Jump to content

goodchoice
 Share

Recommended Posts

Co może oznaczać sen, w którym sama interpretuje swoje sny?

A dokładniej to we śnie szukałam poprzez internet znaczeń własnego snu. Jedyną interpretacją jaką pamiętam jest ' powstrzymanie się od rozrzutności ' w kontekście kupowania tego co jest łatwo dostępne.

Jakieś pomysły co może oznaczać taki sen?

Link to comment
Share on other sites

Guest SooYoung

Informację która jest ważna - jeśli faktycznie jesteś rozrzutna to weź pod uwagę to co przeczytałaś we śnie i wprowadź to w życie.

Natomiast fakt że we śnie szukałaś znaczenia snu mówi o dobrym, owocnym rozwijaniu się i coraz lepszym rozumieniu samej siebie :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • maryginger
      By maryginger
      Nie pamiętam, jak dokładnie mój sen się zaczął, lecz pamiętam, iż byłam w domu - w salonie. Dowiedziałam się o zdradzie bliskich (rodziców, sióstr) - tak naprawdę oni chcieli tylko mojej śmierci. Śmiali się szyderczo ze mnie. Chcieli mnie zabić, lecz ja do tego nie chciałam dopuścić i sama w zasadzie przecięłam się - dość szybko umarłam. Stałam się duchem, zdając sobie z tego sprawę. Początkowo widziałam dziwnie - ich twarze były trochę, jakby prześwietlone w negatywie. Mimo, iż byłam duchem - bałam się ich, uciekałam do innych pokojów. Ciągle, w podróżach do innych pokojów, widziałam dębowe drzwi - aczkolwiek faktycznie takich nie ma w moim domu, a pokoje które później widziałam też nie były z niego (nie znałam ich w rzeczywistości, a rzekomo odzwierciedlały mój dom). Końcową częścią tego snu, jaką pamiętam, było to, że jako duch starałam się lecieć na zewnątrz, lecz miałam problemy z lataniem.
      W drugiej części snu, pamiętam, iż znalazłam się na ulicy. Był tam mężczyzna, który podawał się za Chrystusa - i ja, wraz z grupką innych osób, uwierzyłam, iż nim jest. Nawet sobie żartował. Aczkolwiek, później okazało się, że to był happening grupy religijnej. W międzyczasie, akcja z tej ulicy przeniosła się na moje podwórze (ale w śnie nic się nie zmieniło) i stał się wieczór, a ja siedziałam nieopodal osób ze szkoły. Zwróciły się one w moją stronę i zaczęły śmiać się z mojego koca, którym byłam okryta, że był brudny. Zdenerwowałam się i wzięłam jednego z chłopaków (mam wrażenie, że go znam, lecz ręki sobie uciąć nie dam), zaciągnęłam ze sobą do domu i popchnęłam na ścianę w kuchni. Zrobiłam mu awanturę, a później jak on miał pretensje, wykrzyczałam mu, że to wina tego, że mam problemy natury psychicznej. Załamałam się tym wyśmianiem i zdecydowałam, że wezmę coś do cięcia się i popełnię samobójstwo w jakimś ustronnym miejscu (chciałam chyba na cmentarzu). Kiedy szykowałam się w pokoju do tego odejścia (szukałam tego narzędzia do zabicia się), przyszła do mnie siostra i starała się, jakby mnie odwieść, lecz nie mówiła tego wprost. Powiedziała też, iż mama rozmawiała z tym chłopakiem i on mnie rzekomo przeprosił, a ona mu oddała złotą bransoletkę, gdyż myślała że to jego (która w rzeczywistości wygląda, jak większa wersja pierścienia z LOTR i bardzo ją lubię) - a ja na to, że to była moja bransoletka. W każdym razie wyszłam z domu, aby dojść na cmentarz i już wyraźnie się ściemniało - myślę, że można powiedzieć, że to był zmierzch. Założyłam też strój Spider-Mana (?) i później ten strój sam walczył ze swoim antagonizmem. Nie wiem, czy ten element był ważny, lecz chwilę później znów tam szłam, lecz chyba nie sama i zatrzymał mnie pewien mężczyzna, który był moim przeciwnikiem, lecz nie bardzo pamiętam, czego ode mnie chciał (być może to było ludzkie uosobienie tego Venoma). W każdym razie, zabrał mnie i jeszcze kogoś (chyba dwie osoby) na jakąś kolację, gdzie był kompot i makaron, lecz ja uciekłam stamtąd - tyle, że nie pamiętam, czy dlatego, że przed nim, czy dlatego, że chciałam dopełnić swoje postanowienie.
      Wypisałam wszystko co pamiętam, gdyż kiedyś czytałam, że każdy element w śnie ma znaczenie. Wydaje mi się, wręcz czuję to, że ten sen ma bardzo duże znaczenie dla mnie i to czego dowiedziałam się z poszczególnych pojęć w sennikach - mi nie wystarcza. Bardzo bym była wdzięczna za interpretację!
    • runoutofbreath
      By runoutofbreath
      Śniło mi się, że wybrałam się do klubu ze znajomymi, ale musiałam wracać do domu, bo zapomniałam.. butów (haha wiem, że dziwne, ahh te sny..) i strasznie się spieszyłam, aby wrócić do klubu na 23, jednak finalnie chyba nie zdążyłąm...nie było to zależne odemnie, ale strasznie się niecierpliwiłąm. Zależało mi na tym, bo miała tam byc pewna osoba. Ógólnie dziwna była ta podróż do domu bo chodziłam po ścianach jakiś budynków i latałam w powietrzu..haha, a wcześniej przed tym snem śnił mi się hmm nie szpital, ale jakby jakaś klinika, której byłąm pacjentką i pamiętam też, że sniły mi się zjeżdżalnie, po których zjeżdzałam.
    • zubr1
      By zubr1
      Witam, mam prośbę o interpretację mojego snu. 10 dni temu zmarł mój wujek. W chwili śmierci był nieprzytomny. Zmarł na skutek zatrzymania krążenia w szpitalu. Reanimacja trwała ok. 1,5 h, jednak nie przyniosła skutku. Mój sen (miałem go jakiś tydzień temu) wyglądał mniej więcej tak: "Znalazłem się w jego mieszkaniu. Była ze mną ciocia (jego żona). Wujek leżał na łóżku nieprzytomny, był podłączony do aparatury szpitalnej. Nagle nastąpiło zatrzymanie krążenia (prosta linia życia, dżwięk piiiiii). Ciocia nagle wyszła z pokoju. Ja przyglądałem się przez chwilę wujkowi. Potem próbowałem go sam reanimować, uciskałem jego klatkę piersiową. Dodam, że było to bardzo realne jak na sen. Nie udało mi się go uratować. Obudziłem się."
    • czarnasennik1
      By czarnasennik1
      Witam
      dziś miałam sen o duchu i to nie był straszny sen ja z tym duchem rozmawiałam jak z człowiekiem, w czymś miałam mu pomóc ale nie pamietam w czym, w jednym momencie duch zmienił sie w kogoś innego i ja w snie uznałam ze to jego brat, ale dodatkowa rzecza było to ze jak w snie zaprowadziłam jakaś kobiete wcale nie specjalnie bo nie chciałam zeby tam ktoś szedł ale ta kobieta jak dotknęła popielniczkę gdzie mój senny duch rozmawiajac ze mna palił papierosa i spadł jej na ręke jeszcze odpalony papieros to ja juz sie obudziłam bo moj synek sie przebudził zamknęłam znowu oczy i poczułam czyiś oddech na swojej twarzy i wiem ze to juz nie był sen..
    • hurr1cane
      By hurr1cane
      Witam, śniłem że walczyłem z jakimś nieumarłym na miecze ale nie mogłem go zabić. Miecz cały czas zadawał ranę, starałem się go przepołowić lecz nie dokończyłem tego. Pamiętam że podałem jakiejś kobiecie do której czułem coś jego zakrwawiony miecz, chociaż sam nie czułem żadnej rany. Pamiętam jeszcze że nosiłem złotą szatę, miejsce nie jest łatwo określić, było to coś w stylu wielkiego garażu. Następna akcja z tym snem związana, to jestem w kuchni gdzie tworzę jakiś malutki miecz, lecz brakło mi na pochwę złota, więc zabrałem trochę z innego sztyletu. Następnie widziałem jakby mojego przodka (tak czułem), który był bogiem, i powiedział że rozsądnie zrobiłem i mnie nie zabije.
×
×
  • Create New...