Jump to content
gusherra

Zwierzęta mocy w snach.

Recommended Posts

gusherra

Zakładam wątek, bo widzę, że od kiedy nie wchodzę na forum a jakiś życzliwy pan usunął wszelkie zgromadzone tu dane - nic się w tym dziale nie dzieje :)

 

Zapraszam Wszystkich do pisania jakie zwierzęta najczęściej śnią, powiem Wam czego od Was chcą.

 

Jeśli nawet śnią się, często, zwierzęta których się boimy - one wzywają nas do czerpania z ich mocy. Chcą nas nauczyć obchodzenia się z nią.

 

Więc co, niedźwiedź, orzeł, mysz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

A może być takie, które w medytacji przyszło, czy tylko sny?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Na drodze wyjątku :) Medytacja też udostępnia wiadomości pochodzące z nieświadomości. Jednak stricte chodzi tu o sny, bo są wiarygodniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Caliel

Mi się czesto koty snia.. ale sie nie boje:)

bardziej moze to ze sie nimi opiekuje, glaszcze... itp

 

W sumie to moze moja taka tesknota za kotem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Mnie w medytacji przyszedł Lis.

Medytacja na tym m.in. polegała, że miało przyjść do mnie zwierzę mocy...

Powiedział mi dlaczego akurat on się pojawił, ale ciekawam co taki Lis znaczy ogólnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest FTS.Blake

Nie wiem czy dobrze ogarniam, ale zwierzęta mocy to raczej "szamanizm" a jak rok siedzę na tym forum to szczerze przyznam... Gusherra nie spodziewałem się po Tobie szamanizmu;)

 

P.S

 

Chyba, że w ezoteryce rozwinął się kolejny nurt, który buchnął coś z szamanizmu i teraz zwierzęta mocy trenuje się jak pokemony ?

 

P.S 2

 

Sny wiarygodniejsze od medytacji ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Blake - dlaczego by nie brać z różnych nurtów? I dlaczego zaraz pokemony?

Ja tam przeciwna jestem sztywnym ramom i szufladkowaniu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Mnie w medytacji przyszedł Lis.

Medytacja na tym m.in. polegała, że miało przyjść do mnie zwierzę mocy...

Powiedział mi dlaczego akurat on się pojawił, ale ciekawam co taki Lis znaczy ogólnie...

 

Polecam Ci książkę "Mowa zwierząt" Duchowe motywy zwierząt Ted Andrews tam są opisane wszelkiego rodzaju zwierzęta mocy bardzo polecam. Ja jestem w trakcie jej czytania. I tam jest lis. Jego myślą przewodnią jest: Żeńska magia kamuflażu, zmiennokształtność i niewidzialność.

 

 

A co do konkretniejszego opisania to postaram się w najbliższym czasie streścić jego opis chyba że to pilne?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

:) dokładnie, szufladki wyrzucamy z szafy i wkraczamy w pustkę i pełnię zarazem.

Co do tych, którzy moje zainteresowania ograniczają do snów - to że się doskonalimy w jednym nurcie jednoznaczne jest z tym, że znamy wszelkie inne i próbujemy się do nich ustosunkowywać. Co do zwierząt mocy - i medytacja i sen jest "oglądaniem" treści podświadomych, więc można stosować do nich te same narzędzia.

Sama tak właśnie czynię i mam wiele na ten temat do powiedzenia, gdyby ktoś chciał słuchać :)))

 

Najlepiej, żebyście opisywali co w tych medytacjach/ snach się działo, jak reagowaliście na dane zwierzę i jak ono reagowało na Was.

 

Każde zwierzę kojarzone jest z pewną czakrą i ciałem duchowym. Stąd wiele można się dowiedzieć o misjach człowieka, jego zadaniach, próbach ale też tym jak to wszystko objawia się w polu energetycznym (i fizycznym). Dużo mówienia. Piszcie o zwierzakach.

 

Kotem i lisem zajmę się w najbliższych dniach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
:

 

Każde zwierzę kojarzone jest z pewną czakrą i ciałem duchowym. Stąd wiele można się dowiedzieć o misjach człowieka, jego zadaniach, próbach ale też tym jak to wszystko objawia się w polu energetycznym (i fizycznym). Dużo mówienia. Piszcie o zwierzakach.

 

To bardzo ciekawe chętnie bym się dowiedziała czegoś na temat łączenia zwierząt z ośrodkami energetycznymi. Może jakąś książkę polecisz lub skrypt ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89
Zakładam wątek, bo widzę, że od kiedy nie wchodzę na forum a jakiś życzliwy pan usunął wszelkie zgromadzone tu dane - nic się w tym dziale nie dzieje :)

 

Zapraszam Wszystkich do pisania jakie zwierzęta najczęściej śnią, powiem Wam czego od Was chcą.

 

Jeśli nawet śnią się, często, zwierzęta których się boimy - one wzywają nas do czerpania z ich mocy. Chcą nas nauczyć obchodzenia się z nią.

 

Więc co, niedźwiedź, orzeł, mysz?

 

mnie najczęściej odwiedzają psy i koty :) i chyba więcej zwierząt u mnie nie było...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Potrzebuję nie tyle dobrze opisanego zwierzęcia, co WASZYCH odczuć, opisów kontaktów, skojarzeń i tak dalej!!

To ma być opis Waszego Zwierzęcia, Waszego kontaktu, Waszej relacji WE ŚNIE a nie tylko opis symbolu.

Do diaska :)

Piszcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darjiik

Cześć.

 

Mi dość często śnią się zwierzęta. Najczęściej koty i gryzonie. W tych snach zwykle ratuję je. Gryzonie znajduję wygłodzone w różnych miejscach i organizuję im klatki, szybko karmię i poję, by je uratować. Myślę, że to raczej zwyczajne sny związane z moją potrzebą opiekowania się zwierzętami, a że od jakiegoś czasu nie mam już gryzoni to może stąd to one przeważają w moich snach o ratowaniu zwierząt?

 

Ale miałam też sny niezwykłe z nietypowymi zwierzętami, a na chwilę obecną nasuwają mi się 2, które dość dobrze pamiętam.

 

Sen o czerwonym niedźwiedziu.

To sen sprzed roku albo nawet dwóch lat. Śniło to mi się zimą. We śnie w nocy zauważyłam, że do domu wchodzi mały czerwony niedźwiedź. Byłam nim kompletnie zachwycona, przeszczęśliwa, postanowiłam go przytulić i czułam z nim niesamowitą bliskość i wszechogarniąjace wzruszające szczęście. Czułam, że on jest baaardzo dobry. Ciężko opisac mi emocje, które owładnęły mną w kontakcie z nim. To było takie połaczenie wdzięczności z miłością, zachwytem, wzruszeniem. Niezwykłe i intenswyne uczucie. Niedźwiedź pojawił się na chwilę a potem musiał odejść. Dlatego przytulałam go, a on mnie by nacieszyć się tą niezwykłą chwilą. Do teraz jak wpominam ten sen, to aż jestem jakaś roztrzęsiona. To były takie niezwykłe uczucia po prostu ten niedźwiedź był taki dobry i choć nie mówił to wydawało się jakby wiedział wszystko, no coś niezwykłego... :)

 

A całkiem niedawno, jakieś 2 miesiące temu miałam sen o małym słoniu, a właściwie słonicy.

Przeprowadzałam ją przez tor przeszkód na wysokościach i byłam pełna uznania i podziwu dla jej bystrości i inteligencji. Również byłam bardzo szczęsliwa z kontaktu z tym zwierzęciem, czułam do niego podziw i nawet wdzięczność, prawie miłość, choć nie znałam jej za bardzo. Byłam ostrozna i uważałam na nią, by jej nie urazić i nie naciskałam na nią podczas przechodzenia przez tor przeszkód, bardzo dbałam o to, żeby wszystko szło zgodnie z jej chęciami i byłam gotowa zaakceptować ewentualną odmowę. Jednak słonica dzielne pokonywała tor przeszków wraz ze mną, a ja wciąż byłam pełna spokojnego podziwu dla jej zdolności i tego jaka była grzeczna i ułożona.

Silne było odczucie jej mądrości, ale takiej spokojnej, pokornej mądrości, czułam respekt wobec tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Caliel

Dla mnie zawsze takim totemem byl czarny kot/ale bardziej pantera/

Nieraz marzylem ze idzie taki kociak przy mnie ;D

We snach najczesciej widsze koty, glownie ich pyszczki (najczesciej snia mi sie mlode/male koty,

zazwyczaj je przytulam albo glaszcze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Dobra - masz cały opis. Nie wiem czy coś da, bo chciałaś sny, a to medytacja była. W dodatku prowadzona i ściśle ukierunkowana na spotkanie właśnie swego zwierza mocy. Nie wiem czy to ma znaczenia, ale ja zwykle przy takich medytacjach jestem krok do trzech z przodu... W sensie - prowadzący mówi np " a teraz spokojnie czekamy na pojawienie się zwierzaka", a ja już dawno z nim gadam...

Lis był jak lis - niewielki i rudy z białymi akcentami... Czułam zaskoczenie, że to właśnie on... Nie, żebym spodziewała się bizona, niedźwiedzia, czy pantery, ale jakoś tak byłam zaskoczona.

Pierwsze moje skojarzenie - lisek-chytrusek. Przebiegły, działający z ukrycia, niekoniecznie czysto...

Tak czasem postrzegam ludzi... Staram się ich kochać, rozumieć, złe postępowanie tłumaczyć tym, że błądzą... Ale czasem miewam gorsze dni i jest mi trudno... Wydaje mi się, że nie są ślepi czy mało wiedzący, albo niemyślący, tylko zwyczajnie złośliwi...

Lis kazał mi się złapać swojej kity, zmniejszyłam się najpierw do wielkości przysłowiowego rzepu, ale poczułam się głupio... Zwiększyłam się więc odrobinę, byłam mniej więcej taka jak lis...

Odbyliśmy wycieczkę przez labirynt lisich nor. Nie wiem czy lisy robią takie długie i kręte nory, ale tam tak było. Strasznie się obijałam o ściany, było mi ciasno i niewygodnie. Lis biegł coraz szybciej, a ja na tej kicie czułam się jak ping-pong;)

W pewnym momencie powiedziałam - dość. Tak się nie da... Nory zniknęły, ziemia się jakby rozstąpiła, poczułam jedność ze wszystkim i niesamowicie dużo przestrzeni... Gwiazdy nad nami, ziemia pod stopami... Cisza, spokój i błogość. Poczułam, jakbym się rozprzestrzeniała i szła w wielu kierunkach naraz. Poczułam, że wiem wszystko, co jest mi w danej chwili potrzebne, że jestem wolna i szczęśliwa.

- Dlaczego nie tak? - zapytałam lisa. - Po co obijać się po ciasnych norach, kiedy można tak?

- Ale oni nie potrafią. - odpowiedział. (chodziło mu, jak sądzę, o tych innych ludzi na początku wspomnianych). - Musisz zrozumieć, nie potrafią. Ale możesz ich nauczyć.

 

Wyniosłam z tego tyle, że ludzie rzeczywiście czasami błądzą, albo wpadają w ciasnotę swoich przekonań. I każde postępowanie jest w danej chwili najlepszym z ich punktu widzenia.

Pracuję nad sobą bardzo, bardzo, ale i tak czasem kogoś nie lubię;) Nie wiem czy kiedykolwiek dojdę do takiego momentu, że będę całkowicie spokojna i akceptująca. Każdy kij ma dwa końce, pewnie wielu nie akceptuje mnie. Może i uważają mnie za dziwną, albo ograniczoną... Ale to już ich sprawa... Moją zaś jest praca nad sobą, nad większą tolerancją i akceptacją swoich i cudzych braków... Tylko dlaczego czasem to takie ciężkie? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

KOT

 

Co jeśli powracającym w snach zwierzakiem jest kot?

 

Kot, którego spełnionym, potężnym bratem jest lew spokrewniony jest z Kartami Tarota Księżyc i odpowiednio lew - Siła/ Moc. Odpowiednik czakramu: splot słoneczny.

 

Kot, zanim stanie się lwem i postawi przed nami zadanie panowania nad naszymi emocjami, korzystania z siły woli, kierowania się mądrością, sprawiedliwością i wyrozumiałością, kładzie na nasze barki inne zadania (które jednak ostatecznie prowadzą do przyjaźni z lwem a po drodze z innymi kotowatymi).

 

Pojawiający się w naszych snach kot - ukazuje dwojakość naszej natury, chęć niezależności, indywidualności, która - jeśli odebrana - zamienia nas w istoty niewierne, dwulicowe, a nawet niebezpieczne w bronieniu swojego terytorium.

Kot uczy nas panowania nad własnym ego, kierowania własnymi emocjami, bo wiadomo, że lęk budzi w nas potwora. Kot jest podobny do równej pochyłej -

potrafi być czuły i delikatny, niezwykle zmysłowy, pociągający, magnetyczny; patronuje osobom pełnym seksapilu, tajemniczego, twórczego (Księżyc) posiadającego wewnętrzną głębię i często rozwiniętą intuicję -

jednak niewiele trzeba, aby z jednego bieguna przechylił się w drugi, który czyni z niego istotę wyuzdaną i podstępną, czerpiącą z drugiej osoby materialne korzyści, ale też żerującą na jej naiwności, osoba taka może kierować się podstępem - dla własnej przyjemności, ale też poczucia niezależności. Której koty potrzebują.

Gdyby kota umiejscawiać w aurze byłaby to czakra splotu słonecznego, emocjonalne ciało duchowe (to moja systematyka, nad którą pracuję)

 

Kot jako patron wzywa nas do wyostrzenia naszej moralności i rozwinięcia emocjonalności, która powinna przestać zagrażać nam i naszemu otoczeniu i osiągnąć środek (a nie wahać się na linii: przymilność w ramach potwierdzenia swojej atrakcyjności/niezależność). Nasza niezależność nie powinna ranić bliskich, a dodawać im siły we własną osobę, uczyć innych poczucia niezależności i wewnętrznej siły (to osiągniemy w lwie).

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beata111

Psy. Czasami do mnie mowia, czasami tyko patrza na mnie cos mi przekazujac. A czasami po prostu sobie zyja swoim snionym zyciem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyr

Hmm...tema ciekawy to i ja napiszę coś od siebie :)

 

Mnie najczęściej śnią się wilki. Generalnie sny są do siebie dość podobne.

 

Idę przez las. Czasem jest to wieczór czasem noc nigdy środek dnia czy poranek. Las jest zawsze wielki i stary, wręcz kipi zielenią i życiem. W pewnym momencie dostrzegam je. Czasem najpierw jako przemykające cienie gdzieś na skraju pola widzenia, kiedy indziej na ścieżce tuz przede mną. Czasem najpierw je słyszę, wyją gdzieś w oddali, a chwile później są już przy mnie.

 

Tu sny dzielą się na dwa rodzaje. W jednym z nich wilki po prostu biegają w okuł mnie w trakcie mojej przechadzki po lesie. Czasem się bawią. Czasem docieramy na jakąś polane na której zalegamy czekając na noc i pełnie. Generalnie sielanka i spokój a z mojej strony dodatkowo uczucie błogości i spełnienia.

 

Czasem natomiast ruszamy na polowanie. W tych snach mam jak by dwie perspektywy widzenia. Z poziomu ludzkich oczu i tuż z nad gruntu z poziomu wilka. Sny o polowaniu są niezwykle sugestywne. Bieg przez mokry las. Zapach ofiary i smak krwi kiedy już ją dopadamy. Często wtedy budzę się z wyraźnym smakiem krwi w ustach, a raz czy dwa przygryzłem sobie wagę więc smak był poparty realnym krwawieniem :) Co najdziwniejsze nigdy nie czuje się po tych snach zmęczony choć bym "biegał" całą noc :) Sny tego typu powtarzają się u mnie 2 do 4 razy w roku, a więc nie za często ale jednak dość cyklicznie. Mam je od kiedy pamiętam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Zanim zajmę się kolejnym zwierzęciem - lisem:

nie wszystkie zwierzęta, które ukazują nam się w snach mają na nas odpowiednio duży wpływ, aby nazywać je naszym zwierzęciem mocy. Jeśli wymieniamy zwierzęta które nam się śnią - np. myszy, szczury, czasem koty i świnie - będą to pojedyncze symbole jakichś energii, na tyle prymitywnych, aby ukazać się pod zwierzęcą postacią (a nie ludzką, ani anielską, boską). Najczęściej pokazują się one, bo nasze uczucia, motywacje, emocje nie przybrały jeszcze dojrzałej formy i ukazują się w niedojrzałej jeszcze postaci. Jeśli to nastąpi lub będzie miało nastąpić, grupę zwierząt zastąpi jedno, silniejsze i mające jakąś wyjątkowo przemawiającą do nas energię.

 

Choć jest to moja osobista uwaga - uważam, że każda czakra posiada przypisane sobie grupy zwierząt. Na poziomie któregoś pola duchowego, wedle szeroko przyjętej nomenklatury (przyroda nieożywiona/rośliny/zwierzęta/ludzie) energie pojawiają się w postaci zwierząt na poziomie pola mentalnego.

W tej sposób myśląc "zwierzęta mocy" pojawiałyby się na poziomie mentalnego pola duchowego, a ożywione, przebudzone i ujarzmione mogłyby zmienić się w ludzką postać (na poziomie ciała intuicyjnego).

 

Dla zilustrowania przykładu napiszę Wam mój ostatni sen o zwierzętach:

Starsza kobieta, która ma rękę do kotów - łaszą się do niej, słuchają jej i porozumiewają się z nią telepatycznie. Obserwuję ją i uznaję, że sama też dobrze rozumiem się z kotami. Na dowód tego bawię się z jednym, nie boję się go, towarzyszy mi. Po chwili cały mój ogród wypełniają piękne, zdrowe i przyjazne koty, które są pod moją opieką, ale też są moimi towarzyszami. Chodzimy między drzewami, jestem dumna, że mam przy sobie takie piękne i silne (taka cecha przychodzi mi we śnie do głowy) koty. Po chwili obok mnie znajduje się kobieta, która ma włosy jak lew, dosłownie grzywę. Jest silna i wyniosła. Obserwuję ją. Razem chodzimy po ogrodzie. Wtedy ktoś mówi, że w naszym ogrodzie jest za dużo drzew i trzeba niektóre ściąć, na to hasło jeden z kotów przybiera postać mężczyzny, który chwyta za siekierę i dosłownie od strzału ścina dwa drzewa. Jestem z niego dumna i cieszę się, że mam takiego pomocnika.

 

Zaszła tu transformacja, inaczej: sen przeszedł z poziomu pola mentalnego na poziom intuicyjny (serca), to czego nie mogłabym wykonać przy pomocy atrybutów mojego zwierzęcia - kota lub lwa, bo one odpowiadają raczej za uczucia i emocje, udaje mi się wykonać za pomocą napędzanej ich siłą ludzkiej postaci (która już świadomie podejmuje decyzje, kieruje się nie tylko emocją czy instynktem, ale też intelektem czy empatią).

Kot mógłby we śnie zagryźć jakieś zwierzę, ale ściąć drzewo musiał już człowiek. I moje silne zwierzę na poziomie pola intuicyjnego przybiera postać mężczyzny.

 

To tyle.

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nymphea

Mi się śnił byk, zawsze potężniejszy ode mnie, wzbudzajacy szacunek. Raz we śnie byłam sową. Najczęściej jednak pojawiają się złe wilki/psy, co ma odniesienie do rzeczywistości - kilka razy zostałam napadnięta przez obce psy, bo te zwierzeta nigdy nie dażyły mnie sympatią i stąd mam w nocy takie lęki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Caliel

dziś miałem dość dziwny sen....

Śniło mi się ze mam zabić smoka...

jednak chociaż miałem walczyć to czułem że wolę uniknąć walki,

może symbolika gry, ponieważ był w niej to jedyny smok, który nie był agresywny i niszczycielski (o ile sie go nie zaatakowało).

No i wracając do tematu, zrezygnowałem z walki, ale...

smok przyszedł do mnie, zupełnie jakbym go oswoił.

Obudziłem się z tego snu bardzo trzeżwy, ale nie chciało mi się wstawać i śniłem dalej,

okazało się ze w nastepnym śnie dostałem od niego buty (?!?!?) i coś jeszcze, jakąś broń.

Ale nie pamietam czy to był kostur czy miecz... :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Mnie w medytacji przyszedł Lis.

Medytacja na tym m.in. polegała, że miało przyjść do mnie zwierzę mocy...

Powiedział mi dlaczego akurat on się pojawił, ale ciekawam co taki Lis znaczy ogólnie...

 

Tak jak obiecałam opiszę lisa :)

 

Lis

 

Myśl Przewodnia: żeńska magia kamuflażu, zmiennokształtność i niewidzialność.

Cykl mocy: noc, świat i zmierzch.

 

 

Lis mówi o potrzebie rozbudzenia lub rozwoju kamuflażu, niewidzialności i zmiennokształtności. Jest zwierzęciem niezwykle pomysłowym, a jego zdolności należą do najbardziej wyjątkowych. Może ich nauczyć każdego w czyim życiu się pojawi. Od dawna lis wiąże się z magią i przebiegłością. Ponieważ jest stworzeniem nocnym, często przypisuje mi się moc nadprzyrodzoną. Zobaczyć go można najczęściej o świcie i zmierzchu w "międzyczasie", kiedy to krzyżują się ze sobą świat magiczny jak i ten w którym żyjemy. Lis należy do zwierząt "międzyczasu" i "między przestrzeni" może stać się przewodnikiem jaki wprowadzi Cię do Królestwa Wróżek.

Jest symbolem magii rodzącej się z żeńskich energii i tego że jeżeli mężczyzna jej nie rozpozna w sobie lub innych i nie nauczy się z niej korzystać aby przekształcić własne życie. W ostatecznym rozrachunku doprowadzi go ona do zniszczenia.

Ogólnie rzecz biorąc, lis jest powiązany z energią seksualną kundalini oraz z wyzwoleniem twórczej siły życiowej. Pojawienie się jego z życiu danego człowieka może świadczyć o budzeniu się właśnie kundalini. Taka osoba dysponuje wielką zdolnością ekspresji seksualnej, Którą realizować może na wiele rożnych sposobów- często przy niewielkich zahamowaniach. Ten aspekt może również zostać nieujawniony do właściwej chwili.

Wszystkie osoby z totemem lisa powinny ćwiczyć i wykorzystywać zdolności kamuflażu. Lis może nauczyć Cię wtapiania się w otoczenie, niezauważalnego pojawiania się i znikania oraz lawirowania bez odkrywania prawdziwych intencji. Wiele z powyższych umiejętności można posiadać, ucząc się panowania nad własną aurą (polem energetycznym otaczającym ciało). Możesz tak dostrajać częstotliwość i intensywność aury, żeby lepiej zsynchronizować się z innymi. Możesz skupić się na zmianie jej wyglądu co pomoże Ci lepiej wtopić się w otoczenie.

Włosy powinny stać się bardzo ważne dla osób z tym totemem, ponieważ tak jak u lisa zmienia się sierść, tak też zmienia się sposób wyrażania naszej energii twórczej. Więc jeśli potrzebna jest zmiana na pewnych poziomach, możemy uaktywnić energię lisa, dzięki której rozpocznie się proces przekształceń. Kiedy lis biegnie ogon jego jest zawsze wyprostowany( pozycja horyzontalna) i służy mu za ster. Pozycja horyzontalna jest związana z energia żeńską, Stąd też lisia kita jest symbolem bezpośredniego kierowanie energią żeńską i siłami twórczymi. Jest to szczególnie korzystne dla liska gdy ostro skręca. Przy koncentracji na energiach twórczych wszystkie ostre zakręty w życiu człowieka będą z łatwością pokonywane.

Osoby z tym totemem mają zdolności osłaniania się przed wszystkim, co wydaje się chłodne, szczególnie w związkach. Same potrafią zapewnić sobie ciepło i przytulność.

Ulubionym kokiem lisa jest trucht, podobno potrafi on biec truchtem bez końca, nie odczuwając zmęczenia. Osoby z ty totemem powinny się nauczyć tego kroku, co pozwoli im utrzymać zdrowie i osiągnąć powodzenie.

Lis chodzi i biega na palcach, podobnie jak kot. Należy do rodziny psowatych, a jednak jest ucieleśnieniem cech kotowatych.Koty to energia żeńska wzbogacona o większa ekspresje i ruch. Ta cecha wskazuje na potrzebę manifestowania się energii twórczych.

Osoby z ty totemem nie tylko dobrze słyszą wszelkie szepty i to o czym się nie mówi. Wiąże się to z jasnosłyszeniem , czyli zdolnością słyszenia duchów. Pojawienie się lisa w Twoim życiu świadczy iż rozwijasz w sobie zdolności widzenia istot duchowych z "między przestrzeni". Ludzie z tym totemem silnie reagują na bodźce zapachowe wyczują nawet subtelne różnice. Takie osoby powinny się zainteresować aromaterapią.

Lis ceni sobie przywiązanie do jednej konkretnej nory do jakiej lubi wracać i pewne szczegóły w niej zmieniać. Może to świadczyć o przywiązaniu osób z tych totemem do własnego mieszkania i chęci niewielkich zmian w nim od czasu do czasu.

Lis często unika potencjalnego zagrożenia zwyczajnie schodząc mu z drogi.

Fakt że na świecie istnieje 21 odmian lisa ma znaczenie metafizyczne. Karta tarota, oznaczona numerem 21 to Świat. Odzwierciedla ona otwarcie się nowego świata i rozpoczęcie procesu tworzenia. Ukazuje świat który się rozwija i przekształca w taki sposób, który okaże się korzystny. Warto, aby osoby z tym totemem medytowały nad tą kartą, dzięki czemu będą mogły zrozumieć, jak energia tego totemu będzie wspierać proces twórczy. Może wskazać, co się rozwija i przekształca( lub tego wymaga) w Twoim życiu.

 

Źródło to: Mowa Zwierząt , Duchowe moce zwierząt Ted Andrews

 

Mam nadzieje że coś z opisu się przyda i wyjaśni Ci pojawienie się go w Twej medytacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Daffne

Ja podczas medytacji widziałam...Ośmiornicę ....i Pająka szarego... ale medytacja dotyczyła pewnej osoby.

We śnie znów spotykałam...Pająki, Szczury, Psy, Koty

Dakness dzięki za podanie pozycji! Z pewnością poczytam :))

 

Ps. Macie coś o Ośmiornicy...? :mysli:

Edited by Daffne
literówka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amalu_pl

Co prawda od 3 miesięcy nikt tutaj nie pisał, ale... Od czasów dzieciństwa bardzo często śni mi się krowa. Wpatruje się we mnie. Patrzy głęboko w oczy. Z każdą sekundą jest coraz bliżej. Budzę się z poczuciem lęku i przerażenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Negai

A czy ktoś mógłby napisać coś o psie?

Mi już od dzieciństwa często śnią się psy, w 99% w pozytywnym sensie.

Wgl. mam pozytywne podejście do piesków, i uważam je za najwspanialsze zwierzęta na świecie :)

W snach najczęściej przyjmują role moich przyjaciół, opiekunów. Często mi się śni

że jestem panią detektyw i właśnie mam psa, który w razie ataku wrogów potrafi mnie obronić.

Często jak mam jakiś koszmar to przychodzi pies i mnie pociesza, tzn. sprawia że nie boje się aż tak :)

Są różne rasy, czasem szczeniaki którymi ja muszę się zaopiekować.

 

Opisze ktoś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
A czy ktoś mógłby napisać coś o psie?

Mi już od dzieciństwa często śnią się psy, w 99% w pozytywnym sensie.

Wgl. mam pozytywne podejście do piesków, i uważam je za najwspanialsze zwierzęta na świecie :)

W snach najczęściej przyjmują role moich przyjaciół, opiekunów. Często mi się śni

że jestem panią detektyw i właśnie mam psa, który w razie ataku wrogów potrafi mnie obronić.

Często jak mam jakiś koszmar to przychodzi pies i mnie pociesza, tzn. sprawia że nie boje się aż tak :)

Są różne rasy, czasem szczeniaki którymi ja muszę się zaopiekować.

 

Opisze ktoś?

 

 

 

 

Pies

 

Myśl przewodnia: wierność i ochrona

Cykl mocy: cały rok

 

Pies to potężny totem symbolizujący wierność i towarzystwo. Odegrały one dużą rolę w społeczeństwie, Indianie wykorzystywali je do ochrony i ostrzegania. W Indiach pies jest symbolem wszystkich kast, wskazując że małe staje się wielkie. We wczesnym chrześcijaństwie pies był symbolem stróżowania a nawet alegorią kapłana. W Grecji był stróżem miejsc umarłych jak i ich towarzyszem. Był nawet symbolem macierzyństwa ponieważ te zwierzęta są bardzo opiekuńcze. Jego zdolność do miłości, nawet kiedy jest nadużywana, robi wrażenie, a jego duch i chęć kochania człowieka są wspaniałe i godne podziwu.

 

 

Źródło to: Mowa Zwierząt , Duchowe moce zwierząt Ted Andrews

 

Moja skromna sugestia poznaj bliżej rasę psa jak występuje w Twoich snach i jej cechy może to coś więcej Ci powie o sobie i nie tylko. A co do psa postrzegam go jako swoistego przewodnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Ja podczas medytacji widziałam...Ośmiornicę ....i Pająka szarego... ale medytacja dotyczyła pewnej osoby.

We śnie znów spotykałam...Pająki, Szczury, Psy, Koty

Dakness dzięki za podanie pozycji! Z pewnością poczytam :))

 

Ps. Macie coś o Ośmiornicy...? :mysli:

 

 

 

Niestety nie mam nic o ośmiornicy....ale wiesz poczytaj o jej cechach i jaka jest a w pewnym sensie będziesz mogła odnieść to do osoby jakiej to dotyczy.

A co do innych zwierząt jeszcze jakieś Cię interesuje ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Daffne
Niestety nie mam nic o ośmiornicy....ale wiesz poczytaj o jej cechach i jaka jest a w pewnym sensie będziesz mogła odnieść to do osoby jakiej to dotyczy.

A co do innych zwierząt jeszcze jakieś Cię interesuje ?

 

Dziękuje za odpisanie. Z ośmiornicą już dałam sobie radę i wiem już o co chodziło :]

Edited by Daffne

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Amalu_pl : Hmmm, może lęk przed materią? Bogactwem? Potrzebą stabilizacji? Krowa to symbol prosperity, dobrodziejstwa. Myślę, że powinnaś "ustalić" własne relacje z tym zwierzęciem. Jak ono Ci się kojarzy? Z jakimś wydarzeniem? Wspomnieniem? Czy spotykałaś krowy będąc dzieckiem?

Jeślibyśmy rozpatrywali ją jako zwierzę mocy - a skoro ma Cię na oku i często Ci się śni jest to możliwe - trzeba się dowiedzieć, czego od Ciebie chce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
Co prawda od 3 miesięcy nikt tutaj nie pisał, ale... Od czasów dzieciństwa bardzo często śni mi się krowa. Wpatruje się we mnie. Patrzy głęboko w oczy. Z każdą sekundą jest coraz bliżej. Budzę się z poczuciem lęku i przerażenia.

 

Krowa jest archetypem macierzyństwa. Może wyrażać pragnienie braku poczucia bezpieczeństwa i uczuć. Zwłaszcza serdeczności i ciepła.

Bywa, że świadczy o Twoim podejściu do życia. Być może bywasz zbyt pokorna i bez słów godzisz się na to, co niesie los.

Wpatrywanie się w Twoje oczy, zdecydowanie przemawia za drugą opcją- lękiem przed życiem i bierną postawą.

 

Natomiast pająki pojawiające się w naszych snach, często wskazują na konflikt rodzinny, pomiędzy matką a córką. Freud twierdzi,że symbolizuje orgazm.

Natomiast w wierzeniach ludowych, pająk we śnie to zapowiedz szczęścia. Pod warunkiem,że nie zaplątujesz się w sieć pajęczą;ta z kolei ostrzega przed kłopotami.

Edited by Elie-1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
hmm a nietoperz?;]

 

Zwiastun końca jakiegoś cyklu, zła przepowiednia, może tez zapowiadać śmierć rodziców lub bliskich przyjaciół….

Dla zakochanych - kłótnie i waśnie, a nawet rozstanie…

Biały – nieoczekiwana spontaniczna radość…

Czarny – smutek, żal i tęsknota…

Latający w nocy – niebezpieczeństwo…

Wiszący – kłopoty z czasem mogą stawać się coraz poważniejsze…

Dla zakochanych – będziesz miał groźnego rywala lub rywalkę…

 

W/g innych źródeł ( opisów Z.Freuda, C.G.Junga, Artemidora )W realu wzbudza niepokój i lęk a tym bardziej w marzeniach sennych.Wtedy też czujemy powiew grozy..

 

Nietoperz ze snu sygnalizuje,że nasza równowaga wewnętrzna została w znacznym stopniu zachwiana, czego wyrazem są chroniczne stany lękowe powodujące ogólny spadek formy.

W takiej sytuacji należałoby bezzwłocznie odnaleźć źródła lęku, a wówczas będzie łatwiej go zwalczyć.

 

W/g tradycyjnej szkoły psychoanalizy, nietoperz symbolizuje niekontrolowane siły ciemności oraz śmierć.

Po prostu, są odbiciem naszych podświadomych mrocznych lęków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
CessPablos

dzieki za analize ;] ja tego akurat tak nie odbieram;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
ja tego akurat tak nie odbieram;]

 

Wobec tego jak ? możesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami ?

 

Znam jeszcze inną charakterystykę w/g Sennika Egipsko - Chaldejskiego; śnić o latającym nietoperzu znaczy, że się ma nieprzyjaciela.

Nie obawiaj się, jeśli śni ci się, że nietoperz lata w świetle dziennym, bo tylko lot jego w nocy oznacza niebezpieczeństwo.

Gdy ktoś zakochany śni o nietoperzu, znaczy to, że będzie miał groźnego rywala.

Edited by Elie-1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulinqa123

Mnie ostatnio śnił sie koń chyba najpierw biały a potem brązowy, biały pegaz ze skrzydłami i rogiem, oraz papuga ara co to moze oznaczać ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...