sweetmadwomen Napisano 28 Września 2008 Napisano 28 Września 2008 Witam wszystkich! Dzisiaj śnił mi się bardzo dziwny sen- o wojnie zwierząt i ludzi ale nie przeciw sobie tylko zwierzęta i ludzie walczyli razem tylko niektórzy ludzie i niektóre zwierzęta były przeciw nam <niektóre zwierzęta były bardzo dziwne> , uczestniczyłam w niej, moi kompani i ja chroniliśmy jakiś posąg, w tym śnie uświadomiłam sobie że mi się to już kiedyś śniło i że moja "drużyna" wygra. nie dokończyłam snu bo się obudziłam. Proszę o interpretację. Pozdrawiam wszystkich
sweetmadwomen Napisano 28 Września 2008 Autor Napisano 28 Września 2008 Wojna zaczęła się w parku który jest niedaleko mojego domu <tam król przeciw któremu walczyliśmy zabił jedną babe która była po mojej stronie, której kazał coś powiedzieć, ona chyba powiedziala mu co chciał wiedzieć i ją zabił>, a później była w podziemiach jakby. Nie mam pojęcia jakie to były zwierzęta nie pamiętam <może pare jakby kotów i takich jak w filmie "labirynt fauna" reszty nie pamiętam>. Koty niektóre i inne walczyły ze mną i innymi ludźmi, a reszta przeciw nam. Moimi kompanami byli jak wcześniej napisałam niektórzy ludzie i właśnie te jakby koty. Walczyliśmy przeciwko królowi i jego poddanym. Posąg który był dla nas ważny był wysoki i dziwny trochę <jak u buddystów (nie jestem tego wyznania)> moi kompani i ja bardzo się staraliśmy aby nie strzelano w ten posąg, chociarz nie wiem czemu go broniliśmy. Te niektóre jakby koty po mojej stronie a te fauny po stronie króla były.
sweetmadwomen Napisano 29 Września 2008 Autor Napisano 29 Września 2008 Ostatnio nie miałam żadnych kłutni z ojcem chociarz czsem mam. A z ludźmi ze szkoły mam dobre relacje <chodze do 1 gim.> chociarz prawie wszyscy są nowi
sweetmadwomen Napisano 29 Września 2008 Autor Napisano 29 Września 2008 Ie aczej nie nie testujemy nauczycieli ani nic. Poza tymśniło mi się to z soboty na niedzielę więc raczej to nie z nauką raczej związane.
sweetmadwomen Napisano 29 Września 2008 Autor Napisano 29 Września 2008 nie gram w takie gry. A moze to być związane jednak z ojcem bo czasem się kłucimy
sweetmadwomen Napisano 30 Września 2008 Autor Napisano 30 Września 2008 i ostatni pomysł jest chyba najlepszym ponieważ w starej szkole byłam dość "popularna" a teraz prawie nikogo nie znam węc chce "zablysnąć"
Rekomendowane odpowiedzi