Jump to content

pomocy!


jonenka
 Share

Recommended Posts

jestem tu pierwszy raz i chciałabym abyście mi doradzili i powiedzieli co mój sen może znaczyć.

mam 4letnia córeczkę i to chyba Ona mi się śniła [albo jakieś inne MOJE małe dziecko, którego nie mam]

nie wiem gdzie dokładnie byłyśmy, ale byłam z moją Córką gdzieś na dworzu, było już ciemno. oprócz Córki były moje ''koleżanki'' z klasy z podstawówki, nie wiem dokładnie co robiłyśmy, ale chodzi mi o tą część:

wsiadłam do auta, ale tak bokiem, że nogi miałam na ziemi a nie w aucie, i zawołałam Córkę żeby do mnie podeszła. wszystko było z nią ok, ale zaraz znowu na nią spojrzałam i już nie było tak samo. [ciężko będzie mi teraz to opisać] oczy mojego Dziecka zmieniły swoje miejsce, znaczy jedno oczko. jak normalnie na kogoś patrzymy, to oczy są w linii poziomej, oba obok siebie, na równej wysokości. nagle jedno oczko było dużo niżej od drugiego, co mnie przeraziło, jak mrugnęłam i znowu spojrzałam na nią to coś się z tym oczkiem zaczęło dziać. zrobiło się jakby wyłupiaste, ale zaraz zaczęło się cofać do oczodołu. nic nie mogłam zrobić, nie mogłam jej pomóc, nie wiedziałam co robić, a to oczko coraz bardziej zapadało się w czaszce. wsiadłyśmy do tego auta i chciałam ją zawieźć do szpitala. na tym sen się skończył, tylko tyle pamiętam. ale jest to dla mnie przerażające, bo sen dotyczył mojego Dziecka.

proszę powiedzcie co o tym myślicie. proszę o radę.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

jonenka, jeden post w zupełności by wystarczył, nie zamieszczaj proszę tego samego snu w 3 różnych miejscach, wprowadza to tylko zamęt.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • goodchoice
      By goodchoice
      Witam. Miałam tej nocy tak dziwny sen, że decyduję się poprosić o pomoc w interpretacji na tym forum.
      Otóż śniło mnie się, że idę ulicą (chyba z jakąś koleżanką) i nagle okazuje się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Odczucia we śnie nie przypominały prawdziwego porodu, ponieważ wszystko działo się bez wysiłku, jakby coś wylatywało z maszyny.
      Najpierw zamiast dziecka pojawiła się kość- szkielet ręki. Pamiętam, że powiedziałam, iż to zwykłe złamanie i, że reszta dziecka może być normalna (?). Ogólnie zamiast dziecka 'urodziłam' kościotrupa, prawie niepołączony szkielet i dwie(!) czaszki. Jeśli chodzi o wrazenia emocjonalne we śnie to miałam postawę obojętną, Dopiero gdy udalam sie do domu zaczelam płakac i miec ataki paniki, a to co urodzilam było chyba we worku na śmieci.
      Nie mam pojęcia co taki chory sen może oznaczać. Jakieś interpretacje? Proszę o odpowiedzi.
      Wskazówki: nigdy nie rodziłam, jestem w młodym wieku, i nawet nie myśle o takich tematach,
    • decadencemoth
      By decadencemoth
      Dzień dobry
      Od dłuższego czasu borykam się z rozwikłaniem zagadki znaczenia mojego snu. Proszę o pomoc bądź wskazówki w zrozumieniu symboli oraz znaczenia snu.
       
      W ciepłą, bezchmurną noc ocknęłam się na brzegu pięknego, spokojnego jeziora. Pełnia księżyca oświetlała liczne egzotyczne krzewy okalające brzeg owej sadzawki. Przechodząc wzdłuż linii brzegowej zauważyłam klatkę, w której uwięzione były trzy kobiety. Niestety nie pamiętam jak do tego doszło, ale w kolejnej scenie postacie te były już wolne. Byłam zdumiona i zaintrygowana. Nawiązując z nimi kontakt zaproponowano mi wejście do jeziora. Nie bałam się głębi wody i związanego z tym niebezpieczeństwa. Weszłam do wody i ku mojemu zdziwieniu zaczęłam rodzić. Nie trwało to jednak długo, szybko znalazłam się na brzegu z nowo narodzonym dzieckiem.
      Gdy stanęłam na brzegu z dzieckiem w rękach spojrzałam w niebo. Na atramentowej tafli sklepienia widziałam znaki i liczby. Kilkakrotnie ktoś mówił mi, że mój syn Vincent urodził się 7 października w roku sokoła, pod drugą gwiazdą. Pamiętam też, że w miejscowości, w której się znajdowałam obowiązywał kult świętego kraba.
      Kolejna scena dotyczy natomiast bezpośredniej interakcji z moim pierworodnym, który nie wyglądał jak noworodek, zaś jak co najmniej 2-letnie dziecko. Potrafił on również mówić, i to jak! Jego głos był delikatnym i jasnym dźwiękiem anielskim. Emanował on boską uzależniającą energią. Byłam pełna miłości do niego, czułam, że nigdy go nie opuszczę i że już zawsze będziemy razem. Jednakże wiedziałam, że ta mała istota jest wielka duchowo, wiedziałam, że przewyższa mnie w każdym niefizycznym aspekcie. Czułam, że został on obdarzony ponad naturalną wiedzą, doświadczeniem i inteligencją. W prezencie podarowałam mu małą, kulistą skałę wulkaniczną. Dziecko przyjęło mój prezent i w tym momencie mój sen dobiegł końca.
       
      Gwoli wyjaśnienia nigdy nie rodziłam oraz nie mam dzieci. Dodatkowo intuicyjnie czuje powiązanie tego snu z mitologią starożytnego Egiptu.
       
      Proszę o pomoc i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Pozdrawiam
    • lady_margarett
      By lady_margarett
      Witam, miałam dzisiaj nad ranem straszny sen o mojej małej córce. Śniło mi się, że otworzyłam piec i zobaczyłam w nim moje martwe dziecko tzn nie spalone ale zaczadzone. Wpadłam w rozmacz i słyszałam tylko głos teściowej że dziecko jest martwe i zostawić ją w tym piecu ale ja wyciągłam ją z tego pieca mimo wszystko i podjęłam próby ratowania. Córka otworzyła oczy i jednak żyła. Po tym się obudziłam.
      Proszę o interpretację i z góry dziękuję.
    • Lianna
      By Lianna
      Jak spełnią się moje oczekiwania, że w ciągu trzech najbliższych miesięcy zajdę w ciążę?
       
      6 Kielichów 9 Monet Głupiec
       
      Sądzę, że jest szansa. 6 Kielichów często mi ciążę pokazuje/dziecko. 9 Monet to radość, zadowolenie z tego faktu, Głupiec to też ciąża i nowy etap.
×
×
  • Create New...