Jump to content

Byłam ogniem


SylwiaS018
 Share

Recommended Posts

Znajdowałam się w mojej rodzinnej miejscowości i gdy przechodziłam przez wieś mijałam spalone domy i palące się, niektórzy ludzie próbowali gasić pożar, ale nic to nie pomagało. Obok mnie znajdowała się osoba, która była wiatrem i chciała zdmuchnąć ogień, ale to tylko pogorszyło sprawę, bo ogień przeniósł się na następne domy. Ja byłam ogniem tym który trawił majątki ludzi i nie wiedziałam co mogę zrobić, żeby samą sobą to zmienić. W jakiś sposób oddawałam swoją energię życia w powietrze i traciłam siły, w ten sposób zmniejszał się pożar. Jednak siły tak szybko mi wracały i pożar był jeszcze większy. Wtedy zrobiłam coś z sobą i upadłam ledwo przytomna na ziemię, widząc jak ogień znikł. Po obudzeniu czułam że zrobiłam coś dobrze.

 

Proszę o pomoc w interpretacji:mruga_na:

Link to comment
Share on other sites

Guest cyganicha

Negatywne odczucia,które masz wobec swojego otoczenia.Wręcz nienawiść jaką inni otrzymują od Ciebie.W pewnym momencie przejrzysz na oczy,postanowisz zmienić swoje postępowanie,naprawić to co dotąd burzyłaś i niszczyłaś w swoim życiu.Krzywdząc innych,krzywdzisz siebie.Skrzywdzonym przez siebie pomożesz.Ale na jak długo się zmienisz,czy nie będzie to tylko chwilowe działanie,zależy to tylko od Ciebie samej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • mamaMi
      By mamaMi
      Byłam w dużym piecu, poruszałam sie w nim bez problemu ale na kolanach, choć nie było to dla mnie uciążliwe. Pod jedną ściana (tą największą i na wprost od wejścia) palił sie ogień. Po lewej stronie leżały zwłoki ludzkie w workach (szaro-czarnych) - bylo wiadomym, ze to ludzie. 4 może 5 osób. Nie wzbudzali oni we mnie żadnych negatywnych uczuć. Ja ich układałam (bardzo starannie i troskliwie) na ogniu i jeszcze go rozpłalałam, albo sam się rozniecał - z ogniem palącym się dużym i ładnym płomieniem nie miałam żadnego kłopotu. Traktowałam tych ludzi jak zwykle, troche duże szczapy drzewa. Kompletnie zero negatywnych uczuć. To co robię nie wybieralo na mnie żadnych negatywnych emocji - jakbym robiła porządki. Bo jeszcze rozglądalam się po tym piecu i dorzucalam jakies inne "rzeczy-śmieci". Po rozejrzeniu sie po wnętrzu pieca czułam zadowolenie, ze jest tu porzadek - i taką jakby dumę, ze to ja tu posprzątałam. Na pewno spaliłam dwoje tych ludzi bez żadnych problemów z ogniem, później ogień trochę przygasl - spojrzałam na jeszcze jeden "worek" i pomyślałam "przygaslo mi trochę jak ja GO spalę?" Ale po sekundzie uśmiechnęłam się sama do siebie i pomyślałam i poczułam (wewnątrz siebie) "na pewno mi się uda, przecież to żaden problem ".
      Zdaje się, ze jeszcze jeden lub dwa "worki" czekały na spalenie, Ale nie wiem czy je spaliłam czy nie.
      Ogólnie moje uczucia w tym śnie były pozytywne, byłam zadowolona (o zgrozo).
       
      Wychodząc z pieca weszłam na polane - szłam przez wodę do kostek, to był cały teren zalany woda, wyglądało jak bagno, niezbyt przyjemne, ale woda była raczej czysta. Choć stały w niej uschniete lub raczej spalone! drzewa. Widok ogólnie był raczej smutny. Polana wyglądała jak po pożarze - była jakaś taka smutna. Na niej leżało mnóstwo koni, wszystkie na lewym boku (widziałam same łby!) i było mi smutno, Ale okazało się , ze te konie śpią ! I w pewnym momencie wszystkie uniosły głowy i mrugnely do mnie okiem. Wtedy ja się śmiałam.
       
      Rany! Proszę o interpretację, bo to jakaś wariacja kompletna jest ((
      Jestem po bardzo złych przezyciach - związanych z egzaminami (niby jeden, ale dwudniowy) jeden z nich zdałam a drugi nie. Mąż jest bardzo rozczarowany i ma do mnie dużo pretensji. A ja czuję się jak ostatnia idiotka.
      Prisze pomóżcie!
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Śniło mi się, że byłam u siebie w mieszkaniu. Będąc u siebie w pokoju zauważyłam jakby światło płomieni na moich ścianach, które dochodziły z zewnątrz. Poszłam do pokoju rodziców, zauważyłam płomienie idące z dołu, z mieszkania niżej, z pokoju pod pokojem rodziców. Ogień był ogromny, już niedługo do pokoju rodziców zaczął wdzierać się dym, coraz ciężej było tam oddychać, kaszlałam, wypuściłam psa z balkonu. Poszłam do kuchni do taty, chyba coś powiedziałam, że na dole się pali. Pamiętam, że patrzyłam jak ludzie na dworzu idą i w ogóle nie widzą pożaru, co było dla mnie bardzo dziwne. Kiedy sytuacja stała się jeszcze gorsza sięgnęłam po telefon i próbowałam dzwonić na straż pożarną a dokładniej na 112, ale nie mogłam się dodzwonić. Coraz bardziej obawiałam się, że ogień wedrze się do naszego mieszkania. Dopiero za którymś razem się udało. Zgłosiłam pożar, ale w amoku podałam adres swojego mieszkania zamiast tego niżej, chociaż wcześniej myślałam, który to numer mieszkania ten na dole. Pożar był naprawdę ogromny, cały pokój by w płomieniach. Strażacy przyjechali i w biegu ruszyli na mieszkanie sąsiada. Po wszystkim sąsiadka podziękowała mi, że zareagowałam i uratowałam ich mieszkanie.
       
      Proszę o interpretacje tego snu.
    • Joanna Wróblewska
      By Joanna Wróblewska
      Cześć!
      Bardzo jestem ciekawa co oznaczał mój dzisiejszy sen więc Wam go opowiem.
      Śniło mi się, że byłam w szkole. Hala zaczęła się palić ale ja nie zwracałam na to uwagi.
      Chodziłam po całej szkole, byłam tam sama. Nagle budynek zaczął się palić też z drugiej strony (sala fizyczna, chemiczna i historyczna) Wyszłam ze szkoły, nagle pojawiła się nauczycielka która uczy mnie fizyki i obie zadzwoniłyśmy po straż pożarną. Co może oznaczać ten sen?
    • Konstruktor
      By Konstruktor
      Witam
      Miałem sen w którym widziałem kobietę która miała czarne długie włosy, które zapaliły się od ognia, wpierw tak trochę potem ogień zajął całą głowę następnie kobieta spłonęła, nie było dymu. Po czym po chwili zacząłem tej kobiecie pokazywać dziwne groby (już się nie paliła), które były zadbane a przez szybę można było zajrzeć do środka. Niestety nie pamiętam co było dokładnie w środku ale przez chwilę czułem przerażenie.
       
      Będę wdzięczny za interpretację chociażby części tego snu
    • KsięzniczkaAmy
      By KsięzniczkaAmy
      Widziałam palący się autobus.
      Słyszałam okropne krzyki ludzi...
      Widziałam twarz młodej kobiety (wiek około 26 lat).
      Matki trójki dzieci.
      Widziałam jak płonie przytulając swojego synka (synek jeden z bliźniaków 2 lata).
      Jak oboje płoną...
      żywcem w aytobusie...
      Widziałam to z perspektywy poszkodowanego. Tez jechałam tym autobusem i wyrzuciło Mnie na trawe lezałam na niej i wszystko widziałam...
×
×
  • Create New...