Jump to content

czy to oznacza coś złego?


dota
 Share

Recommended Posts

Zobaczyłam kępę (jak mi się wydawało) czarnych włosów. Gdy wzięłam je do ręki, okazało się, że są to małe czarne pióra. Byłam przestraszona. Za chwilę w innym miejscu zobaczyłam podobny zbitek piór. Po podmuchu wiatru, spadły mi na głowę... Szukałam, skąd się wzięły. Zobaczyłam nade mną smutnego szpaka, który nie miał połowy łebka... i odleciał.

Link to comment
Share on other sites

dota, czarne pióra nie wróżą dobrze. Są przykrości i zmartwienia, które jednak trzeba przeczekać z pokorą. Szpak może być dla Ciebie upomnieniem, że w niektórych sytuacjach lepiej powściągnąć swój język.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • ZnamCię
      By ZnamCię
      Śniło mi się , że obserwuję pewnego ptaka. Coś jakby w filmie przyrodniczym. Były też trochę większe i silniejsze ptaki z innego gatunku. Mój gatunek ptaka miał szansę pokonać niektóre z tego silniejszego gatunku. Stoczył walkę z jednym z nich. Wygrał. Pokonał tamtego zabijając go. Udało mu się.
       
      Po tym zdarzeniu ptak wylądował i miał roztrzaskaną dolną część dzioba. Było pełno krwi. Była szansa , że wyzdrowieje a dziób mu odrośnie. Wyglądało to potwornie. Sen się zakończył.
       
       
       
      Co oznacza ranny ptak, który nie wiadomo czy przeżyje?
    • licho001
      By licho001
      Śniły mi się 2 wrony. Zderzyły się ze sobą w powietrzu i obie upadły na ziemię. Jedna leżała i nie dawała oznak życia, więc ją podniosłam i położyłam na stołek. Druga w tym czasie się obudziła i poderwała do lotu. Po chwili ta "martwa" też wzbiła się w powietrze, a potem nagle spadła z rozwiniętymi skrzydłami prosto na mnie. I wtedy się obudziłam. Dzięki bardzo za pomoc w zinterpretowaniu tego snu. pozdrawiam:icon_smile2:
    • Nejti
      By Nejti
      Pewnej dziewczynie(której nie znam) mój ojciec obiecał jakąś wycieczkę do jakiegoś fajnego miejsca(nie pamiętam jakiego). Mnie i mojemu bracholowi także się to spodobało więc wybraliśmy się razem z nim do czegoś w stylu domku na drzewie na dwa dni w ciągu których ciągle miał tam z nami przebywać(w tym miejscu do którego z tego domku miał nas zabrać). Jednak gdy już dojechaliśmy stwierdził że nie ma dziś czasu i uciekł gdzieś z swoimi kumplami zostawiając nas na tym drzewie. Brahol i ta dziewczyna od razu zrezygnowali, poszli gdzieś do lasu. Ja jednak zostałam ciągle mając nadzieje że jutro nas tam zabierze. Poszłam po nich by namówić ich do tego by wrócili. Gdy wróciliśmy nastał dzień drugi. Wracając w stronę domku usłyszeliśmy jak mój ojciec rozmawiał z swoimi kumplami umawiając się na kolejny wypad. Wtrąciłam się w rozmowę przypominając że obiecał nam coś, on na to odparł że niema czasu. Brahol i dziewczyna odeszli bez większego zdziwienia, przewidywali że tak się właśnie stanie. Ja natomiast zaczęłam krzyczeć do ojca by zmienił mnie w ptaka, mówiąc ptaka miałam na myśli orła. Wiedziałam że jest w stanie to zrobić ale on ciągle powtarzał że nie spełni mego życzenia. Ciągle krzyczałam, w końcu sen mi się urwał.
    • Nejti
      By Nejti
      Pewnej dziewczynie(której nie znam) mój ojciec obiecał jakąś wycieczkę do jakiegoś fajnego miejsca(nie pamiętam jakiego). Mnie i mojemu bracholowi także się to spodobało więc wybraliśmy się razem z nim do czegoś w stylu domku na drzewie na dwa dni w ciągu których ciągle miał tam z nami przebywać(w tym miejscu do którego z tego domku miał nas zabrać). Jednak gdy już dojechaliśmy stwierdził że nie ma dziś czasu i uciekł gdzieś z swoimi kumplami zostawiając nas na tym drzewie. Brahol i ta dziewczyna od razu zrezygnowali, poszli gdzieś do lasu. Ja jednak zostałam ciągle mając nadzieje że jutro nas tam zabierze. Poszłam po nich by namówić ich do tego by wrócili. Gdy wróciliśmy nastał dzień drugi. Wracając w stronę domku usłyszeliśmy jak mój ojciec rozmawiał z swoimi kumplami umawiając się na kolejny wypad. Wtrąciłam się w rozmowę przypominając że obiecał nam coś, on na to odparł że niema czasu. Brahol i dziewczyna odeszli bez większego zdziwienia, przewidywali że tak się właśnie stanie. Ja natomiast zaczęłam krzyczeć do ojca by zmienił mnie w ptaka, mówiąc ptaka miałam na myśli orła. Wiedziałam że jest w stanie to zrobić ale on ciągle powtarzał że nie spełni mego życzenia. Ciągle krzyczałam, w końcu sen mi się urwał.
    • unnamed
      By unnamed
      Dokładnie nie pamiętam snu całego, ale dobrze kojarzę dwie sytuacje.
      W pierwszej leciałam samolotem, widziałam wnętrze swoimi oczami. W samolocie panował półmrok. Tylko górne żółte światło lekko oświecało pomieszczenie. Nagle okazało się, że są turbulencje.
      Samolot szybował w górę i w dół i tak co chwilę, aż wyszły maski tlenowe i się uspokoiło...
      Wtedy doleciałam do jakiegoś kanionu jakby... Słońce zachodzi ło już za horyzont, a niebo było już pożółkłe od chowających się promieni. Stałam na skale i jakby z wysoka obserwowałam pewną sytuację.
      Matka rozmawiała ze swoją córką, która już na początku snu mi się pojawiła.
      Córka miała na sobie przewiewną szarą sukienkę, majestatycznie poszarpaną jakby specjalnie.
      Nie było jej widac oczu, ponieważ długie czarne włosy były uczesane tak jak chinki mają -czyli grzywka prosto ścięta zachodziła aż do połowy nosa. Matka coś mówiła, że się o nią martwi, ale zbliża się już pora i musi iść.
      Córka odpowiedziała, że by ona się nie bała i żeby się pośpieszyła... Matka się pożegnała i odwróciła się do niej plecami idąc prostą drogą po asfalcie. Po krótkiej chwili przemieniła się w wielkiego brazowego ptaka i odleciała nawprost słońca. Widok tej córki po chwili mi się zmienił stałam na tym asfalcie blisko niej-bladej córki, z której ust sączyła się czerwona krew. Zachodziła w niej jakaś przemiana...na początku miałam wrażenie, że na dobre, ale później z jej zębów wyszły kły.Słyszałam jej myśli. Chciała krwi. Pomyslała: co mi szkodzi muszę. ona również się przemieniłą w wielkiego, tym razem czarnego ptaka i poleciała za matką w poszukiwaniu krwi. Gdy leciała widziałam złej oczami. Szybko doganiałam brązowego ptaka i gdy byłąm już blisko obudziłam się...
×
×
  • Create New...