osobą racjonalną, uporządkowaną i metodyczną. Przypisanym jej drzewem jest kasztanowiec, wnoszący spokój i łagodzący napięcia. Jego dobroczynne dla zdrowia działanie harmonizuje z wyjątkową dbałością o higienę osób spod tego znaku. Jeśli urodziłeś się Panną, spróbuj czasem oderwać się od nadmiaru nałożonych na siebie obowiązków i w cieniu kasztanowych gałęzi pomarzyć o czymś zupełnie irracjonalnym. Co prawda piękne i przynoszące zdrowie owoce kasztanowca kojarzą się z tym, co dla ciebie najważniejsze, czyli z praktycznością i konkretem, ale przecież możesz wyobrazić sobie czasami coś bardziej fantastycznego. Kasztanowiec pomoże ci spojrzeć na życie z większym dystansem i fantazją, aczkolwiek nie pozwoli ci zapomnieć o obowiązkach, bez których przecież twoje życie nie miałoby sensu.

Waga to piękno, wdzięk, ale i największe w całym zodiaku zrozumienie drugiego człowieka. Jeśli urodziłeś się pod tym znakiem, jesteś doskonałym negocjatorem i dyplomatą, a twoim drzewem jest wiąz. Od dawna symbolizował on przyjaźń i pojednanie, więc podobnie jak ty sprzyja godzeniu się zwaśnionych ludzi. W przeciwieństwie do ciebie ma jednak w sobie dużo siły i zapału. Skorzystaj z jego pomocy, kiedy jesteś zniechęcony, apatyczny i właściwie na nic nie masz ochoty, co jest bardzo znamienne dla ludzi spod tego znaku. Wiąz doda ci wytrwałości i zachęci do działania, nie pozbawiając cię jednocześnie charakterystycznego dla ciebie rozmarzenia i fantazji.

 

Dla urodzonego w czasie, kiedy słońce przebywało w znaku Skorpiona, najodpowiedniejszy jest cis. To drzewo symbolizujące nieśmiertelność ducha, kojarzące się ze wszystkim co nieodgadnione i niezwykłe, jest wymarzonym talizmanem dla pełnego tajemniczych zainteresowań Skorpiona. Kiedy będziesz z pasją zagłębiał się w rozwiązywanie coraz to nowych zagadek i zanurzał w rozpracowywanie największych sekretów ludzkości, zwróć się do tego właśnie drzewa, aby skierowało cię na właściwy trop i pomogło sfinalizować zadanie. Dzieląc z tobą twoją pasję, obdarzy cię także umiejętnością rozpatrywania i pojmowania rzeczy we właściwych kategoriach. Będzie zaufanym przewodnikiem przez krainy ducha.

Strzelec to nie tylko ogromne poczucie humoru i zamiłowanie do podróży. To także dążenie do wewnętrznego rozwoju, do trafienia na właściwego nauczyciela i wędrowanie duchową ścieżką. Dlatego, jeśli urodziłeś się w tym znaku, to pomocna może okazać się jarzębina. Dzięki niej twoje medytacje będą skuteczniejsze i łatwiejsze. Pokaże ci te drogi, które dla ciebie będą najodpowiedniejsze. Intensywnie medytując w cieniu jej gałęzi możesz stać się skutecznym wróżbitą, gdyż właśnie to drzewo patronuje prognozowaniu. Nie zatracisz przy tym swojego naturalnego optymizmu, gdyż drzewo to mimo tak poważnego działania, ma w sobie dużo piękna i lekkości. Śliczne owoce, z których dziewczęta robią sobie korale przypominają, że wartość życia musimy odnaleźć nie w astralnych wędrówkach, lecz tu i teraz w urokach codziennego materialnego istnienia.

Dla powściągliwego, zamkniętego w sobie Koziorożca najlepszym przyjacielem będzie jodła. Wniesie ona trochę luzu i odprężenia w jego pełne ciężkiej pracy życie. Jeśli urodziłeś się w tym znaku, spróbuj w cieniu jej gałęzi znaleźć chwilę na oderwanie się od obowiązków i problemów. Przyjrzyj się temu pięknemu drzewu i pomyśl, że sukces i pieniądze to nie wszystko. Jodła pomoże ci dostrzec w życiu inne niedoceniane przez ciebie dotąd wartości. Jednocześnie jest tak pełna dumy i godności, jak ty, więc na pewno odnajdziesz w niej bratnią duszę. Jako talizman będzie chroniła cię przed nadmiarem obowiązków oraz być może wyleczy z nieśmiałości i pokaże drogę do prawdziwej miłości.

Jeśli urodziłeś się pod znakiem Wodnika, jesteś przede wszystkim humanistą zdolnym do wielu wyrzeczeń w imię wielkich spraw. Twoim drzewem jest sosna, która podobnie jak ty mobilizuje innych do dokonywania właściwych wyborów, a ponadto wzmacnia intelekt. Znajdziesz w niej oparcie, gdyż pomoże ci rozwikłać niejedno trudne zadanie. Medytacja pod tym właśnie drzewem sprzyjać będzie powstawaniu i szczegółowym dopracowywaniu nowych pomysłów. W cieniu jej gałęzi będziesz mógł przypomnieć sobie wszystkie ważne dla ciebie informacje. Jako pionier i odkrywca docenisz jej rozjaśniające myśli działanie i umiejętność przywrócenia emocjonalnej równowagi.

Dla urodzonych pod znakiem Ryb najlepszym przyjacielem będzie wierzba, podobnie jak oni tajemnicza i nieodgadniona. Jeśli tobie patronuje ten znak, spróbuj odnaleźć swoje drzewo i pomedytuj przytulony do pnia. Wierzba sprzyja refleksji, sprzyja marzeniom, sprzyja fantazji. A ponieważ ludzie spod tego znaku żyją w swoim własnym nierealnym świecie, więc pod jej gałązkami mogą odnaleźć prawdziwą świątynię dumania. Jednak warto skorzystać z jej pomocy, gdyż w odróżnieniu od człowieka wierzba dzięki korzeniom utrzymuje stale łączność z materią i życiem. Kiedy za daleko zawędrujesz w swoich snach i marzeniach, drzewo to pomoże ci na nowo odnaleźć kontakt z realnym światem i ściągnie cię z chmur z powrotem na ziemię.

Edited by Ismer
scalenie postów - regulamin
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • agzach
      By agzach
      Witam,
       
      Miałam dziś w nocy bardzo dziwny sen. Śniło mi się że szłam do mamy, która jak się we śnie okazało była na wakacjach na jakiejś farmie. Kiedy do niej szłam widziałam stado krów z których część siedziała na drzewach(!!) po czym normalnie z nich schodziły / znaczy ześlizgiwały się. Był też jeden byk, który jak tylko mnie zobaczył to mnie zaatakował. Najpierw szybko updałam by mnie rogami nie ugodził po czym w jakiś sposób udało mi się go odstraszyć i poszedł sobie. Kiedy tam byłam to tak naprawdę miałam wrażenie że to było zoo nie farma ale kiedy dochodziłam do budynku przed samym jego wejściem było trochę błota i było ogólnie brudno ale udało mi się je wyminąć, jedynie gdzie niegdzie w nie wdepnęłam ale jak weszłam do budynku to buty były czyste. Zobaczyłam tam moją mamę bardzo radosną z jedną panią (którą dobrze obie znamy bo kupujemy od niej kwiaty przy cmentarzu w rzeczywistości) i obie sobie śpiewały. Pani pokazała mi jak sobie ubrudziła jeansowe krótkie spodenki - były w plamach bo ona miała okres i nie mogła ich doprać (!!) ale na spodniach nie było widać czerwonych plam tylko brązowe.. a spodenki były w kolorze różowym. Mama zaprowadziła mnie do pokoju abym mogła się przebrać i jak zdejmowałam bluzkę to na dekolcie nad biustem po prawej stronie miałam plame od oparzenia słonecznego ale ona była dziwna bo niby alergiczna ale wyrzarta przez alergie do tzw. 'mięsa'. Nie bolała mnie. W tym czasie doszedł do mnie jakiś mężczyzna by się przywitać i poszedł. Kiedy się ubierałam przypomniałam sobie że w torbie mam podsuszane wędliny i kabanosy które przywiozłam ze sobą na to spotkanie i wyjmując je zobaczyłam że dwa opakowania - jedno wędlin a jedno kabanosów - były otwarte. Więc zanim je dałam mamie by zaniosła na stół wyjęłam sobie jednego kabanosa i kawałek wędliny. Kabanosy wydawały się nie za świeże bo miały wygląd długo leżących gdzieś na wierzchu ale w smaku były smaczne. Mama zabrała je ode mnie i poszła do gości bardzo wesoła śpiewając i podgłaśniając muzyke jaką grali w radiu.. Obudziłam się nad ranem i nie pamiętam co było dalej ale sam sen w sobie trochę mnie przeraża.. Zbyt wiele szczegółów które trudno zinterpretować z osobna. Będę wdzięczna jeśli ktoś pomoże w interpretacji. Pozdrawiam. Aga
    • araucaria
      By araucaria
      Mój sen był trochę niezwykły.
      Ostatnio śnią mi się różne rzeczy, ale parami. Dziś śniłam o dwóch wielkich, wręcz monumentalnych, silnych drzewach. Były one białe, chyba obsypane kwieciem, a ja przystrajałam je jakby, by były jeszcze piękniejsze. Mój mąż podawał mi kwiaty, a ja mocowałam je do tych drzew. Bardzo dobrze nam się współpracowało i rozmawialiśmy przy tym. Drzewa rosły po dwu stronach wejścia do jakiegoś "ważnego" budynku. Taki sen musi chyba coś znaczyć, ale co?
      Pomożecie mi go zinterpretować? Z góry serdecznie dziękuję
    • dawid1346
      By dawid1346
      Witam.
      Pracuję w Niemczech, w tym tygodniu mam nocki.
      Dzisiaj przyśniły mi się dwa sny:
      1. Widzę stado byków, po chwili jeden zaczyna mnie gonić, jest ciemny i wygląda trochę inaczej od reszty, jest krępy i trochę niższy ale wygląda groźniej.
      Uciekam szukając drzewa na którym często w dzieciństwie się bawiliśmy, drzewa nie znajduję i wchodzę na inne. Na drzewie jeszcze trochę uciekam coraz wyżej bo wydaje mi się ze byk
      wchodzi za mną (samo wchodzenie byka nie jest wyraźne, po prostu wydaje się być coraz wyżej) THE END
       
      2. Jestem w pomieszczeniu gospodarczym koło mojego domu, w pomieszczeniu tym są myszy, przynoszę kota który ma gonić te myszy. Widzę że myszą ucieka ale kot ich nie goni tylko sobie
      biega po podłodze. Kot jest młodziutki jeszcze nie dorosły. Dodam że nie mamy w domu kota.
    • Drop
      By Drop
      Sen, który miał miejsce wczoraj w nocy rozgrywał się w parku z drzewami o mocno rozpostartych gałęziach. Były idealne na wspinaczkę - nawet dla wilków, gdyż jak przekonałam się na własne oczy jeden szybko i bezproblemowo przebiegł po nim. Oglądałam tok zdarzenia ze skupieniem, nie dowierzając w to co zobaczyłam.
       
      Ocknęłam się dopiero w chwili, gdy dwa - jeden o szarawy, a drugi białym futrze - stanęły dość blisko mojej osoby. Wtedy to wystraszyłam się, że mogą mi coś zrobić, bo przecież to wilki, dzikie zwierzęta. Skutkiem czego wdrapałam się jak najwyżej potrafiłam na pierwsze lepsze drzewo rosnące nieopodal mnie. Czułam, że te zwierzęta zaraz dopadną moją osobę, choć nawet nie próbowały wedrzeć się na drzewo. Jedynie spoglądały to na mnie to na siebie, gdy wreszcie odeszły, natomiast ja uciekłam do domu. Tam dowiedziałam się od matki, iż nie trzeba się ich bać.
       
      Potem wróciłyśmy tam razem, gdzie ona ujrzawszy jednego podeszła bliżej i nie lękając się podarowała mu kanapkę, która miała ze sobą. Wilk zjadł ją, a co więcej dał się pogłaskać. Wtedy to sprawiał wrażenie udomowionego pieska, a nie dzikiego zwierzęcia. Nie wyglądał groźnie jednak ja, nadal odczuwałam bojaźń, dlatego wróciłam do domu.
       
      W miejscu gdzie mogłam się uspokoić doszłam do wniosku, że dlaczego by nie spróbować jednak przezwyciężyć strach? Wzięłam w tym celu sporo jedzenia i poszłam do wilków, które okazały się być wtedy tak przyjazne, jak niedawno dla mamy. Polubiłam je i chyba z wzajemnością. Nie odczuwałam już lęku, dlatego też głaskałam oraz dawałam im smakołyki jakby nigdy nic.
       
      Na tym mój sen miał swój finał.
×
×
  • Create New...