Jump to content

Orzechy laskowe liście biblioteka


Ewcia000
 Share

Recommended Posts

:) Chciałabym prosić o pomoc w zinterpretowaniu mojego snu.

Szłam drogą, była jesień , cały chodnik i trawnik w lisciach, zółtych czerownych itp wiadomo jak to w jesień. Słonce swieciło, było jasno. A ja szłam i zbierałam orzechy laskowe spośród tych lisci , i rozłupywałam je no i niektóre jadlam ;p To sie działo w okolicy gdzie spędziłam częsć dzieciństwa, juz tam nie mieszkam . Byłam zadowolona w sumie..

 

Tu drugi sen, bo nie bede zakładać stu tematów... Poźniej mi się śniło że jestem w bibliotece i ODDAJE ksiazki wraz z kolezanką. I ta babka się tak wlekła, fakt że dużo miałysmy do oddania ale mi sie spieszyło i byłam zniecierliwiona... Co to może oznaczać? Patrzałam w senniku ale tam tylko rozpatrywany jest przypadek gdy wypożyczamy a nie oddajemy...

Mam 17 lat.

 

Z góryy dziękujee !

Link to comment
Share on other sites

Guest sheina

Co do pierwszego snu:

 

Mogłabyś mi powiedzieć czy obecnie nie odczuwasz takiej chęci do powrotu do lat dziecinnych? Mam wrażenie, że albo o tym sporo rozmyslasz,albo z kims dzieliłaś się wspomnienami, a miejsce, które pozostawiłas za sobą to taki obraz sentymentu do tego czasu gdzie byłaś szczęsliwa, mała i beztroska, a to wszystko jakby przykryte kurzem --> ******ące liście, podżywa w Tobie na nowo. Ale ja się na snach nie znam wiec zaznaczam tylko swoje ludzne mysli tutaj. :)

Link to comment
Share on other sites

Nie.. nie myślę, że chciałabym wracać do tych czasów. Bo nie byłam szcześliwa. Ale moze i bym chciała być beztroska jak dziecko, jak każdy chyba... Dzięki, wiesz, często nawet luźne myśli mogą być trafne ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest sheina

na pewno skojarzylo mi sie to z dziecinstwem wlasnie, ale byc moze wlasnei te liscie jakos,ze takie jesienne, smutne sa tez odweirrciedleniem tego ,ze to nie by dla Ciebie dobry czas jak napisala s wyzej

 

dzieki ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • Guest Shadoes
      By Guest Shadoes
      Witam wszystkich. Nie zawracałbym wam głowy gdyby nie moja ciekawość interpretacji poniższego snu. Jeżeli jest ktoś w stanie go zinterpretować według np. Freuda czy w jaki inny sposób byłoby miło.
       
      Ostatniej nocy przypęłznął do mnie dziwny sen i nie mam pojęcia jak go zinterpretować. Początku niestety nie pamiętam, lecz pod koniec zobaczyłem Boga, który był rozmiarów olbrzyma, w białej szacie, który rzekł do mnie, że będę uzdrowicielem i będę mu potrzebny. Później wskazał na bardzo duże drzewo dębowe, większe od niego, mój wzrok automatycznie powędrował w owym kierunku, a drzewo miało jesienne liście. Pomarańczo-żółte. Później rozłożył lekko ręce i liście zmieniły barwę na zielony, jakby przyszła wiosna lecz nie na całym drzewie, a jednej gałęzi na której było około 20/25% liści całego drzewa i tylko ją zasięg jego rozłożonych rąk obejmował. Gdy to zrobił zapytałem kiedy mu będę potrzebny, odrzekł że w swoim czasie. Nie chciał tego powiedzieć jakby nie chciał psuć radości z niespodzianki. Gdy z nim rozmawiałem czułem dziwne ciepło i radość.
       
      Taki trochę dziwny sen jak dla mnie. Drzewo jeszcze mógłbym podpiąć pod symoblikę, ale co do całokształtu nie mam pojęcia.
      Dziękuje z góry za odpowiedzi.
    • waver3r
      By waver3r
      Jak wspomniałam w temacie, śniłam, że jestem mężczyzną.
      Trafiłam/em do "nowego" świata/wymiaru. Wyglądało to jak stare miasto, było pełno kamienic.
      Byłam tam nielegalnie lub coś przeskrobałam, nie pamiętam dokładnie, w każdym razie goniły mnie jakieś nieciekawe typy.
      Ukryłam się w bibliotece (było tam mnóstwo regałów z książkami ustawionych równolegle).
      Natrafiłam na ładną, młodą kobietę. Miała długie jasne włosy, ładnie ubrana, ale jakoś nie na czasie (góra biała+ plisowana spódnica za kolana). W jakiś sposób nakłoniłam ją do uprawiania ze mną seksu. Było fajnie, ale przerwały nam te typy, które mnie goniły.
      podczas ucieczki zorientowałam się, że mam zdolność do zmniejszania swoich rozmiarów do wielkości myszy.
      Znalazłam bezpieczną kryjówkę i wydostałam się z tego wymiaru, na moment się wybudziłam i zasnęłam ponownie wracając z powrotem do snu/wymiaru. Kontynuowałam ucieczkę schodami, znalazłam się na poddaszu. Nie było już gdzie uciekać, za drzwiami te nieciekawe typy. Rozważałam wyskoczenie przez okno, ale w tym momencie na dobre się obudziłam.
       
      Nie pierwszy raz śnią mi się dziwne rzeczy, ale tym razem jestem naprawdę ciekawa co to może oznaczać.
      Z góry dzięki^^
    • meryz
      By meryz
      sen: jechałam samochodem razem z moją siostrą i dobrą koleżanką. Nagle zobaczyłam ogromny wodospad pięknych kolorowych jesiennych liści. Sen był ogólnie rzecz biorąc bardzo miły i ten widok dalej pozostał mi w głowie
       
      bardzo proszę o interpretację mojego snu.
    • Lilaq
      By Lilaq
      Opiszę sen jak najdokładniej umiem mam nadzieję ,że komuś uda się to rozszyfrować. Proszę o odpowiedź najlepiej na e-maila lub gg można pisać gdy jestem niedostępna bo jestem na niewidocznym. Z góry dziękuję za pomoc
       
      To było parę dni temu sen był piękny ale jak zawsze niespodziewany jeden z tych bajkowych;) aż szkoda mi było się obudzić. Przeprowadziłam się do małej kamieniczki razem z mamą ale miałam koło 6 lat, mała dziewczynka w staromodnej sukience z falbankami.Najpierw weszłyśmy (chyba) na 4 piętro tam było mieszkanie małe przytulne ale nie zobaczyłam wnętrza bo od razu zbiegłam na dół mama powiedziała że tam jest mój pokój (2 piętra niżej) wiedziałam gdzie biec od razu zbiegłam po schodach oświetlonych jasnym blaskiem porannego słońca podającego z okien. Piętro było małe po lewej stronie stała ładna stara nieduża drewniana szafa. Otwarłam drzwi ona kolanach wspiełam się wyżej do średniej wielkości pokoju. Wyglądał jak by dawno już nikt w nim nie był jak by na mnie czekał od momentu gdy go kiedyś opuściłam. Pod ścianami stały prawie puste pułki po książkach jak by był to kiedyś pokój biblioteczny kryjący wiele skarbów z przeszłości zakurzony niektóre przedmioty były poprzewracane .bałagan. Po prawej stronie stała niska półka trochę większa ode mnie. Leżały tam różne porcelanowe , rzeczy . Wzięłam do ręki porcelanowego słonika w kolorze szarego błękitu z wysoko zadartą trąbą do góry , uśmiechał się. Pamiętam jak bardzo mi bo brakowało czułam się jak w domu spokojna, bezpieczna, wolna.Mama powiedziała ,że można połączyć ten pokój z moim pokojem na górze o lie sąsiedzi się zgodzą. Oni stali już przy wejściu , już wiedzieli o tajnym pokoju moim pokoju bałam się ,że mi go zabiorą.Szybko schowałam słonika by mieć w razie czego choć pamiątkę...
       
      No więc to wszystko mam nadzieję ,że się nie rozpisałam za bardzo. Czekam niecierpliwie na odpowiedź
    • tomek23
      By tomek23
      Ostatnio miałem bardzo dziwny sen a mianowicie:
      Miałem zamiar pojechać do pobliskiego miasta i kupić bilet miesięczny. W autobusie było niesamowicie tłoczno. Gdy dojechałem całkiem zapomniałem o bilecie i spytałem przechodnia gdzie w tym mieście jest biblioteka. Pomyślałem, że do autobusu powrotnego mam trochę czasu więc poszperam w jakiś książkach. Poszedłem więc w stronę biblioteki ale skręciłem w złą ulicę i doszedłem do jakiegoś jakby zakonu lub coś w tym stylu. Spotkałem księdza i jakiegoś innego człowieka (wydawał mi się woźnym) i powiedzieli mi że biblioteka jest trochę dalej za moimi plecami. Gdy doszedłem do niej byłem niesamowicie zdziwiony. Biblioteka była ogromnym i pięknym budynkiem. Robiła niesamowite wrażenie. Wszedłem do niej przez jedno z wejść i poczekałem na swoją kolej. Niedaleko mnie pielęgniarka robiła badanie krwi w jakimś niebieskawym płynie człowiekowi stojącemu przede mną. Gdy nadeszła moja kolej powiedziałem że chcę założyć kartę w tej bibliotece. Potrzebne było moje zdjęcie, którego nie miałem. Pielęgniarka zaproponowała mi że może zrobić gdyż ma aparat, ale w tym momencie znalazłem swoje stare zdjęcie leżące na podłodze. Dałem je bibliotekarzowi i czekałem nerwowo spoglądając an zegarek, gdyż niedługo miał być autobus powrotny. Powiedziano mi że potrzebne jest jeszcze badanie krwi. Kazano mi przejść do gabinetu, który znajdował się niedaleko. Miałem na sobie założony jakby fartuszek żeby nie ubrudzić ubrania. Pielęgniarka niedługo przyszła, sięgnęła do jakiejś szafki i wyjęła buteleczkę niebieskawego płynu i strzykawkę. Wbiła niebieski płyn do strzykawki i podeszła. Spytałem czy w żyłę czy w mięsień. Odpowiedziała że powierzchownie. Podałem jej rękę i jakby przeczuwając coś napiąłem ją, a pielęgniarka szybko wbiła mi igłę w sam środek ręki. Poczułem straszliwy ból. Tak jakby przebiła mi rękę na wylot. W każdym bądź razie wbiła igłę bardzo głęboko. Wydawało mi się że chyba zemdlałem, gdyż zobaczyłem niesamowitą jasność. Po chwili pojawił się kolorowy wir. Leciałem jakby do niego i wtedy się obudziłem.
      Kompletnie nie rozumiem tego snu. Proszę o jego interpretację.
×
×
  • Create New...